Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Znalazły dom - Ira

Morri - Pią 05 Sie, 2016 00:50
Temat postu: Ira i Szerida
Ira pojawiła się jako dorosła kotka w Parku Sołackim. Już wtedy nie miała połowy ogona. W zeszłym roku przeżyła starcie z psem i w wyniku pogryzienia straciła połowę ucha. Być może dlatego uznała, że dziupla na 4 metrach wysokości będzie bezpiecznym miejscem, by urodzić kocięta...
Gdy dokarmiający je ludzie zdecydowali się na sterylizację Iry, z dwóch kociaków, został już tylko jeden. Nie wiadomo, co się stało z drugim.

Ira jest łagodną, pogodną kotką, bardzo lubiącą głaskanie. W dniu łapanki przyszła bez małej. Złapała się jako pierwsza.



Szerida jest rezolutna i ciekawska. Ze sobie tylko znanych powodów odłączyła się od mamy i nie pojawiała się przez dwa dni. Mieliśmy najczarniejsze myśli... W tym czasie Ira dochodziła już do siebie po sterylizacji. Przygaszona, smutna, nieswoja.


Gdy mogliśmy już bezpiecznie przywieźć Szeridę do Iry, radości nie było końca - kotka odżyła, od razu zabierając się za mycie malucha.

Ira i Szerida na picasie i na youtubie

kikin - Pią 05 Sie, 2016 09:00

:serce: :serce: :serce: :serce:
saszka - Pią 05 Sie, 2016 09:52

Awwww, jakie cuksy! <3
BEATA olag - Pią 05 Sie, 2016 11:07

tak piękny jak kot norweski leśny :love:
Morri - Nie 21 Sie, 2016 18:30

Dni mijają, a Ira okazuje się całkowicie bezproblemową, łagodną i bardzo przylepną koteczką... Wszystko można przy niej bez problemu zrobić, dokładnie obejrzeć, obciąć pazurki... No właśnie.. Pazurki... Ira wyhodowała sobie przedziwną strukturę wokół jednego z przednich pazurków. Skórka, w którą normalnie chowa się pazurek owinęła jej się wokół tworząc obrączkę - pazurek przebił ją i z takim "czymś" kicia chodziła nie wiadomo, jak długo... Na szczęście wszystko już oczyszczone, pazurek uwolniony, a mała przy całym zabiegu nie wydała nawet dźwięku - cierpliwa, rozumiejąca i pełna ufności... :serce:


Szerida natomiast jest małą lwicą ;) Choć równie potulna, gdy już ją złapać ;) na razie pokazuje wszem i wobec, że poza mamą nic więcej do szczęścia nie jest jej potrzebne ;) No, może poza towarzystwem innego szkraba... Jak ona tęsknie spogląda na rówieśniczki z klatki obok! :(

jaggal - Pon 29 Sie, 2016 18:22

Dziewczyny nadal mieszkają w klatce... i nadal brak widoków na to, aby miały ją w miarę szybko opuścić :(

Smutne to, tym bardziej, że obie mają zadatki na cudowne pieszczochy. Ira wyjęta z klatki pozwala zrobić przy sobie wszystko, jest grzeczna, potulna i bezproblemowa. U weterynarza tak samo - nawet nie piśnie, a co dopiero mówić o drapaniu czy szarpaniu się... Po prostu leży skulona, wtulając się w lepiej znany sobie ludzki zapach. Szerida jest trochę bardziej bojowa, posykuje, udaje chojraka... ale to przecież tylko mały, malusi, malusieńki kiciuś ;)

jaggal - Sro 14 Wrz, 2016 18:13

Czy ja mówiłam, że nie ma widoków na to, żeby dziewczyny opuściły klatkę?

