Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Galeria - Mona i Puchata

kiniek - Sob 29 Sty, 2011 14:18
Temat postu: Mona i Puchata
Mona jak każdy porzadny kot zasługuje na swoją galerię :)
jak to na szanującego się kota przystało Moniak dużo śpi a jak nie spi to miewa głupawki :roll:
na nowym mieszkaniu pogubiła wszystkie zabawki (myszka, 2 piłeczki, 3 korki od wina - z braku innych zabawek i orzecha :lol: - normalnie wpadly w jakas czarną dziurę i ni ma)
w nocy z braku zabawek obrywa listki z mojego bonsai i szura nimi po podłodze.
Przez okno szczeka na wróble a ludzi kocha ponad wszystko. Przemieszczanie się po ciemku po mieszkaniu grozi zdepnięciem kota - bo jak tylko widzi czlowiek natychmiast mdleje i wywala brzuchol. Nadal jest gadatliwa więc dodatkowo poruszanie się w nocy powoduje, że kot zaczyna miałczec w niebogłosy :roll:


zdjęcie z łapki - pazurki uniemozliwiają porządne złapanie aparatu więc fotka poruszona


przyczajony tygrys ukryty kot



a tu modelka byla wyraźnie zirytowana sesją zdjęciową (później próbowała mnie zbic :lol: )



Generalnie kota jest przecudowna, jak tylko wracamy z pracy kot domaga się uwagi i wita nas w drzwiach, poźniej krąży w naszym pobliżu. Przywykła do noszenia na rękach i nawet potrafi tak zasypiać. Nie wykazuje dużego zainteresowania łażeniem po szafkach i blatach kuchennych i raczej w nosie ma nasze jedzenie (chociaż ponoć ostatnio M się do lodów dobrała). Sypia gdzie jej się podoba zwykle albo koło mnie (mamy z tego tytułu 3 poduszki) albo sama na fotelu.
Normalnie boska jest :D

pantea - Sob 29 Sty, 2011 14:27

Śliczna :)
Katarzyna - Sob 29 Sty, 2011 14:33

Cudna! Ty to masz normalnie szczęście! :wink:
jkocia - Nie 30 Sty, 2011 15:03

Piękna, przecudowna, idealna czarno biała, na widok takiego umaszczenie zapala mi się lampka w głowie "chce chce chce". No ale ile można :)
Villemo7 - Czw 03 Lut, 2011 18:24

Aparat ją lubi :D Kot-ideał z tego co piszesz.
kiniek - Nie 06 Lut, 2011 19:11

ona ma zawsze taki niewinny wyraz pyszczka
ale Mona miewa swoje fanaberie - lubi być na kolanach, ale się wkurza jak się ją chce odłożyć na bok i wtedy leci na człowieka z pazurami :twisted:



kaory - Wto 08 Lut, 2011 15:24

ach te jej wymowne spojrzenia :) śliczna z niej koteczka ::
kiniek - Sob 21 Maj, 2011 11:15

a teraz przestroga dla wszystkich, którzy myślą, że moga ufać swojemu kotu:
Mona dziś rano zawiesiła się w oknie uchylnie otwieranym. Zrobiła to w pokoju w którym byly dwie osoby - ja spałam a TŻ siedział przed kompem a Mona miała od rana głupawkę i próbowała coś wywinąć.
No i się jej udało - zawiesiła się w oknie.
Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz w życiu kiedy musiałam wyciągać kota zawieszonego w oknie. Nie wiem kto był bardzie przerażony my czy ona. TŻ ją podtrzymywał od dolu żeby się bardziej nie klinowała na ja stojąc na parapecie ją usiłowałam podciągnąć do góry. Po chwili chyba nawet zrozumiała, że walenie łapkami na oślep nie ma sensu i poczekała aż ją podciągnę do takiej wysokości że mogła się złapać przednimi łapkami okna i wciągnąć do środka.
Byliśmy u wetaki, na razie dostała zastrzyk przeciw obrzekowy i mamy ją obserować. Na szczeście szybko ją wyciągneliśmy (chociaż dla mnie to była wieczność). Przy okazji pani wet opowiedziała o przypaku kiedy kot powisiał tak zawieszony w oknie kilka godzin - nie udało się go uratować. My na szczeście nigdy nie zostawiamy uchylonych okien kiedy nas nie ma. Mam nauczkę, żeby nie ufać w rozsądek mojego kota.

znalazłam coś takiego w Ikei: http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/30098967
czy ktoś to stosował? czy jest solidne?

