Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Znalazły dom - Grosik

kotekmamrotek - Wto 09 Maj, 2017 23:46
Temat postu: Grosik
Grosik pojawił się ni stąd, ni zowąd w stadzie dokarmianych kotów... i wzbudził panikę. Karmicielka zadzwoniła do nas informując o drobnej kotce z raną na szyi; oczywiście wyraziliśmy zgodę na leczenie. Po oględzinach okazało się, że kotka jest:
1. kocurkiem;
2. miziakiem do sześcianu;
3. posiadaczem gigantycznego świerzbowca usznego, który u Grosika rozlazł się po całej szyi, oczywiście powodując wyłysienie, świąd i drapanie, a w efekcie - rany... Weterynarz jeszcze czegoś takiego nie widział...

Kocurek jest ewidentnie porzuconym kotem, który absolutnie nie radzi sobie na wolności... Jak reagował na pobranie krwi??? Mruczandem i udeptywaniem łapką ręki trzymającej probówkę, do której ta spływała... Jest przedelikatny, grzeczny i zakochany w człowieku - gwarantujemy, że jeśli ktoś Go pozna, to odwzajemni uczucia Grosika natychmiast :)







A tu więcej zdjęć i filmów Grosika.

kikin - Sro 10 Maj, 2017 07:12

:serce: uwielbiam takie maziaste pysiaki
Marianna - Sro 10 Maj, 2017 09:46

Słodziak :serce:
BEATA olag - Sro 10 Maj, 2017 09:53

Kolejna słodziakowa krówka, nawet podobnie umaszczona jak Dunia Duniasta :D .
KrisButton - Sro 10 Maj, 2017 09:57

To jeden z takich kociaków, które mają w oczach: Tylko mnie kochaj. Przesłodki miziak, wciąż jeszcze przestraszony ale po chwili głaskania, słychać włączony "motorek". No i ten śliczny pyszczek, z tą plamką, nie chce się odchodzić od Niego ale niestety nie ma możliwości dłuższego poświęcenia Mu czasu bo takich biedaków jest jeszcze kilkanaście.
Marianna - Pią 12 Maj, 2017 10:56

Czy wiadomo w jakim jest wieku?
Jak tam jego zębiska? Czy ma jeszcze pompony czy już bez? :twisted:
Oprócz świerzbowca coś go trapi?

kat - Pią 12 Maj, 2017 11:03

Ma ok. roku. Młodziak :)
O zębach nic wetka nie mówiła, więc zakładamy, że ładne :)
Na ten moment wiemy tylko o tym wrednym świerzbowcu.
Testy ma ujemne :) I jest już wykastrowany.

Marianna - Pią 12 Maj, 2017 11:14

kat napisał/a:
Ma ok. roku. Młodziak :)
O zębach nic wetka nie mówiła, więc zakładamy, że ładne :)
Na ten moment wiemy tylko o tym wrednym świerzbowcu.
Testy ma ujemne :) I jest już wykastrowany.


Normalnie nic tylko zapraszac do siebie :aniolek:
Do dzieła Ludziska!! Wysyłać ankiety! :)

Eva - Pią 12 Maj, 2017 11:22

leloszek :love: :love:


Marianna - Pią 12 Maj, 2017 13:04

Oprócz tego, ze przytulny na maksa, to jeszcze taki śliczny :serce:
Morri - Nie 21 Maj, 2017 23:43

Grosik jest r-o-z-b-r-a-j-a-j-ą-c-y :love: :love: :love:


Myślę, że każdy, kto go pozna, zakocha się z miejsca :love: Nie ma innej opcji :)

Marianna - Pon 22 Maj, 2017 07:57

Dokładnie tak!
Ja mam wrazenie, ze to kot idealny dla poczatkujących kocich przyjaciol :)

catta - Pon 22 Maj, 2017 08:30

Grozik miziaczek :love: :love:
agula.s - Pon 22 Maj, 2017 09:15

Jaki kochany. :D
Co za miziadło.
Coś mi się wydaje, że to kolejny kot ideał jaki do Was trafił. ::
Toż to skarb. Jak ktoś myśli o adopcji to sądze, że Grosik byłby idealnym wyborem :D