Odwołuję! ;)

I bardzo się z tego cieszę, bo chociaż ostatnio dziewczyny przeniosły się do większego lokum i mają do dyspozycji dwie połączone klatki, to jednak największa nawet klatka nie zastąpi domu... Szczególnie w przypadku Szeridy, którą roznosi energia i której klatka nie pozwala pozbyć się resztek lęku przed człowiekiem :(

medyczka - Sob 17 Wrz, 2016 14:28

Melduję Irę i Szeridę u nas w łazience. Grzecznie przeszły szczepienia, a teraz osawjando. ;)
Morri - Sob 17 Wrz, 2016 14:30

jak się cieszę :tan:
medyczka - Sob 17 Wrz, 2016 23:22

Jak do tej pory została osikana podłoga a ja i Szopen mocno oprychani przez Irę. ;) Iry nie mogę absolutnie pogłaskać. Woli stanąć dęba i stać na dwóch łapach grzbietem do ściany, aby tylko nikt jej nie głaskał! Mimo wszystko Szopen dał radę i poobgłaskiwał obie. Mi się też trochę udało.
W łazience nie dało się ich długo trzymać - jest tak mała oraz słabo wentylowana, że po kilku godzinach Ira zaczęła oddychać pyszczkiem. Przenieśliśmy je do naszego pokoju i teraz siedzą pod łóżkiem ;)

Mam nadzieję, że wyjdą na amu.

Chitos - Sob 17 Wrz, 2016 23:24

Nie poddać się :) i miziac :)
Jak Maurycy przestał się bać przestrzeni to i wam się uda ! :)

medyczka - Nie 18 Wrz, 2016 15:29

Dziewczyny w ciągu dnia siedzą tylko pod łózkiem, ale w nocy latały po pokoju. Mój rezydent oglądał je ze szczytu kartonów ;) . Nie prychają na siebie wcale, tylko czasem Szerida oprycha Parysia gdy ma chętkę. No a na nas prychają wciąż. ;) W nocy ganiały jak szalone - szczególnie młoda - oraz nawaliły tak śmierdzącego kupola, że aż się obudziłam! :brawa:
medyczka - Pon 19 Wrz, 2016 13:47

Wczoraj wieczorem odchodził wspólne hopsy Szeridy z Parysem. Mała fuknie czasami na niego gdy się przestraszy, a pozatym ok. Wspólnie biegają za piórkiem i ganiają się po pokoju <3

Ira i Parysek w kooperacji. Czasem nawet wlezie do niej pod łóżko, a ona nie ma nic przeciwko. Wąchają się, a Ira czasami wychodzi spod łóżka, gdy go zobaczy. Trochę wczoraj powychodziła, ale jak człowieki podejdą za blisko, to hops do kryjówki.

Dzisiaj nawet Ira dała się pogłaskać przy jedzeniu. Mini sukces.

Jak tylko dziewczyny przestaną się bać naszego wzroku, to zrobię zdjęcia i wstawię. :aniolek:

Morri - Pon 19 Wrz, 2016 13:48

:aniolek: będzie dobrze :good:
Szopen - Pon 19 Wrz, 2016 22:10

Wyciągnęliśmy łajzy spod łóżka. Oswajanie w toku :twisted:
medyczka - Pon 19 Wrz, 2016 23:06



medyczka - Czw 29 Wrz, 2016 09:36

Dziewczynki radzą już sobie lepiej.
Ira nawet stawia kitę na powitanie, ale głaskanie możliwe tylko przy jedzeniu. ;)
Szeridę idzie łatwo złapać i wygłaskać mimo głośnego stawiania oporu ;)
Wspólna zabawa jest również obecna oraz dzikie galopy przez całą chatę.

Jeszcze trochę i się oswoją :twisted:

kat - Czw 29 Wrz, 2016 09:56

A jak relacje z Paryskiem? :)
medyczka - Pią 30 Wrz, 2016 14:53

Najlepsze. Parys ciągle chce się bawić i nie rozumie, że ktoś może nie koniecznie, a więc czasem zostanie oprychany lub obuczany.
A wczoraj widziałam, że Ira go myje. ;)
Parysiu lubi siedzieć z dziewczynami pod łóżkiem. ;)

agusiak - Pią 30 Wrz, 2016 18:49

To dobre wieści ::
medyczka - Pon 10 Paź, 2016 23:28

Irusia już czuje się dobrze.
Jeszcze nie da się dotknąć poza porą jedzenia, ale jest wesoła i chętnie się bawi. Nie jest już osowiała.
Nawet dziewczyny zaczęły przychodzić by mnie przywitać gdy wracam do domu :) )

Jeszcze praca przed nami, ale uda się!