Conwalie - Sob 21 Maj, 2011 19:52

To jest coś czego właśnie się obawiam. U siebie okna tak nie otworzę, ale jeżdżę do rodziców z kotem a ponieważ przez 17 lat jedna kotka a drugi przez 14- nic na szczęście nie zmalowały(nawet przy niezabezpieczonych balkonach czy właśnie uchylnych oknach) to po prostu nie zwracają tak na to uwagi. Ciężko mi od kogokolwiek wymagać żeby z okazji moich przyjazdów nie otwierał latem okien czy balkonu, ale przez to mam teraz problem bo kota nie będę mogła nawet na chwilę z oka spuścić :?
Co do tego zabezpieczenia- dokładnie dziś byłam w ikea i zakupiłam inne zabezpieczenie do okna- naklejane- póki co zdaje się to być solidne, mimo że nie jest przykręcane na śrubę, ale oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru zostawiać domu z oknami otwartymi, nawet zabezpieczonymi kiedy mnie nie ma. Będę obserwowała jak się to cudo sprawdza przy przeciągu itp.
Mam nadzieję, że tylko na stresie się zakończy cała historia.

kiniek - Sob 21 Maj, 2011 20:12

Mona przez rok się nie interesowała oknem, a dziś nie wiem co jej do łba strzelilo ale się powiesiła.
Teraz ma zakaz zbliżania się do parapetu jeśli okno jest uchylone.
A możesz dać linka do tego zabezpieczenia (jeśli jesteś w stanie je odnaleźć na stronie IKEI)?
bo przez tą całą akcję boję się otwierać okna nawet jak jesteśmy w domu :roll:
przeglądałam zabezpieczenia, ale jak na razie żadne mnie nie powalilo na kolana i już nawet myślę co można samemu zrobić (albo zlecić ojcu)

Conwalie - Sob 21 Maj, 2011 20:28

To coś takiego:
http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/80108935

U mnie już zamontowane:
http://imageshack.us/phot...0110521284.jpg/

Dla pewności są dwa na oknie- na górze i dole. Możne regulować szerokość na jaką chce się uchylić okno oraz jest możliwość całkowitego zdjęcia paska bez odklejania uchwytów(nie wiem jak to inaczej nazwać).

Katarzyna - Sob 21 Maj, 2011 20:42

Biedna Mona....no i Ty też...strachu sie najadłyście obie i oby tylko na tym się skończyło. Trzymamy kciuki!
Nina - Sob 21 Maj, 2011 22:26

Conwalie napisał/a:
To coś takiego:
http://www.ikea.com/pl/pl...oducts/80108935

U mnie już zamontowane:
http://imageshack.us/phot...0110521284.jpg/

Dla pewności są dwa na oknie- na górze i dole. Możne regulować szerokość na jaką chce się uchylić okno oraz jest możliwość całkowitego zdjęcia paska bez odklejania uchwytów(nie wiem jak to inaczej nazwać).


miałam dokładnie to zabezpieczenie na lodówce w wynajmowanym mieszkaniu (lodówka w aneksie w zabudowie - musiałam to zamontować bo koty się nauczyły otwierać drzwi i wykradać jedzenie)

było bardzo solidne - przy oddawaniu mieszkania sporo się namęczyłam przy odrywaniu tego i zdrapywaniu resztek kleju

natomiast służyło to "nieotwieraniu" zamkniętych drzwi - nie wiem czy przy uchylonych w momencie kiedy jest szczelina i kot może wsadzić łapę i przepychać się - wytrzyma

kiniek - Nie 22 Maj, 2011 09:49

wygląda nieźle,
przy każdym plastikowym mam obawy, że kot może zamajstrować i na siłę rozepchać
ale tak myślę, że jakby założyć moskitierę i to może by nie widziała potrzeby
bo jakby łapkę w szczeline wsadzała to by napotkała moskitierę a nie pustą przestrzeń i może to by ją zniechęciła fakt, że jest kolejna przeszkoda

uta - Nie 22 Maj, 2011 10:43

Współczuję przeżyć :(

My do drewnianych okien mamy zamontowane takie zwykłe metalowe ograniczniki: http://www.leroymerlin.pl...1234527558.html

Katarzyna - Nie 22 Maj, 2011 18:44

Kinga,
Przeslalam na maila moje zabezpieczenie okna. Mam okna połaciowe i mogę je otworzyć praktycznie maksymalnie, a jednoczesnie kotusie sa bezpieczne. Siatki sa zrobione domowym sposobem i sluża mi od 14 lat. NA zdjeciu je widać, ale jak ktoś nie wie, ze sa, to sie dziwi, ze okna otwarte, a koty nie wychodza. Gdybys byla zainteresowana, to zapraszam na oblookanie...
jezeli ktos jest zainteresowany, moge przeslac zdjecie.

uta - Pon 23 Maj, 2011 09:01

Katarzyna, może wstaw te zdjęcia w tym wątku: http://forum.kocipazur.or...er=asc&start=0, na pewno się przydadzą większej ilości osób.
Pozwoliłam sobie skopiować i wkleić tam, podane w tym wątku linki dotyczące ograniczników.

