Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Tęczowy Most - Kitka (koteczka znad jeziora)

Cynamon - Wto 02 Sie, 2016 17:30
Temat postu: Kitka (koteczka znad jeziora)
Kitka (czasem zwana Citką ;) ) przyszła do nas jak byliśmy nad jeziorem.
Na początku myślałam, że to koci podlotek taka jest drobniutka i chudziutka :neutral:
Żebrała o jedzonko, jakąś kiełbasę z grilla, która komuś może spadła, widziałam, że jadła też ser żółty, bo ktoś jej rzucił plasterek.
Raczej odganiana, bo przez zapchlenie bardzo się drapała, tak że na ciele ma jeszcze resztki ran i pełno strupów.
Koteczka datowana na ponad 7 lat.
Nie wiadomo co ją spotkało, ale w tak młodym wieku nie ma już zębów z jednej strony, przez co często wystaje jej języczek z pyszczka.
Możliwe, że spotkało ją coś złego, bo podchodziła do wszystkich, a nie każdemu się to podobało.
Jedynie przed psami uciekała w popłochu i wtedy też wpakowała mi się pierwszy raz na kolana :serce:

Kitka mruczy jak tylko się wchodzi do łazienki, pięknie barankuje i ma nieposkromiony apetyt :jesc:
Czasami zastanawiam się gdzie mieści się to wszystko w tak drobnym, wynędzniałym kocim ciałku, ważącym po zjedzeniu michy Feringi 3 kg.


Na razie kicie odżywiamy, wyczesujemy martwą sierść i resztki strupków, dajemy żółteczko na poprawę, bo sierść ma w fatalnym stanie, no i prawie jej nie ma :(
Oczywiście po wszystkich zabiegach szorujemy się porządnie i przebieramy, bo kwarantanna jeszcze trwa.

Kitka na ZDJĘCIACH.

Morri - Wto 02 Sie, 2016 17:38

Fajnie byłoby żeby fotki sprzed przemiany w łabędzia także się znalazły :)
Cynamon - Wto 02 Sie, 2016 20:35

Morri, kilka będzie, dla porównania ;) ale juz nie mogę się doczekać, kiedy będzie mieć taką ładną sierść jak Cześnik i Kasztelanka :)
catta - Nie 07 Sie, 2016 10:09

Jak Kitka? Zdjęcia :modly:
Cynamon - Pon 08 Sie, 2016 08:26

catta, Zdjęcia dziś wysłałam, czekam na dodanie :)
Jakość może nie powala, bo i łazienkę i korytarz mamy dość ciemne, ale coś tam wybrałam (27 zdjęć :: )
Kitka dalej wcina na potęgę, trochę już zmasakrowała skarpetę Marcina, ale za dwa dni i tak ją ściągniemy.
Łapeczki dalej chudziutkie, ale przynajmniej brzusio cały czas pełny :jesc:
Kotka mimo iż, z jednej strony nie ma wcale zębów ładnie wcina suchą karmę oraz surowe mięsko :)

Cynamon - Czw 11 Sie, 2016 19:23

Jeszcze nad jeziorem:


Kitka pierwszego dnia u nas:

kikin - Pią 12 Sie, 2016 07:49

Oczy, w których można utonąć :serce:
einfach - Pią 12 Sie, 2016 08:19

jeeejku, jaki smutasek... :cry:
teraz juz bedzie tylko lepiej :serce:

kotekmamrotek - Pią 12 Sie, 2016 09:06

Ona tak wychudzona czy jakiś egzotyczny przodek z pyszczka wygląda?
Cynamon - Pią 12 Sie, 2016 13:38

kotekmamrotek, jak ją zobaczyliśmy ważyła max 2,7 kg, po 3 dniach jedzenia do pełna doszła do wagi niecałych 3 kg, więc podejrzewam, że to raczej efekt wychudzenia.
Cynamon - Sob 20 Sie, 2016 17:57

Kitka wraca do żywych :jump:
Nadal dużo je, śpi i powoli doprowadza futerko do ładu, po tygodniowym pobycie w skarpecie :lol:

W skarpecie:


Martwią nas twarde, grudkowate zmiany w okolicy listwy mlecznej :(
Jednak za radą weta czekamy aż hormony po sterylizacji się wyciszą z nadzieją,
że może zmiany trochę się zmniejszą.
Jedna gródka jest dość duża i wg weta połączona z żebrami, co nas bardzo niepokoi :?
Patrząc na zachowanie koteczki staramy się nie myśleć o niczym złym,
bo Kitka ostatnio szaleje jak mały kociak :D
Ugania się za piórkami, goni za zabawką, pięknie mruczy i zabawnie ciamka gdy czyści futerko ::

Cudowny języczek :love:


Miziaj mnie!

Morri - Nie 21 Sie, 2016 17:40

Śliczna kota :love:
Cynamon - Sob 27 Sie, 2016 21:33

Kitka została dziś wykąpana :)
Zniosła to bardzo dobrze, nie wyrywała się i chyba przyniosło jej to ulgę.
Sierść powoli odrasta, apetyt dopisuje, coraz częściej interesują ją zabawy.
Ostatnio zakosztowała surowej wołowiny i poradziła sobie bardzo dobrze z dość sporym kawałkiem :jesc:

catta - Nie 28 Sie, 2016 19:01

Ale ona ładna :love: i ten języczek :serce:
Nie zawsze grudki na listwie są tym o co sa zazwyczaj posądzane :( oby w tym przypadku to nie było nic złego.
Zdrówka dla Kitki.

BEATA olag - Pon 29 Sie, 2016 08:02

kolejne przepiękne oczęta :love:
Cynamon - Pon 29 Sie, 2016 08:28

Piękne ma te oczęta to fakt :love:
Jutro jedziemy z nią do weta Pod Wieże na kontrolę i obmacanie tej zmiany na listwie mlecznej.

Cynamon - Wto 06 Wrz, 2016 08:58

W piątek mamy wizytę kontrolną i zobaczymy co dalej z tymi guzkami, jak na razie mimo stosowania leków są nadal takie same :roll:
Jeżeli będzie to konieczne kotka zostanie poddana zabiegowi wycięcia podejrzanych zmian.
A humor kici dopisuje, bawi się jak mały kociak i coraz częściej pokazuje, że ma swoje do powiedzenia ::
Leki przyjmuje bardzo grzecznie, odkurzacza się nie boi, zresztą chyba niczego się nie boi :P


Cynamon - Pią 16 Wrz, 2016 17:06

Kicia jest po kolejnej wizycie i mimo przedłożonego czasu podawania leków, guzki zmniejszyły się minimalnie :( dlatego dziś miała pobraną krew na badania i niedługo będziemy umawiać się na zabieg wycięcia pierwszej części guzków. Od wyników wyciętych zmian, będzie zależało czy będzie trzeba szybko przygotowywać się do kolejnego zabiegu. Nie ma można tego wykonać od razu, ponieważ zmiany są w dwóch różnych miejscach. I trzeba poczekać, aż jedna rana się zagoi, żeby zrobić drugi zabieg.

Z dobrych wieści, kiteczka dostała zielone światło tydzień temu od weta i przebywa w pokoju razem z czarnym rodzeństwem :)
Zniosła to bardzo ładnie, przestawia młodych jak tylko chce :D
Zajęła koci fotel, zdobyła parapet i spała juz nie raz w łóżku :love:

Cynamon - Czw 29 Wrz, 2016 16:52

Kitka czeka na zabieg wycięcia zmian.
Nadal duuużooo je i śpi, choć coraz częściej zabawia się dostępnymi zabawkami :jump:
Jeszcze przez zabiegiem raz zostanie wykąpana, co pewnie nie bardzo jej się spodoba :P Sierść rośnie jak szalona, choć do ideału jeszcze trochę brakuje ;)
Kitka rozprawiała się ostatnio z częścią surowego skrzydełka z kurczaka :jesc: i poradziła sobie z nim lepiej niż Kasztelanka :good:

catta - Sob 01 Paź, 2016 22:55

Zdrówka dla Kitki, żeby wszystko dobrze poszlo :hug: :serce:
Cynamon - Nie 09 Paź, 2016 11:51

Kitka jest po zabiegu, który odbył się we wtorek.
Biedulka ma ogromne szycie, gdyż udało się usunąć całą listwę, którą miała chorobowo zmienioną.
Kicia chodzi teraz w kloszu, co nie za bardzo jej się podoba :evil: Ale to dla jej dobra.
Jak na to jak pewnie nadal cierpi, gdyż rana jest naprawdę ogromna, koteczka jest przekochana, grzeczna i współpracująca. :love: Już na drugi dzień po zabiegu cudownie mruczała gdy się ją głaskało, ładnie połyka antybiotyk i oczywiście dużo odpoczywa.
Jak dobrze pójdzie w czwartek będzie miała ściągnięte szwy.
Kciuki nadal potrzebne, żeby wszystko ładnie się wygoiło :)

saszka - Nie 09 Paź, 2016 12:13

Zdrówka, Kitko! :good:
kat - Nie 09 Paź, 2016 20:43

Bardzo mocno trzymam kciuki! :ok:
catta - Pon 10 Paź, 2016 13:56

Zdrówka dla Kitki, trzymam kciuki, żeby szybko doszła do siebie i nie bolało. :hug:
Katarzyna - Pon 10 Paź, 2016 18:31

Zdrówka! :hug:
jaggal - Pon 10 Paź, 2016 18:34

Czy to kwestia zdjęcia, czy ona nie jest tak do końca bura i ma złotorude przebłyski? :)
Cynamon - Wto 18 Paź, 2016 13:08

jaggal, Tak :: ma złotorude refleksy, które przypominają mi Carambę :twisted: :D

Kitka od dwóch dni chodzi bez lampy, co znosiła i tak bardzo ładnie :aniolek:
Wszystkie szwy zostały usunięte i weci byli niezmiernie zadowoleni z tego jak się ładnie kicia zagoiła, biorąc pod uwagę tak ogromną ranę :)

Koteczka teraz chodzi w skarpecie Marcina z czego nie jest zadowolona :evil:
Ale wolimy dmuchać na zimne, żeby nie rozlizała rany, która jeszcze potrzebuje kilka dni :wink:

A tu prezentacja etapów ziewania :sleepy:






kat - Wto 18 Paź, 2016 13:13

Słodziak :)
catta - Wto 18 Paź, 2016 22:07

:serce: :hug: zdrówka
Cynamon - Sro 19 Paź, 2016 21:35

catta, kat, dziękujemy :kiss:
Teraz jeszcze tylko czekamy na wyniki badań histopatologicznych, jutro będę znowu dzwonić i pewnie coś się dowiem, oby były dobre :modly: :modly: :modly:

Kitka śpi teraz smacznie obok mnie :sleepy: Pochrapując i posapując z przerwami na mruczenie, gdy ją głaskam :serce:

Cynamon - Sro 19 Paź, 2016 22:49

Jednak wyniki nie są dobre :placz:
Nowotwór złośliwy z przerzutami do węzłów chłonnych :cry3:

Nie mogę w to uwierzyć :cry: A Kitka właśnie bawi się beztrosko, pacając w wiszącą zabawkę, bo przecież nie wie co jej jest.

kotekmamrotek - Sro 19 Paź, 2016 22:54

O Boże - PO PROSTU NIE WIERZĘ...
kat - Sro 19 Paź, 2016 22:57

Bądźmy dobrej myśli. Może przerzuty były tylko w tych wycietych wezlach...
Cynamon - Sro 19 Paź, 2016 23:00

kotekmamrotek, jeszcze się łudzę, że może rak był tylko w tym co wycieli i że nie ma przerzutów do narządów jak np płuca :(
Ale biorąc pod uwagę rozmiary (>3cm) to rokowania są złe lub ostrożne :( i fakt, że raczysko było już we węzłach :cry:

kotekmamrotek - Sro 19 Paź, 2016 23:01

a czy w przypadku tego nowotworu jest możliwa chemia??? W ogóle co to za rak - listwa mleczna była pierwotnym siedliskiem?
Cynamon - Czw 20 Paź, 2016 00:03

kotekmamrotek, jest opcja chemii. Jutro będę dzwonić i pytać o szczegóły co dalej, na razie dostałam zdjęcie z wynikami od Kat i się przeraziłam :(
Morri - Czw 20 Paź, 2016 05:00

Trzymam kciuki za Kitkę :good: i za Was :hug: Walczymy!
saszka - Czw 20 Paź, 2016 06:03

Biedna kocia :(
Chitos - Czw 20 Paź, 2016 08:16

Walczymy! Trzymamy kciuki!
misiosoft - Czw 20 Paź, 2016 08:16

trzymajcie się!!
catta - Czw 20 Paź, 2016 08:48

Trzymam kciuki, Zdrówka dla Kituni :hug: :hug:
einfach - Czw 20 Paź, 2016 09:14

dużo kciuków dla Kituni, trzymajcie się :pociesza: :hug:
Cynamon - Czw 20 Paź, 2016 09:29

Rozmawiałam ze Starczewskim i on by jej nie męczył. Co innego jakby węzły chłonne nie były zajęte ale w tym przypadku przerzuty albo już są albo to kwestia czasu, bo z limfą komórki raka złośliwego szybko się rozchodzą po organizmie. :(
Nie pomaga też fakt, że prawie dwa miesiące prędzej miała sterylke i to mogło przyspieszyć migrację komórek raka po ciele. :cry3:
Dr stwierdził, że w przypadku Kitki nie ma sensu jej nawet szczepić.
Za ok 6 tygodni pojedziemy na kontrolę, usg i zrobimy zdjecie rtg klatki piersiowej, żeby wiedzieć jak się sprawy mają.

Eva - Czw 20 Paź, 2016 09:31

jeżeli przerzuty są "kwestią czasu", to może jednak warto spróbować leczenia...? skoro gorzej być nie może, to jest nadzieja, że będzie lepiej :hug:
BEATA olag - Czw 20 Paź, 2016 09:41

:aniolek:
Chitos - Czw 20 Paź, 2016 09:47

Życie jest niesprawiedliwe...
Walczcie! Jesteśmy z wami! :hug: :hug: :hug:

kikin - Czw 20 Paź, 2016 13:48

Cynamon - zrobiłaś dla niej co mogłaś, najważniejsze, że teraz się Kitka czuje dobrze, i gdyby się coś działo to będzie miała pomoc

ma ciepłe miejsce, miskę i ludzi do kochania

dla zwierząt liczy się jakość życia a nie długość

i oby jak najdłużej było jak najlepiej, nie męczyłabym jej leczeniem dla poprawy własnego sapomoczucia - ale to tylko moje zdanie

catta - Czw 20 Paź, 2016 15:32

A może spróbować ziół i wahadeł, o których też wspominałam przy wątku z Plastusiem. Na pewno nie zaszkodzą. Nie usypiajcie jej :( Kitka czuje się dobrze prawda? To warto o nia powalczyć! :hug:
Cynamon - Czw 20 Paź, 2016 18:21

kikin, catta, jutro jedziemy na konsultacje na Mieszka (usg i rtg by się przydało zrobić).
Nie chcę jej męczyć ale uważam, że warto żeby ktoś ją jeszcze zobaczył.
Wiemy, że rokowania są złe i po wczorajszej lekturze o tym typie nowotworów nie mamy za bardzo złudzeń. Na pierwszym miejscu mam komfort jej życia i to się nie zmieni. Zobaczymy co dowiemy się jutro.
Na razie Kitka po zdjęciu skarpety i wyszczotkowaniu futerka przeze mnie, teraz sama kontynuuje toaletę.
Bawiliśmy się też piórkiem, zdjęcia już wysłane, czekamy na dodanie.
Apetyt dopisuje :jesc: I jak tylko się zbliżamy, to od razu uruchamia traktor :love:

catta - Czw 20 Paź, 2016 20:03

Cytat:
Bawiliśmy się też piórkiem, najnowsze zdjęcia wyślę jutro.
Apetyt dopisuje :jesc: I jak tylko się zbliżamy, to od razu uruchamia traktor :love:


Skoro czuje się dobrze i nic ją nie boli to nie patrzcie co mówi wet - bo dla nich to najprosztsze uśpić i po problemie;/ tylko dajcie Kitce szansę niech się nacieszy życiem w ciepełku z miłą ręką która będzie ja głaskać..
eh :(
Kituniu :hug:

Cynamon - Czw 20 Paź, 2016 20:43

catta, Jeszcze nie usypiamy, walczymy i dbamy o nią jak tylko potrafimy najlepiej!
Zresztą jak o każde kocie życie, które do nas trafia :serce:

Kitka: Może i wyglądam niepozornie ale jem za dwóch :jesc:


Tak naprawdę to lubię dzieci, zwłaszcza gdy mogę spać u nich w nogach :sleepy:


Wyglądam trochę niewyraźnie ;) ale czarne rodzeństwo nadal przestawiam :P

kat - Czw 20 Paź, 2016 23:17

Ale wet absolutnie nie doradzał teraz uśpienia.
Powiedział, żeby zapewnić komfortowe życie i obserwować.
Dopiero, gdyby cierpiała...

Cynamon - Pią 21 Paź, 2016 14:17

Jesteśmy po wizycie na Mieszka u dr Lisieckiej.
Na rtg wyszło, że ktoś do niej strzelał, bo w jamie brzusznej ma śrut :(
Czekamy na wyniki krwi, ale nie jest dobrze.
Kitce zostało max 2 do kilku miesięcy życia :cry3:
Nawet jeśli wkroczylibyśmy z chemią, to jej życie wydłużyłoby się do ok pol roku.

Asia_B - Pią 21 Paź, 2016 14:50

Boże Drogi.....
Chitos - Pią 21 Paź, 2016 16:50

Ryczec się chce jak to się czyta... Boże drogi dlaczego....
Cynamon kochajcie ja mocno do końca jej dni!

Morri - Sob 22 Paź, 2016 04:33

:(
Cynamon - Sob 22 Paź, 2016 10:55

Tak mi było dobrze, po ściągnięciu klosza:


Niestety wpakowali mnie w takie wdzianko i jak tu się umyć :?:


Ale i tak mi lepiej niż na dworze.

Cynamon - Sob 22 Paź, 2016 10:59

Coś nędzna ta wędka :P


No ta o wiele lepsza ::

catta - Sob 22 Paź, 2016 15:05

Pewne, że w łóżko lepiej jak nad dworze ;)
Kituniu trzymaj się.

BEATA olag - Sro 26 Paź, 2016 10:43

tulilulki dla Kituni :aniolek:
Cynamon - Sro 26 Paź, 2016 10:49

BEATA olag, dziękujemy :) tulimy, głaskamy, dbamy i chuchamy co by jak najdłużej była z nami :serce:
BEATA olag - Sro 26 Paź, 2016 11:17

:serce:
Cynamon - Wto 01 Lis, 2016 20:18

U Kitki całkiem dobrze :)
Rana po mastektomii zagoiła się bardzo ładnie.
Wyniki okazały się bardzo dobre i również rokowania poszły troszkę w górę.
Przed nami decyzja co do drugiej mastektomii i zwiększeniu szans na dłuższe życie kici.





Kitka skrada serce każdego kto do nas przychodzi :serce:
Pakuje się na kolana, pięknie mruczy i ostatnio śpi obok mnie na poduszce :love:
Apetyt nadal dopisuje i chęć na zabawy również :jump:
Posykującego stosunku do czarnego rodzeństwa nadal nie zmieniła :twisted:

saszka - Wto 01 Lis, 2016 20:37

Nie dziwię się, że skrada, jest boska :serce:
Chitos - Wto 01 Lis, 2016 21:47

Śliczna koteczka! Całuski od cioci! :)
Cynamon - Wto 01 Lis, 2016 22:39

saszka, Chitos, dziękuję w imieniu Kitki, która właśnie osyczała i oburczała Kasztelankę i Cześnika, pobawiła się i teraz kima :sleepy:
Cynamon - Wto 08 Lis, 2016 09:19

U Kitki czas mija leniwie, co pewnie też potęguje pogoda za oknem.
Koteczka uwielbia zabawy zwłaszcza na leżąco :P



Wczoraj Kiteczka miała trochę gorszy dzień :? zwymiotowała, pierwszy raz od czasu gdy jest u nas i prawie cały dzień przespała.
Niestety po dokładniejszym obmacaniu, wyczułam przynajmniej dwa miejsca w których są jakieś guzki :(
Jedno w miejscu mastektomii między tylnymi łapkami a drugie na klatce piersiowej w miejscu nie operowanym.
Dobrze, że apetyt nadal jej dopisuje i gdy tylko się do niej zbliżamy załącza piękne mruczando.