Marianna - Wto 30 Maj, 2017 07:41

Co słychać u Grosika? jak leczenie świerzbowca?
Jak się Chłopak miewa? :roll:
Proszę poczochrać od Ciotki :aniolek:

Neda - Wto 30 Maj, 2017 09:07

Marianna napisał/a:
Co słychać u Grosika? jak leczenie świerzbowca?
Jak się Chłopak miewa? :roll:
Proszę poczochrać od Ciotki :aniolek:


Grosik jeszcze w trakcie leczenia, ale samopoczucie OK, luzak i miziak do kwadratu.

Eva - Wto 30 Maj, 2017 10:11



:love:










Marianna - Wto 30 Maj, 2017 10:12

Oesu! Tona cukru w cukrze! :serce:
zuzk - Wto 30 Maj, 2017 10:17

ta łapka <3
agula.s - Wto 30 Maj, 2017 13:26

Jestem słodyczą. Samą słodyczą. :: Tylko na mnie popatrzcie jaki jestem słodki. ::
Marianna - Sro 05 Lip, 2017 11:35

Nie pogniewamy się czytając dobre wieści o Grosiku ::
co słychać u Kawalera?

Neda - Sro 05 Lip, 2017 13:57

Marianna napisał/a:
Nie pogniewamy się czytając dobre wieści o Grosiku ::
co słychać u Kawalera?


Nasz mister barankowania ma się coraz lepiej fizycznie, zszedł już praktycznie z leków, niestety nadal siedzi w klatce, a to przecież kot, który kontaktu z człowiekiem potrzebuje jak powietrza. :(

MonikaW - Pią 07 Lip, 2017 18:50

a kiedy Grosik może do nas trafić na DT? Nie możemy już się kawalera doczekać
Marianna - Pią 07 Lip, 2017 20:04

MonikaW napisał/a:
a kiedy Grosik może do nas trafić na DT? Nie możemy już się kawalera doczekać

Chyba niedługo ;-)

Eva - Pon 17 Lip, 2017 12:23

:serce:












Marianna - Pon 17 Lip, 2017 13:55

Prześliczny KOT :love:
MonikaW - Sro 19 Lip, 2017 16:48

Mamy to cudo już u siebie, drogę przebył bardzo spokojnie. Po przyjściu zapoznałam go z kotami, Princeska po prostu popatrzyła na niego, rezydentka na fochu, ale ona przez pierwsze dni tak ma, rezydent przyjął nowego kupla z właściwym sobie buddyjskim spokojem - dla naszego kocura nowy kot w domu = impreza. Impreza była, towarzystwo zjadło po połowie polędwicy z tuńczyka zachowanej specjalnie na tą okazję. Grosik również zjadł jednakże dopiero w mojej obecności. Szczerze mówiąc bardziej miziastego kota to ja w życiu nie widziałam. Pokazałam mu mieszkanie nosząc go na rękach, to jest kot, który w całości , a nawet w 200% jest miłością do człowieka. Cudowny, kochany na chwilę obecną przebywa z całym kocim asortymentem w pokoju syna. Jutro zaczniemy otwierać pokój. :)
Neda - Czw 20 Lip, 2017 08:01

