Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Znalazły dom - Ksenia

Eva - Sro 30 Wrz, 2015 21:53
Temat postu: Ksenia
Trafiła do nas w strasznym stanie. Jednego oka brakowało, drugie było zaropiałe, z urwanego ogona sterczał kawałek kości, a gardło zdarte miała tak, że niczego nie było słychać, kiedy otwierała pyszczek. Weterynarz sugerowała nawet uśpienie... Ale przecież Ksenia bardzo chce żyć, bardzo chce kochać i być kochaną. Wystarczy otworzyć jej klatkę, a od razu podchodzi, łasi się i wsadza łepek w dłoń, machając kikutkiem ogona jak piesek. Wystarczy chwilę po prostu z nią posiedzieć, a kotka bezgłośnie mruczy, udeptując posłanko i patrząc na człowieka co jakiś czas w ten charakterystyczny dla odratowanych kotów sposób, na pół z radością, na pół prosząco: "Hej, tak bardzo się cieszę, że tu ze mną jesteś, tak bardzo mi dobrze, kiedy mnie głaszczesz, ale proszę, nie uderz mnie za chwilę...". Tak niesamowicie jest spragniona kontaktu i czułości - gdyby tylko ktoś ofiarował jej ciepłe kolana i swoją obecność!..
...ale chociaż serca nam pękają, to żaden z nas nie może jej stamtąd zabrać. Dlaczego? Dlatego, że u Kseni istnieje podejrzenie nosicielstwa FIV i narazilibyśmy na niebezpieczeństwo pozostałe koty, którymi każdy z nas się opiekuje. Możemy więc dawać jej siebie tylko przez chwilę - a Ksenia potrzebuje człowieka o wiele więcej, o wiele bardziej. Tak wiele już przeszła - czy doczeka się własnego domu i własnego Człowieka?





Ksenia na zdjęciach i filmach.

jaggal - Sro 30 Wrz, 2015 22:11

Ksenia jest PRZEKOCHANA, od czasu Sabriny żaden kot mną tak mocno nie szarpnął... nie wiem, czego w życiu doświadczyła, ale musiała przejść niejedno. i mimo tego nadal jest niesamowicie ufna, nadal kocha człowieka, nadal garnie się do niego... prawie się rozpłakałam pod jej klatką. ona potrzebuje tylko trochę miłości i opieki, troszkę troski, a będzie przepiękną koteczką - gdyby tylko ktoś... no Jezu Chryste, zabrałabym ją od ręki, ze wszystkim, wyniosła w kieszeni albo w torbie. a nie mogę!..

...to straszne uczucie, taka bezsilność :cry:

jaggal - Pią 02 Paź, 2015 10:32

Zrobiłyśmy sobie wczoraj z Kseniaczkiem małą nasiadówkę - oczywiście nie obyło się bez mizianek, głaskania, drapania pod bródką... Kota uwielbia, kiedy człowiek się nią zajmuje, próbuje zagadywać, kiedy tylko ktoś podchodzi do klatki, ale na głośniejsze dźwięki reaguje niepokojem i posykiwaniem. Nie chciała też za bardzo wychodzić z klatki, więc mało brakowało, a wlazłabym do niej, bo w pewnym momencie miziana Ksenia odprężyła się na tyle, że padła na plecki i pokazała brzuszek :) Wyraźniej było słychać jej mruczenie, a raz nawet prawie zamiauczała :love:

I tylko na sam koniec zrobiło się smutno. Kiedy Ksenia leżała sobie na posłanku, a ja przestałam ją miziać i cofnęłam rękę, bo musiałam iść, nagle wyciągnęła łapkę, tak, że dotknęła poduszeczkami mojego palca i przytrzymała go - zupełnie jakby nie chciała, żebym szła... bo może nie chciała? Tak bardzo ufa ludziom, może kiedyś była czyjaś? Skąd więc wzięła się na ulicy, w dodatku w tak strasznym stanie?..

jaggal - Sob 03 Paź, 2015 19:24

chciałabym móc opisać, jak Ksenia przychodzi rano do łóżka po swoją porcję pieszczot, jak bawi się piłką albo wędką, jak chodzi za człowiekiem po całym domu, jak daje się brać na ręce, jak domaga się głaskania, a wieczorem przychodzi do łóżka i mruczy, układając się obok swojego człowieka...
...chciałabym bardzo, ale nie mogę. bo Ksenia nadal siedzi sama w klatce i wypatruje ludzi, którzy przychodzą na dyżur, żeby poprosić o pogłaskanie i trochę uwagi, żeby choć przez chwilę poczuć się kochana.

a jednocześnie wiem, że gdyby ktoś dał jej szansę, to robiłaby to wszystko, jak każdy inny kot bez FIVa, z ogonem, z obojgiem oczu. byłaby jak każdy kot... tylko pewnie kochałaby bardziej.


Cotleone - Sob 03 Paź, 2015 19:35

Widać, że jest wdzięczna za zwrócenie na nią uwagi i odrobinę czułości. Kochana z niej kicia. Trzymam kciuki, żeby do niej los się uśmiechnął.
kotekmamrotek - Nie 04 Paź, 2015 18:54

Ala - ja Cię bardzo proszę, nie dosyć że muszę Ksenię zostawiać po dyżurze, że TAK piszesz, to jeszcze TAKĄ muzykę dodajesz - miej litość, kobieto, przecię serce się kraje....
jaggal - Nie 04 Paź, 2015 20:03

ja nie dałam muzyki, poprosiłam kikin, żeby jakoś zagłuszyła moje kłapanie... :(
kotekmamrotek - Sro 07 Paź, 2015 16:19

w ostatnich dniach Ksenia dwa razy nawiedziła weterynarza - nie powiem, by była to Jej ulubiona rozrywka, ale problemu nie ma - jak zresztą w każdej sytuacji związanej z tym kotem... Spokojnie pozwoliła zapakować się do transportera, drogę zniosła dobrze, pozwoliła się zbadać, wszędzie zajrzeć, a na koniec pobrać krew - zuch dziewczyna:) Teraz czekamy na wyniki...
Za to jesteśmy raczej pewni, że Ksenia nie lubi innych kotów - będąc na rękach, łasząc się do nas i rozdając baranki, potrafi syczeć na inne klatki, w których widzi swoich pobratymców - z daleka! Wygląda to przekomicznie, ale daje do myślenia - musiała koteczka swoje przejść...

TrudiTadzik - Pią 09 Paź, 2015 19:22
Temat postu: Jestem Ksenia i mam dom tymczasowy !
[b]Jestem u Trudi i Tadzika, mają naprawdę dużo miejsca u siebie w mieszkaniu, a ja i tak uwielbiam siedzieć w szafie u Trudi gdzie praktycznie cały dzień przeleżałam i przespałam! Wczoraj miałam pierwszą noc u nich i trochę się bałam i stresowałam, zaznaczałam wszędzie swój teren, a w nocy ich budziłam miauczeniem żeby pokazali mi że im na mnie mega zależy. Udało mi się ! o trzeciej w nocy Tadzik wstał chciał mnie zabrać do łóżka ale ja chciałam na ziemi żeby usiadł i mnie pogłaskał. Chyba chrapałam bo nawet Trudi się obudziła. Dzisiaj jak już wspominałam, zawładnęłam sercami Trudi i Tadzika i non stop do mnie zaglądali i głaskali, a ja nie mogłam się nie odwdzięczyć.. mruczałam i mruczałam mrauuu ! Jest mi to dobrze, serio ! Tej ! w szafie mam usłany ręcznik i to już jest mój ręcznik, moje miejsce i mimo tego że zapraszałam opiekunów to nie chcieli wejść. Ciekawe dlaczego? Tymczasem wstawiam zdjęcia z dzisiejszego dnia. <3

P.S. Bez problemu jem leki wraz z jedzonkiem i robię kupkę w mojej czadziorskiej kuwecie!


Puszczam do Was kochani oczko
Wasza Ksenia <3
:banan:








Lili - Pią 09 Paź, 2015 20:41

WSPANIALE!
Chciałam otworzyć me drzwi na kolejną rozwiązłą damę z FIVem, zmartwiłam się informacją, że Ksenia nie lubi innych kotów ;<
Tyle szczęścia, że ją wzięliście!
Powodzenia!!

jaggal - Pią 09 Paź, 2015 21:31

Ksenia nie jest rozwiązła!!! >:/
monka - Pią 09 Paź, 2015 21:41

Pierwszy dzień i taka wyluzowana, nawet sobie na wyżki wskakuje, super! :)
Morri - Sob 10 Paź, 2015 00:48

:tan:
jaggal - Sob 10 Paź, 2015 12:03

Ksenia :love:

przywitała mnie czułym skrzeczeniem i rzeczywiście była bardzo zdziwiona, że ona ma taką fajną miejscówkę w szafie, a ja nie chcę wejść - no ewidentnie mnie zapraszała, aż się rozczuliłam. i mruczała, już zupełnie słyszalnie. i brzuszek wystawiała, i boczki. i taka była zupełnie inna niż w klatce <3

kikin - Sob 10 Paź, 2015 12:27

:tan:
Cotleone - Sob 10 Paź, 2015 13:18

Bardzo mnie cieszą takie wiadomości :: Cudownie, że Ksenia mogła się przenieść na salony :)
kotekmamrotek - Sob 10 Paź, 2015 14:10

oż kurza twarz - ale te nasze Fivki przekochane mają farta - jeszcze trochę i zdrowaśki zaczną im zazdraszczać;)
TrudiTadzik - Pon 12 Paź, 2015 11:16
Temat postu: ah jak ja uwielbiam budzić Pańcie i Pana ;)
Witajcie kochani !!!!

Odzywam się do Was po trzech dniach, bo Trudi i Tadzik mieli trochę gości, Tadzika mama przyjechała i kuzyn Trudi przyszedł, ojacie ! Mili byli bardzo, miziali mnie i mruczałam bardzo głośno. Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam pisać. Wiecie... Biore te tabletki, no i szczerze mówiąc nie bardzo mi smakują, jak mi jedna wspólokatorka Gosia (bo Trudi i Tadzik musieli wyjść), ją dala to ją wyplułam i "skitrałam" w łóżku. Wiem, że Tadzikowi i Trudi było bardzo przykro, ale ja nie lubię jak mi ktoś obcy daje tabsy (nie bądzcie na mnie źli, ok?). Ogólnie to jakaś zmęczona jestem, cały czas leżę w tej szafię i nie przejawiam zbyt dużo chęci do zabawy. Trudi na mnie mówi - Kseniuszek Leniuszek Śmierdziuszek. Dlaczego?? Bo podobno jak kupkę robię to od razu, że mega śmierdzi. Bardzo śmieszne. A jak te człowieki idą do swojej kuwety to niby pachnie fiołkami ? Pfff (syczy) ojj... mi jest bardzo przykro że oni nie akceptują tego, że wariat mi się włącza w nocy. Taaak, to moja pora na rojbrowanie. Dzisiaj na przykład w nocy skakałam po meblach (jej jaka frajda!!!) zrzucałam różne rzeczy zupełnym przypadkiem, patrzyłam przez roletę jak jeżdżą tramwaje i auta a nawet lizałam swoje odbicie w lustrze no i oczywiście musiałam zrobić kupkę tak bardzo mi się podoba moja kuweta, że muszę ją chociaż 2 x dziennie odwiedzić. Nie przepadam jakoś za resztą współlokatorów, bo jacyś tacy obcy są. Strasznie się też stresuje jak Tadzika i Trudi nie ma w domu, bo oni są takimi moimi przytulasami, tylko do nich lgnę, jak ich nie ma to się stresuje i mam rozwolnienie. Owszem pokazuje czasami, że się ich boję, żeby nie siedli na laurach i się mną zajmowali. Narazie też nie chce wchodzić im do łóżka, bo ja mam lepsze! jeszcze w sobote mi kupili takie coś szorstkiego. Mówili, że to drapak jest, ale ja nie przepadam za nim i wolę się o wszystko inne ocierać. I jakąś kulkę mi kupili, ale wydaje dziwny odgłos i zawsze przed nią uciekam. Jeszcze się klimatyzuję, ale z każdym dniem coraz bardziej jestem otwarta :)

Pozdróffki !
Wasza Ksenia :*

P.S. ja chyba wiem dlaczego mam takie imię.. bo Tadzik mówił coś o Ksenofobi, że to człowieków się bać trzeba. Ja sie tylko obcych boje, bo brzydko pachną. Tak, to chyba tak jest. Nie martwcie się o mnie pyśki, daję sobie radę, ciepło tu mam i miło. Jak chcecie mnie odwiedzić to wpadajcie. Wasze odwiedziny uwielbiam.







kikin - Pon 12 Paź, 2015 11:26

:banan:
jaggal - Pon 12 Paź, 2015 11:39

skoro rojbruje w nocy, to żaden z niej leniuszek, tylko prawilny zacny kot z ustalonym systemem wartości :D

no i taka kochana jest... jak mi za nią tęskno strasznie <3

TrudiTadzik - Pon 12 Paź, 2015 19:51
Temat postu: To znowu ja !
Słuchajcie moi drodzy !