Dziewczynki zrobiły się troszkę grubaski, więc mokre posżło w odstawkę i teraz jedziemy na mięsku. ;)

Morri - Wto 11 Paź, 2016 11:10

Super wieści :brawo: Codziennie o Was myślę, jak tam się sprawy toczą :) Dobrze, że dziewczyny już się oswoiły z mieszkaniem i czują się dobrze :) I że Parys ma darmową toaletę :lol:
medyczka - Wto 22 Lis, 2016 15:50

Parys strasznie jest zazdrosny o Irkę. Ona by bardzo chciała przy mnie pobyć, ale nie może, po Parys zaraz odstawia buczenie oraz zapewnia Irce lańsko. Czasami gdy widzę, że zaczyna się denerwować jej obecnością udaje mi się odwrócić jego uwagę głaskami :twisted:
Ale Irka jest przez to taka niedopieszczona. I wydaje mi się, że przez większość czasu jest smutna. Dobrze, że Parys daje jej przynajmniej bawić się ze mną. Irka najbardziej uwielbia lekkie piłeczko-pompony <3
Szerida to wielki dzikus, zdaje się nie zauważać człowieka - no chyba że masz akurat myszkę z kuleczkami w środku na podorędziu ;) .
Uczucia macierzyńskie Iry do Szeridy poleciały w dół, Irka nie akceptuje już tak młodziaszkowego hasania często za nie karając hapsem w kark i przyparciem do ziemi ;)

medyczka - Pią 09 Gru, 2016 17:32

Dobre wieści!
Dziewczyny przyspieszyły tempo adaptacji ;) . Irenka wita mnie w drzwiach z kitą (a raczej: z połową kity, bo tylko tyle jej ma) w górze + ulega głaskom coraz chętniej i to nie przy okazji jedzenia!
Szerida poszła w jej ślady i też zrobiła się bardziej ufna.
Parys przestał być tak wredną mendą i rzadziej bije Irenkę ;) --> dzięki temu kotka jest na prawdę baardzo wesoła i chętna do zabawy jak nigdy!
Progres w toku. ;]

kat - Pią 09 Gru, 2016 23:24

Dobre wieści :)
kikin - Nie 11 Gru, 2016 20:34

:good:
medyczka - Czw 22 Gru, 2016 10:04

Szerida posterylkowo trzyma się wzorowo. ;) Biega, skacze, tupta z częstotliwością 10000Hz, więc wszystko jak zwykle. ;)
Ciągle daje dotknąć tylko ogon, ale ostatnio odnieśliśmy zwycięstwo i obcięliśmy jej pazury!
Irenki oswajania sposób nowy: złap kota, między nogi i głaskaj ładnie. Udało się 3 razy przez 30 sekund, bo Irena wyrywa się jak szalona. Wygląda jak niemiecki pocisk i taką siłę też ma.
Ja nie jestem w stanie jej wcale utrzymać, tylko Tomek.
I ostatnio nasikała na karton po pizzy! Coś jej się chyba pomyliło. Mam nadzieję, że więcej się nie to nie powtórzy poza kuwetą.
Ostatnio Parys zagubił się i trafił do pokoju naszego współlokatora, w którym siedział dość długo zamknięty. W tym czasie Irenka była wesoła, skora do zabawy i skoków, ale gdy tylko Parys wyleciał z pokoju, błyskawicznie prysnęła pod łóżko..
Skubany kocur dobrze wie, że nam się nie podoba jak traktuje kocicę. Zawsze gdy już ma się na nią znowu rzucić dostaje ostrą słowną reprymendę o treści "PARYYYYYS!" , a wtedy wydaje miauko-szczek bardzo zawodząc, że nie daje mu się bezkarnie bić drugiego kota.

agusiak - Czw 22 Gru, 2016 21:55

Czekamy na fotki!!! :lol:
medyczka - Pią 13 Sty, 2017 21:37

Dziewczynki dają się oswoić!
Irenka czeka pod drzwiami na mnie oraz daje się głaskać podczas leżenia i czasami nawet ot tak. ;)
Szerida podobnie - to niezwykle towarzyski kot! Gdzie ja, tam ona. Tylko niedotykalska jest ;)

Niestety Parys jest tyranem. Bije Irenkę codziennie. Biedna ucieka z podkulonym ogonem, jednak potrafi sobie z nim poradzić i dzięki temu Parysiu nosi znamiona wojenne ;) )

Ostatnio też nieszczęście, bo zjawiły się u nas pchły! :evil:
Frontline nie pomógł, teraz muszę kupić coś w sprayu chyba... Coś polecacie? :)

