Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: brynia
Pią 04 Lut, 2011 19:06
Załatwianie się poza kuwetą
Autor Wiadomość
uta 

Dołączyła: 08 Cze 2006
Posty: 1000
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 12:50   

Aleina napisał/a:
Mam sterylizowaną kotkę, wiek 4 i pół roku.
Od czerwca zaczęła załatwiać się poza kuwetą.
Pierwsza seria leczenia z powodu pęcherza moczowego pomogła na tydzień.
Potem od nowa to samo. Kotka miała zrobione wszystkie badania: podniesione ph, kryształki w moczu, podniesiony enzym wątrobowy, liczne bakterie. Dostwała leki, karma została zmieniona na RC Urinary, dostawała taką pastę do karmy na uspokojenie, ale problem był i jest. (...)Wiem, że problem pęcherza to sprawa drugoplanowa. Kotka ma problemy behawioralne.

Skoro sikanie poza kuwetą zaczęło się nagle, to musi być konkretna przyczyna. Albo fizyczna, albo psychiczna. W każdym razie stało się coś, co spowodowało zmianę zachowania kota i dobrze byłoby odkryć co to było. Albo początek był chorobowy i został problem psychiczny, albo choroba zaczęła się od jakiegoś silnego stresu, bo koty często mają problemy z pęcherzem na tle nerwowym.
W przypadku długotrwałego załatwiania się poza kuwetą nie można jednoznacznie powiedzieć, że problem fizyczny jest drugoplanowy, czy też odwrotnie i skupić się tylko na jednym, i tylko leczyć, albo tylko zająć się psychiką. W tym przypadku te dwie sfery są ze sobą powiązane ściśle, jedna wpływa na drugą, powstaje błędne koło i zajęcie się tylko jedną nie zlikwiduje problemu. Potrzebny dobry wet który zdiagnozuje kota i zaordynuje leczenie przynoszące doraźną ulgę i jednocześnie analiza sytuacji i pomoc ze strony behawioralnej, najlepiej przez kogoś z doświadczeniem, kto zadając szczegółowe pytania, zbierając wywiad, pomoże inaczej spojrzeć na sytuację.

Ja bym jeszcze raz przebadała kota. Mocz do badania musi być dostarczony świeży i zbadany najlepiej w ciągu pół godziny od złapania, żeby wyniki osadu były miarodajne. Skoro poprzednio wyszły kryształy i bakterie, to kot był ewidentnie chory. Być może z pęcherzem jest już wszystko ok i został tylko problem behawioralny, ale trzeba być tego na 100% pewnym. Jeśli kotu nadal coś fizycznie dolega, jego stres będzie się ciągle potęgował, a problem narastał. Oprócz tego naprawdę warto skonsultować się z behawiorystką - może Katarzyna się odezwie, ona miała namiar na jakąś podobno fajną babkę. Najwyżej napisz do niej PW z prośbą o info.
Aleina napisał/a:
Próbowałam zmieniać miejsce kuwety, też nic nie pomogło.
Na szybko i doraźnie to udostępniłabym kotce kilka kuwet w różnych miejscach z różnymi rodzajami żwiru.
 
 
pantea 

Wiek: 101
Dołączyła: 30 Paź 2006
Posty: 5267
Skąd: Poznań - Rataje
Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 12:59   

nie mam pomysłu jak rozwiązać problem twojej koty :(
Moja miała też okresowo problem z sikaniem. Jej pomogło pozbycie się z domu nieakceptowanego (na końcu przez nas obie) faceta ;)
Jest wrażliwa i wyczuwała,że coś jest nie tak.

A dla ratowania mebli używałam podkładów higienicznych. Przez moment spałam nawet pod kołdrą sklejona z nich bo kota najchętniej sikała na łóżko.
_________________
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
 
 
Aleina
[Usunięty]

Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 13:08   

uta, dzięki za odpowiedź.
Nie mówię, że kocica nie była chora, bo była.
Kocica zaczęła sikać od momentu kiedy w domu pojawiło się bardzo dużo ludzi. Wcześniej zapalenie pęcherza pojawiło się kiedy została u rodziców a ja byłam 7 tygodni w szpitalu. Więc zapalenie jest na tle psychicznym, tak też powiedział mi weterynarz. Na stan obecny kotu fizycznie nic nie dolega, ale kończę antybiotyk. Kocica załatwia się normalnie do kuwety. Problem pojawia się zawsze w nocy. Staje się uciążliwa, wchodzi na szafki (czego w dzień nie robi) strąca różne rzeczy. Dziś rano znalazłam zasikany plecak, kurtkę i deskę do prasowania. Tak samo się dzieje jak w domu pojawi się inny zapach, np buty z dworu. Jeśli ich nie postawię gdzieś wysoko, będą zasikane. Rozpatrywałam behawiorystę, ale ceny nie są na moją kieszeń. Lekarz chce jeszcze włączyć antydepresant.
 
