Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hiacynta
Autor Wiadomość
jaggal 
Starszy Nadzorca Kociej Komuny

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 4063
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Sro 21 Gru, 2016 17:24   

Cały się dziwuje lud
Kto to sprawił taki cud
Kto to sprawił taki cuuud?

Wszak mówiła doktor Glema
"Nie ma cudów i szans nie ma!"

A tu kicia jak sam miód
Aż topnieje serca lód
Aż topnieje serca lóóód!
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Sro 21 Gru, 2016 18:05   

jaggal napisał/a:
Cały się dziwuje lud
Kto to sprawił taki cud
Kto to sprawił taki cuuud?

Wszak mówiła doktor Glema
"Nie ma cudów i szans nie ma!"

A tu kicia jak sam miód
Aż topnieje serca lód
Aż topnieje serca lóóód!


:jebanewalentynki: :jebanewalentynki:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 1345
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 21 Gru, 2016 22:42   

jaggal napisał/a:
Cały się dziwuje lud
Kto to sprawił taki cud
Kto to sprawił taki cuuud?

Wszak mówiła doktor Glema
"Nie ma cudów i szans nie ma!"

A tu kicia jak sam miód
Aż topnieje serca lód
Aż topnieje serca lóóód!


:brawo: :brawo: :brawo:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Pią 23 Gru, 2016 13:05   

A kto jest taką dużą Kocicą? :love:


Taką puchatą i bialusią? Ledwo co obudzoną? :love:


I taką śliczną z dużymi oczkami?


Hiacyntka! :love:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Sro 22 Lut, 2017 14:05   

Po małych problemach technicznych - WRACAMY!
Świeże, całkowicie zdrowe i gotowe do działania!
Co słychać u Hiacynty?
Hiacia jest po dwóch szczepieniach i jest gotowa do adopcji, jak to p dr stwierdziła - "Nigdy nie pomyślałabym że z tej Kocicy coś wyrośnie, jest śliczna!" - oj wyrosło, wyrosło i to całkiem sporo kota ::
No i co z tego, człowiek, zabronisz mi?


Hiacynta zrobiła się kotem obokkolankowo - barankowym.
Uwielbia się miziać i robi to przy każdej możliwej okazji:
:love:
A nasze poranki wyglądają zazwyczaj tak:


Jest bardzo towarzyska - zamknięta w pokoju nawołuje do wypuszczenia, chociażby tylko po to żeby posiedzieć w kartonie:


No i z rezydentką Kropką dogadują się coraz lepiej - zaliczają nawet baranki - co prawda przy jedzeniu, ale chyba się liczy, nie? :love:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15397
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 22 Lut, 2017 19:24   

Brawo, Hofi :aniolek:
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Pią 03 Mar, 2017 10:15   

Hiacynta już w niczym nie przypomina dawnej siebie - wygląd ani trochę nie pokazuje tego co przeszła kiedyś - no dobra, jedno uszko ma lekko pofalowane, ale to dodaje jej tylko uroku ::
Jest na maxa puszysta, ma tak mięciutkie futerko że nie sposób przestać jej głaskać :serce:

Widzicie to?

Pewnego pięknego poranka Hiacia przyszła na mizianki - z racji że w godzinach, w których zbiera się Małej na amory, ja jestem chodzącym zombie, to nie zwracałam na nią szczególnej uwagi. Wyciągnęłam jedynie rękę, a Hiacynta zaczęła ją barankować i drapać się nią sama.
Oto widok jaki zastałam, gdy już w końcu otworzyłam oczy:

Padłam - tak mnie rozczuliła ta mała Bestia :love:

A jaki mamy kolejny progres?
Hiacia już nie ucieka jak poparzona jak do niej podchodzę i chcę ją pogłaskać.
Dotykam łebka i słyszę 'prrrrryyyyyt' i się zaczyna - mam przewalone.
"Głaszcz mnie i nie opuszczaj, Niewolniku!"


A czy Ty nie chciałbyś mieć przewalone - tak jak ja - od kociej miłości i wdzięczności? ;> :love:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
Marianna 

Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 933
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 03 Mar, 2017 13:06   

To sa najpiekniejsze chwile :aniolek:
Nawet jeśli jest trzecia nad ranem a kocie serce jest pełne czułości.... :twisted: :P
 
 
Marianna 

Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 933
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 28 Mar, 2017 16:14   

:hello: Co słychać u Was Dziewczyny?
_________________
Hemingway mawiał: „Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego”, dlatego też z Marianną i Kreską gościmy Izaurę i Leonsję. Wcześniej dom tymczasowy znalazł u nas Dramat Niezłomny oraz Kostek
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Czw 06 Kwi, 2017 16:25   