BEATA olag - Wto 08 Lis, 2016 09:21

kciukuję by było długooooooooooooooo bezpoleśnie :aniolek:
Cynamon - Wto 08 Lis, 2016 23:53

BEATA olag, dziękujemy :kiss:

Ciężko nam, że taki ufny, łagodny, kochający człowieka kot, pomimo tego, że ktoś do niej strzelał ma policzone dni :( To takie niesprawiedliwe...

Morri - Sro 09 Lis, 2016 03:40

Myślcie raczej, ile życia już dla niej wyszarpaliście... Bo gdyby nie Wy, już by jej nie było...
:hug:

Cynamon - Sro 09 Lis, 2016 21:29

Morri, wiem, staram się tak myśleć. Jednocześnie jestem niesamowicie wyczulona i ciągle ją obserwuję a od 3 dni jeszcze intensywniej. Kiteczka jakby trochę przygasła :(
Już nie mruczy na nasze podejście a nawet nie zawsze, gdy ją głaskamy, nawet mniej syczy na czarne rodzeństwo. Dużo śpi i bardzo mało się rusza. Dogadzamy jej jak tylko potrafimy.
Wczoraj w nocy spała na środku łóżka a my na skrawkach, żeby tylko jej nie przydusić.
Tymi dniami u nas chciałabym jej wynagrodzić całe jej życie na wolności. Krzywdy od ludzi, którym zaufała, głód, chłód i ciągłą walkę o przetrwanie.

Chitos - Sro 09 Lis, 2016 21:36

Ze smutkiem czyta się takie wiadomości. Ale tak jak Morri mówi, myślcie ile Wy jej w tym momencie dajecie! Dajecie całe serce!
wiedźma - Pią 11 Lis, 2016 01:09

Wynagradzacie jej to cały czas.

Jak samopoczucie Kitki?

Cynamon - Pią 11 Lis, 2016 10:01

wiedźma, Chitos, dziękujemy :kwiatek:
Kitka właśnie przyszła do mnie do łóżka :serce:
Dziś jakby było trochę lepiej, teraz mruczy :love:
Po zjedzeniu osyczała ciekawskie czarne rodzeństwo i trochę sama się pobawiła.
Mam nadzieję, że w dobrym stanie będzie z nami jak najdłużej.
Widać, że nie tęskni za życiem na dworze...

Cynamon - Pią 18 Lis, 2016 17:55

U Kitki ostatnio nad wyraz dobrze ::
Pokazała nam, że potrafi biegać za zabawką jak mały huragan :shock: :D
Co oczywiście bardzo nas cieszy, bo znaczy, że czuje się całkiem nieźle :)
W środę jedziemy na kontrolne badania, żeby zobaczyć co i jak.
Także kciuki bardzo potrzebne.
Kitka teraz już codziennie śpi z nami w łóżku, głownie na poduszce koło mojej głowy :serce:



Jestem mega miziakiem :love:

kat - Pią 18 Lis, 2016 18:01

Mocno trzymam kciuki :ok:
Morri - Pią 18 Lis, 2016 19:31

Trzymamy :)
agusiak - Pią 18 Lis, 2016 23:00

Jest prześliczna dziewczyna :oops:
Cynamon - Sob 26 Lis, 2016 15:28

Prześliczna dziewczyna jest po kontroli i nie jest źle :wink:
Na RTG nie ma żadnych widocznych zmian :hura:
Niestety wyniki krwi troszkę się pogorszyły (parametry nerkowe) co oznacza, że kicia za mało pije i teraz mokre które dostaje dodatkowo rozwadniamy.
Kitka nadal jest ogromnie kochana, mrucząca i ślicznie śpiąca obok mojej głowy na poduszce :serce:

Cynamon - Nie 27 Lis, 2016 09:50

Aha no i jeszcze jedna wiadomość! Kiteczka ma cudownie miękkie futerko i przybrała nam z wagi 2,6 do 3,56 kg :: Także jest super! Muszę Wam powiedzieć, że już mam dolinę i strasznie za nią będę tęsknić jak będę na rehabilitacji przez miesiąc :( Najchętniej spakowałabym ją i zabrała ze sobą :love:
Bo Kitka stała się nieodzowną częścią mojej poduszki i zasypiam słysząc jej cudowne mruczenie :serce:

Katarzyna - Nie 27 Lis, 2016 18:36

Super!!!!!
Oby tak dalej! Trzymamy kciuki :)

Cynamon - Sob 03 Gru, 2016 13:31

Kitka ostatnio troszkę gorzej się czuła, ale na szczęście trwało to tylko jeden dzień ;)

Dla porównania Kitka z sierpnia:


I z końca listopada:


Czyż nie wypiękniała nam panna ?? :serce: :serce: :serce:

wiedźma - Sob 03 Gru, 2016 19:08

I to bardzo :aniolek:

Gdyby nie opisy, to można śmiało stwierdzić, że to zdjęcie zupełnie innego kota. Nawet wzorek na futrzastej się ujawnił

Cynamon - Sob 03 Gru, 2016 22:08

wiedźma, pojawiły się wzorki i piękny łańcuszek w koło szyi :love:
Aż trudno w to uwierzyć, że takie złośliwe raczysko w niej siedzi :cry:

BEATA olag - Sob 03 Gru, 2016 22:30

:aniolek: :aniolek: :aniolek:
Morri - Nie 04 Gru, 2016 12:11

:serce: :serce: :serce:
kotekmamrotek - Nie 04 Gru, 2016 22:12

PO PROSTU NIE WIERZĘ... Przecie to zupełnie inny kot - no wiem, że nie, ale może jednak...?
Cynamon - Wto 13 Gru, 2016 16:22

Kochani Kitka jutro będzie mieć przeprowadzoną drugą mastektomię z tomografem.
Wyniki, które miała teraz zrobione okazały się lepsze od poprzednich, kicia jest w dobrej formie dlatego zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie.
Oczywiście było to też konsultowane z innymi weterynarzami i przy jednej narkozie grzechem byłoby nie wyciąć drugiej listwy, którą zwykle w takich przypadkach usuwa się zaraz po wygojeniu pierwszej rany.
Strasznie się o nią martwię i mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze i tak ładnie i szybko się zagoi jak po pierwszej mastektomii.


einfach - Wto 13 Gru, 2016 16:30

kciuki za zdrowie Kitki! :serce:
kotekmamrotek - Wto 13 Gru, 2016 16:53

o kurcze - to są po prostu super wieści!!!!! strasznie trzymam kciuki :aniolek:
catta - Wto 13 Gru, 2016 16:58

Trzymam kciuki, żeby się udało, nie było przerzutów i Kitka wróciła do zdrowia szybciutko.
:hug:

Morri - Wto 13 Gru, 2016 16:59

kciukujemy :good:
kikin - Sro 14 Gru, 2016 12:31

KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
saszka - Sro 14 Gru, 2016 13:37

:ok:
BEATA olag - Sro 14 Gru, 2016 13:41

:good: :good: :good:
kat - Sro 14 Gru, 2016 14:32

:ok:
Katarzyna - Sro 14 Gru, 2016 17:52

Kciuki!
Cynamon - Sro 14 Gru, 2016 18:41

Dziękujemy za kciuki :kwiatek:

Kiteczka już przywieziona, wszystko poszło dobrze i ładnie się wybudziła.
Teraz tylko, żeby szybko doszła do siebie.
Nawet nie wiecie jak bardzo się o nią martwiłam.
Oby teraz było już tylko lepiej!

Morri - Sro 14 Gru, 2016 19:16

:aniolek:
catta - Sro 14 Gru, 2016 19:29

:hug: Ściskam Kitkę, szybko wracaj do zdrowia.
kotekmamrotek - Sro 14 Gru, 2016 21:33

a kiedy wyniki????
Cynamon - Pon 19 Gru, 2016 15:19

Wyniki jutro lub w środę.
Strasznie się denerwuję i martwię o Kiteczkę, oby było dobrze.

BEATA olag - Pon 19 Gru, 2016 20:04

Trzymajcie się :pociesza:
Cynamon - Wto 20 Gru, 2016 10:27

Jest wynik!!!

Opis wywiadu: W znieczuleniu ogólnym wziewnym
wykonano badania tomograficzne klatki
piersiowej i jamy brzusznej. Badania wykonano
dwufazowo (ze środkiem kontrastowym
podanym i.v.) warstwami grubości 0,29mm w
przekroju poprzecznym, strzałkowym i
grzbietowym.
Opis badania:
Klatka piersiowa.
Węzły chłonne mostkowe doczaszkowe 4,16mm
(prawidłowe).
Węzeł chłonny pachowy lewy i prawy
niepowekszone (4-6mm).
Węzły chłonne tchawiczo-oskrzelowe prawidłowej
wielkości.
Płuca powietrzne, bez widocznych zmian w
miąższu.

Jama brzuszna.
Zołądek bez treści pokarmowej, prawidłowa
budowa.
Wątroba o jednorodnym miąższu, pęcherzyk
żółciowy wypełniony umiarkowanie jednolitą
hypodensyjną zawartością o cienkiej prawidłowej
ścianie.
Widoczny w obrazie trzon śledziony o jednolitej
densyjności.