 
Aleina
[Usunięty]

Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 13:13   

pantea, ja też nie mam już żadnego pomysłu, tym bardziej, że to trwa już od czerwca z małymi przerwami, musiałam fotel wyrzucić bo nie dało się go odratować.
Dodatkowo przez zapach mam problemy z sąsiadami, o współlokatorce, która nie chce widzieć kota na oczy nie wspomnę. Ja też już mam tego wszystkiego dość, a nie chcę stanąć przed wyborem albo mieszkanie, albo kot:/
 
 
uta 

Dołączyła: 08 Cze 2006
Posty: 1000
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 13:24   

Rozmawiałam jakiś czas temu z Katarzyną i podobno ta behawiorystka to konkretna babka i nie nastawiona na zdzieranie kasy, tylko na pomoc, może jednak warto spróbować.
Bo po Twoim dodatkowym wyjaśnieniu wyraźnie wydaje się, że kotka chce na coś zwrócić uwagę, tylko nie wiadomo na co i sposób komunikacji sobie wybrała uciążliwy dla ludzi :?
 
 
Aleina
[Usunięty]

Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 14:00   

napisałam PW do Katarzyny.
Jutro jeszcze podjadę do weta i ostatecznie właczę jej antydepresant, bo naprawdę pomysłów brak, a i my i kot się męczy.
 
 
Aleina
[Usunięty]

Wysłany: Sro 24 Paź, 2012 11:45   

cześć ponownie, udało mi się poniekąd rozwiązać problem samej, więc opiszę co było przyczyą, może komuś się przyda w przyszłości.
Jak pisałam wcześniej - kocianej problem z pęcherzem pojawił się nagle, ale po konkretnej sytuacji. Do tej pory myślałam, że problem wywołała duża ilość obcych osób w mieszkaniu, poniekąd miałam rację. Po dogłębnej analizie okazało się, że bezpośrednią przyczyną było sprowadzenie tego dnia do domu foteli, które potem kociana zasikiwała. Fotele były z odzysku i jak się okazało po innych zwierzętach.
Ich obecność zdestabilizowała mi zachowanie kocianej na co zareagowała ostrym zapaleniem pęcherza.

Również stąd wzięło się zasikiwanie rzeczy, na których pojawił się inny zapach(buty, kurtki, plecaki, reklamówki, etc).
Niestety zanim doszłam, co się stało minęły ponad dwa miesiące, co odbiło się na kociej psychice,
dlatego niezbędne było wprowadzenie antydepresantu (bioxetin), aby doprowadzić ją do równowagi.

Inne zabiegi własne, które wspomogły terapię farmakologiczną to:

zmiana kuwety z zamkniętej na otwartą,
zmiana żwirku z drewnianego na zbrylający,
zagospodarowanie kociej przestrzeni z dostępem do wysokich miejsc,
zwiększenie liczby legowisk,
wspomagająco kalm-aid do karmy i kocimiętka w sprayu na legowiska i zabawki,
rehabilitacja układu moczowego RC Uriary


efekty na dzień dzisiejszy:

wyleczone zapalenie pęcherza
załatwianie się tylko i wyłącznie do kuwety

problemy, które zostały lub się pojawiły, a na które nie mam koncepcji


w nocy:

miauczenie
budzenie domowników
zrzucanie rzeczy skąd się da
wskakiwanie na "zakazane" miejsca


[pomaga tylko zamknięcie w łazience, kociana jest spokojna całą noc do takiego stopnia, że rano nie wybiega z łazienki tylko czasem sobie nawet sypia tam w legowisku do południa]

inne:

ogólnie widzę w niej jakiś niepokój, chodzi rozdrażniona, sierść ma paskudą-- łupież, rozwarstwienie, szorstkość i matowość


jeśli ktoś ma jakiś pomysł/sugestię co do wyżej wymienionych to będę wdzięczna.

A
 
 
uta 

Dołączyła: 08 Cze 2006
Posty: 1000
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Sro 31 Paź, 2012 11:38   

Sorry, że dopiero teraz odpowiadam. Zaraz po przeczytaniu Twojego posta nie miałam czasu odpisać, a potem mi umknęło :oops:

Z problemów, które pozostały, to poradzić mogę tylko coś na sierść.
Po pierwsze, jeśli sierść jest naprawdę kiepska, to zrobiłabym kotu badanie krwi: morfologię + parametry nerkowe i wątrobowe. Problemy z sierścią mogą towarzyszyć jakiemuś schorzeniu wewnętrznemu i warto to sprawdzić.