Wiecie co dzisiaj Trudi i Tadzik mi zrobili? Wykąpali mnie !!! Ale wiecie co, myślałam, że się będę bać, a tu nawet mi przyjemność sprawiło, na początku się wyrywałam, ale płyn do higieny intymnej był milusi i polewanie mnie wodą również, potem po całym tym myciu, Tadzik i Trudi mnie wycierali, żebym się nie przeziębiła i było mi tak dobrze jak nigdy dotąd ;) Jeszcze słuchajcie to ! Tadzik mi kupił dziś szczotkę do sierści i bardzo milusio, uwielbiam jak mnie rozczesują mrucze wtedy cały czas i domagam się miziania non stop.
Dobra kończę :)

Buziaki Wam wysyłam.

Wasza Ksenia :*




Morri - Wto 13 Paź, 2015 00:03

nie będzie już podstaw, by nazywać Cię Śmierdziuszkiem :good:
jaggal - Wto 13 Paź, 2015 22:35

Kseniuś teraz taka puchata i mięciusia, a jaka szczęśliwa :love: widać, że jest jej dobrze, Trudi i Tadzik odwalili kawał dobrej roboty przy naszym pancerniczku :D

(kocham, jak Ksenia nieodmiennie jest zdziwiona, że człowieki nie chcą z nią w szafie siedzieć, a przecież ona tak zaprasza, przesuwa się, robi miejsce...)

TrudiTadzik - Nie 18 Paź, 2015 20:01
Temat postu: Hejoo !
Przepraszam, że tyle czasu do Was nie pisałam, ale moi opiekunowie wrócili na uczelnie i nie bardzo mieli czas, żeby się tutaj rozpisywać, za co i mnie i Was przepraszają z głębi serduszka. Powiem Wam, że cieszę się, że u nich jestem, nie znam słowa takiego jak - krępuję się, nie podchodzę. Mam swoje legowisko w dwóch miejscach, a w sumie to i nawet tych legowisk jest więcej, w zależności gdzie, będę wolała leżeć. Uwielbiam patrzeć w lustro i przy nim mam kocyk i w nocy lubię się i kłaść i przeglądać, albo łączę jedno z drugim. W nocy staram się już tak nie szaleć, ale no wiecie jak to ja... uwielbiam też czasami pokazać Tadzikowi i Trudi, że jestem :) Ojj ostatnio to Trudi nie spała przez całą noc, bo zaczęłam się bawić to kablami od laptopa albo sznurkiem od szlafroka (oj jaka to była przednia zabawa!) a potem biegałam po pokoju, szukając jedzenia, tak go szukałam i szukałam, że gdy wyczułam w torbie papierowej jedzonko to prawie do tej torby wpadłam i ... wtedy Trudi podeszła i mnie nakarmiła. Była u mnie też Alicja, pogiziała mnie, znowu ją zapraszałam do szafy, ale nie chciała wejść, może następnym razem się uda ! Od czasu umycia mnie przez Tadzika i Trudi, pachnę tak niesamowicie, że sama lubię się obwąchiwać :D :cool: Ogólnie, już się wtulam w Tadzika i Trudi i dotykam swoją główką ich policzka, a nawet oblizuje czoło albo nosek Tadzika. Są dla mnie tacy mili, jak się razem usiądą przy mnie, wezmą mnie na ręce i zaczynają mnie głaskać to znowu mam ochotę mruczeć i mruczeć. W środę byłam u weta, nie było źle, tylko czeka mnie jutro zabieg, którego się boją moi opiekunowie. Co chwilę słyszę jak Trudi mówi o tym, jak ja przeżyje ten zabieg i jak się będę czuła. A ja najchętniej bym jej powiedziała, że będzie dobrze, że ma się nie martwić, jeżeli ona i Tadzik będą przy mnie to ja wyzdrowieje i będę silniejsza, dzięki ich miłości, którą przelewają na mnie na pewno się nie poddam. :tan: Wczoraj spałam przy stronie Tadzika, a nawet wypiłam mu trochę witamin, które miał w kubku. Na szczęście się obudził i mnie odstawił na bok :D W środę również do Tadzika i Trudi przyszli znajomi i grali w grę i było przemiło, zwłaszcza jak zrobiłam kupkę, od razu się ewakuowali i zostałam sam na sam z moimi opiekunami (no co pokazałam im, że już pora do domu, ktoś ich w końcu musi pilnować, jak rodziców nie ma! :twisted: ). Ogólnie to też lubię chodzić po szafach i wskakiwać do toreb, zwłaszcza, jedną mieli z butelkami i sobie ją bardzo upodobałam (to co że była 5 w nocy :D ).

Dobra kończę !

Buziaki wysyłam :*






jaggal - Nie 18 Paź, 2015 20:59

kochana Trudi, Ksenia ma rację - nie takie rzeczy już przeżyła, to fighterka! a teraz, kiedy ma Was, co może być jej straszne? :)

trzymamy kciuki za nią jutro, cały dzień!

KrisButton - Pon 19 Paź, 2015 22:23

My też będziemy trzymać kciuki i pazurki a to razem 6 sztuk będzie to musi zadziałać, musi być dobrze.
monka - Pon 19 Paź, 2015 22:34

I jak mała?
TrudiTadzik - Pon 19 Paź, 2015 22:38

Witajcie, tym razem piszę ja Trudi, ponieważ Kseniaczek nie jest w stanie siedzieć przy klawiaturze. Ogólnie wiemy, że wraz z Tadzikiem jesteśmy "świeżakami" w dziedzinie zajmowania się kotem. Uczymy się z każdym dniem poznawać Ksenie. Na szczęście jest plus bo akceptuje nas już w całości, daje się głaskać, miziać i przytulać czego nie było na początku naszej relacji. Dzisiejszy dzień był dla nas obojga troche trudny.. Nie byliśmy przygotowani na takie zderzenie z rzeczywistością, bo patrząc jak Kseniak leżał w transporterze ze zgolonym i podciętym ogonem, wenflonem na łapce i zszytym okiem oraz kołnierzem na szyi.. strasznie nas to zabolało, mimo, że wiemy, że to dla jej dobra. Narazie bidulka leży na usłanej podusi pod którą ma koc, ręcznik i reklamówki, w razie gdyby zdarzyła się sytuacja, gdzie nie panowałaby nad zwieraczami. Jest otępiała, a mimo to potrafi wyjść i pochodzić po pokoju ocierając się o wszystko wokół (niestety nie w ten sam sposób co zwykle, bo teraz po prostu nie panuje nad ciałem) a nawet już chce skakać, ale jej nie pozwalamy. Nie chcieliśmy jej zamykać na noc w transporterze, jutro nie idziemy na zajęcia i stwierdziliśmy z Tadzikiem, że spędzimy tę noc czuwając przy niej, patrząc jak leży w szafie, piętro niżej jak zwykle, żeby sobie krzywdy nie zrobiła. Dobra to tyle. Nie martwcie się.
Dziękujemy Wam za wsparcie.

Buziaki

Trudi i Tadzik

jaggal - Pon 19 Paź, 2015 22:41

Ksenia lepiej nie mogła trafić :)

(i mówię to szczerze, mimo iż moja miłość do Kseni jest bardzo zazdrosna i zaborcza)

TrudiTadzik - Pon 19 Paź, 2015 22:44

Naprawdę miło nam to czytać :) :*
Morri - Wto 20 Paź, 2015 09:34

Jak nocka? :)
kotekmamrotek - Wto 20 Paź, 2015 10:18

TrudiTadzik napisał/a:
Nie chcieliśmy jej zamykać na noc w transporterze, jutro nie idziemy na zajęcia i stwierdziliśmy z Tadzikiem, że spędzimy tę noc czuwając przy niej


i to jest miara prawdziwego zaangażowania...
Trudi, Tadzik - czapki z głów!

TrudiTadzik - Wto 20 Paź, 2015 14:19

Morri nocka ciężko, mieliśmy trochę wyzwań, chcieliśmy żeby było jej jak najwygodniej posłaliśmy jej 2 miejsca gdzie była poduszka, reklamówka i jakaś stara bluzka, mimo, że była pod wpływem narkozy to nie dała sobą dyrygować i chciała jak najdłużej chodzić. Było wiele rozwiązań, albo spała w szafie, albo na stoliku gdzie był tylko blat bo Tadzik wymontował nóżki żeby nie skakała po meblach albo pod łóżkiem. I tak koniec końców skończyła w transporterze, bo już nie mieliśmy siły jej pilnować, a oczy same się zamykały. O 5 poszliśmy spać, Kseniak wtedy się uspokoiła i również zasnęła. Mieliśmy problem z kołnierzem bo się chciała go pozbyć tak natarczywie , że go ciut rozwaliła, ale z Tadzikiem naprawiliśmy taśmą dwustronną i trzyma się mocno. Obsikała nam parę miejsc, ale jak to pani weterynarz powiedziała, mamy jej wybaczyć, wybaczyliśmy za każdym razem. Jak jej podaliśmy jedzenie to była prze szczęśliwa, mimo wszystko lecimy pod wieczór do kliniki (tym razem nie autobusami, bo to dla małej zbyt duże przeżycie, tylko samochodem z koleżanką) żeby sprawdzić czy wszystko ok. Mnie trochę martwi, że jednak trochę krwi jej leci z ogona i mam wrażenie ze jest źle zaszyty, ale się dopiero ok 18 przekonamy i dam znać.

Buziaki :*

TrudiTadzik - Czw 22 Paź, 2015 19:00

Hejooo, to ja wasza Ksenia, WRÓCIŁAM !!!