Interpretacja wyników badań:
Węzły chłonne pachowe, mostkowe doczaszkowe i
tchawiczo-oskrzelowe prawidłowej wielkości.
Płuca prawidłowe, brak widocznych ognisk
metastazy.
Zarejestrował: dr n. wet. Grzegorz Wąsiatycz

Cynamon - Wto 20 Gru, 2016 10:29

Jeszcze nie mogę w to uwierzyć!!! Tak się o nią martwiłam, tyle myślałam i bałam się, że pogorszę jej stan drugą mastektomią a tu jest nadzieja :hura:
einfach - Wto 20 Gru, 2016 10:32

ooo, ale SUPER!! :aniolek:
BEATA olag - Wto 20 Gru, 2016 10:32

:heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2: :heya2:
kat - Wto 20 Gru, 2016 10:35

Jak się cieszę! :)
Basik - Wto 20 Gru, 2016 10:40

huraaaaaaaaa ::s
Katarzyna - Wto 20 Gru, 2016 11:09

Ależ się cieszęęęęęęęęęęęęęęe!
Czyli co, raczydło poszło sobie.......????
Dzielna Kitka!!!! :banan: :banan: :banan: :tan: :tan: :tan:

Morri - Wto 20 Gru, 2016 12:29

Koty nie przestaną zaskakiwać :aaa:
agusiak - Wto 20 Gru, 2016 12:34

Super!!!!!!!!!!!
saszka - Wto 20 Gru, 2016 13:48

Jupi! ::
filo - Wto 20 Gru, 2016 14:37

:banan:
Cynamon - Wto 20 Gru, 2016 14:40

Jestem tak szczęśliwa, że tego nie da się opisać.
Chodzę na zabiegi i pod nosem śpiewam z radości :loco: :heya2: :heya2: :heya2:
Wiem, że jeszcze długa droga, bo przerzuty mogą się ruszyć po tej mastektomii, ale skoro nie ruszyły się po pierwszej to są spore szanse na dłuższe życie niż 3 miesiące :hura:
Chcę jej dać jak najwięcej czasu w cieple, z pełnym brzuszkiem i człowiekiem do głaskania :serce:

kotekmamrotek - Wto 20 Gru, 2016 22:09

PO PROSTU R E W E L A C J A :) ))))))
kikin - Wto 20 Gru, 2016 22:48

:tan: :tan: :tan: :tan: :tan: :tan: :tan: :tan:
Cynamon - Czw 29 Gru, 2016 10:17

Kiteczka wczoraj miała ściągnięte szwy :)
Wszystko pięknie się goi, trzeba tylko obserwować zakładkę, która jej się zrobiła między tylnymi łapkami.
Kicia jest przekochana, współpracująca, grzeczna, mrucząca, grzecznie daje sobie robić wszystkie zabiegi (smarowanie, podawanie leków etc.)
Kot na medal! :love: Nasz cud z nad jeziora, dzielny i waleczny! :serce:

agusiak - Czw 29 Gru, 2016 10:18

:aniolek:
Katarzyna - Czw 29 Gru, 2016 11:36

Yuppi! :D
filo - Czw 29 Gru, 2016 13:10

W jednym momencie nie była współpracująca - jak ją pakowałam do transportera. Myślałam, że rozwali transporter, tak się zaczęła rzucać. Dla bezpieczeństwa zawinęłam transporter w koc i tak pojechałyśmy.
kotekmamrotek - Czw 29 Gru, 2016 13:19

to naprawdę super wieści:))))
Cynamon - Sro 04 Sty, 2017 15:33

Kitka pozbyła się klosza, ale dla pewności została przywdziana w skarpetę Marcina, w którą ledwo się zmieściła :P
Trochę nam koteczka przybyło ::
Teraz śpi na poduszce cichutko pochrapując :serce:
Podjadła kurczaczka z ćwiartki i ładnie dała sobie obciąć pazurki, podobnie jak czarne rodzeństwo :)

Nasz cudowny, dzielny, mruczący Aniołek :love: :love: :love:

BEATA olag - Sro 04 Sty, 2017 15:49

:aniolek:
Katarzyna - Sro 04 Sty, 2017 16:21

Słodziak!
Zdrowiej Malutka! :D

saszka - Czw 05 Sty, 2017 12:42

:serce:
Cynamon - Sro 11 Sty, 2017 17:33

Kiteczka chyba czuje się coraz lepiej :good: :diabel:

Szaleje z zabawkami :jump: , chlasta Cześnika jak pojawi się za blisko lub zajmie jej miejscówkę :sado:
syczy i burka na Kasztelankę gdy ta stanie na jej drodze :twisted:
Jest jednak pora kiedy Kitka jest prawdziwym :aniolek: to czas snu :sleepy:
wtedy wszystkie koty śpią w jednej gromadce :serce:
Nie biją się i wyglądają cudownie :love:

A ja patrzę i nie wierzę w szczęście jakie mnie otacza :tan:

jaggal - Wto 17 Sty, 2017 12:52

Kiteczka to niezły zakapiorek :D Maleńka, drobniusia, brzuszek cały w bliznach, ale weź ją zirytuj, to nie ma zmiłuj, łapa w ruch idzie ;)
Za to jeśli potraktujesz ją z należytym szacunkiem i np. wymiziasz porządnie szczotką, to się rozpływa... i trochę z niej cieknie od tego rozpływania :D Fantastyczna jest, w życiu bym nie powiedziała, że lekarze dawali jej miesiąc-dwa życia...

Cynamon - Sro 18 Sty, 2017 07:07

jaggal, to fakt ma dziewczyna charakterek :D :cool: :cool:
Właśnie od godziny lata jak potłuczona po pokoju bawiąc się dostępnymi zabawkami :jump:
A wczoraj wylizała mi czoło i rękę a robiła to z takim namaszczeniem, że aż nie chciałam jej przerywać :P
Grzecznie poczekałam i poszłam pod prysznic ::

Kitka i jej jedna z wielu miejscówek: :)

Cynamon - Czw 26 Sty, 2017 22:01

Kiteczka (Zakapior :cool: ) właśnie śpi koło mnie na poduszce, cichutko pochrapując :sleepy:
Nawet jak nie ma miejsca ona zawsze jakoś się wciśnie
a jest to tuż obok głowy jednego z delikwentów, który zajął JEJ miejscówkę :patyk:


Na nas co prawda nie syczy i nie paca łapką :wink:
ale gdy chce się gdzieś umościć, to nie przebiera w środkach :axe:
Musimy troszkę pilnować ją z jedzeniem, bo troszkę nam się zaokrągliła :oops:
i gdy jest głodna głośno potrafi domagać się swego :jesc:

Chitos - Czw 26 Sty, 2017 22:12

Cudownie wygląda! :)
kat - Czw 26 Sty, 2017 22:15

Cynamon, dzięki, że tak o Nią zawalczyliscie!
Gdyby nie Wy, pewnie nie miałaby tej drugiej mastektomii...

Chitos - Czw 26 Sty, 2017 22:16

kat napisał/a:
Cynamon, dzięki, że tak o Nią zawalczyliscie!
Gdyby nie Wy, pewnie nie miałaby tej drugiej mastektomii...

Gdyby nie Wy jej już by nie było!

kat - Czw 26 Sty, 2017 22:17

Chitos napisał/a:
kat napisał/a:
Cynamon, dzięki, że tak o Nią zawalczyliscie!
Gdyby nie Wy, pewnie nie miałaby tej drugiej mastektomii...

Gdyby nie Wy jej już by nie było!


To prawda...

Chitos - Czw 26 Sty, 2017 22:19

kat napisał/a:
Chitos napisał/a:
kat napisał/a:
Cynamon, dzięki, że tak o Nią zawalczyliscie!
Gdyby nie Wy, pewnie nie miałaby tej drugiej mastektomii...

Gdyby nie Wy jej już by nie było!


To prawda...


Dlatego dziel fundacji przywraca mi się wiara w ludzi :)

Cynamon - Pią 27 Sty, 2017 00:26

kat, to ja Ci dziękuję za wsparcie :kiss: nie było lekko ale niczego nie żałuję :)
Jeszcze jakby ktoś ją pokochał tak mocno jak my i wziął do swojego domu i serduszka :serce:
to byłoby cudownie! Bo jednak lepiej by jej było bez kociego towarzystwa :twisted: :wink:

Katarzyna - Pią 27 Sty, 2017 11:04

Zuch Kitka! :)
Zuchy Cynamony :)

kikin - Pią 27 Sty, 2017 11:08

Brawo Wy!!!
Morri - Pią 27 Sty, 2017 15:46

Cynamon, a jakie teraz są rokowania?
Cynamon - Sob 28 Sty, 2017 13:27

Morri napisał/a:
Cynamon, a jakie teraz są rokowania?



Nadal ostrożne ale lepsze niż były :good:
Trzeba być czujnym, bo raczysko może się jeszcze ruszyć, choć bardzo wierzymy w to, że tak nie będzie.

Niedługo wybieramy się na kontrolę i zobaczymy co dalej.
Nadal dbamy, chuchamy, sprawdzamy, obmacujemy brzuszek, podajemy SiCat, olejek i nadrabiamy zaległości w zabawach ::

kikin - Sob 28 Sty, 2017 14:14

Kitka ma u Was jak u Pana Boga za piecem ::
jaggal - Sob 28 Sty, 2017 14:16

no, ostatnio nie zauważyłam, żeby się Kitka miała jak nieboszczka, przeciwnie wręcz <3
kikin - Sob 28 Sty, 2017 14:18

jaggal napisał/a:
no, ostatnio nie zauważyłam, żeby się Kitka miała jak nieboszczka, przeciwnie wręcz <3


dokładnie ona kwitnąco wygląda ::

Morri - Sob 28 Sty, 2017 14:50

nic dziwnego, że chce jej się zyć :) nastawienie psychiczne pacjenta przecież też jest bardzo ważne w leczeniu :good: Brawo, Cynamon :brawo:
Cynamon - Sob 04 Lut, 2017 03:47

Kitka ostatnio trochę zaniemogła :(
Byliśmy dwa razy na kroplówce, kicia nie chce pić samej wody już od dawna.
Okazało się, że jest lekko odwodniona i choć rozwadniamy jej mokre
(bo suchego nie dostaje w ogóle) to jednak za mało.
Teraz dostaje jeszcze wodę do pysia, czego szczerze nie znosi :evil:
Miseczki stoją w rożnych miejscach ale ona jest nad wyraz konsekwentna w swoim postanowieniu :jezyk:
Dobrze, że apetyt cały czas jej dopisuje :jesc: i wodę możemy dolewać jej nawet dwa razy, do tego co już wypije aby dostać się do kąsków wołowiny ::


Mniej więcej tak wyglądała nam jakieś dwa dni temu

Kciuki bardzo potrzebne, 10.02. jedziemy na kontrolę.

kikin - Sob 04 Lut, 2017 08:06

Cynamon napisał/a:
Kitka ostatnio trochę zaniemogła :(
Byliśmy dwa razy na kroplówce, kicia nie chce pić samej wody już od dawna.
Okazało się, że jest lekko odwodniona i choć rozwadniamy jej mokre
(bo suchego nie dostaje w ogóle) to jednak za mało.
Teraz dostaje jeszcze wodę do pysia, czego szczerze nie znosi :evil:
Miseczki stoją w rożnych miejscach ale ona jest nad wyraz konsekwentna w swoim postanowieniu :jezyk:
Dobrze, że apetyt cały czas jej dopisuje :jesc: i wodę możemy dolewać jej nawet dwa razy, do tego co już wypije aby dostać się do kąsków wołowiny ::

Obrazek
Mniej więcej tak wyglądała nam jakieś dwa dni temu

Kciuki bardzo potrzebne, 10.02. jedziemy na kontrolę.


a moze wodę po gotowanym mięsku by zechciała, taki a'la rosołek? :hm:

Katarzyna - Sob 04 Lut, 2017 13:09

Trzymamy mocno!
Eva - Sob 04 Lut, 2017 13:18

kikin napisał/a:
wodę po gotowanym mięsku by zechciała, taki a'la rosołek?


do wywaru mozna dodac pietruche np.