A jak Mona, po tej "przygodzie", już doszła do siebie w 100%?

Katarzyna - Pon 23 Maj, 2011 13:55

Już wstawiłam, jak ktoś chce przyjść zobaczyć w naturze, zapraszamy.
kaory - Pon 23 Maj, 2011 18:35

też się zawsze tego obawiam, a kotom naprawdę, jak dzieciom - nigdy nie wiadomo co do łba strzeli

ogromne ufff, że nic się nie stało

Villemo7 - Nie 29 Maj, 2011 17:31

Ale jak te ikeowskie zabezpieczenia mogą chronić przed powieszeniem się?
Ja mam je zamontowane na szafie z drzwiami suwanymi i tam doskonale odgrywają swoją rolę. Ale przy oknie? Kot i tak może włożyć łapkę i zablokować się.

kiniek - Nie 29 Maj, 2011 18:01

dzięki blokadzie można sobie ustawić na ile ma się otwierać, no i teraz nie otwieramy uchylnie górą tylko normalnie. Może próbować wsadzać łapy (rozumu przeszczepić się kotu nie da, więc niczego wykluczyć nie można), ale powiesić się nie ma jak w takiej szparce bo poza łapą niczego nie przepchnie. A okien otwartych przy wyjściu z domu nie zostawiamy choćby nie wiem co. Ewentualną łapę łatwiej będzie oswobodzić niż kota przewieszonego w pół przez okno uchylone górą i w razie czego (odpukać) urazy moim zdaniem znacznie mniejsze.
Blokadę zawsze w razie czego można wypiąć lub po prostu przeciąć i szybko zwierza uratować. Nie wiem czy bym dała radę w pojedynkę ją z okna uchylnego wyciągnać.
A w kuchni blokada jest o wiele bezpieczniejsza niż uchylanie górą, bo przy uchylaniu miała dostęp z szafki do okna, a przy blokadzie nie ma jak dojść do tej szczeliny bo nie ma tam parapetu a od strony szafki są zawiasy. Jak na razie uważam to za trafiony pomysł. Tylko jeszcze moskitierę chcę założyć tak dla pewności.

Villemo7 - Nie 29 Maj, 2011 20:04

Teraz kumam. Otwieracie okno normalnie, zamiast uchylania. Sprytnie!
kiniek - Sob 20 Sie, 2011 16:22

no i stało się :cool: najcudowniejszy kot świata dostał towarzystwo
i żeby nie było - to nie była moja decyzja :twisted:
Mam wrażenie, że między dziewczętami miłości wielkiej jak na razie nie ma, ale się już ładnie tolerują i czasem nawet bawią.
Puchatka pod wpływem Mony nawet uczy się trochę gadać, a Mona pod wplywem Puchatki zaczęła się interesować ludzkim papu. W dodatku oba koty znalazły sobie wspólny sport jakim jest żebractwo :roll:
Puchatka preferuje chipsy a Mona ciasta - każde wdalo się we własciciela :twisted:
Żaden krok człowieka w stronę kuchni nie zostaje niezauważony, koty natychmiast się budzą i galopem mijają człowieka w korytarzu. Każda czynność wykonywana na blacie jest bacznie obserwowana, a spadające z baltu rzeczy są na bieżąco pochłaniane (pozostawione na blacie bez opieki wędliny czy inne ciekawe kąski również :twisted: ). Jak tylko ludź opuszcza kuchnię to Puchata lustruje blaty i szuka co ciekawego dla niej zostawiono. Puchata nie lubi sypiać sama więc jak tylko ma okazję się uwalić kolo swojego pana to z niej korzysta. Ponieważ ma twardy sen chętnie sypia w nogach i nie budzi się nawet jak zostanie zawinięta w koc jak naleśnik. Mona albo sypia koło głowy, ale dwoje ludzi dto dla niej tlok, więc zazwyczaj sypia sobie na ubraniach leżących na szafce.
Pod względem wychowania Mona jest zdecydowanie lepsza - ale wiadomo to w końcu mój kot :wink:
Generalnie obie panny mają dobre charaktery i są raczej spokojne.