Jejku jak się cieszę, że w końcu mogę napisać coś na klawiaturze !
opowiem Wam jaka ta podróż 4 dniowa była dla mnie najdzikszą jaką przeżyłam kiedykolwiek (niech tak myślą Trudi i Tadzik, no bo nie muszą wiedzieć co ja robiłam wcześniej zanim trafiłam do Was:D). W poniedziałek Tadzik zawiózł mnie na badania i na zabieg. Wszystko przebiegło bez komplikacji, trochę się przeraziłam swoim stanem po - no bo gdzie jest kurcze blade mój ogon i oko? :shock: jak spojrzałam w lustro to aż mnie odrzuciło. Po zabiegu nie pamietam jak wróciłam do domu i co właściwie robiłam. Wiem tylko bo mi Trudi opowiadała, że zachowywałam sie jak na haju (cokolwiek to znaczy :roll: ) chodziłam i od razu gleba to w jedną strone to w drugą i tak bez końca. Ponoć skakałam po meblach, ale nic mi o tym nie wiadomo, no i zdziwiona byłam we wtorek dlaczego jeden stolik jest wyniesiony, a drugi nie ma nóżek, okzało się, że opiekunowie chcieli o mnie zadbać, żebym sobie krzywdy nie zrobiła. Tak samo nie pamiętam, żebym jakoś rozrabiała, troche tylko kołnierz mnie wkurzał, dlatego sprytnie go zdjęłam, ale Tadzik mi ją przykleił taśmą dwustronną i już nic się z nią nie dzieje. Ogólnie wtorek odsypiałam cały dzień, ale spokojnie, jadłam i zrobiłam kupkę. Zaczęłam również przywykać do łóżka Państwa dlatego teraz non stop tam u nich goszczę. Wczoraj wieczorem Trudi i Tadzik się na mnie zdenerwowali i to mocno ze względu na to, że zaczęłam tak kombinować żeby tylko odgryźć ogon, jednak Tadzik wziął mi kołnierz i go powiekszył żebym nie miała tam dostępu. Ogólnie Trudi ma chyba za dobry humor, bo przykleiła mi kokardę. Pff, że to niby śmieszne jest :spadam: No dobra przyznam rację - słodka jestem.


Buziaczki !

Wasza Ksenia






kiniek - Czw 22 Paź, 2015 20:37

biedna maleńka... taki haj mieć i nic nie pamiętać ;)

na szczęście teraz to już będzie tylko lepiej

:girl:

kikin - Pią 23 Paź, 2015 06:58

:good: :good: :good:
TrudiTadzik - Sob 31 Paź, 2015 16:46

Hejoo !

Dawno nie pisałam bo trochę byłam zajęta, a zarazem niespokojna. Dlaczego? Ponieważ chciałam się umyć, a nie mogłam ! Strasznie mnie to denerwowało i pokazywałam to moim opiekunom. Fakt faktem moje zachowanie bardzo im nie odpowiadało, bo co noc potrafiłam miauczeć i drapać w drzwi co skutkowało tym, że Trudi i Tadzik nie spali. Ale mi z tym nie było źle wręcz przeciwnie. Po prostu pokazywałam, kto tu jest najważniejszy. Wspominałam już, że staje sie coraz bardziej odważna ? No tak już się nie krępuję. Jestem samodzielna i sama potrafię wszystko! Kilka razy się posikałam czy to w mojej szafie, czy to na kanapę albo na korytarzu. Tak czułam jakieś niebezpieczeństwo, ale Trudi i Tadzik musieli sie upewnić o co mi chodzi, dlatego dzownili do Morri. No i dzięki tej rozmowie zrozumeli, dlaczego tak się działo jak się działo. Co noc brali mnie do siebie do łózka, okrywali mnie kołderką, zeby mi było cieplusio, a dodatkowo mam swój własny kocyk, SUPER ! W czwartek byłam u weta na zdjęcie szwów, strasznie się wyrywałam Panu Doktorowi, ale co się okazało miałam około jedno centymetrowego strupa, przez to że jakimś sposobem sobie lizałam ogon (a opiekunowie tego nie widzieli oczywiście) i przez to krew zasychała. STRASZNIE MNIE TO BOLAŁO !!! ale jak już potem wszyscy zobaczyli moje oko i ogonek to byli dumni, że tak ładnie wszystko zarosło. Dodatkowo, dostałam od lekarza lekarstwo na uspokojenie i Trudi poleciała do Alicji po obróżkę relaksacyjną co powoduje, że jestem spokojna i bardzo posłuszna. Aktualnie siedzę z Tadzikiem w domu, bo Trudi pojechała sobie gdzieś daleko, mówiła że do domu rodzinnego, ale przecież dom jest tam gdzie ja jestem, więc w sumie to nie wiem o co jej chodzi.. A tymczasem od wczoraj mam zdjęty kołnierz i mogę się w końcu mogę się umyć i jestem z tego powodu mega szczęśliwa. :banan:

Dobra koończę !
Buziakiii !
Wasza Ksenia :tan:






Morri - Pon 02 Lis, 2015 16:53

Kseniu, a jak z siusianiem? Już wszystko do kuwetki, mam nadzieję? :)
TrudiTadzik - Czw 05 Lis, 2015 19:13

Morri napisał/a:
Kseniu, a jak z siusianiem? Już wszystko do kuwetki, mam nadzieję? :)


Taak, już ładnie siusiam do kuwetki i nie mam z tym problemu :) Czuję się bardzo bezpiecznie bo opiekunowie jak nabroje w nocy bierze mnie do łóżka i pocaływuje :)

Morri - Pią 06 Lis, 2015 00:50

TrudiTadzik napisał/a:
Morri napisał/a:
Kseniu, a jak z siusianiem? Już wszystko do kuwetki, mam nadzieję? :)


Taak, już ładnie siusiam do kuwetki i nie mam z tym problemu :) Czuję się bardzo bezpiecznie bo Państwo jak nabroje w nocy bierze mnie do łóżka i pocaływuje :)
:good:
TrudiTadzik - Pią 13 Lis, 2015 19:07

Witajciee ! Wróciłam pełna energii i chęci do życia !
Dlaczego ? Bo Tadzik i Trudi bardzo dobrze mnie karmią, dbają o moje futerko, żebym była czysta i mnie czeszą specjalną szczotką dla kociaka czyli mają na myśli mnie. Jest mega przyjemnie i dzięki temu non stop w nocy pokazuje im jak potrafię się pięknie bawić sama. TAK SAMA ! Oni mnie cały czas obserwują i mówią, że śmieszna jestem, ale ja aniołkiem jestem przecież. Wy to wiecie, no nie ? :aniolek:
:cool:
W nocy bawię się tak, że niby opiekunowie myślą, że ja się boje, a tak naprawdę podskakuję w kółko bo wtedy taki zakręcony jest świat ! ;) Mówiłam Wam, że takie piórko mi kupili? i bawię się nim zawsze właśnie w nocy. Fajnie jest. Nadal potrafię obudzić Trudi i Tadzika w nocy, żeby mi wyczyścić kuwetkę z moich odchodów. Już się i tak przyzwyczaili, no w końcu jestem u nich 5 tygodni i 5 dni. Szmat czasu byście powiedzieli, ale mi jest naprawde u nich dobrze. Przynajmniej wiem, że potrafili by się zająć każdym kociakiem, skoro tyle ze mną przeszli i się nie załamali. Mieli w Was wsparcie i to dlatego dawali radę, wtedy gdy mnie nie rozumieli. Za co Wam bardzo i ja i oni dziękują.
W międzyczasie miałam czyszczone uszka, troche miodku w nich miałam, nie powiem, Kubuś Puchatek by się ucieszył. Umyjana byłam już drugi raz w przeciągu całego tego pobytu. Trudi uczyła się do tego no egzaminu ze statystyki i go zdała. A to pierwszy egzamin na magisterce był. I zaprawde powiadam Wam, to dzięki mnie ! Wszelakie ukłony proszę kierować do mnie ;)
Tadzik jak leży to lubi mnie wziąć do siebie i kładzie mnie na swojej szyi i wtedy się śmieją z Trudi, że imituje szalik, a mi wtedy nadzwyczajnej cieplusio. Uwielbiam jak jest mi cieplusio. A jak się obudzę, to tak komicznie się przeciągam. Trudi ostatnio dostała kwiaty od Tadzika.. też bym chciała dostać kwiaty od Tadzika. To, że mi daje jedzenie, nie znaczy że mi to wystarcza. Jestem Kotką, potrzebuje takiej samej akceptacji jak Trudi. No sorry. Ogólnie Trudi coś się stało z kamerą i nie może filmować, ale postara się to naprawić i powysyłać Wam jakieś nagrania ze mną.

Dobra kończę :)
Buziole Krejzolee
Wasza Ksenia :* :diabel:








Lili - Pią 13 Lis, 2015 19:23

<3 uwielbiam WAS czytać <3
Cotleone - Pią 13 Lis, 2015 21:52

Stylowy kapelusz ::
Nie ma jak kocia pomoc w nauce :wink:

TrudiTadzik - Sob 14 Lis, 2015 00:14

Lili, i Cotleone, dziękujemy :D Koty są super <3
:oops:

kikin - Sob 14 Lis, 2015 07:45

Tadzik i Trudi :jebanewalentynki:
saszka - Sob 14 Lis, 2015 11:56

TrudiTadzik napisał/a:
A tu się uczę z Trudi statystyki, wiecie że dzięki mnie ją zdała ?!


Kseniu, a czy nie myślałaś o karierze nauczycielskiej lub chociaż korepetytorskiej? ;) Mogłabyś sobie dorobić na nowe kapelusze! :king:

No i pogratuluj ode mnie swojej uczennicy, Trudi, zdanego egzaminu :cheers:

jaggal - Sob 14 Lis, 2015 22:13

Ksenia jest nieodmiennie przepiękna - w kapeluszach i bez, jako motyl i jako kota :love:

a gratulacje dla Trudi jak najbardziej, trzeba będzie to jakoś uczcić ^^

TrudiTadzik - Wto 01 Gru, 2015 18:03

Hejoo ! ♥

Znowu długo nie pisałam, bo Trudi i Tadzik non stop na tych swoich studiach i ani myślą o tym, żeby dać mi laptopa, bym do Was napisała... Dzisiaj będzie krótko i na temat, otóż, jak wiecie ze zdjęć, wszystko u mnie w poziu :D
Stałam się typowym domowym kotem, co można przez to rozumieć ? To, że w nocy potrafię przyjść do łóżka moich opiekunów i położyć się nad głową albo jednego albo drugiego :)
Moja sierść jest taka zadbana, że czasami to mam wrażenie, że jest jej za dużo, ale spokojnie Trudi i Tadzik mi ją wyczesują co jakiś czas. Fakt faktem, gdy jest jej za wiele, a ja się myje, to siłą rzeczy zjadam swoje futerko i potem wymiotuje. Ale, ale ! Czy ja już wspominałam, że stałam się domowym kotem ? No właśnie ! Trudi nauczyła mnie, że w takich momentach powinno się iść do kuwety i pochylić głowę i samo poleci. I ma rację. Zachowuję się teraz jak typowa dama, a jak ! Jestem przy tym taka kochana i miziajna jak nigdy dotąd. Naprawdę czuję się tutaj coraz pewniej, coraz bardziej szczęśliwa i uśmiechnięta. Myślę, że ta cała obróżka feromonowa mi pomaga w normalnym, spokojnym egzystowaniu :D Ale to nie zmienia faktu, że ja mogę spędzać cały dzień z opiekunami w ich łóżku. Czasami się kimnę na trzech poduszkach albo leżę słodko mrucząc.

W zeszłym tygodniu, a dokładnie w środę, byliśmy w trójkę (jak rodzina!) u weta na pobraniu krwi, by sprawdzić czy na 100 % mam FIV'a. W Mikołajki mają być wyniki... Trzymajcie za mnie kciuki, żeby wynik był pozytywny dla mnie, a nie dla jakiegoś braku odporności !