Morri - Sob 04 Lut, 2017 19:08

Zaniemogła tzn co się działo?
Cynamon - Sob 04 Lut, 2017 19:30

Morri, posypały się trochę wyniki :? Na szczęście tragedii nie ma, ale musimy ją bardziej pilnować z piciem. Przez dwa dni często wchodziła i wychodziła z kuwety. Na początku myślałam, że to może przez zakłaczenie ale nie. Okazało się, że to jednak pęcherz.

Obecnie jest dobrze i oby tak dalej :good:
Edit: właśnie bawi się jak szalona po pokoju :loco: :D


Wszelkie sposoby z rosołkami, wywarami z mięska, krwistą wodą, wodą z odrobiną miodu etc mam przetestowane :twisted: Jeszcze chyba tylko fontanny nie testowałam :hm:

catta - Sob 04 Lut, 2017 22:39

Kciuki i zdrówka dla Kitki :hug: :hug:
catta - Sob 04 Lut, 2017 22:41

Eva napisał/a:
kikin napisał/a:
wodę po gotowanym mięsku by zechciała, taki a'la rosołek?


do wywaru mozna dodac pietruche np.


tylko pietruszka ma działanie moczopędne to nie wiem jak ona odwodniona to chyba lepiej niee... ?

felinity - Czw 09 Lut, 2017 12:38

A macie próbowaliście postawic fontannę? Niektóre koty wolą wodę w ruchu.
BEATA olag - Czw 09 Lut, 2017 12:46

u mnie zdało egzamin - woda w naczyniu pseudo kryształowym - chodzi o załamywanie się światła - postawione na parapecie - co by migotki świetlne powstawały :)
einfach - Czw 09 Lut, 2017 12:49

BEATA olag napisał/a:
u mnie zdało egzamin - woda w naczyniu pseudo kryształowym - chodzi o załamywanie się światła - postawione na parapecie - co by migotki świetlne powstawały :)


u mnie najchętniej właśnie z przezroczystych naczyń piją i KONIECZNIE postawione w miejscu w którym nie jedzą, tylko gdzieś z boku

kikin - Czw 09 Lut, 2017 16:19

u mnie najchętniej z dzbanka z przegotowaną, zimną dla dzieci :twisted:
Cynamon - Nie 12 Lut, 2017 18:30

U Kiteczki znaczna poprawa :)
Właśnie lata za piłeczką ::
Nawet dwa razy widziałam jak piła wodę z miseczki.
Mokre dalej jej rozwadniamy a jak będziemy mieć więcej miejsca, to zainwestujemy w fontannę :cool:

Morri - Wto 14 Lut, 2017 01:05

Fontanna - dobra rzecz - spożycie wody znacząco wzrasta :good:
kotekmamrotek - Sro 15 Lut, 2017 12:09

a u mnie porażka totalna -żadne się nie zainteresowało na stałe - nawet Zelda, która musi mieć strumień z kranu do picia...
Cynamon - Sro 15 Lut, 2017 16:13

Wczoraj Kitka miała kryzys
Po nospie z masełkiem jest poprawa, ale widać że nie jest za dobrze.
W nocy patrzyłam czy oddycha, jak oddycha, delikatnie ją głaskałam ale raczej nie sprawiało jej to przyjemności, bo nie mruczała jak zwykle.
Podstawiałam jej rozwodnione jedzonko, dobrze że apetyt nadal ma
Dziś jest lepiej, nawet ładnie mruczała, pobawiła się i pięknie zjadła a raczej wypiła jedzonko ;)

jaggal - Sro 15 Lut, 2017 16:27

jaki kryzys?.. i na co ta nospa?.. :(
Cynamon - Sro 15 Lut, 2017 16:38

jaggal, Kitce sypią się parametry, które podwyższają się przy chorobach nowotworowych.
Do tego odwodnienie, stres (bo nie akceptuje innych kotów) i to że nie jest za młoda robią swoje.
Wczoraj znowu wchodziła i wychodziła z kuwety jakby nie mogła się załatwić, jakby coś ją bolało.
Po nospie i solidnej kropelce olejku konopnego jest lepiej. Rzadziej chodzi do kuwety i normalnie się dziś załatwia. Jak tylko Marcin naprawi samochód i wróci z Legnicy to jedziemy kontrolnie do weta (usg trzeba zrobić i zobaczyć jak tam jej węzły chłonne, te które miała powiększone).

Chitos - Sro 15 Lut, 2017 16:42

Kciukamy! I to mocno!
jaggal - Sro 15 Lut, 2017 16:45

Kitusia..!
Morri - Sro 15 Lut, 2017 16:59

Cynamon, a to nie zapalenie pęcherza?
Katarzyna - Sro 15 Lut, 2017 19:04

Trzymamy kciuki!
kat - Sro 15 Lut, 2017 20:57

Mocno trzymam kciuki za Kitkę!
Walcz koteczko! :ok:

Bastianka - Czw 16 Lut, 2017 12:05

Mocno trzymamy za dobre samopoczucie i zdrowie Kiteczko!
catta - Czw 16 Lut, 2017 19:39

Kituniu trzymaj się zdrowiej szybciutko proszę :hug: :hug:
Cynamon - Pią 17 Lut, 2017 08:18

U Kitki znowu poprawa ale i tak do weta trzeba się wybrać.
Dziś po rozwodnionym jedzonku na deser dostała wołowinę :jesc:
Pięknie się rozmruczała i teraz się myje przed kimką :)

BEATA olag - Pią 17 Lut, 2017 08:22

:good:
Cynamon - Pią 24 Lut, 2017 22:21

Kitka dziś znowu odwiedziła weterynarza, co nie bardzo jej się podobało :twisted:
Obecnie jest trochę lepiej :) Kicia od czasu jak ma obróżkę i dostaje Kalmvet syczy trochę mniej ale nadal stresują ją inne koty :? Szkoda, bo stres w jej przypadku może być naprawdę niebezpieczny dla zdrowia (które i tak ma nadszarpnięte) a nawet życia. :neutral:
A koteńka tak bardzo kocha człowieka :serce: tak wdzięcznie na nas patrzy, jakby dziękowała za życie.
W nocy układa się na poduszce koło Marcina :love: i myjąc siebie od razu zapewnia toaletę jego głowie :D

Nasz kochany, burczący (na inne koty) i mruczący na widok człowieka TermiRAKOR ::
* nazwany tak przez Marcina :P



Cynamon - Pon 06 Mar, 2017 10:35

Kitka jak na razie ok :)
Niestety Cześnik coraz częściej się w nią zaczepia :evil: co bardzo Kiteczkę stresuje :?
Apetyt nadal dopisuje, głośny traktor na sam nasz widok bardzo szybko uruchamia :serce:
Tylko ten stres związany z innymi kotami bardzo nas martwi :(


Cynamon - Sro 15 Mar, 2017 00:17

Kiteczka po przeprowadzce Marcelinki znowu jest królową łóżka i poduszek :king:
Obróżka nie wiele dawała, więc kicia podzieliła się i oddała byłej współlokatorce, żeby lepiej zniosła przeprowadzkę. TermiRAKOREK dostaje teraz KalmVet, bo czarne rodzeństwo dalej ją stresuje :neutral:
Szkoda, że nikt nie interesuje się taką dzielną i kochaną koteczką :( która na sam widok człowieka zaczyna mruczeć, czasami liże też po rękach, barankuje jakby chciała podziękować, że już nie musi sama zmagać się ze światem i że ktoś o nią dba :hug: i oczywiście już od dawna reaguje na swoje imię ::

Morri - Sro 15 Mar, 2017 02:27

A mnie nikt nie chce wierzyć, że koty szybko uczą się reagowania na swoje imiona ;)
Kiedy miałam tylko trzy, miałam wrażenie, że wszystkie myślą, że mają na imię "NIE WOLNO" ;) Ale teraz wiem, że nie tylko uczą się swoich imion, ale także do nas, ludzi, zwracają się inaczej niż do siebie nawzajem ;)
Cynamon, ludzie często nie chcą adoptować kotów, nad którymi ciąży choroba.... Bo ciągle boją się swego bólu po stracie, która prędzej, czy później będzie ich udziałem... Dotyczy to nie tylko kotów z nowotworem, ale także np. kotów nerkowych... Bardzo to smutne... Ale może kiedyś się zmieni :)

BEATA olag - Sro 15 Mar, 2017 09:03

Po wczorajszym PA Lamiszcza zaczynam wierzyć w coraz większą pozytywność człowieków

Cynamon ważne by Kituniu była zdrowa, reszta przyjdzie prędzej niż myślisz...

Cynamon - Sro 15 Mar, 2017 12:54

Morri, wiem, że to odstrasza... sama cały czas się o nią obawiam.
Jednak Kitka, to naprawdę wyjątkowa koteczka! :serce: taka wdzięczna, kochana :love:
Nie żałuję walki o nią, bo patrząc jak się bawi lub słuchając jej głośnego traktorka (również teraz), każdy dzień staję się dniem wygranym, pełnym życia! :)

BEATA olag, wiem, że jest wiele wspaniałych kochających zwierzęta ludzi
w końcu w samej fundacji ile ich się znajduje! ::
Tylko ten ogrom milczącego cierpienia jest tak ogromny ... :cry:
I ciągle nas za mało :neutral:

Kiteczka pozdrawia wszystkich mrucząco

Cynamon - Sro 22 Mar, 2017 00:14

Jest późny wieczór. Za oknem płacze deszcz.
Patrzę na Kitkę, bawiącą się sznurowadłem przywiązanym do uchwytu szafy
(ona uwielbia zaczepiać się w sznurowadła wiszące u nas w pokoju a są już trzy: różowe, czarne i szare).
Właśnie przyszła i usadowiła się koło mnie, gdy ją zawołałam i porozumiewawczo poklepałam jej stałą miejscówkę koło mojej poduszki.
Grzecznie przyjęła kropelkę olejku, jak co wieczór i wiem że tą noc jak każdą spędzi z nami w łóżku.
Rano troszkę się pokręci w koło leżących głów, od czasu do czasu liżąc zaspane czoła.
Głaskam ją delikatnie, zapamiętując miękkość futerka i głośne mruczenie w tle.
Każdy dzień z nią jest ważny, staram się wynagrodzić całe zło i niedolę jaką doświadczyła żyjąc na wolności.
Ciągle w głowie nie może mi się pomieścić, że ktoś do niej strzelał z wiatrówki.