Najświeższe zdjęcia są z grudnia w albumie dziewczynek, postaram się wkrótce wrzucić świeższe. :)

einfach - Pią 13 Sty, 2017 21:48

medyczka napisał/a:
Dziewczynki dają się oswoić!
Irenka czeka pod drzwiami na mnie oraz daje się głaskać podczas leżenia i czasami nawet ot tak. ;)
Szerida podobnie - to niezwykle towarzyski kot! Gdzie ja, tam ona. Tylko niedotykalska jest ;)

Niestety Parys jest tyranem. Bije Irenkę codziennie. Biedna ucieka z podkulonym ogonem, jednak potrafi sobie z nim poradzić i dzięki temu Parysiu nosi znamiona wojenne ;) )

Ostatnio też nieszczęście, bo zjawiły się u nas pchły! :evil:
Frontline nie pomógł, teraz muszę kupić coś w sprayu chyba... Coś polecacie? :)

Najświeższe zdjęcia są z grudnia w albumie dziewczynek, postaram się wkrótce wrzucić świeższe. :)


Proponuję Stronghold. Tylko to nam pomogło, oraz nie siada na nerki, co jest dodatkowym plusem

medyczka - Sob 14 Sty, 2017 10:16

einfach napisał/a:
medyczka napisał/a:
Dziewczynki dają się oswoić!
Irenka czeka pod drzwiami na mnie oraz daje się głaskać podczas leżenia i czasami nawet ot tak. ;)
Szerida podobnie - to niezwykle towarzyski kot! Gdzie ja, tam ona. Tylko niedotykalska jest ;)

Niestety Parys jest tyranem. Bije Irenkę codziennie. Biedna ucieka z podkulonym ogonem, jednak potrafi sobie z nim poradzić i dzięki temu Parysiu nosi znamiona wojenne ;) )

Ostatnio też nieszczęście, bo zjawiły się u nas pchły! :evil:
Frontline nie pomógł, teraz muszę kupić coś w sprayu chyba... Coś polecacie? :)

Najświeższe zdjęcia są z grudnia w albumie dziewczynek, postaram się wkrótce wrzucić świeższe. :)


Proponuję Stronghold. Tylko to nam pomogło, oraz nie siada na nerki, co jest dodatkowym plusem


Gdzie to można kupić?

einfach - Sob 14 Sty, 2017 10:19

praktycznie w każdym gabinecie weterynaryjnym :)
medyczka - Sro 25 Sty, 2017 09:14

Pchły wyeksterminowane!

Trzeba było też dostawić trzecią kuwetę, bo Parys jest ostatnio nie tylko królem naszego pokoju i kuchni, ale i zakrywanej kuwety, najulubieńszej z kocich. Siedzi na niej niczym król i wyczekuje. Niech tylko tkoś przejdzie obok lub nie daj Boże wejdzie do środka! Gwarantowane pacanie łapskiem przez cały okres pobytu w kuwecie!

Ira cieszy się więc z nowej, własnej kuwetki i między innymi dlatego ogromne postępy w oswajaniu. ;) Głaskać się daje prawie zawsze (tylko trzeba ją dogonić i potem już idzie z górki :D ) , śpi w łóżku razem ze mną i innymi kocimi. Szerida jest szaleńcem i ostatnio urządzają sobie z Parysem dzikie harce. Uszyłam dla niej małego jeżyka wypchanego watą i teraz wszędzie go ze sobą nosi :lol: . Głaski to nie jest jej ulubiony temat - raczej znosi to z cierpliwością i czasami jej się zdarzy nawet zamruczeć, ale trzeba ją niezwykle dobrze podejść!

medyczka - Nie 05 Lut, 2017 18:03

Ira i Szerida mają się świetnie. Nawet Parys zmniejszył ilość ataków na biedną Irenę, ale to chyba wpływ mojej dezaprobaty jego zachowania. Zawsze gdy chce capnąć Irę w tyłek, ostrzegawczo rzucamy "Paryyys..!", a on przestaje i tylko nas po kociemu obszczekuje, że mu zabraniamy.

Ten tydzień jest wyjątkowo leniwy - kocie zdecydowanie zauważyły obecność nowej pościeli i przesypiają w nim 105% dnia.