Super wieści. Oby szybko się zadomowił wśród kociastych, bo z ludźmi, jak już wiecie, nie ma problemu. :love:
MonikaW - Pią 21 Lip, 2017 18:11

oczywiście nasz kawaler nie spędził pierwszej nocy w pokoju syna bo głośno protestował pod drzwiami. Pierwszy dzień próbował zapoznać się z terenem niestety kobiety na niego syczą i się chłopak wystraszył. Grosik obrał strategiczne miejsce obierane przez wszystkie koty czyli miejsce pod łóżkiem w sypialni. Oczywiście wyciągamy go stamtąd na mizianie uprawiając jogę przedramion i dowiadując się przy okazji jak nasze ciała potrafią się mocno wygiąć. Grosik na nas syczy w pierwszym momencie , ale głaski powodują, że daje się wyciągnąć bez oporu. Z kuwetki korzysta ładnie , ale kuwetkę ma w pokoju syna i tam go codziennie zamykamy na kilka godzin i za każdym razem urobek w kuwecie na nas czeka. Dzisiaj natomiast jest pierwsza jaskółka, która mam nadzieję jest zapowiedzią wiosny. Grosika tradycyjnie wyciągnęłam z ukrycia po powrocie z pracy, został wygłaskany i wytulony, ułożyłam mu posłanko z poduszek i tak sobie razem leżeliśmy , jest cisza , wszystkie koty śpią i Grosik również śpi na łóżku. Do tej pory na łóżku przebywał tylko w obecności człowieka i każde nasze wyjście z pokoju powodowało ucieczkę pod łóżko w sypialni , a dzisiaj wychodziłam kilka razy , a chłopak nadal leży :banan: . Myślę, że bije się z myślami i nie wie czy wybrać miękkie posłanie i ogarnąć lęki czy też uciekać. Jak do tej pory to pierwsze wygrywa. Oby tak dalej. :tan:
kat - Pią 21 Lip, 2017 20:12

:ok:
kotekmamrotek - Sob 22 Lip, 2017 18:07

Suuuper wieści:))))))
MonikaW - Sob 22 Lip, 2017 20:40

no nasz chłopak coraz bardziej ogarnia własne lęki, dzisiejszą noc spędził na pokojach, nie pędził pod łóżko. Chodził, zwiedzał, w kuchni chrupki sobie podjadał, z kuwety skorzystał więc nie musi być zamykany w osobnym pokoju. Wczoraj "osyczał" i "owarczał" wszystkie koty więc sprawa zaznajomienia się jest już załatwiona bo dzisiaj żadne z nich na niego nie syczy. :D
Nadal jego strategicznym miejscem jest miejsce pod łóżkiem w sypialni, ale coraz częściej spod niego wychodzi. Dzisiaj wzięłam się na pewien sposób, po powrocie z pracy zanurkowałam pod łóżko i go wymiziałam, ale nie wyciągałam go , stwierdziłam, że sam przyjdzie jak będzie chciał. No i rzeczywiście 20 minut trawił informację i nową sytuację, ale później przyszedł do pokoju i nawet sam sobie wskoczył na łózko na mizianki. Natomiast jest też druga strona medalu Grosik poruszający się po pokojach oznacza, że (przepraszam) "spiernicza " na nasz widok aż miło. A kiedy nie ma akurat gdzie uciekać to mocno syczy na mnie i widzę, że to ze strachu bo aż się trzęsie, ale ja bardzo łagodnie mówię do niego, kładę się na podłodze i wyciągam rękę tak aby go tylko pogłaskać wówczas Grosik zmienia się w przylepę. Myślę, że tak reaguje na zbliżającego się człowieka bo coś bardzo niemiłego spotkało go w przeszłości. W związku z powyższym wyzwanie przed nami- przywrócić zaufanie Grosika do człowieka.
Tak dygresja na koniec: dzisiaj tradycyjnie włączyłam kotom muzykę dla kotów i wszystkie posnęły oprócz Grosika , na którego muzyka zadziałała wręcz odwrotnie: szalał z myszka, piłką i ogólnie szalał, pierwszy raz widzieliśmy takie biegi po pokojach. :wink: :)