Marianna - Sro 22 Mar, 2017 08:45

:jebanewalentynki:
BEATA olag - Sro 22 Mar, 2017 08:47

:serce:
Cynamon - Sob 08 Kwi, 2017 21:06

Dziś głaskając Kiteczkę powiedziałam do Marcina:
"Aż trudno mi w to uwierzyć jak mięciutkie futerko ma Kitka, jak ją zabieraliśmy z nad jeziora to jedna szczecina, wyłysy i rany po drapaniu a teraz taki puszek"

Taka biedulka z niej była i jednocześnie tak niesamowicie ufna :serce:

Cynamon - Pią 21 Kwi, 2017 21:00

Kiteczka od dłuższego czasu czuje się bardzo dobrze :) :hura:
Jedynie czarne rodzeństwo jej dokucza i brzydko paca łapą z zaskoczenia, po czym ucieka :spadam:
Kontrolne badania krwi zrobimy w maju, żeby zobaczyć jak tam parametry się miewają ;)
Co jakiś czas obmacuje cały jej brzusio, na razie wszystko ok i nic nowego się nie pojawiło :good:
A panna zachowuje się czasami jak mały kociak :love: galopując po pokoju :jump:

Marianna - Pią 21 Kwi, 2017 21:21

Uściski dla Kitki :aniolek:
Katarzyna - Sob 22 Kwi, 2017 10:54

super!!!!!!!! :)
Brawo dla Was i Kitki! :)

Cynamon - Nie 07 Maj, 2017 00:48

Kiteczka doczekała się filmików z wysuniętym jęzorkiem i głośnym traktorkiem :D
Jak tylko Marcin zgra, od razu prześlę :)
Do tego panna nam się wycwaniła i do miseczki z zupką pakuje łapkę i wyławia co lepsze kąski :lol:

filo - Nie 07 Maj, 2017 14:50

Jaka ona jest miziasta! I do tego bawiłaby się bez końca! Takie koty to ja lubię mrau!
Cynamon - Wto 23 Maj, 2017 07:25

Kita całkiem dobrze :good: wyniki kontrolne nie okazały się gorsze.

Ostatnio panna bardzo chętnie zażywa kąpieli słonecznych na parapecie.


Taka cudna z niej koteczka i jaka zwinna:

kat - Wto 23 Maj, 2017 09:12

Wygrała los na loterii trafiając na Was wtedy :)
Cynamon - Sro 31 Maj, 2017 23:05

kat, my też wygraliśmy los na loterii, poznając Ją :serce:
Jest niesamowicie ufną, dzielną, wdzięczną i kochającą do granic możliwości człowieka :love: i zaraz po nim jedzonko :jesc:

Nasza mała (bo ważąca 3,25 kg) i wielka (bo tyle przeszła) Szefowa stada :king:

Cynamon - Sob 10 Cze, 2017 23:25

Kitka nie jest już do adopcji i nie jest to dobra wiadomość... niestety. :neutral:
Zostanie z nami do końca. Ewentualna przeprowadzka mogłaby dać więcej szkody niż pożytku.
Po kontroli okazało się, że komórki raka siedzą już praktycznie we wszystkich węzłach chłonnych :cry:
Wiedziałam, że rokowania są bardzo ostrożne. Znaleźliśmy ją gdy rak był już w III fazie.
Kitka walczyła i walczy nadal. Sukcesem jest, że choć na początku dawano jej około 2-3 m-ce życia ona jest już z nami ponad 10. Wyniki krwi nie są najgorsze a wg wet. zadziwiająco dobre, jak na to co przeszła.
Teraz zostaje kochać ją, rozpieszczać, głaskać delikatnie, bawić się piórkami i obserwować.
Kitka to niesamowity kot :serce: Właśnie leży koło mnie na poduszce i :sleep:


tajga - Nie 11 Cze, 2017 00:11

Myślę, że te 10 miesięcy (mimo, iż się goiła po operacjach) to dla Kiteczki i tak wiele dobrobytu i szczęścia doświadczonych po życiu na dworze. Nareszcie nie musi się martwić o nocleg, o jedzenie i ma miękką podusię pod dupcią a nie jakieś chęchy. Daliście i dajecie Jej mnóstwo komfortu, którego wcześniej nie zaznała. To jest najważniejsze dla niej teraz. Kitka żyje tym, co teraz ma, czyli jest szczęśliwa :serce:
Cynamon - Sro 21 Cze, 2017 07:16

Kitka po 2 dniach obserwacji laserka stwierdziła, że to świetna zabawa ::
Apetyt nadal jej dopisuje, ładnie korzysta z kuwety, cudownie mruczy :love: zwłaszcza w porze :jesc: :lol:
Oraz jest stałym elementem łóżka a zwłaszcza miejsca na poduszkach :serce:

Marianna - Sro 21 Cze, 2017 07:18

Bo gdzie lepiej jak nie w łóżku ;-)
uściski dla Kiteczki!

BEATA olag - Sro 21 Cze, 2017 07:29

i buziaki :love:
Cynamon - Sro 28 Cze, 2017 09:36

Kitka jest ogromną miłośniczką szczotkowania! :love:
Można ją czesać bez końca a im dłużej się to robi, tym bardziej jęzorek jej się wysuwa z pysia :P
Kręci się przy tym w kółko, barankując co się da :)
Oczywiście nadal sporo śpi, ale ma też momenty szaleństw :jump:
Kochana nasza :serce:

BEATA olag - Sro 28 Cze, 2017 10:47

:aniolek:
Cynamon - Pon 10 Lip, 2017 07:43

Kitka to niekwestionowany czyściciel misek :jesc:
Jest przy tym bardzo dokładna :mniam:
Podobnie jak w zagrzebywaniu urobków pozostawionych w kuwecie :D
Ostatnio coraz częściej przesiaduje na parapecie i obserwuje latające za oknem ptaszki i zieleń.
Jednak nie widać, żeby za tym tęskniła :jezyk:

Cynamon - Czw 20 Lip, 2017 18:29

U Kitki bez zmian, no poza tym, że teraz prawie całe dnie przesypia a uaktywnia się wieczorami ::
Kicia grzecznie przyjmuje leki, choć wiadomo nikt nie lubi jak mu się ładuje tabletki do gardła :wink:
Ale robimy wszystko dla jej dobra, aby jak najdłużej cieszyła się dobrym stanem :good:


saszka - Czw 20 Lip, 2017 18:30

Ślicznotka :love:
Cynamon - Sro 26 Lip, 2017 23:33

Kochani jest mi niezmiernie miło poinformować, że minął rok jak na naszej drodze pojawiła się Kitka :serce:
Właśnie leży koło mnie na poduszce :love: Miewa się całkiem dobrze :good:
tylko z Kasztelanką bardzo drze "koty" :wink:
Przyjmuje grzecznie leki, choć już dawno nauczyła się i doskonale wie kiedy idę z tabsem dla niej :marudzi:
Jutro w ramach tzw. tortu urodzinowego dostanie surowe żółteczko i wołowinkę :jesc:
Dzień w którym ją spotkaliśmy faktycznie traktuję niczym jej urodziny, bo życie od tego dnia zmieniło się dla niej o 180 stopni i dla nas zresztą też :wink:

Marianna - Czw 27 Lip, 2017 00:02

Uściski dla Kiteczki!!! :tan:
Chitos - Czw 27 Lip, 2017 06:56

Sto lat sto lat :) :brawa: :brawa: :brawa: :pijaki: :pijaki: :pijaki: :dance: :turla: :dance: :kwiatek: :puk:
wiedźma - Czw 27 Lip, 2017 08:01

"Ratując jednego kota nie zmienisz świata. Ale jednemu kotu możesz zmienić cały świat". Gratulacje, uściski i wszystkiego dobrego dla Was! :)
Basik - Czw 27 Lip, 2017 08:03

To jest dopiero materiał na film! Brawo Wy Brawo Kitka :hura: :hura: :hura: :hura: :hura: :hura:
BEATA olag - Czw 27 Lip, 2017 08:04

wiedźma napisał/a:
"Ratując jednego kota nie zmienisz świata. Ale jednemu kotu możesz zmienić cały świat". Gratulacje, uściski i wszystkiego dobrego dla Was! :)


:good: :good: :good: :tan: :good: :good: :good:

Cynamon - Czw 27 Lip, 2017 08:33

Razem z Kitką dziękujemy za ciepłe słowa :kiss: Dużo one dla nas znaczą :serce:
Ten mały cud :love: właśnie śpi rozciągnięty wygodnie na łóżku :sleepy:
Wybawiła się, wyszalała, wybiegała a do zabawy wystarczyły jej guziki od pościeli i własna wyobraźnia :D

kat - Czw 27 Lip, 2017 10:15

Sto lat w zdrowiu :cheers:
Cynamon - Wto 15 Sie, 2017 09:42

Kitka miewa się całkiem dobrze ::
W cieplejsze dni przesypia większość upału i uaktywnia się gdy jest już chłodniej ;)
Nadal sieje postrach wśród reszty kociego towarzystwa i bez skrupułów leje łapą,
jak któryś za bardzo się zbliży :axe:
W stosunku do człowieka oczywiście jest niekwestionowanym miziakiem i mruczącym przytulakiem :serce:

Cynamon - Wto 22 Sie, 2017 20:42




Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie ...
Śpię sobie smacznie wtulona w poduszki, w nogach czuję jakieś Futro :love:
I nagle po oparciu łóżka przewala się coś szybkim galopem :spadam:
Otwieram jedno oko, prawie nic nie widzę i zamykam z nadzieją, że był to jednorazowy incydent :sleepy:
Jednak czterołapny huragan wygmerał "coś" i teraz szaleje po podłodze akurat z mojej strony :evil:
Przywołuję do porządku delikwenta, pewna że jest to Kasztelanka uwielbiająca zabawy :jump:
Jednak tupot nie ustaje i szaleństwa nie cichną :turla: :tup:
Podnoszę głowę z ogromnym trudem, sprawdzam godzinę ... jest kilka minut po 3 w nocy :diabel2:
Zastanawiam się gdzie podział się "opętany" godziną Szatana koteczek i nagle ląduje koło mojej głowy... KITKA!
Oczy ma jak okrągłe, czarne węgielki :shock:
Widać podekscytowanie wymyśloną zabawą i choć głaskaniem staram się ją przekonać do położenia, ona nie jest zainteresowana kimką :jezyk:
Odpuszczam, niech się bawi :wink:


Cieszę się, że tak dobrze się miewa i choć węzły chłonne są powiększone znacznie, to bawi się jeszcze jak młody, zdrowy kociak. Jednak sprawdzając wyczuwam nowe zmiany, nie są duże, ale pojawiają się :( Ma już w pięciu miejscach na brzuszku :( Czuwam, obserwuję, sprawdzam, dbam ... i nawet się nie gniewam jak po mnie w nocy biega :serce:

wiedźma - Wto 22 Sie, 2017 20:53

Cynamon :hug: Uwielbiam Cię za to, co jej dajesz i ile dla niej robisz. Oby jeszcze długo zaznawała u Ciebie szczęścia. I oby długo jeszcze biegała po Tobie nawet i przez całą noc ;)
tajga - Wto 22 Sie, 2017 22:29

:: :serce: :serce: :serce: :kwiatek:
kat - Wto 22 Sie, 2017 22:43

Mocno trzymam kciuki za Kitkę!
A Tobie dziękuję Cynamon!

Morri - Wto 22 Sie, 2017 23:13

Cynamon :hug:
Cynamon - Czw 14 Wrz, 2017 20:29

Kim jest dla nas Kitka? :hm: :?:
Jest dla nas teraz najważniejsza, najdzielniejsza, najukochańsza :serce:
I choć kochamy wszystkie koty bez wyjątku, to jednak jej walka o przetrwanie,
najpierw na wolności a teraz z raczyskiem sprawiają, że jest dla nas tak niesamowicie wyjątkowa! :king:

Cynamon - Sob 07 Paź, 2017 08:39

U Kitki dni mijają głównie na spaniu i mruczeniu jak w pobliżu jest człowiek :)
Zmiany niestety się powiększają :( ale kicia jak na razie miewa się całkiem dobrze.
Apetyt dopisuje, kowetkowo też ok.
Nie wiem czy to jej jakiś fetysz, czy co :?: ale jak się uruchomi z lizaniem, to jedzie po wszystkim (pościel, fotel, poduszki no i my :P ).

Cynamon - Pon 16 Paź, 2017 05:57

Szefowa wyraźnie odżyła i już wczoraj po wyprowadzce Kasztelanki dała szalony popis z zabawkami i gonitwami w roli głównej :jump:
BEATA olag - Pon 16 Paź, 2017 06:50

:aniolek:
Cynamon - Pią 03 Lis, 2017 22:35

Kitka dostała nowy przydomek: MORDOR :lol:
Oczywiście jest to spowodowane jej zachowaniem względem Cześnika :twisted:
Chlasta go niemiłosiernie :axe: burczy, syczy choć on stara się ją omijać szerokim łukiem.
Ostatnio zauważyłam, że jedna ze zmian pod pyszczkiem rośnie i to zauważalnie :(
Dobrze, że choć zmiany na brzuszku powiększają się wolniej.
Smutno mi cholernie :cry: ale tak długo jak się bawi, mruczy i widocznie nie cierpi niech przeżyje w dobrobycie. Choć tyle możemy dla niej zrobić.

saszka - Pią 03 Lis, 2017 22:37

A Cześnik nie jest od niej tak z dwa razy większy przypadkiem? :lol: Dzielna dziewczynka! Dobrze, że was ma :hug:
Cynamon - Pią 03 Lis, 2017 22:47

saszka napisał/a:
A Cześnik nie jest od niej tak z dwa razy większy przypadkiem? :lol: Dzielna dziewczynka! Dobrze, że was ma :hug:


Jest dwa razy większy ale nawet miauk ma bardziej dziewczęcy niż ona :D :P

agula.s - Sob 04 Lis, 2017 08:43

Kitka jest wojowniczka. W kazdym sensie.
filo - Pon 06 Lis, 2017 10:03

Cynamon napisał/a:
saszka napisał/a:
A Cześnik nie jest od niej tak z dwa razy większy przypadkiem? :lol: Dzielna dziewczynka! Dobrze, że was ma :hug:


Jest dwa razy większy ale nawet miauk ma bardziej dziewczęcy niż ona :D :P

I dobrze go wychowała, bo zwiewa, jak tylko ona spojrzy :lol:

Cynamon - Sro 06 Gru, 2017 18:25

Dziś Mikołajki, ale wcale nie jest mi jakoś wesoło i świątecznie... Wręcz przeciwnie :neutral:
Już od jakiegoś czasu zbierałam się, żeby napisać co u walecznej Kitki. Czekałam, żeby mieć do napisania coś miłego, coś podnoszącego na duchu. Jednak Kitka nam marnieje :(
Guz nad klatką piersiową powiększył się diametralnie, do tego od ponad tygodnia pojawiają się u niej codzienne wymioty. Stała się bardziej apatyczna i ma mniejszy apetyt :shock: :neutral:
Co martwi mnie bardzo, bo nigdy na brak apetytu nie mogliśmy narzekać. Dziś starałam się ją skusić wsiowym żółtkiem, jednak pogardziła. Teraz rozmrażam pierś z indyka.
Coraz bardziej realna i bliska staje się myśl o rozstaniu :cry: I ciągle obserwuję, sprawdzam i boję się, żeby nie cierpiała.

Tu Kitka w dobrej formie.

Cotleone - Sro 06 Gru, 2017 18:31

:pociesza:
kat - Sro 06 Gru, 2017 18:31

Kitko, walcz!!!

Cynamon :pociesza:

wiedźma - Sro 06 Gru, 2017 18:40

Kitko trzymaj się!
Cynamon :hug:

Morri - Sro 06 Gru, 2017 19:52

Przytulam mocno!!!
BEATA olag - Sro 06 Gru, 2017 20:24

Cynamon, Kitko :pociesza:
einfach - Czw 07 Gru, 2017 10:03

przytulamy Was mocno, trzymajcie się!! :pociesza: :hug:
Cynamon - Sro 27 Gru, 2017 11:49

Kitka musiała pobyć trochę sama z Cześnikiem.
Zniosła to całkiem dobrze i jedynie jeden ślad po starciu znalazłam u niej na uszku.
Kici guz pod pyszczkiem cały czas się powiększa :?
Zaczyna się obawiać o jej komfort i myślimy nad wizytą u weta, bo już bardzo dawno nie byliśmy.
Kontrola jej stanu na pewno pomoże jeszcze lepiej o nią dbać.
Kiteczka jest bardzo dzielna i ostatnio na szczęście nie wymiotuje :)

wiedźma - Sro 27 Gru, 2017 11:57

Kitko trzymaj się! I Wy też! Moc ciepłych myśli dla Was wszystkich
Cynamon - Sob 06 Sty, 2018 23:50

Kitka coś ostatnio nam się alienuje :?
Możliwe, że jest to wynik częstych ataków Cześnika albo/i faktu, że czuje się gorzej :(
Chowa się do szafki Marcina, mniej przychodzi spać koło głowy.
Pod pyszczkiem guzy cały czas rosną :cry:
Ostatnio byliśmy z nią na wizycie u weta 5go czerwca 2017 i już wtedy dr powiedziała, żeby nie męczyć jej i ograniczać wszelkie stresy.
Od kilku tygodni walczę z myślą o kolejnej wizycie.
Rozum podpowiada, że trzeba sprawdzić co się dzieje.
Muszę Ją narazić na stres :( i tak bardzo boję się tego, co mogę usłyszeć ... :cry3:


wiedźma - Sob 06 Sty, 2018 23:51

Kitko trzymaj się!

Cynamon :hug:

kat - Nie 07 Sty, 2018 02:33

Trzymajcie się :pociesza:
Morri - Nie 07 Sty, 2018 02:41

Trzymajcie się! Myślami jestem z Wami!
Cynamon - Nie 07 Sty, 2018 10:31

Dziewczyny dziękuję! :kiss:
Wczoraj do 2 w nocy czytałam o nowotworach, leczeniu paliatywnym, diecie odżywiającej organizm a nie raka. Walczymy i Ona też walczy. Dziś w nocy spała koło mojej głowy a rano zjadła indyka z odrobiną masełka. Wszak rak żywi się głównie węglowodanami a za białkiem i tłuszczami nie przepada :twisted:
Nie oddamy mu tak łatwo naszej dzielnej Kiteczki!

saszka - Nie 07 Sty, 2018 10:36

Nie dajcie się!
Cynamon - Pią 12 Sty, 2018 10:05

Kitki już z nami nie ma :cry3: :cry2: :cry2: :cry2:
Kawałek mojego serca odszedł dziś razem z Nią.

