Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ołówek
Autor Wiadomość
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 07 Wrz, 2017 20:31   

Łówcio postanowił zadbać o higienę Dżuniorka przed przeprowadzką :love:
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 09 Wrz, 2017 12:45   

Czy te oczy mogą kłamać? :aniolek:

 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 06:53   

Ołówek wymyślił nową zabawę, wrzuca piłeczkę do miski z wodą, wyjmuje i taką mokrą toczy po całym mieszkaniu, po przechwyceniu piłki i osuszeniu, robi to samo - chwyta w pyszczek, biegnie do miseczki, i taką mokrą kula dalej - "Nie będziesz mi człowieku piłki osuszał" :D
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 16:48   

Łówcio doskonale zniósł pojawienie się kolejnych maleńkich tymczasków. Co prawda, od czasu do czasu, musi strzelić wychowawczego jednemu z maluchów, bo ewidentnie szuka draki, ale Ołówek dzielnie sobie radzi z natarczywymi skrzatami ;- ) Niestety trochę nam kawaler zachrypł, suplementujemy odporność, ale chyba nie obejdzie się bez wizyty u weterynarza, bo nie ma poprawy. Poza tym jest oczywiście absolutnie przeeeecudowny i trudno nam zrozumieć dlaczego do jego adopcji nie ustawiają się kolejki :aniolek:

Wiemy, że kocięta są cudne, ale czy Ołówek nie jest absolutnie piękny? :love:


I nawet potrafi zrobić selfie :P
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 17 Wrz, 2017 15:03   

Dziś będzie trochę refleksyjnie, bo to już ponad dwa miesiące razem. Często myślę o tym, jak żył Ołówek na wolności, obserwuje go kiedy beztrosko gania za bezdźwięczną piłeczką, podczas gdy rezydenci już dawno pogardzili wszystkimi zabawkami. Kiedy spokojnie śpi na miękkim drapaku, a rezydenci przeganiają się z jednego końca kanapy na drugi. Uśmiecham się, gdy subtelnie ociera się o moje nogi, kiedy nadchodzi pora karmienia, a rezydenci najchętniej weszliby mi wtedy na głowę i kiedy podąża za mną krok w krok, gdy idę do łazienki, czy aby na pewno nie zniknę za drzwiami na dłużej. Wzruszam się gdy po powrocie do domu wita mnie tak, jakby to był pierwszy lub ostatni raz i nawołuje rozpaczliwie, gdy za długo zajmuje się czymś innym niż tulenie. Myślę o tym wszystkim i nie potrafię sobie wyobrazić, jak TAKI KOT, mógł żyć na wolności, bez swojego człowieka, bez miękkiego drapaka, bez tej maleńkiej gąbczastej piłeczki, którą uwielbia wrzucać do miski z wodą. Myślę o tym i jeszcze bardziej doceniam to, że mogliśmy zaoferować mu dom tymczasowy :aniolek:
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 19 Wrz, 2017 14:22   

I SEE YOU :cool:


ALE JAK TO NIE MOGĘ TU SIEDZIEĆ? :hm:
 
 
Zurha 

Dołączyła: 06 Lip 2017
Posty: 351
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 21 Wrz, 2017 22:21   

Ołówcio ma cokolwiek orientalną urodę :D Swoją drogą po spotkaniu kawalera też nie mogę uwierzyć, że kiedyś byl kotem "wolnożyjącym". Ten pan to chyba najprzyjaźniejszy i najmilszy kociasty jakiego spotkałam.

(i tak kocham Mocka)
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2017 20:10   

A Ty znowu z tym aparatem? :diabel:




Przyjaciele :love:


Czy Ołówek nie powinien reklamować tego legowiska na kaloryfer? :- )
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2017 20:13   


Kilka minut później, wymienili się rolami :- )
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 18:13   

Co słychac u Ołówka? Cóż niezmiennie sensem życia są mizianki


Dodatkowo stał się niezłą gadułą, prowadzimy żarliwe dysputy na temat egzystencji ;)
W tym tygodniu Łówcio miał gości, co prawda nieśmiałość wygrała z ciekawością, ale zrobił co mógł, by nie uciec pod łózko :oops:
Niestety czeka nas konsultacja dermatologiczna, ponieważ do jednego z tymczasków przypałętała się grzybica, więc cała reszta jest w grupie ryzyka :(
 
 
Zurha 

Dołączyła: 06 Lip 2017
Posty: 351
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 18:31   

Trzymam kciuki za Ołówcia! Takiego cuda nie zgarnąć do domu to żal.

Kto by pomyślał, że on ma takie ukryte poklady nieśmiałości ;)
 
 
hanna 
Sara & Momoko & Bacuś

Wiek: 54
Dołączyła: 11 Paź 2013
Posty: 859
Skąd: Poznań,Kiekrz
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 20:40   

_________________
Sara
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 741
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 16 Paź, 2017 08:40   

Eh, nieśmiałość nie ułatwia znalezienia domku dla Łówcia. Niestety obcym ludziom najczęściej nie dane jest poznać miziastej i przekochanej natury Ołówka. Chcielibyśmy, żeby ludzie pamiętali, że każda sytuacja, w której w domu pojawia się nowy człowiek jest dla kota stresująca. Ja jako człowiek czuje niepokój, kiedy w domu pojawiają się obcy ludzie, a przecież rozumiem dlaczego i po co, koty tego nie rozumieją. Nowe zapachy, nowy zbliżający się człowiek to nowe potencjalne zagrożenie. My pamiętamy jeszcze czas, kiedy Ołówek z nami zamieszkał, mimo, że dyżurne ciocie szpitalikowe witał barankami i rozpływał się pod ich dłońmi, my początkowo musieliśmy się do niego czołgać bo w pozycji pionowej byliśmy przerażający. Całe dnie spędzął pod łóżkiem, sparalizowany strachem, ale czy to znaczy, że wolałby zostać w szpitalikowej klatce? Jego przemiana wzrusza każdego, kto widział go w tamtym stanie. Spędziliśmy razem już kilka miesięcy, Ołówek nam zaufał, niestety nie można oczekiwać, że takim samym zaufaniem kot obdarzy obcego człowieka od progu.
 
 
Zurha 

Dołączyła: 06 Lip 2017
Posty: 351
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 16 Paź, 2017 17:58   

Święta prawda, jak z człowiekiem - pierwsze wrażenie może być mylne. Ołówek jest cudowny, a chwile nieśmiałości to część jego charakteru, jego historii. Wierzę że znajdzie jeszcze świetnych opiekunów.
 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 1943
Skąd: Poznań

Wysłany: Pon 16 Paź, 2017 19:55   

Nieśmiałe koty sa cudowne! :)
Patrz moją Monka. To szczęście radość jak nam powoli zaufala ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]