Kolejna łapanka! Dzień jak co dzień. Zgarniamy na sterylizację dwie koteczki i ośmiotygodniowe maleństwo. Maleństwo ma zaropiałe oczka i zasmarkany nosek. Jak się później dowiadujemy od karmicielki, jest to babcia, mama i córeczka. Były jeszcze dwa małe koteczki ale nie przeżyły. Po zakończonym leczeniu mały pingwinek zostaje z nami. Oto Tinka, mała kruszynka, która przywędrowała do nas.
Jest radosną, pełną energii koteczką. Uwielbia bawić się piłeczkami, myszkami, sznureczkami, skarpetkami, wszystkim co napotka na swojej drodze.
Tina - ta piękna dziewczyna - uwielbia wylegiwać się na tapczanie, fotelu. Jest spokojniejsza od Sasi i Mani. Potrafi jednak przyjąć postawę wojowniczki jeśli tego wymaga sytuacja.
Uwielbia bliskość człowieka i towarzystwo Sasi.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez AnkaB, łącznie zmieniany 2 razy.
Tinka i Sasi znalazły wspaniały, stały dom. Dziewczynki już dogadują się z rezydentem i spędzają czas na wspólnych zabawach.
Życzymy im wszystkiego co najlepsze!