Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zorro
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 40
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 9399
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 02 Lis, 2017 13:34   

jestem WY-SZO-KU :szok:
Ciotka Beata od zadań specjalnych - co ja mówię - NIEMOŻLIWYCH ::
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Czw 02 Lis, 2017 17:57   

kotekmamrotek napisał/a:
jestem WY-SZO-KU :szok:
Ciotka Beata od zadań specjalnych - co ja mówię - NIEMOŻLIWYCH ::


Niestety to nie super moc... ::
Zorro jest po prostu supermizaikowąkrówką. Już widzę co by się działo, gdyby człowiek bym nie trzy godziny dziennie tylko dłużej.
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Pią 10 Lis, 2017 19:32   

Przyczajona tygrysica, ukryta smoczyca :: .
Zorro nie lubi wielkiego czarnego oka... obiektywu.



 
 
wiedźma 

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 2138
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pią 10 Lis, 2017 19:43   

Czyżby nasza pięknota już z całkowitą przyjemnością i bez wzdrygiwania się przyjmowała głaski? :aniolek:
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Pią 10 Lis, 2017 20:20   

Tak na 80%... :love:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 15 Lis, 2017 06:58   

Monotematycznie - miziakowania ciąg dalszy...


Jak wiecie Zorro ma autoagresję - narośl na języku. Jedzenie z apetytem oznacza, że narośl nie sprawia jej na tą chwile problemu.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 11978
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 15 Lis, 2017 09:00   

Cuda czynisz Beata :serce:
 
 
Marianna 

Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 1013
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 15 Lis, 2017 10:02   

:banan: :banan: :banan: :banan:
_________________
Hemingway mawiał: „Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego”, dlatego też z Marianną i Kreską gościmy Izaurę i Leonsję. Wcześniej dom tymczasowy znalazł u nas Dramat Niezłomny oraz Kostek
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 15 Lis, 2017 16:37   

kat napisał/a:
Cuda czynisz Beata :serce:


Ej no Kat bo wybuchnę czerwienią na swym lipcu i nie będzie to związane z klimakterium :oops: :jump: :dance:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 46
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4866
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Czw 16 Lis, 2017 17:09   

Wielkie oczy
Strach ma wielkie oczy. Tak jak i Zorro. A przestraszona Zorro ma podwójnie wielkie oczy.
W stadku jest Wellsi – nowy kocur. Nie został zaakceptowany przez Czuszkę i Tupito, przez to sytuacja w stadzie zrobiła się średnio ciekawa. Zorro więc na wszelki wypadek uciekła do swojej samotni w drapakowym koszyku. Na początku nawet nie chciała jeść. Ale od czego są ludzkie uczynne dłonie. Wellsi Wellsim, strach strachem, ale głaskanie to jest to co koty lubią najbardziej. Zorro pod dotykiem naszych dłoni od razu zaczyna swój taniec masażowy. Pupa w górę, pupa w dół. Kuperkiem w lewo, kuperkiem w prawo. Raz lewym boczkiem do mnie, raz prawym. I obrót. I raz jeszcze. A z wystającego języczka kapią jej kropelki ślinki. I to kapią tylko podczas głaskania i pieszczot :-) Czy mogę przez to powiedzieć, że koty na mój widok się ślinią ? :-) Czyli, że jestem taka apetyczna ? ;-)

PS.
Ufff, Zorro zaczęła jeść…
 
 
Zurha 

Dołączyła: 06 Lip 2017
Posty: 729
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Lis, 2017 19:35   

Dobrze że zjadła, biedna krówka. Ale jak ładnie daje się miziać <3
 
 
einfach 

Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 2581
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 04 Gru, 2017 16:52   

Zorka ma za sobą ponad tydzień w nowym domu tymczasowym.
Koteczka źle znosi podawanie leków, a że robi się coraz silniejsza i odważniejsza, to też coraz więcej walczy:(
Nie jest łatwo, przyznajemy, ale nie ma tego złego co by się później mizianiem nie ugłaskało... Staramy się jak najwięcej ją głaskać, bo Zorka to uwielbia (oczywiście nie od razu po podawaniu leków).
Najbardziej wydaje mi się, że potrzeba jej przyzwyczajenia się do całkowicie nowych dla niej dźwięków w mieszkaniu, samych ludzi którzy są tu jednak dobre kilka godzin, robią różne rzeczy, a do tego lubią oglądać filmy. Prosimy o kciuki, żeby Zorka zaznała choć troszkę spokoju ducha! bo choć kotka je mniej niż wcześniej (i głownie w nocy) to widać, że sierść i skóra jej się bardzo poprawiają, że jak myśli, że jej nie widać, to chętnie zwiedza "posiadłość", tylko żeby jeszcze się tak nas nie bała to już wszystko będzie git :)
 
 
wiedźma 

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 2138
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pon 04 Gru, 2017 17:18   

Trzymamy z całych sił! I jakieś zdjęcia z domoych tymczasowych pieleszy wkrótce prosimy!
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
einfach 

Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 2581
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 06 Gru, 2017 22:50   

Patrzę właśnie na Zorkę, jak pierwszy raz wyszła sobie z kryjówki kiedy siedzę na kanapie w salonie i oglądałam serial. Jak jest cicho to chętniej wychodzi, zdecydowanie.
Może to trochę niestandardowe, ale wypuszczam ja w nocy z pokoju, żeby poznawała mieszkanie, przyzwyczajała się. Koteczka zdecydowanie lepiej czuje się w nocy, niż w dzien i jeśli jestem pewna, że danego dnia zjadła i dostała leki, to zostawiam jej drzwi od jej pokoju otwarte i tak sobie Zorka eksploruje mieszkanie. Złapałam ją już przy oknie, na parapecie, na naszym łóżku (jak TŻ spał-śpiący człowiek to nie człowiek!), śpiącą o północy na płycie (zablokowanej, zgodnie z doświadczeniem) jeszcze ciepłej od gotowania. Jest bardzo ciekawska, skoczna jak nie wiem, wlezie wszędzie żeby zbadać co tam jest - łącznie za toaleta i pralka, skąd bez problemu sama wyszła (ale teraz zamykam łazienkę, bo nie wytrzymie z nerwów ;) ). Nadal najbardziej lubi się schować, co przyprawia mnie o biała gorączkę, o czym może opowiem następnym razem... Ale widzę, że jej się podoba ta eksploracja. A z kotami żyje wspaniale, ogonki w górę i tylko Kori się buntuje jak widzi, że glaszcze Zorke w budce a nie ja, więc sobie odchodzi do innego pomieszczenia. Tosia próbuje się bawić, ale Zorka jeszcze nie wie co to zabawa. Pokażemy jej, niech tylko się przestanie tak nami stresować, więc myślę, że po nowym roku :P :turla:
I ciągle prosimy o kciuki za koteczkę, przydadzą się wszystkie
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 11978
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 06 Gru, 2017 23:17   

:ok:
Bardzo, bardzo mocno trzymam :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]