U nas?
U nas cały czas progres, gdy już myślałam że Hiacia mnie nie zaskoczy, a tu jednak :: Hiacynta jest bardzo towarzyska i nie lubi siedzieć w pokoju. Nawet kiedy jesteśmy w nim razem :szok:
Zaczęła coraz bardziej dogadywać się z Kropką! Baranki przy jedzeniu są już normą, a ostatnio nawet jadły z jednej miski (mam dowód!!), a oprócz tego coraz częściej machają łapkami na siebie już bez syków i pazurów, oraz udaje im się czasem razem pobiegać. To niesamowity progres zważywszy na to że przy pierwszych kilku dniach Kropka syczała nawet na zapach Hiacynty!
Tutaj na zdjęciu Hiacynta czająca się na zabawkę w nieswoim pokoju ::


IIiiii bawi się wszystkim. Sznurówki, gumki do włosów, a jak widać nawet zamek od torebki ::


Tu z kolei jest mina pt.
"Jeżeli myślisz że nie zacznę śpiewać pod drzwiami i pozwolę Ci spać bez wypuszczenia mnie, to się grubo mylisz!"

Królowa Domu jest tylko jedna i bezsprzecznie nadal ma koronę! :king:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Wto 11 Kwi, 2017 13:21   

Hiacynta czuje się coraz swobodniej w całym domu.
Jej ulubionym miejscem wypoczynku jest kanapa, gdzie można znaleźć kotła w bliżej nieokreślonych pozycjach ::



Kropka też coraz częściej gości w pokoju Hiacynty.
Zostały przyłapane na wspólnym pałaszowaniu z michy. Oto obiecany dowód:


No i coraz częściej udaje nam się pomiziać po brzuszku :love:


Czy wspominałam już o tym że Hiacia nie boi się gości?
Wołana, pogłaskać się nie da, ale po przemyśleniu położy się obok i wtedy "Niewolniku, głaszcz!" :diabel:
W końcu jest Królową Domu i to Ona dyktuje warunki! :king:
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
agula.s 

Dołączyła: 08 Gru 2016
Posty: 257
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Kwi, 2017 14:30   

Puszysty brzuszek.
Jest po czym miziać. ::
Słodziara.
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
Wysłany: Wto 11 Kwi, 2017 14:59   

agula.s, zdecydowanie!
A jak się zobaczy taką śpiącą Hiacię, to aż żal jej nie przytulić ::
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
Hofi 
Sandra

Dołączyła: 06 Maj 2016
Posty: 265
Skąd: Poznań-Rataje
  Wysłany: Pią 21 Kwi, 2017 17:35   Kocia Mowa

"Miau, miau, miau,
miaaaaaaaaaaaauuuuuu, miauuu,
prrrrryyyyyyt"

Marudna Królowa Domu stwierdziła że czas na koci śpiew pod drzwiami. Ja nie reaguje, ale ona na mnie patrzy!

To jest dokładnie TEN wzrok. Widzicie to oczekiwanie?
"Jak długo mam czekać na twoją reakcję?"
Tak sobie gadamy:
"-Hiacia? Co się dzieje?
- Miauuuu"

W tej chwili ja głośno myślę:
"- Głodna nie jesteś, no dobra, pewnie jesteś - jak zawsze, ale to nie pora na jedzenie. Na swoją kanapę i do Kropki nie wyjdziesz. (W tym momencie wzięłam wędkę i macham nią sobie). Hmm... Na zabawę też nie masz ochoty.
- Miaaaaauuu, prrrryt"

Wstałam- chciałam wziąć Królową na ręce i przytulić - Kota uciekła pod łóżko, a ja zrezygnowana brakiem znajomości kociej mowy, usiadłam i czekam na dalszy rozwój sytuacji. Wtem Hiacynta wychodzi spod tego łóżka, patrzy na mnie wyczekująco i znowu gada:
"-Miau, miau, miauuuu"

Wołam Hiacię:
"-Zapraszam Panią, hop!
- Prrrryyyyyt"

I kot na łóżku.
Okazało się że Królowa Domu chciała zostać pomiziana po brzuszku! :love:
Rozłożyła się koło mojej nogi i kazała się miziać:


Po chwili zaczęła podgryzać mi palce i po słodkiej Kici pozostało tylko wspomnienie, bo Królowa Domu może być tylko jedna i tylko ona tu rządzi! A co za dużo, to niezdrowo ::
_________________
DT--->DS: Mieta Wildecka...
 
 
agula.s 

Dołączyła: 08 Gru 2016
Posty: 257
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 21 Kwi, 2017 18:10   

Mizianie takiego brzuszka to przywilej ktorego Krolowa udziela tylko na czas okreslony.
Nalezy spieszyc z pieszczotami krolewskiego brzusia wtedy kiedy łaska została udzielona i nie marudzic kiedy Jej Wysokosc postanawia odebrac przywileje. 😀
Taki ładny, puchaty brzuszek. Jakbym glaskala to sama bym z przyjemnosci robila purrrrrrrryyyy. Purrrrrrrryyyy. Puurrrrrrrryyy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]