Ogólnie Tadzik się pytał czy (nie daj KociBoże!) gdyby okazało się, że mam tego FiVa, to czy mogłabym mieszkać z innymi FiVkami ?

Tej, ogólnie oglądajcie moje filmy i zdjęcia, są naprawdę fajne !

Buziole krejzole :**








Cotleone - Wto 01 Gru, 2015 18:10

Cały czas trzymam kciuki :)
Lili - Wto 01 Gru, 2015 22:23

Odkąd mam kota w domu rodzinnym zastanawiałam się, jak to możliwe by nauczyć ją 'wypluwać' do kuwety :) Trudi- cudotwórczyni! :)
Opiekuję się Afryką (FIVKOWA) pod jakimś naszym wątkiem fejsbukowym rozwiązano czyjeś wątpliwości- nie ma przeciwwskazań by dwa FIVKI były razem :) chciałabym, by Afro miała przyjaciółkę<3

kat - Wto 01 Gru, 2015 22:49

Trzymam mocno kciuki, żeby test był negatywny dla tego głupiego FIV :ok:
Morri - Sro 02 Gru, 2015 00:54

Lili, tak nie do końca - ważne by oba koty były kotolubne i dobrze na siebie reagowały - stres bowiem wpływa na obniżenie odporności ;) I oczywiście oba futra przy wspólnym poznawaniu się muszą być bezwzględnie zdrowe, żeby jeden od drugiego nic nie złapał :)
TrudiTadzik - Nie 06 Gru, 2015 14:48

Hejkaaa !

Powiem Wam szczerze, że troszke mi smutno ... Otóż okazało się, że jednak mam tego FIVa... Teraz się bardzo mocno boje, czy ktokolwiek mnie tak bardzo polubi (bo na miłość to trzeba jednak trochę poczekać, no nie??), że mnie weźmie do siebie. Zaadoptuje. Pokocha. Czy jest tu ktoś taki? Nie to, że u moich tymczasowych opiekunów jest mi źle z tym że ja już wiem, że jestem gotowa na nowe doświadczenia, nowych ludzi. Jak już wspominałam wcześniej i mogę to mówić cały czas JESTEM W PEŁNI UDOMOWIONA :D
No dobra, dobra czasami mam odpały, że staję przy oknie i miałczę, ale to nie znaczy że zaraz ucieknę przez to okno. W domu jest mi ciepło, przyjemnie jest mi naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Przesypiam również całe noce, a gdy ich nie przysypiam to staram się być najciszej jak się da. A jeżeli zdażyłaby się taka sytuacja, że jednak narobiłabym mnóstwo hałasu to oczywiście od razu uciekam :D Nie jestem oczywiście taka zła, tej !

A tymczasem łapcie parę zdjęć i filmik z yt !

Buzioooole !









kat - Nie 06 Gru, 2015 21:42

Kseniu, Wiedźmin też ma FIV, a znalazł super domek :)
Ty też na pewno taki znajdziesz :ok:

Morri - Nie 06 Gru, 2015 23:51

Nie martw się, Kseniu :serce: Na pewno znajdziesz domek :) I to taki najlepszy-na-świecie :hug:
BEATA olag - Sob 12 Gru, 2015 18:50

:serce:
TrudiTadzik - Sro 16 Gru, 2015 17:31

Hejoooo !

Wiecie co Wam dzisiaj powiem? Oprócz tego, że sobie znalazłam miejsce w innej szafie (bo tam ciepło jest) to jeszcze w poniedziałek odwiedziła mnie moja kochana opiekunka wirtualna Pani Barbara ! Jejciuuu.. Żebyście wiedzieli jaka ona jest wspaniała! Oczywiście na początku zachowywałam się tak jak ja w stosunku do ludzi, bardzo zamknięta w sobie i nie ufna. Po jakimś czasie już podchodziłam i dawałam się troszeczkę pomiziać. Ogólnie to Tadzik, Trudi i Pani Barbara to non stop o mnie rozmawiali i tak przez godzinę. No ja Cię kręcę, wiecie jakie to dziwne było słyszeć cały czas - Ksenia to, Ksenia tamto. I się śmiali co chwila mówiąc jaka to jestem słodka i kochana. A moja opiekunka wirtualna to powiedziała, że na zdjęciach wyglądam grubiej jak w rzeczywistości. No przecież wiadomo, że te pudełka nie z kartonu to nie robią dobrych zdjęć. Tadzik i Trudi to siedzieli tak na przeciwko Pani Basi, pili herbatkę i zajadali się ciasteczkami, a mi to nic nie dali ! Nie no dobra, przecież ja na nich nie skarżę ! Naprawdę bardzo polubiłam Panią Basię, bo jest bardzo miłą i ciepłą osóbką, która cieszy się z tego, że mam swój dom tymczasowy, w którym czuję się bezpiecznie. Ja też się cieszę, że ona ma swój domek, bo zapewne się w nim czuje tak dobrze jak ja tutaj.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ <-Moc serduszek, bo mam pełny brzuszek!

A wiecie dlaczego?! Bo Pani Basia to taki Święty Mikołaj jest. Jejkujuniu, tak bardzo mnie zaskoczyła tym, że przybyła z torbą gdzie były prezenty. A nie zgadniecie dla kogo !

TAAAK DLA MNIE ! Dostałam dziewięć karm bozity, każdy inny smak. Mmmm... Reniferka już zjadłam, mam nadzieję, że nie będzie zły.. Ale najbaardziej cieszę się z piórka na wędce. Na tej stronie internetowej co filmiki są ze mną to niedługo będę się z tym piórkiem bawić ! Czasami jak mi się uda to stoję na dwóch nóżkach, żeby zlokalizować piórko <3
No i dostałam też domek taki z kartonu. Narazie jeszcze go nie przetestowałam, ale jeszcze potrzebuję mnóstwo czasu, żeby sobie tam znaleźć miejsce dla siebie. Jak mówię od początku, moją miejscówą jest teraz inna szafa, w której są ciuchy Tadzika.

Dobra kończę, bo już tyle napisałam, że szok. Chciałabym z Tadzikiem i Trudi bardzo podziękować Pani Basi, za to, że do moich opiekunów tymczasowych przybyła i się nie bała do mnie podejść tylko z troską się o mnie wypytywała.

Buziole krejzole ! I Wesołych Świąt jakbym już tutaj nie pisała, no chyba, że wydarzy się coś bardzo szczególnego !

Wasza Ksenia










P.S. Uwielbiam być miziana odkłaczaczem do ubrań ! :diabel:

Morri - Sro 16 Gru, 2015 18:17

Kseniu :serce: Dziękujemy Pani Basi :kwiatek:
TrudiTadzik - Sro 16 Gru, 2015 20:21

KOCHANI, jeszcze bym chciała, żebyście lookneli na tą stronkę, bo ja tam ładny wierszyk napisałam i chciałabym, żebyście polubili i mnie wsparli, bo ja jestem zaszczycona tym, że mam swój domek tymczasowy, a oni tam dali takie zadanie takim zwierzętom, co mają takie miejsce. I dlatego ja jako ja się zgłosiłam. Łapcie linka moi drodzy !
https://www.facebook.com/...2351063?fref=nf

Morri - Sob 26 Gru, 2015 00:01

Ze świąteczną wizytą u Kseniaczka :love:


einfach - Sob 26 Gru, 2015 10:34

jeżu, co za leloch :love:
kikin - Sob 26 Gru, 2015 11:49

ależ ona wypiękniała :serce:
kotekmamrotek - Pon 28 Gru, 2015 16:17

:: oksymoron - piękna Ksenia;)
ale słodycz do kwadratu! No i biel futerka aż kłuje w oczy....

moorland - Pon 28 Gru, 2015 16:24




jaggal - Wto 29 Gru, 2015 12:55

jaki oksymoron, wrr. ona zawsze była piękna <3
TrudiTadzik - Sob 02 Sty, 2016 12:41

Hejooo!

To jaa Ksenia, w końcu wróciłam do swojego domu tymczasowego, choć nie powiem, przez święta miałam całe mieszkanie Kat dla siebie <3 Było cudownie, nikt nie odkurzał ani nie włączał suszarki (bardzo tego nie lubię!). Ale jak to mówią wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Choć podejrzewam, że gdybym miała taki stały dom, to jeszcze milej by mi się do niego wracało.. albo nie wchodziło z niego w ogóle...
Ale dobrze bobrze jest, nie ma co narzekać no nie ?
No już wiecie, że przez tydzień moi opiekunowie byli w domu, dlatego przebywałam w innym domu.
Najbardziej Trudi i Tadzikowi się podoba to, że kiedy chcę żeby mnie pogłaskali to podchodzę i łapką proszę o pieszczotki :)

Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku!
Mam nadzieję, że tej rok będzie dla mnie lepszy od poprzedniego.
A w sumie.. może być już tylko lepiej. Wierzę w to. A Wy ?

Buziaaaczkii, Wasza Ksenia :*

TrudiTadzik - Nie 03 Sty, 2016 00:22



Jestem Ksenią Samosią, gdy opiekunowie zostawiają mi moją ulubioną zabawkę, czyli piórko od Pani Basi (mojej opiekunki wirtulanej) to potrafię sama się bawić, nie zwracając na nic innego uwagi :)



Uwielbiam wełnę ! Kocham wełnę ! Jest moim najlepszym przyjacielem, więc jeżeli, ktoś kto mnie pokocha może mi uszyć coś na drutach czy na szydełku (tak jak Tadzik czy Trudi) a ja się tym będę bawić !



Jestem wielkim łapaczem piórka ! I nikt mnie nie przebije !



Mój domek, o którym ostatnio Wam wspominałam jest super, aktualnie wtedy kiedy jestem zmeczona idę do niego i śpię :)

TrudiTadzik - Sro 06 Sty, 2016 22:13

Hejooo !
Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia, wiem że lubicie je oglądać :*
BUZIAKI !


Teraz jest bardzo zimno i pomimo ciepłego kaloryferka uwielbiam wtulić się w poduszki i zasnąć słodko mrucząc ...



Jedna łapka tutaj, druga tutaj.. o taak ! Pozuje niczym modelka, może ktoś chce mi porobić jeszcze jakieś zdjęcia ?



Jak Tadzik czy Trudi się uczą, ja mogę leżeć i spać myśląc o krewetkach ...



No i na dobranoc, patrzcie jak pieknie śnieżynkami ozdobiłam. To dla Was :*

Pozdrawiam Was z mojego domku tymczasowego !

TrudiTadzik - Czw 07 Sty, 2016 21:55


TrudiTadzik - Sro 13 Sty, 2016 17:01

Hejka !