a teraz kilka zdjęć:





marinella - Sob 20 Sie, 2011 16:34

piękne ale czegoś brakuje....


kocurka do towarzystwa, tak zdecydowanie :spadam: :spadam: :spadam: :: :: ::

kiniek - Sob 20 Sie, 2011 17:18

marinella napisał/a:
piękne ale czegoś brakuje....


kocurka do towarzystwa, tak zdecydowanie :spadam: :spadam: :spadam: :: :: ::


never :sado: :patyk:

marinella - Sob 20 Sie, 2011 17:24

to nie :ban:
Villemo7 - Sro 24 Sie, 2011 22:06

Kocury się nie umieją bawić. Zawsze dążą do full kontaktu. A to dla dobrze wychowanych panienek jest zachowaniem niedopuszczalnym.

I znowu kazirodcza adopcja.

anastasia - Czw 25 Sie, 2011 07:29

A ja tu stanę w obronie kocurów bo ja mam 7 (chyba....) i bawią się bosko, to największe świry jakie znam.

A Kinia dziewczyny boskie.

tosiowa - Sob 27 Sie, 2011 12:39

Cudne są obie panienki! Chociaż w Puchatej też się zakochałam jak figurowała jeszcze w kotach do adopcji. :D
kiniek - Nie 12 Lut, 2012 14:01

Puchata w wersji "co ja pacze?"


i inspirator niedzielny :roll:

fuerstathos - Nie 12 Lut, 2012 15:00

To bardziej wygląda na "Co się gapisz" ;)
kiniek - Nie 12 Lut, 2012 15:25

fuerstathos napisał/a:
To bardziej wygląda na "Co się gapisz" ;)


ale dopiero na ostatnim zdjęciu ::

a teraz pytanie techniczne - dlaczego galeria Mony i Puchatej jest podwieszona jako ważny temat? :twisted:

fuerstathos - Nie 12 Lut, 2012 15:27

a nie wiem, to nie ja zrobiłam

może to VIPy jakieś ;)

brynia - Nie 12 Lut, 2012 19:07

Skoro dziewczynom nie podoba się VIPowanie to sprowadziłam je na ziemię ;) oczywiście do działań promujących też się nie przyznaję :diabel:

Pierwszy paczący misiaczek cudny :serce:

kiniek - Pią 17 Lut, 2012 22:42

Puchata układa pasjanse ::



"co ja gram?"


policz wszystkie Puchate na zdjęciu ::

Kri - Sob 18 Lut, 2012 09:24

Hahaha, jest doskonała ::
Wystawmy ją do jakiegoś konkursu...może zagra o milion :wink:

brynia - Sob 18 Lut, 2012 09:45

Powinniście jej sprezentować dotykowy ekran ;)
Katarzyna - Sob 18 Lut, 2012 12:43

Boska!!!!!
"Co wygrala?" ::

Villemo7 - Nie 26 Lut, 2012 23:14

Pierwsza fota z pasjansami - boooooska! Padłam!
kiniek - Nie 26 Sie, 2012 11:42

najpiękniejsze koty świata zaszczycą dziś forum swoją obecnością ::

Puchata miała dość wszędobylskich dzieciaków i się schowala pod kanapą


Mona i sesja kulankowa



i balkonowo-szelkowa sesja Puchatej
Generalnie to szelki utonęły w futrze i ich praktycznie nie widać :roll:





fuerstathos - Nie 26 Sie, 2012 11:50

jak zobaczyłam, to mi się Puchata przypomniała http://www.facebook.com/p...&type=1&theater
kiniek - Nie 26 Sie, 2012 12:04

dlaczego warto mieć kota?
bo nawet jak zrobisz coś strasznie szkaradnego to kot i tak to doceni ::
Mona i paskudny niedokończony koszyk z gazet



a Puchatej obiecano, że jeszcze później wyjdzie na balkon więc położyła się spać na szelkach żeby nie przegapić tego momentu :lol:

kiniek - Nie 14 Paź, 2012 15:01

Puchata w ostatnich dniach września

Chyba leciał tam ptaszek!



kot zmęczony paczeniem na świat



biały kieł :lol:


na wszystkich zdjęciach oczywiście Puchata jest w szelkach, tylko szelki gdzieś w futrze utonęły

a pomyśleć, że jak była do adopcji to nie dało się jej zrobić ładnego zdjęcia :roll:

Mona bez łapek


Mona na balkon nie wychodzi bo nie chce z szelkami współpracować, a konkretniej to współpraca się jej dezaktywuje jak tylko człowiek zmierza w jej stronę z szelkami

kiniek - Sob 22 Gru, 2012 11:12

Puchata już wytypowała kto dostaje prezenty w tym roku ::
W końcu od czego Mikoaj ma swoje elfy :wink:

fuerstathos - Sob 22 Gru, 2012 21:35

Normalnie jestem na tej liście :shock:
kiniek - Nie 23 Gru, 2012 09:29

inaczej byś prezenty nie dostala, a przecież dostalaś ::
kiniek - Sob 18 Maj, 2013 13:06

jedyny słuszny sposób rozmnażania kotów domowych


w dodatku to hybryda ::

kiniek - Nie 02 Mar, 2014 16:43

że wiosnę mamy za oknem widzi chyba każdy. A skoro wiosnę mamy to czas na zajęcie się balkonem.
Takiej okazji Puchata przegapić nie mogła (no bo jak ja nieudolny człowiek poradziłabym sobie bez asysty).

tak więc Pusia nadzorowała...


oglądała...

jaka szkoda, że nie zdążyłam zrobić fotki kiedy udawała pandę :roll:

aż w końcu padła, no bo ile taki kotek może pracować...


Pusia na balkonie prowadzi badania naukowe mające na celu wyjaśnienie co się dzieje z wodą wlaną do kwiatków. Na razie badania wskazują jednoznacznie, że woda wtedy znika :roll:

oto Pusia prawie bezźrenicowa


Pusia zapaczona


i Pusia romantyczna

Morri - Nie 02 Mar, 2014 16:58

:serce:
hanna - Nie 02 Mar, 2014 20:52

:serce:
kiniek - Czw 04 Wrz, 2014 20:45

normalnie Mona wychodzi na zdjęciach tak:



ale i ona czasem miewa gorszy dzień i oto co mi dziś wyszło ::


normalnie bez kocimiętki nawet nie podchodź :roll:


w odpowiedzi na fotę Kaśki - nie każdego kotka stać na własną kosiarkę. Tak, tak - takie ubogie kotki są wśród nas :( Niektórym przez to balkon zarasta prawie do wysokości kota bo kot nie nadąża podgryzać :roll:



Puchata jeszcze nie opanowała dobrze zabawy w chowanego :: , ale jakby nie było ma 50% skuteczność


Kri - Czw 04 Wrz, 2014 21:43

Może Puchata wie, że musi dać fory szukającemu. :P
misiosoft - Czw 04 Wrz, 2014 21:43

pierwsze zdjęcie Mony absolutnie genialne!! chcę taki magnes :)
kiniek - Czw 04 Wrz, 2014 22:29

lepszy bedzie magnes z drugim zdjeciem - wieszasz na lodowcei boisz sie podejsc :)


a jak Puchata ostatnio nie dala forow Mietkowi to spedzila 4 godziny zamknieta na balkonie ::

kiniek - Pią 05 Wrz, 2014 19:08

misiosoft napisał/a:
pierwsze zdjęcie Mony absolutnie genialne!! chcę taki magnes :)


a tak na marginesie Fiona dorobiła się swojego miejsca na lodówce a gdzie Nut?


kiniek - Nie 07 Wrz, 2014 10:40

patrząc na ostatnie parę miesięcy stwierdzam, że osiatkowanie balkonu to chyba był najlepszy prezent jaki mogliśmy dziewczynom zrobić.

Są roślinki, które można maltretować, a później niech pańcia się zastanawia dlaczego wrzosy tak się sypią :roll: Nie udało mi się zrobić ostrej fotki pokazującej strzyżenie wrzosów zębami :twisted: ale nie dajcie sięzwieść ona wcale nie siedziała tak bezczynnie cały czas.



można obserwować ptaszki, których lata zaskakująco dużo lub można się bezczynnie kulać po dywanie (tak, tak burżuje mają dywan na balkonie :: )




choćby cały balkon był do dyspozycji i tak fajnie leżeć z głową wciśniętą w siatkę


Mona czasem lubi podsiadać ludzi na leżaku. Siada sobie człowiek na moment z książką, wraca na sekundę do domu a po powrocie zastaje kota śpiącego kamiennym snem :lol:

