Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
kocia ciąża
Autor Wiadomość
adka 

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 21:55   kocia ciąża

dobry wieczór!

znalazłam przy działkach kotkę zadbaną i oswojoną, wzięłam ją do domu.
następnego dnia przeprowadziłam wywiad wśród działkowców, z którego wynika, że kotka przebywa tam niedługi czas, prawdopodobnie została podrzucona na działki przez ciążę
(z tego względu przestałam szukać właściciela i postanowiłam przygarnąć kotkę do siebie)
ma cycki wyciągnięte, jednak kociaków nie udało się znaleźć (ok 2 tyg temu je szukali)

weterynarz dokonał oględzin kota i stwierdził, że jest prawdopodobnie w kolejnej ciąży.
zasugerował sterylizację aborcyjną.
mam skrupuły.

co Wy byście zrobili?

jaka jest szansa na znalezienie domu dla kociaków przy Waszym wsparciu?
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15437
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 22:24   

Tak naprawdę temat jest ciężki i każdy z nas był w takim punkcie życia, że miał skrupuły... Jednak kociąt jest tak wiele, tak wiele z nich umiera, gdy już przychodzą na świat, że w tej chwili ja osobiście nie waham się przed sterylizacją aborcyjną. Mam w domu 12 kotów. Ale wiem, że nawet nie dziesiątki, ale setki z nich czekają na przyjęcie do fundacji. Codziennie mamy masę zgłoszeń o kotach potrzebujących pomocy :( Sprowadzanie na świat kolejnych, jest więc - w mojej opinii - nieodpowiedzialnością :(

Musisz też pamiętać, że kocięta powinny być z kotką minimum 3 miesiące. Kotka może ich urodzić kilka. Znam taką, która urodziła 11.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 10392
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 22:33   

Zgadzam się z Morri. Sterylizacja aborcyjna to mniejsze zło.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 40
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 7860
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 22:37   

Adka, super, że zgarnęłaś kotkę z ulicy - to jest ogromny dar, na który naprawdę niewielu stać - z reguły ludzie informują, że jest kot do zaopiekowania - i są dumni, że tyle zrobili... (no wiadomo, lepsze to niż przejście obojętne, ale...)

Sterylizacja aborcyjna zawsze będzie tematem trudnym; ale bardzo ważnym. Już samo to, że miałaś odwagę podjąć ten temat świadczy o tym, że masz świadomość, jak może wyglądać życie nowo narodzonych kociąt... Nawet jeśli tym "Twoim" znalazłabyś dom, to taką szansę tracą te, które już są na tym świecie, które może nie dożyją swojej chałupki, a mogłyby... Niestety, to jest kolejna kwestia, w której trzeba włączyć rozsądek, przykręcić emocje, na zasadzie - niestety - "wyboru mniejszego zła"...
 
 
adka 

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 23:13   

strasznie mi z tym. naprawdę, ale rozumiem potrzebę ograniczenia ilości kotów. widziałam co niektóre na Waszym forum ;)
sądny dzień jutro.

zgarnęłam ją, faktycznie miałam taką potrzebę serca, żeby pomóc - i kotu, i sobie, bardziej chyba nawet sobie, bo od dawna kot chodził mi po głowie, i stwierdzam, że brakowało mi go w domu. uwielbiam jej obecność :)
ale ale.. wszędzie widzę jaja tasiemców i glist. po odrobaczeniu wyszły jedne i drugie. jak czytam o żywicielach przypadkowych tasiemców to niedobrze mi się robi.
mam dzieci i przypominam im o myciu rąk, ale wszystkiego nie upilnuję. kotka się już dobre rozpanoszyła po parapetach, półkach, w nocy robi sobie sprinty z finałem na łóżku, z którego ją zganiamy z ciągu dnia póki co. ja się cieszę z takiej jej swawoli, podoba mi się to, ale jeszcze te pasożyty mi siedzą w głowie. muszę założyć, że przynajmniej ktoś się zarobaczył. dlatego ciekawa jestem, co poradzicie w kwestii odrobaczenia.. siedzicie w tym długo, może wiecie więcej od lekarza, do którego dopiero wybieram się zresztą. no i jeszcze, sprzątanie chaty? wyrzucanie wszystkiego, co niekonieczne? jak byście to zrobili na moim miejscu?
 
