Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mona i Puchata
Autor Wiadomość
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
  Wysłany: Sob 29 Sty, 2011 14:18   Mona i Puchata

Mona jak każdy porzadny kot zasługuje na swoją galerię :)
jak to na szanującego się kota przystało Moniak dużo śpi a jak nie spi to miewa głupawki :roll:
na nowym mieszkaniu pogubiła wszystkie zabawki (myszka, 2 piłeczki, 3 korki od wina - z braku innych zabawek i orzecha :lol: - normalnie wpadly w jakas czarną dziurę i ni ma)
w nocy z braku zabawek obrywa listki z mojego bonsai i szura nimi po podłodze.
Przez okno szczeka na wróble a ludzi kocha ponad wszystko. Przemieszczanie się po ciemku po mieszkaniu grozi zdepnięciem kota - bo jak tylko widzi czlowiek natychmiast mdleje i wywala brzuchol. Nadal jest gadatliwa więc dodatkowo poruszanie się w nocy powoduje, że kot zaczyna miałczec w niebogłosy :roll:


zdjęcie z łapki - pazurki uniemozliwiają porządne złapanie aparatu więc fotka poruszona


przyczajony tygrys ukryty kot



a tu modelka byla wyraźnie zirytowana sesją zdjęciową (później próbowała mnie zbic :lol: )



Generalnie kota jest przecudowna, jak tylko wracamy z pracy kot domaga się uwagi i wita nas w drzwiach, poźniej krąży w naszym pobliżu. Przywykła do noszenia na rękach i nawet potrafi tak zasypiać. Nie wykazuje dużego zainteresowania łażeniem po szafkach i blatach kuchennych i raczej w nosie ma nasze jedzenie (chociaż ponoć ostatnio M się do lodów dobrała). Sypia gdzie jej się podoba zwykle albo koło mnie (mamy z tego tytułu 3 poduszki) albo sama na fotelu.
Normalnie boska jest :D
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
Ostatnio zmieniony przez kiniek Sob 20 Sie, 2011 10:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pantea 

Wiek: 91
Dołączyła: 30 Paź 2006
Posty: 5269
Skąd: Poznań - Rataje
Wysłany: Sob 29 Sty, 2011 14:27   

Śliczna :)
_________________
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
 
 
Katarzyna 
Katarzyna

Wiek: 51
Dołączyła: 28 Kwi 2010
Posty: 2476
Skąd: Internet
Wysłany: Sob 29 Sty, 2011 14:33   

Cudna! Ty to masz normalnie szczęście! :wink:
 
 
jkocia 
jkocia

Wiek: 33
Dołączyła: 04 Cze 2010
Posty: 73
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 30 Sty, 2011 15:03   

Piękna, przecudowna, idealna czarno biała, na widok takiego umaszczenie zapala mi się lampka w głowie "chce chce chce". No ale ile można :)
_________________
Aśko K
 
 
Villemo7 
Wiedźma feministka

Wiek: 37
Dołączyła: 10 Maj 2006
Posty: 4968
Skąd: Poznań- Grunwald
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 18:24   

Aparat ją lubi :D Kot-ideał z tego co piszesz.
_________________
KOT NIE PRZYJDZIE NA ZAWOŁANIE. ODBIERZE WIADOMOŚĆ I SKONTAKTUJE SIĘ Z TOBĄ W WOLNEJ CHWILI.
Księżniczka Martini, bandyta Fifi (za TM) i glizdowypłosz
 
 
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 06 Lut, 2011 19:11   

ona ma zawsze taki niewinny wyraz pyszczka
ale Mona miewa swoje fanaberie - lubi być na kolanach, ale się wkurza jak się ją chce odłożyć na bok i wtedy leci na człowieka z pazurami :twisted:


_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
kaory 
arcana saga

Wiek: 34
Dołączyła: 12 Gru 2006
Posty: 2667
Skąd: Poznań - Wilczak
Wysłany: Wto 08 Lut, 2011 15:24   

ach te jej wymowne spojrzenia :) śliczna z niej koteczka ::
_________________
semper eadem

http://kaory.digart.pl/

Mimi Kotalina [']
śpij spokojnie Miłeczko...[']
 
 
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 11:15   

a teraz przestroga dla wszystkich, którzy myślą, że moga ufać swojemu kotu:
Mona dziś rano zawiesiła się w oknie uchylnie otwieranym. Zrobiła to w pokoju w którym byly dwie osoby - ja spałam a TŻ siedział przed kompem a Mona miała od rana głupawkę i próbowała coś wywinąć.
No i się jej udało - zawiesiła się w oknie.
Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz w życiu kiedy musiałam wyciągać kota zawieszonego w oknie. Nie wiem kto był bardzie przerażony my czy ona. TŻ ją podtrzymywał od dolu żeby się bardziej nie klinowała na ja stojąc na parapecie ją usiłowałam podciągnąć do góry. Po chwili chyba nawet zrozumiała, że walenie łapkami na oślep nie ma sensu i poczekała aż ją podciągnę do takiej wysokości że mogła się złapać przednimi łapkami okna i wciągnąć do środka.
Byliśmy u wetaki, na razie dostała zastrzyk przeciw obrzekowy i mamy ją obserować. Na szczeście szybko ją wyciągneliśmy (chociaż dla mnie to była wieczność). Przy okazji pani wet opowiedziała o przypaku kiedy kot powisiał tak zawieszony w oknie kilka godzin - nie udało się go uratować. My na szczeście nigdy nie zostawiamy uchylonych okien kiedy nas nie ma. Mam nauczkę, żeby nie ufać w rozsądek mojego kota.