Kri - Nie 07 Wrz, 2014 10:50

Pięknie foty, Kiniek :love:
brynia - Nie 07 Wrz, 2014 11:18

kiniek napisał/a:
Mona czasem lubi podsiadać ludzi na leżaku. Siada sobie człowiek na moment z książką, wraca na sekundę do domu a po powrocie zastaje kota śpiącego kamiennym snem :lol:

Skądś to znam ;)

A tych wrzosów się nie boicie? Wieki temu jak zastanawiałam się nad zakupem to ktoś mnie uświadamiał, że trujące.

kiniek - Nie 07 Wrz, 2014 14:07

brynia napisał/a:
kiniek napisał/a:
Mona czasem lubi podsiadać ludzi na leżaku. Siada sobie człowiek na moment z książką, wraca na sekundę do domu a po powrocie zastaje kota śpiącego kamiennym snem :lol:

Skądś to znam ;)

A tych wrzosów się nie boicie? Wieki temu jak zastanawiałam się nad zakupem to ktoś mnie uświadamiał, że trujące.


szczerze mówiąc to nie słyszałam żeby wrzosy truły. Pogooglałam i z wynikami bywa różnie raz uwzględniają raz nie uwzględniają :neutral:
Wrzosy mam już od paru miesięcy (co prawda poprzednie uschły) i z tego co widze to dziewczyny ich nie jedzą żeby sobie podjeść tylko szarpią dłuższe gałązki jak zabawkę. Do tej pory żadnych oznak zatrucia nie było, ale jak mówię moje nie zjadają roślin. Nawet zboże cieszy się mniej niż średnim zainteresowaniem.
Dla bezpieczeństwa zawieszę dziada na bariercie koło pozostałych :roll:

misiosoft - Nie 07 Wrz, 2014 22:21

kiniek napisał/a:
misiosoft napisał/a:
pierwsze zdjęcie Mony absolutnie genialne!! chcę taki magnes :)


a tak na marginesie Fiona dorobiła się swojego miejsca na lodówce a gdzie Nut?

Obrazek


Nut spędza całe dnie na lodówce, to chyba nie ma sensu go tam jeszcze wieszać ;)

osiatkowany balkon to raj dla kociaków, też to widzę teraz.

Lunix - Sro 17 Wrz, 2014 12:51

kiniek napisał/a:
brynia napisał/a:
kiniek napisał/a:
Mona czasem lubi podsiadać ludzi na leżaku. Siada sobie człowiek na moment z książką, wraca na sekundę do domu a po powrocie zastaje kota śpiącego kamiennym snem :lol:

Skądś to znam ;)

A tych wrzosów się nie boicie? Wieki temu jak zastanawiałam się nad zakupem to ktoś mnie uświadamiał, że trujące.


szczerze mówiąc to nie słyszałam żeby wrzosy truły. Pogooglałam i z wynikami bywa różnie raz uwzględniają raz nie uwzględniają :neutral:
Wrzosy mam już od paru miesięcy (co prawda poprzednie uschły) i z tego co widze to dziewczyny ich nie jedzą żeby sobie podjeść tylko szarpią dłuższe gałązki jak zabawkę. Do tej pory żadnych oznak zatrucia nie było, ale jak mówię moje nie zjadają roślin. Nawet zboże cieszy się mniej niż średnim zainteresowaniem.
Dla bezpieczeństwa zawieszę dziada na bariercie koło pozostałych :roll:


Luna żyje od zeszłego września ;) fakt że nie przyłapałam jej ani na podgryzaniu ani na zabawie z wrzosem :roll: w tym roku zafunduję jej ponownie taką ozdobę na balkonie.

kiniek - Sob 20 Wrz, 2014 14:50

myślałam, że zboże nie cieszy sięu mnie zainteresowaniem. Sądziłam, że zwiędło biedne bo ma mało wody i jest już wysokie.
Tymczasem się okazało, ze zwiędnięcie to sprawka Mony, która sobie zrobiła tam leżankę ::







skoro się jednak do czegoś nadało to może w przyszłym roku zainwestuję w wygodniejszą doniczkę :D w końcu balkon ma być przyjazny dla dziewczyn

a tu jeszcze sprzed paru dni kiedy słońce na balkonie dłużej się utrzymywało


monka - Nie 21 Wrz, 2014 13:57

Ale się pięknie jej oczyska komponują kolorystycznie z tą roślinką :) W ogóle kojarzy mi się trochę z koszykiem wielkanocnym :P
kiniek - Nie 19 Paź, 2014 14:38

dziś zebrałam się w sobie żeby posprzątać balkon. W ślad za mną na balkon polazły moje małe dwa demotywatory. Jak tu pracować wydajnie kiedy koty rozkładają się w słońcu i patrzą jak na głupią z pytaniem w oczach dlaczego przeszkadzam.