Kiedy chcę się położyć, zostaje dla mnie 5% powierzchni łóżka, bo przecież nie można obudzić kotków. ;)

medyczka - Czw 23 Lut, 2017 11:27

Ira to prawdziwa poduszkowa królowa <3. Całe dnie spędza na jednej z półek, na swojej ulubionej zielonej podusi i głośno mruczy - ale tylko w nocy! ;) Gdzie ja, tam i ona. Mimo, że nie jest typem dotykalskiego kota, to uwielbia atencję i od czasu do czasu drapanko przyogonkowe. Szczególnie podczas jedzenia ;) .
To najspokojniejszy kot jakiego widział ten świat. Grzeczniutka, zawsze skryta pod jakimś stolikiem czy cicho czająca się pod łózkiem, ale niech tylko przyjdzie jej ochota na zabawę! Najbardziej lubi pluszowe piłeczki - gania za nimi, ale tylko przez chwilę. Zaraz kładzie się w połowie drogi do piłki i odpoczywa liżąc łapki ;) .
Nigdy nie narzuca się nikomu - jej wystarczy, aby być obok i paczać na Ciebie. ;)

kikin - Sob 11 Mar, 2017 09:04

poproszę zdjęcia :diabel: :diabel: :diabel:
medyczka - Wto 14 Mar, 2017 14:31

Będą!

Szerida to wulkan energii. Ma szał w oczach, którymi strzela na prawo i lewo, szukając tylko okazji do zabawy. Wystarczy rzucić jej myszkę na drugi koniec mieszkania, a ta rozpędza się i leci niczym rakieta wcale przy okazji nie zatrzymując się, żeby zabrać myszkę. Po prostu chce sobie poszarżować. ;)

Bardzo nie lubi dotykania :D Kiedy śpi, a ja podchodzę by ją pogłaskać, ma wzrok mordercy: "Czego chcesz? No dobrze, skoro musisz mnie dotknąć, to proszę. Tylko szybko.". Bezpiecznie można ją jeszcze doktnąć podczas karmienia, a więc są to jedyne pory kiedy jest jakakolwiek mozliwość przycięcia pazurków. ;) )

Parys menda wciąż męczy biedną Irkę, która zorganizowała sobie bunkier pod telewizorem. Tam jest bezpiecznia i może obserwować czy wróg nie zbliża się przypadkiem. Ułożone ma tam swoje ulubione piłeczki, a kuweta jest również o rzut chrupkiem. ;)

Jest najgrzeczniejszą kotką świata - wcale nie sprawia problemów, jest skromna i nie domaga się uwagi - no, chyba że po moim powrocie do domu. Jednak i w tym przypadku jej ekspansja polega na postawieniu na sztorc swojej połówki ogonka i przejściu powoli obok tak, abym mogła zdążyć wyciągnąć rękę i podrapać zaraz za ogonem. "Miau" słyszę bardzo rzadko, ponieważ Irenka wydaje się być samowystarczalną kotką. Cały dzień wyleguje się na kanapie lub na łóżku, myjąc Szeridę, a wieczorami ugania się za różową, pluszową piłeczką.
Tylko kiedy jest zbyt radosna zdaje to się przeszkadzać Parysowi, który zaraz postanawia napaść na nią i zapędzić w najciemniejszy kąt. Kiedy biedna chowa się pod łóżkiem, aby ukryć się przed intruzem, ten wpełza za nią, próbując przylać jej łapskiem!
Oczywiście zostaje za podobne próby ostrą reprymendę, a i Ircia nie pozostaje mu dłużna, czego wyrazem są szramy wojenne Parysa najlepiej widoczne na nosie. ;)

medyczka - Pią 24 Mar, 2017 15:47



To Szerida! Piękna, czyż nie? Pilnuje szaleniec zielonego Boa. Nie wiem jak zmniejszyć te zdjęcie. Próbowałam zgodnie z instrukcją z działu Technicznego, ale mi nie wychodzi..

medyczka - Pią 24 Mar, 2017 15:48

O. Samo się udało. A w podglądzie było znacznie większe...


medyczka - Pią 24 Mar, 2017 15:52

Moje ulubione zdjęcie z ostatniego czasu <3



Irena bawi się świetnie jeżeli tylko Parysa nie ma w pokoju. Biega w sposób bardzo zabawny za ubuluioną różową piłeczką - rozkładając nogi na boki, niczym żaba ;)