Właśnie wróciłam od Pana Lekarza, miałam na dziś wyznaczoną sterylizację, jednak na stole operacyjnym okazało się , że ten zabieg miałam już wykonany wcześniej. Dobrze, że Pan Lekarz mnie nie otworzył, bo nic by tam nie miał do wycinania. I całe szczęście ! Wizja tego, że znowu miałabym chodzić w kołnierzu (nazywana przez kuzynkę Trudi - Lampą) nie była niczym dobrym... Ogólnie opowiem Wam kochani czytelnicy dlaczego doszło do tego, że jednak miałam mieć ten zabieg.
Co wieczór od kiedy jestem w domu tymczasowym wskakiwałam na parapet i patrząc na przejeżdżające samochody miauczałam wniebogłosy, przez co Trudi i Tadzik nie mogli spać. Codziennie ocierałam się o każdą możliwą rzecz wypinając tyłek do góry . A no i czasami zdarzało mi się drapać w drzwi rozpaczliwie chcąc wyjść nie dość, że z pokoju moich opiekunów to dodatkowo gdy ktoś wchodził do mieszkania albo wychodził wylatywałam jak z procy , bo chciałam wyjść na dwór. Tak - chciałam wyjść na dwór. Dziwne? Nie sądzę... teraz już moi opiekunowie wiedzą, że potrzebuje świeżego powietrza, potrzebuję być wolna. Skąd taki wniosek? Ponieważ nie raz gdy gdziekolwiek ze mną wychodzili byłam spokojniejsza niż gdy przebywałam w zamkniętym pomieszczeniu. Dlatego właśnie Trudi i Tadzik myśleli, że miałam rujkę. Skąd mogli wiedzieć, że jednak przeszłam zabieg sterylizacji.. Oni sami nigdy wcześniej nie mieli kota, nie wiedzieli jak to w praktyce wygląda. A aa sama im nie powiem, no jak mam im powiedzieć, skoro tylko w wigilie mogłam mówić ludzkim głosem, a wigilia była prawie miesiąc temu i mnie z opiekunami niestety nie było...
Jedyne cierpienie jakiego aktualnie doświadczam to dochodzenie do siebie po niepotrzebnie zastosowanej narkozie. Ledwo chodzę, czuję się normalnie naćpana. Jest mi totalnie źle. Nawet nie macie pojęcia jak się czuje. Że pomimo nawet ciepłego koca, którym byłam opatulona w całości, trzęsłam się z zimna..
Widziałam też przejęcie moich opiekunów, bardzo się o mnie martwili, kurde mam FIV-a, jestem chora. Każde znieczulenie może bardzo negatywnie na mnie wpłynąć.

Przecież mogłam się nie obudzić...

Trudi i Tadzik dmuchali na zimne, żebym jakoś z tego wyszła, żebym nie czuła się tak okropnie jak teraz się czuję. Dobrze, że jestem już w domu. Zjadłabym coś... Ale niestety nie mogę. Dopiero jutro będę mogła coś przekąsić. Przełknę również imunodol, żeby moja odporność nie spadła do zera. Dam radę. Przecież jestem silna. Moi opiekunowie również muszą być silni.

A na pocieszenie Was, wstawiam zdjęcia z poprzednich dni.

Buziaczki Wasza Ksenia :* !



moorland - Sro 13 Sty, 2016 17:29

TrudiTadzik napisał/a:
Codziennie ocierałam się o każdą możliwą rzecz wypinając tyłek do góry .


to jednak wygląda na rujkę, jeśli znowu zacznie tak robić, koniecznie musicie nagrać filmik...

jest dużo filmików z kotkami w rui na yt, można sobie podpatrzeć, chociażby tu:

https://www.youtube.com/watch?v=_gQFB_Utuf0

TrudiTadzik - Nie 17 Sty, 2016 13:57

Hejo!!

Co tam u Was?? Ja tak tylko na chwile tu weszłam, bo mam bardzo ważnego gościa - Pani mamę Tadzika i nie mogę dłużej siedzieć przy komputerze. Mam nadzieje, że zrozumiecie... Proszę Was żebyście się nie obrazili. Ok ?

Otóż pierwsze co chciałam Wam przekazać, to to, że od kiedy napisałam ostatnio, w sensie w środę, to od tej pory w ogóle nie miauczałam. No stwierdziłam, że to zupełnie nie ma sensu, budzenie tej dwójki osób, którzy się tak dobrze mną zajmują.
Druga rzecz to - WYGRAŁAM DRZEMADŁAAAA i od czwartku mam tak wygrzane miejscówki, że szok. Znaczy się, śpię gdzie spałam, z tym że np. Trudi wstawiła zielone duże siedzisko do szafy, a drugie postawiła na parapet. Wiecie to mniejsze takie zielono granatowe :D I oba drzemadła mają takie słodkie białe kropeczki !!! Łiiii :) A no i najważniejsze - jeszcze była zapakowana taka poduszka z wypustkami, no taka mięciusia, ale Trudi sobie ją wzieła. W sumie to dzisiaj na niej spała Pani Mama Tadzika.
A no i trzecia, że jestem tak uprzejma, że jak ktoś śpi na drugim łożu, to ja się patrzę na niego i chcąc wskoczyć na parapet uważam na ludzia leżącego na wyrku, żeby mu nic nie zrobić. W sensie krzywdy.

Zdjęcia Wyślę niedługo, bo Trudi musi je przerobić, no żeby było logo fundacji.

Buziaaaki!

Wasza Ksenia :*

TrudiTadzik - Nie 17 Sty, 2016 21:39



Uwielbiam być miziana, uwielbiam być w centum uwagi. Cała ja <3



Jeżeli jest piórko, to jestem i ja ! Aaaa ! Pióóóórkooo :zakochana:



Pomimo jednego oka jestem bardzo obeznana, gdzie co się znajduje. Zawdzięczam to wszystko mojemu słuchowi. Jednooka ze mnie bestia !

monka - Pon 25 Sty, 2016 04:22

Kseniutka i jej "psi" ogonek :love: :


TrudiTadzik - Czw 28 Sty, 2016 14:50



Patrzcie na mnie, oto ja KSENIA !
Ten filmik ma Wam przypomnieć jaka jestem milusia i kochana :)



Zobaczcie jaką mam cudną piłeczkę z piórkiem. Została ona moim najleprzym przyjacielem :)

kat - Czw 28 Sty, 2016 14:53

Ksenia jest niesamowicie słodkim kotem.
Naprawdę nie potrafię zrozumieć tego braku zapytań o Nią... :shock:

kikin - Czw 28 Sty, 2016 14:56

cudna jest :serce:

mały radosny Jelonek :: :: ::

einfach - Czw 28 Sty, 2016 14:59

Właśnie, przecież to kot idealny!! Super miziasta, można drapac nawet po brzuszku :: kontaktowa, ale potrafi się też zająć sobą jak widać na filmikach. A przy tym mimo wszystkiego, co ją spotkało, nadal jest wesoła i nie marudna, czego chcieć więcej?? :aniolek:
TrudiTadzik - Sob 30 Sty, 2016 21:54



Mam nową cudowną zabawkę ! Piłeczka jest super !



Mmm.. spanko, coś dla mnie, zwłaszcza na łóżku moich opiekunów tymczasowych :)



Mam też smycz, ale nie bardzo za nią przepadam. Ciekawa jestem czy jak się zrobi cieplej, to będę mogła wyjść na dwór ?



Mówiłam już, że jestem świetną modelką ?

catta - Nie 31 Sty, 2016 10:45

Na ostatnim zdjęciu wygląda cudnie :love:
TrudiTadzik - Pon 01 Lut, 2016 20:57



Dobra, dobra, śmiechy chichy, ale taka jest prawda, że nie zawsze macie styczność ze sławnymi kotami. Ja nie dość, że jestem modelką to nawet w tych wielkich takich (wiekszych ode mnie) ekranizacjach gram. Już niedługo kolejne filmy ze mną w roli głównej !



Tory przeszkód to nie problem dla mnie, sama potrafię się wydostać z opresji ! Nie potrzebuje, żadnego kaskadera. Emocje, którymi gram są całkowicie prawdziwe. Więcej filmów na youtubie.

Buziaki
Wasza Ksenia :*

kotekmamrotek - Wto 02 Lut, 2016 10:40

Ksenia jako X-kot wymiata:)))))))))
TrudiTadzik - Pią 12 Lut, 2016 22:01

Hejkaaa !

Tak mi się wzięło na wspominki. Może to i nienormalne, ale no słuchajcie, ja już jestem w Kocim Pazurze od 23 września ! To kupa czasu ! Jakie ja miałam szczęście trafić na takich ludzi, którzy się mną opiekują do teraz - Trudi i Tadzik. Ta dwójka ludzi tyle ze mną potrafi znieść, a i tak cieszą się za każdym razem gdy przyjdę do nich do łóżka czy tak ni stąd ni zowąd ocieram się o ich nogi czy staję na łapkach i proszę o głaskanie. Ale ja nie o tym dziś chciałam pisać. Właśnie.. spójrzcie na to zdjęcie:



Jaki miałam nosek, pyszczek, oko.. jaka byłam nieszczęśliwa...
A teraz zupełnie nie do poznania! Na dowód wstawiam to zdjęcie:



Tak jakby zupełnie inny kot. Patrzcie ile może zrobić opieka i miłość człowieków. Nie jakieś tam dokarmianie, tylko dom, dom w którym jest cały czas ciepło, w którym ludzie się kochają i zwierzaki kochają. Wiem, że się powtarzam, ale popatrzcie to już tyle miesięcy minęło (aż 4 od kiedy jestem w domu tymczasowym) i nadal nikt nie jest mną zainteresowany.. Jest mi przykro, bo czuje się odrzucona tak na bok. Myślę, że nie ważne jest umaszczenie kota, tylko to co on sobą reprezentuje, co sobą przedstawia. Ja mam wszystkie cechy dobrego kota.. ja potrafię oddać się człowiekowi za to by mnie chociaż pogłaskał, ponosił jak małą dzidzie, albo przytulił. Czy to tak wiele ?

Ile ja potrafię rzeczy zrobić.. Ostatnio np moi opiekunowie zauważyli, że jak się zdenerwuje (na odkurzacz) to idę na drugie łóżko i drapię co sił w łapkach, żeby odreagować stres. Albo chowam się w łóżku. TAK w łóżku ! Potem muszą mnie wyjmować :D Gdy Tadzik wraca do domu, to witam go w drzwiach patrząc tym jednym okiem i czekając na jego rękę, aż mnie pogłaszcze. Jak tego nie robi to ja wyciągam pierwsza łapkę do niego.

Zauważyłam też, że na youtubie mam najwięcej filmów ze wszystkich kotów z fundacji !
Czy Wy sobie je odtwarzacie ? Uwierzcie mi, czasami można się nieźle pośmiać !




kiniek - Sob 13 Lut, 2016 14:41

Piękna!
a gdyby ta szara łatka zeszła ciut niżej jeszcze wyglądałaby jak prawdziwa piratka ::

TrudiTadzik - Czw 18 Lut, 2016 18:42

Hejkaaa, co tam u Was słychać ? U mnie w sumie to nic się nie zmienia, cały czas jestem tak samo piękna i cudowna :D A tak serio nie bierzcie wszystkiego na poważnie. Fakt jest taki, że gdyby nie człowieki, to bym nie była taka jaka jestem teraz. I to człowieki mnie ukształtowały na bardzo grzecznego kota ♥
Generalnie wszystko jest w porządku, przesypiam całe noce, przychodzę się miziać, czasami sobie miauknę. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić :D
Jedynie na co czekam to na kogoś kto przyjdzie do mnie i się zainteresuje mną i mnie pokocha. Wiem, że się powtarzam, ale coś czuje, że to już niedługo. Że ktoś już jest. A przeczucie kota jest większe od przeczucia człowieków !

Dołączam jeszcze parę fotek i filmiki.

Buziaczkii !!!










kotekmamrotek - Nie 21 Lut, 2016 10:08

wąsy ma jak mors:))))))
TrudiTadzik - Wto 23 Lut, 2016 16:14



Opowiem Wam historię taką, że prowadzę swój kalendarzyk,który dostałam od tajemniczej osoby (no bo się nie przyznała ta osoba,kim jest!) no i właśnie wczoraj przypadał 136 dzień od kiedy jestem u Trudi i Tadzika :)
Stwierdziłam, że muszę się Wam tym pochwalić, no bo przecież nie dość, że już setka jest osiągnięta, to jeszcze najlepiej jak to napisałam to mi się u opiekunów śpi !