Żeby poprawić stan futerka, warto zastosować olej z łososia. Śmiało można go na stałe włączyć do menu kota. Jest to bardzo wartościowy suplement, zalecany nie tylko na poprawę stanu sierści, ale także kotom nerkowym, rekonwalescentom, kotom często chorującym.
Mam sprawdzone i przetestowane oleje dwóch firm: Lunderland i Salmopet. Mogę polecić obie.
Uwaga, olej z łososia jest produktem bardzo nietrwałym. Po otwarciu butelkę należy koniecznie przechowywać w lodówce i w miarę szybko zużyć, dlatego dla 1-2 kotów nie opłaca się kupować dużych opakowań, bo olej zjełczeje zanim go zużyjemy.
Są koty, które uwielbiają smak oleju z łososia i są takie, które go nie cierpią, wtedy trzeba zacząć od przemycania odrobiny oleju w mokrej karmie i stopniowo zwiększać dawkę.
Ja swoim chłopakom dodaję codziennie do śniadania ;)
 
 
Aleina
[Usunięty]

Wysłany: Sro 31 Paź, 2012 12:43   

ja też w sumie nie dałam znać co i jak ;)

skorzystałam z rady i skontaktowałam się z behawiorystą. To był strzał w dziesiątkę.
Kociana ma problemy natury psychicznej, jak się okazało "zbierało" jej się od 2010 roku. Czarę goryczy przelały fotele, o których wspominałam piętro wyżej.
Dodatkowo te problemy o których napisałam w ostatnim poście niestety pojawiły się/nasiliły przeze mnie :?
zaufałam lecznicy i zostawiłam kota na badania. Teraz kot ma traumę.
Ostatnio (pod narkozą :? ) została jeszcze przebadana pod kątem morfologii i różnych parametrów, aby wykluczyć choroby fizyczne. Wyniki wszystkie w normie, tak więc teraz już wiemy, że to problem czysto psychiczny. Sierść jest efektem permamentnego stresu.
Jesteśmy po konsultacji, mamy zalecenia i staramy się pomóc Kocianej jak się da.

uta myślę, że olej to dobry pomysł. Gdzie można takie cudo dostać?
poszukuję jeszcze karm bezglutenowych, ale nie mam koncepsji gdzie szukać.
 
 
uta 

Dołączyła: 08 Cze 2006
Posty: 1000
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Sro 31 Paź, 2012 13:51   

Olej tych firm, o których pisałam, dostaniesz w ekozwierzaku: http://ekozwierzak.pl/Koty/Dieta-BARF1/Oleje1/ albo w zooplusie: http://www.zooplus.pl/sho...tyczne/salmopet

Karmy bezglutenowe suche i mokre, bez problemu kupisz w każdym większym sklepie internetowym. Również w zwykłych sklepach zoologicznych też powinnaś coś znaleźć, trzeba tylko uważnie czytać skład.
Gluten jest w zbożach, zatem musisz szukać karm, w których składzie nie ma zboża, mączek zbożowych, roślinnych produktów ubocznych, hydrolizowanego białka roślinnego, izolatu białka roślinnego i innych tego typu dodatków.
 
 
izabela 

Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 50
Skąd: poznań
Wysłany: Sro 25 Gru, 2013 20:10   

dzień dobry,
odświeżam temat,

kotka 5 letnia załatwia sie poza kuwetą, ponieważ kocur (4lata) napada ją właśnie w momencie kiedy ona chce się załatwić. Kiedy jesteśmy w domu nie pozwalamy mu na to(łapiemy go i przytrzymujemy), ale kiedy nas nie ma ,wracamy do domu jest nabrudzone poza kuwetą. Kocur jest olbrzymi ma 6,5 kg, kotka 2,8kg. oboje są wysterylizowani. Nie bawią śię . kotka ucieka przed kotem, on ją goni ,a ona strasznie wrzeszczy, Czasem powyrywa jej kępki włosów, ale nigdy nie leje się krew .Mają dwie kuwety, ale to nie pomaga. Co zrobić z kocurem? dla ludzi jest milaskiem , cudownym futrzakiem, wszystkich kocha, nawet obcych.

pozdrawiam Iza
 
 
Kri 
Hip-hop, nigdy bęc!!!

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 5650
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 26 Gru, 2013 12:33   

A czy na czas waszej nieobecności nie możecie odseparować kotów?
Kuwety powinny być rozstawione tak, żeby kocur nie mógł jednocześnie kontrolować obu. Macie taką możliwość?
_________________
:)
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą,
a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.

Robert A. Heinlein

http://www.ezopoznan.pl/
 
 
izabela 

Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 50
Skąd: poznań
Wysłany: Pią 27 Gru, 2013 18:38   

teoretycznie jest taka możliwość, ale wtedy jeden kot miałby do dyspozycji pokój o powierzchni 12m ,a drugi 20m. Mąż twierdzi ze miałyby za mało przestrzeni.
pozdr Izabela
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15397
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 27 Gru, 2013 20:12   

Warto przeprowadzić taki eksperyment, choć z drugiej strony kota może się znów zestresować zamknięciem. Można spróbować wykorzystać fakt, że kocur jest od kotki sporo większy i umieścić jej kuwetę w takim miejscu, do którego tylko ona będzie miała dostęp :wink:
 
 
Kri 
Hip-hop, nigdy bęc!!!

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 5650
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 27 Gru, 2013 20:17   

Ja bym spróbowała na początek separacji, to najprostsza metoda. Podejrzewam, że pod Waszą nieobecność koty i tak większość czasu przesypiają.
_________________
:)
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą,
a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.

Robert A. Heinlein

http://www.ezopoznan.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]