Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Lili, Młody i Miśki
Autor Wiadomość
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 11:57   Lili, Młody i Miśki

Postanowiłam powklejać coś na temat moich kiziorów;)
W domu rodzinnym wychowywałam się właściwie od małego z kotami. Najpierw trafiła do nas Misia, znaleziona na klatce obok jako takie maleństwo, że mamcia karmiła ją pipetą(miałam wtedy coś koło 8lat) i Misiek, którego sama przytargałam parę lat później- wyrwałam go jakimś bydlętom, którzy bawili się rzucając go na siano... Oczywiście tata kategorycznie był na nie w kwestii drugiego kota w domu i nawet zaczęliśmy szukać mu domu, ale maluch był po prostu przesłodki i urobił tatę bardzo szybko:D
Misia odeszła w wieku 17lat(rak sutka); Miś odszedł w 14roku życia(guz krezki jelita).

Misia:


Misio:


Razem w zabawie:

wielkiej miłości między nimi nie było, ale czekanie na jedzenie jednoczyło

podobnie jak chęć spania w ulubionym miejscu- na mojej mamie ;)
Ostatnio zmieniony przez Conwalie Sob 14 Lip, 2012 18:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 12:21   

Lili to już mój kotek, którego adoptowałam z Fundacji w Poznaniu- jej historia opisana jest na forum(jeszcze pod imieniem Berenika).
Kotek z ADHD jak to wszyscy mówią i właściwie mają rację. Pieszczochem to ona raczej nigdy nie będzie- nawet jak przyjdzie na głaski to po paru sekundach kończy się to podgryzaniem i wstępem do kolejnej zabawy. Jednocześnie jest strachliwa- boi się obcych w domu, dopiero jak ich pozna to pokazuje co potrafi i zazwyczaj nie daje się im nawet dotknąć- u rodziców toczy "walkę o życie" Gryzie ich, skacze na nich, warczy i syczy, ale jak tylko ktoś się odsunie, odejdzie to leci za nim i zaczepia dalej- ot taką se zabawę wymyśliła. Jest bardzo nieuważna- prawie nie jak kot- w ferworze walki potrafi wlecieć w ścianę, spaść ze stołu bo się zagapiła na muchę a stół pod łapami się skończył, wlecieć w większość przeszkód na drodze bo akurat skupiła się na czymś innym. Ciągle poluje na swój ogon i tak śmiesznie zaczepia mnie łapką jak chce się bawić, aportuje... trochę taki kotopies:)
Lili:
na początku musiałam kłaść koło siebie poduszkę na na stole gdy się uczyłam bo nie chciała spać w oddaleniu


do zabawy służy wszystko- także ozdoby wielkanocne


zabawa może się skończy nieoczekiwanym zaśnięciem- nawet w bucie...

pomogę ci się spakować!

i umyć łazienkę
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 12:32   

c.d.
że w kuchni na blacie nie wolno?

pobawmy sie

czasem trzeba chwilkę odpocząć

ja się już dobrze czuje po zabiegu proszę mi znowu zamontować drapaka!
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 14 Lip, 2012 18:08   

Nieodzowna pomoc:
http://www.youtube.com/watch?v=YAwJHulYxvg
 
 
fuerstathos 
czyli Ania Fufu ;)

Wiek: 22
Dołączyła: 15 Cze 2006
Posty: 9824
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Lip, 2012 10:30   

Boskie :)
Jak się biedak zdziwił, gdy mu zabawka uciekła :lol:
_________________
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 24 Sie, 2012 13:55   

I po wakacjach- zaraz po przyjeździe:

wspólne nieszczęście jednoczy :wink: Takie coś miało miejsce jednak tylko przez parę godzin. Pod koniec tygodnia cieszyłam się, że już jedziemy bo towarzystwo roznosiło wręcz pokój(o 5 nad ranem widziałam Frankonietoperza na szczycie firanki m.in). Franek spełnił się w roli kota obronnego- pani która przyszła wymienić worek na śmieci uciekła z pokoju na jego widok a papier toaletowy zostawiała później na klamce od drzwi :twisted:

Później trzeba było jechać na wesele, ale i tam młody se poradził(Lili już obeznana była z miejscem):


I w końcu u siebie:)


Ogólnie młody znosi dobrze podróże(za szczęśliwy w samochodzie oczywiście nie jest), ale warunek- Lili obok. W nowych miejscach jako pierwszy wyłazi zwiedzać i zdecydowanie odważniejszy jest. Najwyraźniej jeśli jest ktoś kogo zna to już nie ma takiej paniki. U moich rodziców mysłałam, że pierwsza noc będzie pod łóżkiem a on po godzinie właściwie zaczął zwiedzać całe mieszkanie(ale zachowuje odległość od tych, których nie zna;) ). Za to Lili odwaliło- pierwsza wspólna podróż zakończyło się totalnym resetem znajomości z młodym- zaczęła na niego warczeć, syczeć i uciekać jak przy pierwszym spotkaniu. Przeszło jej po dobie a po 3 całą rodzinkę budzili galopując przez mieszkanie wspomagając się piskiem młodego(jemu się ten pyszczek nie zamyka :D ). Na szczęście teraz już takich myków nie ma.
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 22:26   

Miała być słit focia, ale wyszedł kot zombie- żeby było ciekawiej on śpi;)


Dobrze, że sobie kupiłam fotel bo przypadkiem futra nie miałyby gdzie leżeć...
 
 
kiniek 

Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 4356
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 22:31   

Conwalie napisał/a:
Miała być słit focia, ale wyszedł kot zombie- żeby było ciekawiej on śpi;)
[url=http://images37.foto...b6m.jpg]Obrazek[/URL]


no uroczo to to nie wygląda :lol:
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2012 14:37   

Nadzór nad gotowaniem kurczaka musi być:)


Raz na miesiąc można poudawać przytulaka;)


No i prawdziwe kocie dylematy(nr 10 zdecydowanie mniej zabawny)
http://deser.pl/deser/51,...0.html?i=0&bo=1
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 12 Gru, 2012 15:09   

Blat przygotowany pod zagniatanie ciasta i wycinanie ciasteczek wg Lili zdecydowanie wymagał dodatkowego wylizania i wypucowania futrem...


Jestem słodziak, urobiłem każdego i wszystko uchodzi mi na sucho:
(m.in. takie coś :twisted: ) (proszę zwrócić uwagę na uroczo zwisający łepek)

Żeby nie było, że tylko Młody jest modelem:
http://www.youtube.com/watch?v=GsXsmQLPBdc
To już właściwie końcówka zabawy i tylko tak nieśmiało tam wywija- ostatnią minutę można se odpuścić- jeszcze nie doszłam do tego jak obcinać nadmiar filmu;)
 
 
Conwalie 

Wiek: 34
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 278
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Cze, 2014 09:18   

Grunt to odpowiedni wzór pościeli;)
https://www.youtube.com/watch?v=tI2Tqoju3HI

Filmik przed chorobą Lili- siadły jej nerki chociaż nie wiadomo jeszcze czy to ostra czy przewlekła niewydolność:/ wyniki początkowo paskudne(kreatynina 6,4 a mocznik trzykrotnie podwyższony)po3tyg płukania mocznik spadł do dolnej granicy normy, kreatynina granicznie podwyższona. Dzisiaj kolejne badanie kontrolne. Objawy całkowicie ustąpiły i znów szaleje- nawet bardziej bo trochę masy straciła.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]