Taaak, potrafię spać cały dzień, noo z małymi przerwami na zabawę, jedzenie i toaletę (no nie będę pisała przecież, że najważniejsze wtedy jest sisiu, kupka i mycie całego futra - przecież Wy to wiecie).

W sumie to ostatnio tak lubię sobie wskakiwać na meble w poszukiwaniu suchej karmy. No i serio, jest np 12 w nocy, Trudi i Tadzik mają wyłączone światło i sobie wskakuje na szafę szafy i juhuuu MAM CIĘ ! Ale zwykle wtedy zapala się światło (duchy jakieś czy co..) i muszę szybko odskakiwać bo inaczej duch do mnie podejdzie i zje i mnie i karmę...



A co, kto kotu zabroni, tak leżeć na łóżku ! Mi napewno nikt.
:aniolek: Ale ja to i tak aniołkiem jestem.. Tylko strasznie nie lubię takiej pogody jaka jest teraz. Nie dość, że mało aut jedzie to jeszcze jakieś coś leci mi na okno (moi opiekunowie, mówią mi że to deszcz) a dla mnie to po prostu jakieś stworki lecące znikąd.



Dobraa, tej a oglądacie moj kanał na youtubie ? Bo jakoś mało wyświetleń widzę !
Popatrzcie sobie na moje
filmy no i galerię zdjęć

BUZIACZKII!!

TrudiTadzik - Sob 05 Mar, 2016 14:34

Wiecie, że już minęło 6 miesięcy od kiedy nie mam stałego domu? Wiecie jak to jest dla kota, nie wiedzieć czy będzie się miało swoich ludzi, z którymi można wszytsko? :cry:
Ale dobra co ja tam wiem.. I tak narazie nikt na mnie nie zwrócił uwagi, jest mi troszkę przykro. Dobrze, że jest Trudi i Tadzik. Dobrze że oni chociaż dają mi ciepło, miłość i jedzonko.

Ostatnio bardzo polubiłam wchodzić do łóżka moich opiekunów i tam przesypiac całe noce. Raz mi się zdarzyło nawet zwymiotowac :rzygi: , ale na spokojnie to tylko przez to że zjadłam za dużo suchej karmy. Taak wiem że powinnam się zdrowo odżywiać i za dużo nie jeść. Ale jak słyszę dźwięk potrząsanego pudełka z karmą to tak szybko biegnę 🏃 wyskakując z łóżka albo z domku, że w mgnieniu oka to tej karmy już nie ma!
Dobra tyle ode mnie!
Buziaczki! Wasza Ksenia!

tess - Sob 05 Mar, 2016 16:21

Jaka ona jest przesłodka! Mała urocza piratka :)
Eva - Pią 25 Mar, 2016 17:06

Ksenia odwiedziła dziś weterynarza, ponieważ niepokoił nas jej ciężki, charczący oddech.
Wdrażamy intensywne leczenie zapalenia górnych dróg oddechowych, poza tym ph w moczu jest zdecydowanie zbyt wysokie. Przy kocie nosicielu fiv trzeba być niezmiernie ostrożnym i zapewniać maksymalne zwiększenie odporności, ponieważ każda choroba może być dla kota bardzo niebezpieczna.
Na szczęście Ksenia cały czas w dobrym nastroju, nawet na weterynaryjnej kozetce rozdawała baranki i przytulki.
To cudowny, przepiękny kot, a zapytań o Nią wciąż brak.

Eva - Sob 26 Mar, 2016 17:43




Morri - Sob 26 Mar, 2016 18:11

smutna :(
BEATA olag - Sob 26 Mar, 2016 18:19

Bardzo tęskni za człowiekiem tak na 100%. Jak dziś się kręciłam z jednego pomieszczenia do drugiego gdzie jest Ksenia - zawsze mnie witała czekając przy drzwiach, ruszając kawałkiem ogonka jak radosny piesek. Zawsze miziasta i czekająca na zainteresowanie i głaski. To kochany kot, było to oczywiste by każdorazowo Ją przytulić i pogadać.
Eva - Nie 27 Mar, 2016 17:04



i jak wytłumaczyć kotu, że nie ma nikogo, kto by go chciał...?

kotekmamrotek - Sro 30 Mar, 2016 20:45

kochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJą
kochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJą
kochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJą
kochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJą
kochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJąkochamJą
kochamJąkochamJąkochamJą~*





*to ma być znak nieskończoności

catta - Czw 31 Mar, 2016 09:34

=^•.•^= ❤
monka - Czw 31 Mar, 2016 11:37

Jaki to jest przekochany kot to nie ma słów, żeby opisać, tego trzeba doświadczyć :love:
najbardziej podoba mi się, jak macha tym swoim kikutkiem ogona jak piesek :)

kotekmamrotek - Czw 31 Mar, 2016 12:13

a mnie jak wtula się łebkiem w to zagłębienie między głową a szyją - i tak leży na rękach jak dziecko...
jaggal - Pią 01 Kwi, 2016 17:09

...my się nią zachwycamy, a nikt nie chce dać jej szansy :evil:

Ludzie! Nie patrzcie na kota jak na ładny dodatek do domu, mebli, ubrań, fryzury... W kocie najważniejszy jest charakter i serce, miłość do człowieka, zainteresowanie nim, otwarcie się, chęć poświęcania mu swojego czasu... Co Wam po futrze choćby najpiękniejszym, jeśli ono będzie traktować Was tylko jak podajnik karmy, zajmując się cały dzień swoimi sprawami i nie znajdując chwili, żeby podejść, położyć Wam łebek na kolanach i pomruczeć? Co Wam po najpiękniejszej nawet parze oczu, jeśli widnieć w nich będzie tylko obojętność?..

...Ksenia ma jedno oczko, ale błyszczą w nim miłość i oddanie. Ma kikucik ogonka, ale nawet nim potrafi wyrazić więcej radości z obecności człowieka, niż inne koty całym ciałem. A wirus FIV, który może nigdy się nie objawić, jest milion razy mniej groźny od wirusa obojętności...

Morri - Pią 01 Kwi, 2016 19:06

jaggal napisał/a:


...Ksenia ma jedno oczko, ale błyszczą w nim miłość i oddanie. Ma kikucik ogonka, ale nawet nim potrafi wyrazić więcej radości z obecności człowieka, niż inne koty całym ciałem. A wirus FIV, który może nigdy się nie objawić, jest milion razy mniej groźny od wirusa obojętności...
:jebanewalentynki:
wiedźma - Pią 01 Kwi, 2016 19:35

Serce pęka jak się to wszystko czyta. Jest to kot, któremu najbardziej kibicuję i za którego najmocniej trzymam kciuki. Niestety ze względu na dwa własne futra w domu nic więcej zrobić nie mogę :cry:
Chitos - Sob 02 Kwi, 2016 23:01

Ksenia!!!!! Ona jest cudowna! Ludzie ona kocha całą soba! Calutka!
kat - Czw 07 Kwi, 2016 13:45

Potwierdzam!
Dzisiaj rano nie odstępowała mnie na krok, jak wpadłam na chwilę do szpitalika.
A jak Ona się wtula w szyję, gdy na chwilę się nad Nią pochyliłam!
Niesamowita jest!
I rzeczywiście tym króciutkim ogonkiem wyraża morze miłości i radości! :)

Nika - Nie 10 Kwi, 2016 20:02

Mi się w piątek wtulała pod pachę ;) . Głaskania nie było końca. Ksenia to kot, który będzie chodził z tobą krok w krok. Pójdziesz do kuchni ona za tobą, w nadziei że przerwiesz to co robisz i choć na chwilę pogłaszczesz po główce lub poklepiesz po pupce. Motor cały czas włączony :) .
monka - Sro 13 Kwi, 2016 13:29

Nika napisał/a:
Mi się w piątek wtulała pod pachę ;) . Głaskania nie było końca. Ksenia to kot, który będzie chodził z tobą krok w krok. Pójdziesz do kuchni ona za tobą, w nadziei że przerwiesz to co robisz i choć na chwilę pogłaszczesz po główce lub poklepiesz po pupce. Motor cały czas włączony :) .


dokładnie :) Ksenia jest spragniona ludzkiego towarzystwa...




kat - Czw 14 Kwi, 2016 21:42

Byłam dzisiaj na chwilę w szpitaliku.
Ksenia oczywiście nie odstępowała mnie na krok, a jak Ją wzięłam na ręce, to "wycałowała" mnie w brodę :)
Uwielbiam Ją. I tak mi strasznie przykro, że nie ma własnego domu :(
To taki cudowny kot!

monka - Pią 15 Kwi, 2016 00:21

Ksenia to jest mistrzyni w dopominaniu się o głaski :D
Jeśli nie pomagają spojrzenia głęboko w oczy pełne wyrzutu, to nie omieszka łapką przyciągnąć rękę do głaskania :)
Udało mi się to uchwycić dziś na kilku filmikach:




Jej niezmordowanie szczególnie widać na tym :D


monka - Pią 15 Kwi, 2016 00:33

I wersja skrócona dla niecierpliwych :P


Chitos - Pią 15 Kwi, 2016 09:44

Boże Kseniaczek! Jak ona kocha! Ja nie mogę tego pojąć, dlaczego nikt jej nie chce! :(
Eva - Czw 21 Kwi, 2016 19:21

Ksenia była wczoraj na kontroli u weterynarza. Kot uznany za zdrowego :ok: W obrazie pęcherza na usg nie dostrzeżono nic niepokojącego. W oskrzelach prawie idealnie, jedyne zalecenie to wspomaganie odporności lizyną.
BEATA olag - Pią 22 Kwi, 2016 07:27

super wiadomość
monka - Pią 22 Kwi, 2016 09:55

Kseniaczka lubi się pobawić na drapaku :)






moorland - Nie 24 Kwi, 2016 22:59

Ksenii jak widać bardzo się nudzi bez własnego człowieka, który zawsze byłby pod łapą żeby pomiziać...


kikin - Pon 25 Kwi, 2016 07:03

mnie urzekło to: :love:

Pani Prezesowa


monka - Pon 25 Kwi, 2016 10:46

Kseniutce ostatnio nie spodobała się niszczarka do dokumentów :P na filmiku zdążyłam uwiecznić jedno tylko pacnięcie łapą, ale wierzcie mi, było ich więcej :)



Miała też miłego gościa, który ją porządnie wymiział :)


catta - Pon 25 Kwi, 2016 14:26

Ksenia jest cudowna :serce:
Szkoda, że musi być jedynaczką.
A właściwie to dlaczego ona jest w szpitaliku? Miała dt... co się stało?

Morri - Pon 25 Kwi, 2016 14:46

Catta, domy tymczasowe mają to do siebie, że są... tymczasowe... Czasem mają określony termin, do kiedy mogą mieć kota, a czasem okazuje się, że jednak nie kochają kotów aż tak, jak im się wydawało i wolontariat staje się kulą u nogi...
kiniek - Pon 25 Kwi, 2016 16:53

moorland napisał/a:
Ksenii jak widać bardzo się nudzi bez własnego człowieka, który zawsze byłby pod łapą żeby pomiziać...