KrisButton - Nie 23 Lip, 2017 18:29

Grosik syczący na człowieka to dla mnie nowość, w szpitaliku nigdy nie zdarzyło się (przynajmniej przy mnie), żeby zareagował w ten sposób. Pewnie jest tak jak piszesz, postać człowieka z pozycji podłogi, coś Mu przypomina i z stąd ten strach. Na pewno to tylko kwestia czasu, poczuje, że jest bezpieczny i nie będzie tak reagować. Dużo głasków dla Grosia :serce:
MonikaW - Pon 24 Lip, 2017 19:42

KrisButton napisał/a:
Grosik syczący na człowieka to dla mnie nowość, w szpitaliku nigdy nie zdarzyło się (przynajmniej przy mnie), żeby zareagował w ten sposób. Pewnie jest tak jak piszesz, postać człowieka z pozycji podłogi, coś Mu przypomina i z stąd ten strach. Na pewno to tylko kwestia czasu, poczuje, że jest bezpieczny i nie będzie tak reagować. Dużo głasków dla Grosia :serce:


z dnia na dzień jest lepiej chłopak już coraz mniej pod łóżkiem a coraz częściej na łóżku lub w szafie, tam jest pewne sekretne miejsce, które odkrył jak każdy z kotów - półka wyłożona kocykiem (specjalnie dla kotów :) ), widzę, że jak leży wyżej niż na podłodze to nie syczy więc to ewidentnie coś z przeszłości.

KrisButton - Pon 24 Lip, 2017 19:49

MonikaW napisał/a:
KrisButton napisał/a:
Grosik syczący na człowieka to dla mnie nowość, w szpitaliku nigdy nie zdarzyło się (przynajmniej przy mnie), żeby zareagował w ten sposób. Pewnie jest tak jak piszesz, postać człowieka z pozycji podłogi, coś Mu przypomina i z stąd ten strach. Na pewno to tylko kwestia czasu, poczuje, że jest bezpieczny i nie będzie tak reagować. Dużo głasków dla Grosia :serce:


z dnia na dzień jest lepiej chłopak już coraz mniej pod łóżkiem a coraz częściej na łóżku lub w szafie, tam jest pewne sekretne miejsce, które odkrył jak każdy z kotów - półka wyłożona kocykiem (specjalnie dla kotów :) ), widzę, że jak leży wyżej niż na podłodze to nie syczy więc to ewidentnie coś z przeszłości.


Najpewniej tak jest, w siedzibie był na wyższym poziomie więc człowieka widział na wprost a nie z dołu.
Super, że tak szybko aklimatyzuje się :good:

MonikaW - Wto 25 Lip, 2017 18:23

Nasz Grosik już je wraz z kotami - co prawda sam nie przychodzi, ale go zanosimy i wsuwa aż miło. Coraz częściej stacjonuje na pokojach, korzysta z drapaka, obiera różne miejsca , gdzie jest na widoku. Spokój, łagodne podejście i spokojny głos powodują, że się odpręża i podchodzi na głaski.

No i hit dnia Grosik nam się zakochał...w Princesce - niestety dama woli starszych i prowadza się z rezydentem. :serce:

Marianna - Wto 25 Lip, 2017 18:25

MonikaW napisał/a:
No i hit dnia Grosik nam się zakochał...w Princesce - niestety dama woli starszych i prowadza się z rezydentem. :serce:

Kto by się nie zakochał w Księżniczce :love:

MonikaW - Czw 27 Lip, 2017 14:23

chłopak już ogarnął rzeczywistość , sam przychodzi do kuchni na jedzenie, rządzi na drapaku i czuje się zadomowiony , a także wymyśla coraz to lepsze metody zaimponowania Princesce niestety bez odzewu jak do tej pory, ale widzę , że Grosik się nie poddaje :wink:
MonikaW - Czw 27 Lip, 2017 17:42