a teraz wyjaśnienie dlaczego zdjęcia Puchatej zazwyczaj są tak kadrowane jak są :roll:

prawda że w pełnej krasie nie wygląda najlepiej? :twisted:
w takim kadrze jakoś dużeo dostojniej się prezentuje


mam wrażenie, że nie jestem jej w stanie zrobić zdjęcia którego już nie było ale dziś wyjątkowo mam:
Pusię ziewającą


Pusię myjącą






i dziewczyny zgodnie podziwiające swiat


a później przytargałam odkurzacz i popsułam sielankę :twisted:

btw. uwielbiam zdjęcia balkonowe kiedy aparat nie protestuje :lol:

kat - Nie 19 Paź, 2014 17:31

Piękne zdjęcia, a koty oczywiście doskonałe :)
kiniek - Nie 19 Paź, 2014 17:35

zadziwiające, że na etapie kiedy Puchata była do adopcji nie umiałam jej zrobić tak ładnych zdjęć :roll:

Za to zdjęcia Mony mi kiedyś lepiej wychodziły niż teraz :?

misiosoft - Pon 20 Paź, 2014 08:37

piękne zdjęcia :) takie słoneczne i leniwe :)
Morri - Pon 20 Paź, 2014 08:38

kiniek napisał/a:
zadziwiające, że na etapie kiedy Puchata była do adopcji nie umiałam jej zrobić tak ładnych zdjęć :roll:

Za to zdjęcia Mony mi kiedyś lepiej wychodziły niż teraz :?


Mi zdjęcia adopcyjne Luny też nie wychodziły :diabel: :palacz:

kiniek - Pon 20 Paź, 2014 17:53

Morri napisał/a:
kiniek napisał/a:
zadziwiające, że na etapie kiedy Puchata była do adopcji nie umiałam jej zrobić tak ładnych zdjęć :roll:

Za to zdjęcia Mony mi kiedyś lepiej wychodziły niż teraz :?


Mi zdjęcia adopcyjne Luny też nie wychodziły :diabel: :palacz:


ale był czas, że ja naprawdę chciałam ją wyadoptować bo ani dzewczyny się nie dogadywały ani mi z dwoma kotami nie było po drodze.
Szczęście ma że się do Tżta i jej nie chciał oddać :lol:

Morri - Pią 24 Paź, 2014 06:58

Ja też chciałam :) U mnie też to raczej TŻ chętnie zatrzymałby wszystkie koty. No, może z wyjątkiem Huby, który dokucza Lunie :roll:
Katarzyna - Sob 25 Paź, 2014 09:11

A Puchata w naturze jeszcze piękniejsza :) i Monidło oszwiście też ::
kitka92 - Wto 28 Paź, 2014 21:50

Jeju, dziewczyny, koty są przepiękne :) te zdjęcia takie ciepłe, pięknie wyglądają w takim naturalnym świetle :)
kiniek - Wto 28 Paź, 2014 22:03

dziękujemy za komplementy :)
Kri - Sro 29 Paź, 2014 10:55

Piękne dziewczyny. A Twoje foty Kiniek coraz mega lepsze. :ok:
kiniek - Pon 10 Lis, 2014 13:03

na wystawie zakupiłam od Fundacja piękne złote posłanko.
Po drodze do domu stwierdziłam,że jaki człowiek stary taki głupi przecie koty pewno to oleją i sama sobie będę mogła spać.
Ale jednak urok nowej rzeczy na podłodze był na tyle silny że się złamały i przynajmniej chwilowo śpią niczym szlachta na złotym łożu ::

like a lord



wczoraj jeszcze zgodnie spały tam razem a dziś były pierwsze zgrzyty jak obie chciały tam leżeć, ale każda chciałaby leżeć sama...ahhhh te kobiety :roll:

Kri - Pon 10 Lis, 2014 13:07

Myślę, że sekret zainteresowania posłaniem leży w kolorze. Złoto i kobiety... czy jest lepsze połączenie? :: No może diamenty. :P A Mona to prawie jak Marylin, więc doszyj im świecidełka, to w życiu z tego nie wylezą. :wink:
misiosoft - Pon 10 Lis, 2014 13:22

a moje posłanko leży puste a Fiona śpi pod łózkiem... :(
kiniek - Pon 10 Lis, 2014 13:32

może kluczowym czynnikiem jest rzucenie go na podłogę gdzie byś nie chciała żeby leżało. Ja rzuciłam po wejściu na środek pokoju i tam stwierdziły że jest fajnie. A że mi tam dziewczyny sypiają na zmianę to zostawiłam :roll:
Pewnie bdybym wybrała bardziej konwencjonalną miejscówkę byłoby mniej fajnie. Tak jest coś nietypowego.
Możesz też spróbować kocimiętki żeby ją zachęcić