Obrazek


ziewam jak patrzę na to zdjęcie ::

Morri - Sob 30 Kwi, 2016 01:26

Ksenia tak bardzo się cieszy, gdy ktoś ją odwiedza... A dzięki swemu małemu ogonkowi - cieszy się po psiemu, merdając nim na powitanie :serce: Przy przedostatniej wizycie pstryknęłyśmy sobie parę fotek :)



kiniek - Wto 03 Maj, 2016 13:51

ona jest taka kochana, że ciężko to ująć w słowa :serce:
lagolek - Pon 09 Maj, 2016 18:38

Ksenia przeprowadziła się domu tymczasowego. Pomimo jawnego niezadowolenia z podróży w kontenerku, w samym mieszkaniu od samego początku była odważna i ciekawska. Zwiedziła wszystkie pokoje, zakamarki, szafki i półki w szafie. Już po godzinie wydawała się być rozluźniona i zadowolona. Następnego dnia po przyjeździe można było stwierdzić, że zwiedziła również wnętrze prysznica i kuchenny blat.
Nie odstępuje mnie na krok. Pilnie obserwuje gotowanie, sprzątanie. Ciekawi ją widok za oknem. Gdy wychodzę, odprowadza mnie do drzwi, gdy wracam, wita mnie od progu. Gdy przychodzi czas na zabawę, nie szczędzi podskoków i salt.
Popołudniami bywa niespokojna. Zdarzyło jej się również „nie zdążyć” do kuwety. Je malutko.





misiosoft - Pon 09 Maj, 2016 19:17

trzymaj się mała!!
tess - Pon 09 Maj, 2016 21:54

Kseniaczku, powodzenia! lagolek, Tobie oczywiście również :)
kotekmamrotek - Pon 09 Maj, 2016 22:03

ale jak "nie zdążyć" - popuszczała w drodze do kuwety? Czy załatwiła się zupełnie poza nią???
lagolek - Sro 11 Maj, 2016 11:10

Kotekmamrotek, Ksenia zrobiła kupę na poduszkę na krzesełku (mimo że kuweta była oczyszczona i stała w przedpokoju). Zdarzyło się to raz. Tłumaczę to tym, że była w ferworze zabawy, może dość mocno zaaferowana tym, co się dzieje w mieszkaniu (powrót domowników, gotowanie obiadu itd.). Będę obserwowała rozwój wydarzeń.
jaggal - Sro 11 Maj, 2016 11:46

trzymamy kciuki za was obie! :)
kotekmamrotek - Sro 11 Maj, 2016 14:11

to w sumie lepiej, że kupa, niż siku:)
Trzymam kciuki!!!!

Chitos - Nie 15 Maj, 2016 22:05

Kseniucha kochana! Proszę ja wytulic od cioci Marty:) i to tak porządnie :)
lagolek - Wto 17 Maj, 2016 15:56

Ksenia wydaje się być coraz bardziej zadomowiona. Dzięki obróżce feromonowej i małych dawkach Zylkene uspokoiła się trochę i daje nam spać. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w pozyskanie i dostarczenie obróżki – uratowałyście nam życie. Kotka ma już swoje ulubione miejsca i zabawki. Uwielbia szerokie parapety i przesiadywanie w skrzyni kanapy. Pazurki ostrzy na drapaku, ma swoje dwie myszki z kocimiętki, uwielbia surowe mięso – wątróbkę i indyka. Nie zaobserwowałam żadnych problemów z posikiwaniem. Nie powtórzyło się zrobienie kupy poza kuwetą. Wciąż powtarzają się zachowania, które wskazują na to, że Ksenia chce wyjść z mieszkania – straszny płacz pod drzwiami. Co dziwne zachowania te są dość regularne, np. wieczorem ok. 22:30.
Dzięki za wsparcie dla mnie i pozdrowienia i uściski dla Kseni.

Morri - Wto 17 Maj, 2016 16:09

Zastanawiam się, czy ona czegoś wtedy nie słyszy za tymi drzwiami... To może być inny kot albo np. płaczące dziecko... Coś czego człowiek nie usłyszy, a kot jednak tak...
lagolek - Sro 18 Maj, 2016 08:50






Chitos - Sob 21 Maj, 2016 21:15

Oj Kseniulla :aniolek:
Kocich ty piękna :)

lagolek - Nie 29 Maj, 2016 10:12

Ksenia pozdrawia z Wildy! U nas wszystko dobrze. Ksenia raz jest spokojniejsza, raz biega podekscytowana, miauczy i domaga się najwyższej atencji. Wcina surową wątróbkę i kurczęcie serduszka. Karma z puszki coraz mniej chętnie. Karma sucha znika z miseczki sporadycznie. Dziś miała przycięte pazurki. Aktualnie odpoczywa po tym wyczerpującym zabiegu w sypialni na łóżku ;)
Chitos - Nie 29 Maj, 2016 12:25

Ooo to ja mam blisko do kociuchny <3
lagolek - Czw 02 Cze, 2016 19:34

Zapraszamy w odwiedziny :)
lagolek - Pon 06 Cze, 2016 14:07


lagolek - Pon 06 Cze, 2016 14:08




BEATA olag - Pon 06 Cze, 2016 14:22

zdjęcia słodkie, poproszę o jakieś szczegóły z życia ślicznotki
lagolek - Sro 08 Cze, 2016 06:52

Już spieszę z nowinami - w skrócie, bo w weekend biorę ślub i doba ma zdecydowanie za mało godzin. Ksenia wiedzie dość spokojny koci żywot. W nocy już nie szaleje, większość przesypia. Miauczenie pod drzwiami i chęć wyjścia z mieszkania też coraz rzadziej. Ku mojej radości kicia zaczęła wspinać się na siedzisko na drapaku i coraz chętniej tam przesiaduje. Mam nadzieję, że przyzwyczai się i zacznie się bawić tunelem - nie mogłam się powstrzymać i nabyłam ostatnio takie cudo. Prawie się wczołgałam do środka, żeby zachęcić i pokazać jak się z takiej zabawki korzysta. Jak na razie Ksenia raz przegalopowała przez środek tunelu i omija go teraz szerokim łukiem :) Pozdrawiam!
kikin - Sro 08 Cze, 2016 06:58

lagolek napisał/a:
w weekend biorę ślub



BEATA olag - Sro 08 Cze, 2016 09:07

gratulacje :tan: :cheers: :cheers:
lagolek - Sro 08 Cze, 2016 20:56

dzięki Dziewczyny :) a Kseni chyba się podekscytowanie udziela, bo dziś znowu wariuje, niespokojnie biega po mieszkaniu i zawodzi. Zwiała nam nawet z mieszkania na klatkę schodową, ale mój przyszły mąż wszczął pościg i dogonił ją dwa piętra niżej... Myślałam, że ten okres mamy już za sobą... a może obróżka feromonowa przestaje działać?
kiniek - Sro 08 Cze, 2016 21:17

myślę, że obróżka nie jest w stanie zahamować kociej ciekawości świata. Pamiętaj że z kotem jak z 3 letnim dzieckiem, oczy dookoła głowy. Jedna z moich kotek też czasem ma żyłkę odkrywcy i trzeba na nią uważać. Próby nawiania na klatkę widziałam nawet w wykonaniu kotów, które świat zewnętrzny znały tylko z drogi do weta :roll:
lagolek - Czw 16 Cze, 2016 20:53

Męża wysłałyśmy na mecz z kolegami i mamy czas dla siebie - jemy smakołyki i leniuchujemy w łóżku ;) W życie Kseni wdarła się słodka kocia monotonia. Oprócz pojedynczych ucieczek na klatkę schodową i szalonych gonitw po mieszkaniu w przypływach energii kocica śpi, je, odwiedza kuwetę i się przytula. Czego chcieć więcej?!?! Ksenia przekonała się do siedziska na drapaku, zainteresowała ją włączona pralka i o dziwo... w ogóle nie boi się wchodzić do łazienki podczas kąpieli któregoś z domowników. Niestety wielkim przerażeniem napawa ją odkurzacz. Musimy więc organizować sprzątanie tak, żeby jeden domownik odkurzał, a drugi uspakajał księżniczkę ;P
lagolek - Pią 17 Cze, 2016 10:40

Kilka fotek Kseni - jak widać siedzisko na drapaku zaakceptowanie (niestety projektor też okazuje się wygodną miejscówą ;P)








misiosoft - Pią 17 Cze, 2016 10:52

projektor jest ciepły :>
Morri - Pią 17 Cze, 2016 18:32

Kseniaczku :serce:
kotekmamrotek - Pią 17 Cze, 2016 23:26

Czy mnie się wydaje, że Kseniutek się zaokrąglił????
lagolek - Sob 18 Cze, 2016 13:07

Chyba tak :) Dziś wracam z zakupów objuczona truskawkami, kapustą i innymi dobrami i od drzwi wołam, że mam dla Kseni świeżą świńską wątrobę - po czym rozpakowując siatki zauważam ku zgrozie, że w sklepie zapomnieli jej zapakować! Cóż było robić - obiecane, to musi być. Wracałam do mięsnego... ;P
Chitos - Sob 18 Cze, 2016 14:34

Nasz Kseniaczek kochany robi się powoli kluseczka ;D
brynia - Sob 18 Cze, 2016 16:13

lagolek napisał/a:
świeżą świńską wątrobę

Surową, świńską, kotu? :shock:

BEATA olag - Sob 18 Cze, 2016 19:18

błagam przecież nie świniaka kotu
kat - Sob 18 Cze, 2016 20:45

http://www.vetopedia.pl/a...ieniu_kota.html
kotekmamrotek - Sob 18 Cze, 2016 20:55

Doświadczeni kociarze wiedzą...
Lagolek - nie martw się, Ksenia przeżyje, są większe zbrodnie;)

ale tak na marginesie - ja byłam przekonana, że gotowanie zabija tego wirusa...

lagolek - Pon 20 Cze, 2016 07:05

Będę wiedziała na przyszłość.
lagolek - Pon 04 Lip, 2016 07:23

Księżniczka miewa się bardzo dobrze. Na przemian zapada w głębokie sny na drapaku i urządza szalone galopy po mieszkaniu :) Reaguje na dźwięk otwieranych kodem drzwi wejściowych do bloku. Jak tylko go usłyszy wie, że ktoś wraca do domu i wita od samego progu. Nie chcę zapeszać, ale w nocy jest coraz grzeczniejsza - daje nam spokojnie spać. Wie, gdzie jest jej miejsce na łóżku, ale czasami dokonuje zajęcia poduszki i prawie kładzie mi się na głowie. Korzystanie z kuwety bez zarzutów. Wybredność żywieniowa na bardzo wysokim poziomie :)
BEATA olag - Pon 04 Lip, 2016 07:52

a to ci księżniczka :)
lagolek - Sro 06 Lip, 2016 12:15




monka - Sro 06 Lip, 2016 13:09

O ja, jak słodko przytulona, to jest niesamowity kot.... :love:
lagolek - Czw 14 Lip, 2016 13:47

U Kocicy bez zmian. Czasem grzecznie się przytula i jest do rany przyłóż, czasem pokazuje pazurki i nie daje nam spać. Pod koniec czerwca zaliczyłyśmy wizytę u weterynarza. Przejazd w kontenerze na pewno do ulubionych aktywności Kseni nie należy. Pani doktor obejrzała, obmacała, zajrzała to tu, to tam, osłuchała serduszko itd. Stan kotki jest dobry. Za 2 miesiące do kontroli. Na moje narzekania, że kocica niechętnie jada jedzenie z puszki usłyszałam, że kota rozpuszczam surowymi piersiami ;) co zrobić... ;)
lagolek - Sro 03 Sie, 2016 10:29

U Kseni wszystko w porządku. Trochę się nudzi, bo sporo nas nie ma w domu. Jak tylko przestępujemy próg, nie opuszcza nas na krok. Wspólne oglądanie filmów, wspólne czytanie, przygotowywanie obiadów, nawet monitoring łazienkowy ;)
kiniek - Sro 03 Sie, 2016 20:31

Ksenia będzie dla kogoś wiernym towarzyszem do wszystkiego :)
lagolek - Pon 22 Sie, 2016 06:51

U Kseńki wszystko w porządku. Wczoraj dostała dwie nowe zabawki i jest nimi dość mocno pochłonięta. Z drapaka sypią się wióry - kto by pomyślał, że te pazurki tak szybko się z nim rozprawią ;)
lagolek - Pon 12 Wrz, 2016 07:10



Kot pościelowy :)

kat - Sro 05 Paź, 2016 11:56

Ksenia tydzień temu przeszła zabieg oczyszczania kamienia i wyrwania chorych zębów.
Zniosła to bardzo dobrze. Po zabiegu ma lepszy apetyt :)
A od wczoraj... cieszy się własnym domem stałym :tan:
Po przybyciu do nowego miejsca nie wydawała się ani przestraszona, ani zagubiona. Zwiedzała mieszkanie, coś zjadła, dawała się brać na ręce, nawet chodziła noga w nogę za nową opiekunką, szczególnie do kuchni ;) . W mojej opinii totalny luz :)

Kseniu kochana trzymam kciuki, żebyś już zawsze była bezpieczna i szczęśliwa!