 
adka 

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 23:19   

jakieś mycie kota? wiem, że po wyjściu robaków po odrobaczeniu 2 tyg. później trzeba powtórzyć kurację, czy do tego czasu cały czas w kale mogą wychodzić jakieś jaja? może macie jakieś wartościowe źródła internetowe które bardziej szczegółowo podchodzą do tematu? internet jest tak zaśmiecony powierzchownymi informacjami, że ciężko się przez nie przebić..
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15437
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 23:23   

Adka, jeśli boisz się robali, przede wszystkim postaw na to, by kotka nie wychodziła na dwór. Kiedy odrobaczysz ją skutecznie - np. Milbemax dostosowany do wagi + po dwóch tygodniach Aniprazol przez 3 dni - za każdym razem po odrobaczeniu odkażenie kuwety i wypranie kocich posłanek - możesz założyć, że ryzyko jest minimalne.
Trzeba dbać o regularne odrobaczenie kota (niewychodzącego minimum 2 razy w roku) + chowanie butów. Niezłym rozwiązaniem jest niechodzenie w butach w domu.

Żeby mieć pewność, że kotka jest już wolna od pasożytów warto wykonać badanie kału. Zbierasz próbki przez minimum 3 dni i zawozisz do badania - poproś o rozszerzone.

Niezależnie siebie też warto odrobaczać, czy się ma zwierzęta, czy nie. Większość pasożytów spożywamy z... warzywami, czyli tym, co rosło w ziemi ;) Nawet opłukanie pod bieżącą wodą, czy wyszorowanie, nie zawsze okaże się skuteczne. Podobnie zarażamy się grzebiąc w ogródku, czy hasając po plaży ;)

Sensowny lekarz internista przepisze Ci odrobaczacz, który możesz stosować także u dzieci :)
 
 
adka 

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2016 23:56   

tak, kotka otwarła mi na powrót kiedyś dawno zagrzebany temat robaków.
tak czy inaczej warto do niego wrócić.

a co polecacie z karm? przygotowujecie mięska własnej roboty? świnia nie, ryba średnio, podroby też.. rozumiem jakiś drób najbardziej wskazany?
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15437
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2016 00:48   

Odnośnie żywienia kociastych tutaj mamy opracowanie, do którego nie można już chyba nic dodać :)

Co do mycia, czy ewentualnej kąpieli - jeśli kota nie jest umazana w czymś, czego zjedzenie mogłoby zagrażać jej zdrowiu, pozwoliłabym jej umyć się samej :) Kotów naprawdę nie trzeba kąpać :) Doskonale dbają o higienę same :)
 
 
adka 

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2016 01:12   

OO dzięki !!
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Lip, 2017 14:09   

Mocno opóźnione, ale w temacie. Od psa czy kota bezpośrednio człowiek nie zarazi się żadnym pasożytem... Ludzkie to ludzkie psie/kocie to psie/kocie. Kazuistycznie mogłoby się zdarzyć, że żywiciel pośredni cudem przeniesie zakażenie na człowieka(czyli np z kota, który ma tasiemca, pchła przeniesie go na człowieka), ale nie spotkałam się z tym w swojej praktyce, a literatura medyczna też jest tego zdania- zarażony zwierzak nie oznacza konieczności odrobaczania człowieka.
Sama pół roku walczyłam z tasiemcem Lili(nie ma to jak obudzić się i znaleźć człony tasiemca na poduszce... :rzygi: )
Inna sprawa, że owsiki czy świerzb zdarzają się dość często- nie tylko u dzieci...;)
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15437
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 20 Sie, 2017 02:17   

Nie mylmy tylko świerzbowca kociego z ludzkim świerzbem ;)
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 697
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pon 21 Sie, 2017 10:15   

Chyba gorzej z lambliami i glistami niż z tasiemcem, gdy widzisz chociażby te człony.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]