Morri - Pon 10 Lis, 2014 13:56

u mnie użycie kocimiętki skończyłoby się totalnym obślinieniem posłanka i okolic :roll:
kiniek - Pon 10 Lis, 2014 13:58

Morri napisał/a:
u mnie użycie kocimiętki skończyłoby się totalnym obślinieniem posłanka i okolic :roll:


przynajmniej nie mogłabyś mówić że nie cieszy się zainteresowaniem :lol:

misiosoft - Pon 10 Lis, 2014 14:07

je, Fiona już śpi :) wystarczyło ją obgadać :)
Morri - Pon 10 Lis, 2014 14:39

kiniek napisał/a:
Morri napisał/a:
u mnie użycie kocimiętki skończyłoby się totalnym obślinieniem posłanka i okolic :roll:


przynajmniej nie mogłabyś mówić że nie cieszy się zainteresowaniem :lol:
:lol:
kiniek - Pią 02 Sty, 2015 11:37

chyba muszę przeprosić aparaty w telefonach bo zawsze uważałam je za badziew. Tymczasem ku mojemu zdziwieniu potrafią zrobić ładne zdjęcia












czyż nie pięknie Pusia szczekała na ptaszki? :)
foty bez żadnej obróbki w programie graficznym machnięte telefonem. Jestem na prawdę zaskoczona.

ps. czy wasze koty majakły równej długości? Puchata ma ewidentnie jeden krótszy :shock:

Morri - Pią 02 Sty, 2015 14:19

:serce:
BEATA olag - Pią 02 Sty, 2015 19:10

faktycznie, ale i tak śliczny profil ma
Cynamon - Sob 03 Sty, 2015 01:08

Ostatnie zdjęcie obłędne :love: ten kiełek i hipnoza w oczkach "tylko paszki się teraz liczą" :D :cool:
kiniek - Sob 14 Lut, 2015 12:43

słońce, słoneczko, słońcunio... :: dziewczyny wietrzą futro na balkonie. Mimo chłodu ciągota do słońca jest wielka :roll:


Pusia musi jeszcze się podszkolić z hodowli poziomek. Ponoć wysiadywanie im nie służy :twisted:


ale ta skrzynka jest taka wygodna...


Pusia i suszone pomidory z akcentem walentynkowym :wink:


i Mona w wersji "tylko mnie drapaj"

kikin - Sob 14 Lut, 2015 13:12

:love:
Morri - Sob 14 Lut, 2015 23:21

:love: kiniek :jebanewalentynki:
Katarzyna - Nie 15 Lut, 2015 21:12

Boskie Panny! :brawo: :brawo: :brawo:
malina - Sro 04 Mar, 2015 20:50

Piękne kociaki :) Mona podobna do naszej kotki bardzo :D
kiniek - Nie 22 Maj, 2016 22:57

w tym roku nie ma balkonu, no i raczej już nie będzie więc dziewczyny urządzają okning


Morri - Wto 24 Maj, 2016 00:38

:serce:
Wenancjusz12 - Wto 02 Sie, 2016 18:19

Jaki słodki kociak :D
kiniek - Nie 10 Cze, 2018 14:36

Odkąd na zewnątrz zrobiło się cieplej jakoś więcej się pojawia informacji o zaginionych kotach. I w głowie się pojawia smutna myśl o tym, od jak dawna się mówi ludziom, że kot wychodzący nie jest bezpieczny i ile razy człowiek dostawał w zamian argument, że kot zawsze wracał, albo że nie wyskoczy z okna bo przecież jest mądry. Ja rozumiem, że przy tych temperaturach wietrzyć trzeba, ale można przecież bezpiecznie.

Puchata pozdrawia ze swojego parapetu.



Muszę przyznać, że moskitiera jest nader wytrzymała bo nocą kiedy okno jest otwarte, Puchata się potrafi powiesić wszystkimi łapami na moskitierze (mam wrażenie, że ją to bawi kiedy budzą mnie w nocy odgłosy wspinania po moskitierze i odczepia się od niej dopiero jak do niej wstanę).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group