Morri - Sro 05 Paź, 2016 12:02

Kseniaczku, cieszę się ogromnie!!!! :aaa:
misiosoft - Sro 05 Paź, 2016 12:47

powodzenia!!
kikin - Sro 05 Paź, 2016 13:03

:pijaki:
Chitos - Sro 05 Paź, 2016 13:07

Powodzenia kochana! :banan:
einfach - Sro 05 Paź, 2016 14:22

wszystkiego najlepszego i powodzenia, Kseniu!! :tan:
kat - Czw 06 Paź, 2016 22:07

Wieści z ds Ksenii :)

Cytat:
No właśnie jestem w szoku bo nie ma z niczym problemu. W nocy spała z nami w łóżku w nogach, jak jesteśmy w domu to chodzi za nami albo się tuli i zasypia. Nie wiem czy to ta obroża czy ona po prostu jest taka spokojna. Wczoraj mało jadła ale dzisiaj dałam jej tą suchą karmę i wcina, leki daje sobie podać. Rewelacja !!! [...]


i zdjęcie :)


kotekmamrotek - Nie 09 Paź, 2016 16:55

warto było czekać na taki DOM rok...
Bastianka - Pon 10 Paź, 2016 20:17

Bardzo, bardzo się cieszę :) .
kotekmamrotek - Sob 15 Paź, 2016 15:13

Co tam słychać u naszego Prosiaczka;)?
Tekla - Sob 15 Paź, 2016 18:59

'Prosiaczek' to chyba nie najlepsze określenie dla tej wyjątkowej damy :P Kota przyzwyczaiła się do swojego nowego domu, jest bardziej aktywna, włączona pralka wciąż ja hipnotyzuje ale nie przeraża.

Nadal dziwi mnie, że musiała tak długo czekać na dom bo to niezwykły kot... W pierwszych wspólnych chwilach to jednookie spojrzenie przeszywało na wylot, jakby upewniała się czy sie dogadamy, czy to będzie już na zawsze. Następnego dnia była już całkowicie wtopiona w dom, chrapiąc wieczorami na fotelu.

kotekmamrotek - Sob 15 Paź, 2016 20:06

:oops: ze wstydu...
No ja też nie rozumiem tego... Bo Ksenia jest przewyjątkowa... Może dlatego, że dopiero teraz Wy się pojawiliście...?

lagolek - Wto 08 Lis, 2016 12:42

Co tam słychać? :) dasz znać, co u Was? może jakaś fotka?
Tekla - Wto 15 Lis, 2016 21:14

Kicia odsłania nam swoje kolejne oblicza. Po zdjęciu obroży feromonowej stała się bardziej aktywna, nieco bardziej niezależna choć wciąż potrzebuje naszej uwagi w 100% przez jakies 4h dziennie :P bo reszte czasu ma przecież zaplanowaną na spanie :)

Są jednak zachowania których nie rozumiem, i które mnie martwią. Ksenia bardzo łapczywi je i czasami zdarza jej się zwymiotować. Martwi mnie to więc idziemy do weta w czwartek sprawdzić czy wszystko jest OK. No i pojawiło się miauczenie pod drzwiami. W nocy jest spokojna ale czasami wieczorami wysiaduje pod drzwiami i miauczy (a jest to kot bardzo cichutki w codziennym obyciu), drapie pod drzwiami, dzisiaj nawet skoczyła i uczepiła się zamka od drzwi. Nie wiem czy chce wyjść na spacer :P czy może tęskni. Uspokaja się wzięta na rece i dopieszczona głaskami. Może WY macie jakiś pomysł, sugestie?

Tekla - Czw 17 Lis, 2016 22:34

Byłyśmy dzisiaj u weta i znamy już odpowiedź na wymioty. Kicia ma lekki stan zapalny dziąseł więc nie gryzie dokładnie tylko połyka w całości. Od jutra mielone mięsko i tylko mokry pokarm, syrop przeciwzapalny i probiotyk i będziemy obserwować. Możliwe, że będzie trzeba usunąć pozostałe zęby :(

Z miauczeniem postanowiliśmy odwracać uwagę zabawą. Póki co działa :) Postaram się też przesłać fotke niebawem.

agusiak - Czw 17 Lis, 2016 23:56

Może też dobrym rozwiązaniem będzie dawać jej mniejsze porcje, a częściej skoro nie może dokładnie przeżuć pokarmu.
Trzymam kciuki za zdrówko Kseni :kwiatek:

Chitos - Pią 18 Lis, 2016 07:11

Zdrówka Kseniaczku! :) sciski dla koteczki! :)
kat - Pią 18 Lis, 2016 09:31

Biedna Ksenia :(
Ale trzymam kciuki, żeby szybko doszła do siebie!

Czasami lepiej usunąć zęby, niż jak mają kota boleć :(

BEATA olag - Pią 18 Lis, 2016 09:34

potwierdzam, Stiwen jest zupełnie innym kotem
Eva - Pią 18 Lis, 2016 10:10

Milciak także zmieniła się totalnie! jest fiv +, dlatego w pierwszej decyzji odłożyliśmy usunięcie zębów http://forum.kocipazur.or...p=184455#184455 ale było na tyle duże pogorszenie, że po szczegółowych badaniach krwi (które wyszły bardzo dobrze) pojechaliśmy do dentysty. Teraz jest dużo bardziej zrelaksowana i miziasta :)
lagolek - Czw 24 Lis, 2016 17:58

Cieszę się bardzo, że otaczacie Kseniaczkę taką opieką i troską :) życzę zdrowia i spokoju ducha (bez płaczu pod drzwiami)! Wyściskajcie kocicę moooocno!
majkel - Wto 20 Gru, 2016 19:33

Dawno nie widzialem mojego ulubionego kota:)
kat - Czw 11 Maj, 2017 09:57

Wieści od Kseni :)

Cytat:
U Ksenii wszystko dobrze, chociaż teraz jest po prostu Kicią :) Od dnia adopcji dowiedzieliśmy się o niej wiele. Np że lubi jeść tylko w towarzystwie , no chyba że to wybitny przysmak; że jest fanką Top Gear i lubi podglądać nas pod prysznicem :p Kicia uwielbia spać w łóżku na głowie, przy karku, jako poduszka, pod kołdrą... jest typowym, przyznam, że rozpieszczonym, jedynakiem.
Zdrowotnie, okazało się że ma wrażliwy układ pokarmowy i jest na specjalistycznej karmie. Ząbki nie są piękne ale pod kontrolą i wciąż się trzymają.

Ksenia zdobyła też serce typowego psiarza. Chętnie bym ją dokocila ale obawiam się fochy z jej strony :p


Mam tez zdjęcia, będą później :)

kikin - Czw 11 Maj, 2017 10:31

:serce:
kat - Pią 12 Maj, 2017 14:18

Obiecane zdjęcia :D






:D :D

kikin - Pią 12 Maj, 2017 14:20

:banan: :banan: :banan:
BEATA olag - Pią 12 Maj, 2017 14:24

:aniolek:
MISIEK - Pią 12 Maj, 2017 14:28

ale boskie ;-)
Basik - Pią 12 Maj, 2017 18:37

niesamowite!
Marianna - Pią 12 Maj, 2017 19:02

Dokocenie!!! Dokocenie!! :aniolek:
Eva - Pią 12 Maj, 2017 19:14

yyy... no to może w kwestii dokocenia ;) fivek do fivka, serce do serca ::

http://forum.kocipazur.or...p=197810#197810

wiedźma - Pią 12 Maj, 2017 20:03

Ostatnie zdjęcie - po prostu bomba. Gratulujemy Ksenii cudownego domku i człowieka do kochania :love: :love: :love:
kat - Pią 12 Maj, 2017 20:26

Ksenia ma więcej niż jednego człowieka do kochania :)
wiedźma - Pią 12 Maj, 2017 20:35

kat napisał/a:
Ksenia ma więcej niż jednego człowieka do kochania :)

Tym lepiej i jeszcze większa radość :aniolek:

Chitos - Pią 12 Maj, 2017 21:16

Ksenia! O matko :) moja kochana Ksenia :)
Jaka radość w moim sercu ze Ksenioczek ma się dobrze. :)
I te pozy :) Królowa :) :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Morri - Pią 12 Maj, 2017 23:18

jak cudnie!!!! :tan:
Tekla - Pią 16 Lis, 2018 17:28

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu o Kseni więc pora nadrobić zaległości. Panna Ksenia mieszka o kilku już miesięcy z Misiem, który oczeguje na dom stały. Ksenia/Księżna/Kocica/Biała miała być typowym jedynakiem. I faktycznie, towarzystwo drugiego kota, proludzkiego kota ją odmieniło. Przy Misiu stąła się bardziej prychająca ale też powoli uczy się jak komunikować się z drugim kotem, że można się z nim bawić, gonić, siłować i że ukochany człowiek po to ma 2 ręce by móc pogłaskać więcej kotów niż tylko rozpieszczonego jedynaka.

Kicia ma się dobrze, zdrowie jej dopisuje, pilnujemy by nie zaokrągliła się zbytnio i kochamy najmocniej jak się da. Sam jej zapach mnie rozczula :D



Tekla - Wto 07 Sty, 2020 16:17

Jeśli jeszcze ktoś tu kiedyś zagląda by powspominać to oto jest - Ksenia/Kocica/Biała <3



No bywa, że Kocica zapomni o towarzyszu Misiu i poczuję się jak jedynak.





DZIĘKUJEMY ZA KSENIĘ! Daje mi caałe szczęście na świecie :*

kat - Wto 07 Sty, 2020 16:21

Ja zaglądam i bardzo lubię czytać co tam u Ksenii :)
Tak się cieszę, że znalazła u Was dom :)

Chitos - Wto 07 Sty, 2020 18:09

Cudownie Kenie widzieć:) :) :) :) :) :)
Eva - Wto 07 Sty, 2020 20:11

Ja też zaglądam :)
Nie zapomnę miny Monki, kiedy nadawała jej imię - Ksenia Wojownicza Księżniczka - bo na pierwsze chwile po znalezieniu, na stan ogólny, na ten ogon wyrwany- aby przeżyć, to musiała być dusza waleczna :)

:serce: :serce:

Morri - Wto 07 Sty, 2020 20:23

:aniolek: :aniolek: :aniolek:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group