znalazłam coś takiego w Ikei: http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/30098967
czy ktoś to stosował? czy jest solidne?
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 19:52   

To jest coś czego właśnie się obawiam. U siebie okna tak nie otworzę, ale jeżdżę do rodziców z kotem a ponieważ przez 17 lat jedna kotka a drugi przez 14- nic na szczęście nie zmalowały(nawet przy niezabezpieczonych balkonach czy właśnie uchylnych oknach) to po prostu nie zwracają tak na to uwagi. Ciężko mi od kogokolwiek wymagać żeby z okazji moich przyjazdów nie otwierał latem okien czy balkonu, ale przez to mam teraz problem bo kota nie będę mogła nawet na chwilę z oka spuścić :?
Co do tego zabezpieczenia- dokładnie dziś byłam w ikea i zakupiłam inne zabezpieczenie do okna- naklejane- póki co zdaje się to być solidne, mimo że nie jest przykręcane na śrubę, ale oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru zostawiać domu z oknami otwartymi, nawet zabezpieczonymi kiedy mnie nie ma. Będę obserwowała jak się to cudo sprawdza przy przeciągu itp.
Mam nadzieję, że tylko na stresie się zakończy cała historia.
 
 
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 20:12   

Mona przez rok się nie interesowała oknem, a dziś nie wiem co jej do łba strzelilo ale się powiesiła.
Teraz ma zakaz zbliżania się do parapetu jeśli okno jest uchylone.
A możesz dać linka do tego zabezpieczenia (jeśli jesteś w stanie je odnaleźć na stronie IKEI)?
bo przez tą całą akcję boję się otwierać okna nawet jak jesteśmy w domu :roll:
przeglądałam zabezpieczenia, ale jak na razie żadne mnie nie powalilo na kolana i już nawet myślę co można samemu zrobić (albo zlecić ojcu)
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 20:28   

To coś takiego:
http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/80108935

U mnie już zamontowane:
http://imageshack.us/phot...0110521284.jpg/

Dla pewności są dwa na oknie- na górze i dole. Możne regulować szerokość na jaką chce się uchylić okno oraz jest możliwość całkowitego zdjęcia paska bez odklejania uchwytów(nie wiem jak to inaczej nazwać).
 
 
Katarzyna 
Katarzyna

Wiek: 51
Dołączyła: 28 Kwi 2010
Posty: 2476
Skąd: Internet
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 20:42   

Biedna Mona....no i Ty też...strachu sie najadłyście obie i oby tylko na tym się skończyło. Trzymamy kciuki!
 
 
Nina 

Wiek: 33
Dołączyła: 26 Mar 2007
Posty: 1324
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:26   

Conwalie napisał/a:
To coś takiego:
http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/80108935

U mnie już zamontowane:
http://imageshack.us/phot...0110521284.jpg/

Dla pewności są dwa na oknie- na górze i dole. Możne regulować szerokość na jaką chce się uchylić okno oraz jest możliwość całkowitego zdjęcia paska bez odklejania uchwytów(nie wiem jak to inaczej nazwać).


miałam dokładnie to zabezpieczenie na lodówce w wynajmowanym mieszkaniu (lodówka w aneksie w zabudowie - musiałam to zamontować bo koty się nauczyły otwierać drzwi i wykradać jedzenie)

było bardzo solidne - przy oddawaniu mieszkania sporo się namęczyłam przy odrywaniu tego i zdrapywaniu resztek kleju

natomiast służyło to "nieotwieraniu" zamkniętych drzwi - nie wiem czy przy uchylonych w momencie kiedy jest szczelina i kot może wsadzić łapę i przepychać się - wytrzyma
_________________
"-Mamo, to jest mały kotek.
Chcesz, odniosę go z powrotem,
tylko daj mu spodek mleka.
Spójrz, jak ładnie się uśmiecha!"
 
 
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 09:49   

wygląda nieźle,
przy każdym plastikowym mam obawy, że kot może zamajstrować i na siłę rozepchać
ale tak myślę, że jakby założyć moskitierę i to może by nie widziała potrzeby
bo jakby łapkę w szczeline wsadzała to by napotkała moskitierę a nie pustą przestrzeń i może to by ją zniechęciła fakt, że jest kolejna przeszkoda
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
uta 

Dołączyła: 08 Cze 2006
Posty: 1000
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 10:43   

Współczuję przeżyć :(

My do drewnianych okien mamy zamontowane takie zwykłe metalowe ograniczniki: http://www.leroymerlin.pl...1234527558.html
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]