pierwsze zdjęcia - przepraszam za ostrość, ale mężowi z przejęcia zadrżała ręka






saszka - Czw 27 Lip, 2017 17:44

Pełen luz :love:
wiedźma - Czw 27 Lip, 2017 18:30

Pełnia szczęścia i rozkoszy! Super widok! :)
Chitos - Czw 27 Lip, 2017 20:49

Oj kochany kocuro ;)
MonikaW - Pią 28 Lip, 2017 18:56

Nasz kawaler rządzi, przejął drapak w swoje posiadanie i teraz tam przesiaduje, śpi i zaczyna się bawić. Niewątpliwym plusem jest fakt, ze zawsze w pobliżu drapaka jest Princeska i on chętnie prezentuje swoje wdzięki damie swego serca. :D Pręży się aż miło. Z drugiej strony jest tylko pełne politowania spojrzenie, ale Grosik się tym absolutnie nie przejmuje.
Dodatkowo chłopak zaczyna być ruchliwy i coraz częściej uprawia biegi na czas, do tego stopnia polubił ruch, ze nawet jest w stanie się wywinąć od głaskania po to aby się bawić. Widok rozkoszny. :tan:

MonikaW - Czw 03 Sie, 2017 19:36

Młody kawaler coraz bardziej osiada w życiu domowym, jest bardzo subtelny i kulturalny. Nie pcha się do jedzenia, grzecznie czeka aż miseczka pojawi się przed nim no i standardowo głaski to jest to co lubi najbardziej. Najczęściej leży sobie w spokoju , zrelaksowany i oczekuje miziania. Jak go przyjęliśmy do siebie to wręcz się rzucał na ręce aby go miziać teraz przyjmuje głaski ze spokojem bo człowieków ma na co dzień.
MonikaW - Nie 06 Sie, 2017 14:57

Grosik w związku z brakiem odzewu ze strony Princeski część swego wielkiego serca przekazał rezydentce. Wczoraj razem okupowali łóżko w sypialni. :D Oczywiście nadal Princeska jest na pierwszym miejscu, ale chłopak zaczyna również zauważać pozostałe koty.

Dzisiaj brał udział w SPA dla kotów , przycinanie pazurków oraz czesanie zniósł bardzo spokojnie.
Z drugiej strony z Grosika robi się lord, nie zawsze przyjdzie jak wołam koty podczas rozkładania jedzenia na miski, wszystkie już jedzą , a ja zasuwam do pokoju Grosik sobie leży i oczekuje, że zostanie zaniesiony do kuchni, jak już posadzi się go przy misce to zjada wszystko do ostatniego kawałeczka i dostojnym krokiem opuszcza kuchnię. :D A co można wyszkolić ludzi? Można!

MonikaW - Pon 07 Sie, 2017 18:52

Po prostu model :D











wlazłem, nie wygoniła więc siedzę


MonikaW - Nie 13 Sie, 2017 18:52

Nasz kawaler już się ociera o nogi, wskakuje na tapczan i kolana oczekując głasków. Wczoraj przywieźliśmy syna z wakacji i panowie zapałali do siebie obopólną sympatią, Grosik nawet wtarabanił się na tapczan oczekując od naszego syna miziania. :D
Mamy również krótką instrukcję obsługi kocurka:
1- siadamy jeśli Grosik jest w pobliżu
2-Grosik zaczyna krążyć i ocierać się o nogi
3-klepiemy się po kolanach nawiązując kontakt wzrokowo - językowy z Grosikiem
3-Grosik wskakuje na kolana
4-przytulamy i obejmujemy Grosika
5-Grosik wtula główkę w zgięcie ramienia
6-smyramy po dupce :wink:

a podsumowując jego łyżkami można jeść :D

Neda - Sro 16 Sie, 2017 09:01

no właśnie z przykrością stwierdzam, że nie można, choć bardzo się chce :wink:
Neda - Sro 16 Sie, 2017 09:01

i całusy dla Grosika :serce:
MonikaW - Sro 16 Sie, 2017 19:38

Neda napisał/a:
i całusy dla Grosika :serce:


wycałuję i powiem, że to od ciotki Nedy :D

MonikaW - Nie 20 Sie, 2017 09:05

Taka sytuacja - wczorajsza noc, 2-ga rano , łagodnie trwam w objęciach Morfeusza mając świadomość błogiego urlopu. Jednym uchem rejestruję jodłowanie, jodłowanie przypisuję Grosikowi bo tylko on tak potrafi i przegrywam walkę z powiekami. Nagle przez łóżko przetacza się podwójne tornado podrywając mnie do siadu prostego i wynosząc jednocześnie na poziom histerii nr 1. W pierwszej kolejności przetoczyło się tornado duże w postaci rezydentki , a tuż za nim trzy razy mniejsze w postaci Grosika. Rezydentka z impetem wpadła pod łóżko i tam pozostała, a amant Grosik wyhamował na moim boku i w błogim poczuciu dobrze wykonanego zadania przewrócił się na plecki i zażądał smyrania po brzuszku. Posmyrałam i zapadłam już tylko w drzemkę bo on o 4-tej rano startuje z jodłowaniem i bieganiem do Princeski. :D :wink: My tymczasujemy bardzo krótko, ale nawet tak nikłe doświadczenie nauczyło nas jednego: niczemu nie należy się dziwić :D
MonikaW - Wto 22 Sie, 2017 09:55

Przedwczoraj wieczorową porą stado urządziło sąd nad Grosikiem, Grosik próbował ganiać rezydentkę i na jego drodze w przedpokoju pojawili się rezydent (zły glina) i Princeska (dobry glina). Rezydentka przycupnęła pod ścianą i obserwowała. Grosik usiadł i odbyła się rozmowa, rezydent usiadł , syknął, warknął i machnął łapką na Grosika natomiast po tej przemowie Princeska zrobiła noski z Grosikiem i stado się rozeszło. Obserwowałam z fascynacją całą sytuację.

Ale dzisiaj Grosik już gania obie panie :D

Marianna - Wto 22 Sie, 2017 11:33

Ma Chłopak zapał :-)
MonikaW - Czw 24 Sie, 2017 20:54

nasz Grosinek zmężniał, zarówno z wyglądu jak i zachowania. Role się odwróciły teraz rezydentka zaczepia Grosika, a on łaskawie daje się ponieść wspólnemu szaleństwu no i odpuszcza trochę Princesce dlatego dziewczyna może przejść obok niego spokojnie :wink:
MonikaW - Pią 01 Wrz, 2017 19:28

nasz lord przebiera w damach jak w rękawiczkach, raz śpi z jedną , następnego dnia z drugą. No cóż przynajmniej sprawiedliwie podchodzi do tematu. :wink:
MonikaW - Pon 04 Wrz, 2017 12:22

rozmiziany (jak zwykle) Grosik :)






tym razem Grosik zabawowo


MonikaW - Czw 07 Wrz, 2017 22:21


MonikaW - Czw 14 Wrz, 2017 17:24

Grosik miał dzisiaj wizytę kontrolną u weta, odczyn poszczepienny zszedł, kawaler został uznany za kota zdrowego. Ogółem może iść w świat do swojego domku co (aby nie zapeszać) jest coraz bliżej.

W trakcie badania oczywiście jak to Grosik władował swoją łepetynkę w rękę lekarza i zażądał miziania :D

Neda - Czw 14 Wrz, 2017 18:04

MonikaW napisał/a:
Grosik miał dzisiaj wizytę kontrolną u weta, odczyn poszczepienny zszedł, kawaler został uznany za kota zdrowego. Ogółem może iść w świat do swojego domku co (aby nie zapeszać) jest coraz bliżej.