Eva - Pią 12 Sty, 2018 10:06

[']

:cry: :cry:

kikin - Pią 12 Sty, 2018 10:06

tak mi przykro :( (*)

Cynamon przytulam

filo - Pią 12 Sty, 2018 10:10

[']
Neda - Pią 12 Sty, 2018 10:19

Wiedziała wtedy do kogo przyjść, i przy kim chce odejść.
Ściskam was mocno!!!

kat - Pią 12 Sty, 2018 10:21

['] :cry:
Morri - Pią 12 Sty, 2018 10:24

Cynamon, wielkie ukłony za wszystko, co dla niej zrobiliście :hug: wiem, że jest ciężko, ale niemal cały ten czas z Wami, był wyszarpany śmierci, każdy dzień darowany... Szkoda, że nie dało się więcej, ale cieszmy się, że udało się chociaż tyle :aniolek:
Kitko :( :( :( [*]

wiedźma - Pią 12 Sty, 2018 10:36

Kitko [']

Cynamon, dziękuję Wam za jej czas, jej szczęście i jej dom

Cynamon - Pią 12 Sty, 2018 11:00

Tak bardzo obawiałam się tej wizyty :(
Jakbym coś czuła.
Dziś w nocy nie mogłam spać.
Kitka przyszła i usiadła wieczorem na Marcinie, zamiatała po nim ogonem.
Potem tak usiadła, że machała mi ogonkiem przed monitorem.
Już jakiś czas temu zauważyłam, że ciężko oddycha, już się praktycznie nie bawiła.
W gabinecie jeszcze tliła się nadzieja, bo tak dobrze wyglądała.
Ale gdy zobaczyłam zdjęcie RTG, to się przeraziłam.
Płuca całkowicie zajęte przerzutami, powiększone, serce zepchnięte w dół klatki piersiowej także powiększone.
Tyle ogromnego cierpienia w tak maleńkim ciałku, ważącym 3,2 kg.
A Ona jeszcze w kontenerku mruczała jak do Niej zagadywałam.
Tuliła się i ciekawie rozglądała dookoła, gdy trzymałam Ją na rękach przed wejściem na zdjęcie.
Wiedziałam, że dobrze ukrywa ból, ale nie mogłam pozwolić Jej dłużej cierpieć.
Już i tak od jakiegoś czasu łapałam się na tym, że sprawdzałam czy oddycha.
Kitko została po Tobie ogromna pustka, której żaden kot nie zapełni.
Byłaś niesamowita, niepowtarzalna, tak bardzo ufna i tak waleczna.
Walczyłyśmy razem.
Przepraszam, że nie spotkałyśmy się prędzej i przepraszam, że tyle musiałaś się wycierpieć

BEATA olag - Pią 12 Sty, 2018 11:01

Cynamon :pociesza:
:cry:

kat - Pią 12 Sty, 2018 11:06

Cynamon :pociesza:
Morri - Pią 12 Sty, 2018 11:18

Cynamon :hug:
Bastianka - Pią 12 Sty, 2018 11:19

Kituniu :cry: :cry:

Cynamon - teraz również wirtualnie :hug:

Cynamon - Pią 12 Sty, 2018 11:29

Kochani dziękuję, za wsparcie.
Pragnę też podziękować dziewczynom, które były dziś ze mną u Sobieralskiej.
Sama Wasza obecność dużo mi dała i jakoś się trzymałam.
Cieszę się, że mogłyście zobaczyć Kitkę, bo wierzę, że wiecie o co walczyłam i że było warto.
Kamie dziękuję, za przywiezienie. I jednocześnie przykro mi, że musiałaś być przy takim wydarzeniu, bo dla nikogo, kto ma kontakt z kotami i kocha zwierzęta nie jest to łatwe.

agusiak - Pią 12 Sty, 2018 11:55

Cynamon :(
Kitka miała u was opiekę najlepszą z możliwych...

filo - Pią 12 Sty, 2018 12:31

Nasze możliwości mają swoje granice.

Życie ma swoje granice... nieprzekraczalne granice...

Kama - Pią 12 Sty, 2018 13:24

Cynamon napisał/a:
Kamie dziękuję, za przywiezienie. I jednocześnie przykro mi, że musiałaś być przy takim wydarzeniu, bo dla nikogo, kto ma kontakt z kotami i kocha zwierzęta nie jest to łatwe.


Nie ma za co. Bardzo mi przykro, że nasze spotkanie zostało naznaczone takim trudnym przeżyciem.
Ale dziękuję Ci za to, że, mimo swoich ciężarów, mogłaś też być pomocą przy mojej z Kiarą wizycie.
Trzymaj się dzielnie.

einfach - Pią 12 Sty, 2018 13:43

Kitko [*]
Cynamon :pociesza:

saszka - Pią 12 Sty, 2018 15:42

Ogromnie przykro :cry:
Żegnaj, słodka i dzielna Kitko.
Cynamony - trzymajcie się i dziękuję, że jej pomogliście.

jaggal - Pią 12 Sty, 2018 15:45

Termirakor nie dawała po sobie niczego poznać - może poza tym, że była z Wami naprawdę szczęśliwa...

bardzo, bardzo współczuję tego, przez co musiałaś przechodzić, pozwalając Kitce odejść :(

Cotleone - Pią 12 Sty, 2018 18:13

Strasznie mi przykro :cry:
Kitka tak dzielnie walczyła z chorobą, a Wy dzielnie walczyliście o Nią.

Katarzyna - Pią 12 Sty, 2018 22:10

Strasznie mi przykro!
Trzymajcie się ...

Nadira - Sob 13 Sty, 2018 12:55

Cynamony- bądźcie dzielni, oboje...
Kituniu, brykaj szczęśliwa za TM... [*]

catta - Sob 13 Sty, 2018 13:57

Kitka Kituniu :( :hug:
Chitos - Sob 13 Sty, 2018 21:39

Nie ma słów do opisania tego...
Cynamony DZIĘKUJĘ, że Kitka trafiła na takich ludzi jak Wy! Ona do końca czuła, że jest kochana! I tak było! Bo ją kochacie i kochać będziecie!

Kitka ['] do zobaczenia!

Cynamon - Nie 14 Sty, 2018 14:47

Jest mi tak cholernie przykro :cry:
Cały piątek przeryczałam. :cry3:
Cześnik aż nie wiedział co się dzieje, był wyjątkowo cichutki i jakby przerażony tym co się ze mną dzieje.
Miejscówki Kitki nadal są, jakby czekały na jej powrót. Nie mam siły ich zlikwidować.
W nocy złapałam się na tym, że jak się przebudziłam i zobaczyłam na fotelu Kitki zarys Cześnika to automatycznie zawołałam: "Kitka".
Przychodziła wtedy do mnie a ja zawsze miałam dla niej specjalne miejsce z poduszek koło głowy. Miejsce jest nadal, tylko puste :cry2:
Wiedziałam, że będzie mi ciężko ale nie myślałam, że aż tak.
Ciągle o Niej myślę, tak strasznie mi Jej brakuje.
To ile razem przeszliśmy, związało nas z Kitką jeszcze bardziej.
Ta walka i cicha prośba aby była z nami jak najdłużej, sprawiła że teraz nie mogę się pozbierać.
Jednak nie żałuję ani chwili walki o Nią. Choć praktycznie od początku walka ta była przegrana :(
Nigdy jej nie zapomnę!

Chitos - Nie 14 Sty, 2018 14:55

Cynamon ona zawsze zostanie w Twoim sercu!
Przytulam Was mocno!!!! :hug: :hug: :hug:

KrisButton - Nie 14 Sty, 2018 17:31

Nie ma pocieszenia, możecie tylko być pewni, że Kitka Was kochała, za to co dla Niej robiliście, za ciepło, za miłość jaką Jej daliście. Bardzo Wam współczuję.
Morri - Pon 15 Sty, 2018 06:40

Cynamon :hug: :hug: :hug:
Ja wiem, jak to boli.... Ale przestanie :hug: Mnie zawsze w takich przypadkach pomagało pochylenie się nad kolejną biedą. Musiałam się pozbierać... żeby działać dla niej...

kat - Pon 15 Sty, 2018 17:20

:pociesza:
Cynamon - Pon 12 Lut, 2018 20:40

Dokładnie miesiąc temu pojechałam z Kitką ['] do dr Sobieralskiej i wróciłam z pustym transporterem i rozdartym sercem :(
Dalej za nią tęsknię, przypominam sobie czasy gdy była z nami.
Teraz tak pusto się zrobiło, nie ma już tego kochanego, głośnego traktorka, który co noc kład się koło mojej głowy.
Z przyzwyczajenia dalej mokrą karmę rozwadniam i rozgniatam widelcem.
Strasznie mi Jej brakuje :(


Nadira - Pon 12 Lut, 2018 20:46

Cynamon... :pociesza:
filo - Pon 12 Lut, 2018 21:25

:kiss:
tajga - Pon 12 Lut, 2018 21:37

No i się rozryczałam. Byłyśmy tam wtedy razem. A za 4 dni moja miesięcznica. Rozumiem. Wiem jak tęsknisz. Jak Jej brakuje. Gdzie to kolejne życie dla naszych kotek? Zabrakło..
wiedźma - Pon 12 Lut, 2018 22:16

:cry:
kat - Wto 13 Lut, 2018 09:33

:pociesza:
BEATA olag - Sro 14 Lut, 2018 07:04

:pociesza:
Morri - Czw 15 Lut, 2018 00:20

:hug:
KrisButton - Czw 15 Lut, 2018 00:49

Bardzo Wam współczuję :(
Kitko bądź tam szczęśliwa, bez bólu, biegaj razem z Synusiem i innymi kotkami ...

Cynamon - Pią 06 Lip, 2018 21:37

W najbliższy czwartek minie pół roku jak nie ma Kitki :cry: a ja dalej mam łzy w oczach jak o Niej wspominam :cry2:
Marcin nadal ma Jej zdjęcie na tapecie w telefonie, widzi Ja kilkanaście razy dziennie.
Ja gdy patrzę na Jej zdjęcia od razu płaczę, tak strasznie za Nią tęsknię :(
Nigdy o Niej nie zapomnę.

kat - Pią 06 Lip, 2018 22:21

Cynamony :pociesza:
tajga - Pią 06 Lip, 2018 22:34

Ja też mam wciąż Lenę na tapecie w tel. I rozumiem....
Morri - Wto 24 Lip, 2018 21:55

:hug:
Cynamon - Czw 01 Lis, 2018 18:42

Zobaczyłam zdjęcie Kitki na Fejsie z okazji dzisiejszego dnia i pękłam :cry:
A tak długo udało mi się za Nią nie płakać.
Kitka niesamowicie dużo mnie nauczyła.
Teraz jak patrzę na Czarkiego, który od kilku miesięcy w nocy śpi koło mojej głowy tak jak Ona spała, doceniam każdy dzień, bo wiem że z Nim też kiedyś będę musiała się pożegnać.
I dziękuję za wszystkie koty, na które trafiłam, bo każdy swoją indywidualnością wniósł coś cennego do mojego życia :serce:

Kiteczko taką Cię pamiętam:


kat - Pią 02 Lis, 2018 20:07

Cynamon :pociesza:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group