W trakcie badania oczywiście jak to Grosik władował swoją łepetynkę w rękę lekarza i zażądał miziania :D


OOO, jak super! Buziaki dla niego i kciuki za szybkie znalezienie DS. :serce:

MonikaW - Czw 21 Wrz, 2017 10:12








MonikaW - Nie 24 Wrz, 2017 15:03

informacje z domu stałego Grosika mam nadzieję, że Marta od wczoraj właścicielka Grosika nie będzie mieć mi za złe cytatów :
wczoraj: jest cudownie, bawiliśmy się, mizialiśmy teraz poszedł spać.Zjadł trochę mokrej karmy i teraz leży na drapaczku - nie mogę się na niego napatrzeć.Mam wrażenie, że śnię.
Noc: zrobił kupę do kuwety, trochę pochodził, większość nocy spędził na drapaczku, a nad ranem poszedł spać do kanapy.
Dzisiaj:na początku dnia był trochę speszony , musiałam go zabawić wędką i znów się wyluzował, długo się bawi, ma dużo energii , trochę zjadł, ale nie je łapczywie (pewnie dopiero się ośmiela lub widzi brak konkurencji przy miskach - to mój dopisek :wink: )teraz słodko śpi, nie mogę się na niego napatrzeć - jest taki śliczny.
i sms , który wczoraj rozłożył mnie na łopatki:Powiedziałam do niego szeptem z odległości:kocham Cię - poruszał uszami i zaczął mruczeć - poryczałam się - ja też się poryczałam...ze szczęścia, że kolejne sponiewierane kocie serduszko znalazło sobie człowiecze serduszko :serce:
zdjęcia prześlę do akceptu i załączę

Eva - Nie 24 Wrz, 2017 15:27

Przyznam, że tak przepełnionej miłością adopcji nie przeżyłam dawno :serce:
Nowa Kocia Mama byla tak przejęta, tak przeszczęśliwa, że wszystkich nas ogarnęło wielkie wzruszenie :serce:
Dusza się cieszy a sens tego, co robimy wraca ze zdwojoną siłą :serce:

W podarku dla fkp dostaliśmy od DS przepiękny obraz Grosika do zlicytowania na rzecz fundacji, wszyscy będą mogli go podziwiac, jak tylko fotka pojawi sie w albunie :ok:

kat - Nie 24 Wrz, 2017 18:08

Samych najszczęśliwszych dni dla Grosika i Jego DS :serce:
Chitos - Nie 24 Wrz, 2017 20:06

Powodzenia! Będziemy tęsknić za kawalerem! :)
Eva - Pon 25 Wrz, 2017 13:35



:serce:

BEATA olag - Wto 26 Wrz, 2017 11:19

:aniolek: :love: :love:
MonikaW - Wto 26 Wrz, 2017 19:41












kotekmamrotek - Nie 01 Paź, 2017 01:02

CUDOWNE - wszystko...
Aż się wzruszyłam! A można by zamówić takie piękne obrazy????

MonikaW - Nie 01 Paź, 2017 15:39

kotekmamrotek napisał/a:
CUDOWNE - wszystko...
Aż się wzruszyłam! A można by zamówić takie piękne obrazy????



zapytam :)

MonikaW - Nie 01 Paź, 2017 15:43

nasz Grosik już na swoim czuje się coraz pewniej: je mokrą karmę, podoba mu się muzyka dla kotów no i uwielbia zabawy. Po wizycie zapoznawczej u swojego weta wiadomo, że będzie mieć usuwany kamień i jeden ząb - trzymajmy kciuki za zabieg w tym tygodniu - w środę. Grosik przy pakowaniu do transportera był przerażony, ale po powrocie do domu szczęśliwy, że jednak nie jest dalej wywożony, zjadł i padł :)
MonikaW - Pon 02 Paź, 2017 16:44

kotekmamrotek napisał/a:
CUDOWNE - wszystko...
Aż się wzruszyłam! A można by zamówić takie piękne obrazy????


jak będziesz zainteresowana to dam maila do Marty - właśnie z nią rozmawiałam na ten temat

MonikaW - Pon 02 Paź, 2017 16:45







Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group