Maleństwo (czyli Szerida) ma zdecydowanie najbardziej żałosny płacz ze wszystkich kocich jakie słyszałam jeżeli chodzi o domaganie się o jedzenie. Oczywiście nie daje się nikomu absolutnie dotknąć (chyba że śpi i nie chce jej się akurat wstać i odejść), ale zainteresowana jest każdym przybyszem, wokół któego przebiega po kilkanaście razy z podniesionym ogonem. Taki kot. <3


Szopen - Czw 06 Kwi, 2017 15:41

Uwaga, ściśle tajne!
Czy wiecie, że Ira w poprzednim wcieleniu była niemieckim pociskiem artyleryjskim? Można to poznać po jej kształtach. W jeszcze poprzednim była żabą, to poznasz po ułożeniu tylnych łap w biegu.
To najsłodsza koślawa, grubo ciosana kotka jaką widział świat.

medyczka - Wto 11 Kwi, 2017 21:03

Kotki na wiosnę się rozszalały. To znaczy Ira, bo Szerida osiągnęła już szczyt kociego wariactwa. Zaczęła reagować na zaczepki małej i ganiają się teraz po mieszkaniu. Walka jest niestety nierówna, bo Szerida jest szybsza, zwinniejsza i ma za sobą długotrwałe szkolenie przeprowadzone przez Parysa. Ale to wspaniałe widzieć obie kotki szczęśliwe i swobodne!
Morri - Sro 12 Kwi, 2017 04:58

super :brawo:
BEATA olag - Sro 12 Kwi, 2017 11:00

:good:
medyczka - Pią 14 Kwi, 2017 10:08

Wczoraj Promykowo przybył do nas i porobił dziewczynom całe mnóstwo zdjęć, tak więc możemy się spodziewać, że niedługo się tutaj pojawią<3

Ira i Szerida były bardzo zadowolone z tego pomysłu. Wystarczyło wziąć do ręki wędkę z grzechotką, a koty już stały jak na baczność i czekały na zabawę.
Ira nawet była mniej powściągliwa niż zazwyczaj - wyszła spod stołu i postanowiła poukazywać trochę swoje śliczne futro z połową ogona. Robiła też wiele sztuczek-beczek. (Sztuczka beczka polega na położeniu się przez Irę na podłodze i wyglądaniu jak beczka).
Szerida, wcielone szaleństwo, było żywe jak zawsze - biegało i skakało, ale dotknąć się nie dało. No chyba, że trochę kropelki walerianowej dasz do powąchania, człowieku. To wtedy może, może. :aniolek:

BEATA olag - Pią 14 Kwi, 2017 10:11

:good: :good: :good:
medyczka - Nie 23 Kwi, 2017 19:39

Co u was?
Dziewczyny całe dnie wylegają się w łóżku z okazji brzydkiej pogody. Chociaż wystarczy zagrzechotać zabawką, by kocie szaleństwo - czyli Szerida - wyrwała się z najgłębszego snu.

Wielkie podziękowania dla Promykowo za zdjęcia kocisk. Oto Szer.

Po rozmowie z kat ustaliłyśmy, że Ira potrzebuje innego domu niż ten z Parysem. Zdecydowanie - wtedy będzie i weselsza, i chudsza bo będzie więcej biegać a nie tylko skrywać się pod stołem czy pod łóżkiem. Generalnie jest najukochańszą kocicą. Niby ucieka od człowieka, ale na tyle wolno, żeby dać się potarmosić po dupci. Tarmoszenie po dupci to jej ulubiony zabieg, któremu się poddaje.

medyczka - Pon 08 Maj, 2017 12:26

Ira coraz bardziej lubi mizianie. Już po kilku głaśnięciach zaczyna mruczeć niczym motorówka. Wciąż jest ostrożną kocicą, ale zaczyna sama się "przytulać" - wskakuje na kanapę i kładzie się obok człowieka, dotykając go grzbetem.
U Szeridy bez zmian - to wciąż nieposkromiony wulkan energii :D

medyczka - Pon 15 Maj, 2017 20:28

Niestety Ira postanowiła wysikać się do mojej osobistej kasetki z kosmetykami, która stała na parapecie!
A potem znów na książkach, które tam leżały!

Wycieczka do weta się szykuje.

A Szerida ma szalony wzrok, wiecie?
I tak w całości jest szalona.

medyczka - Sro 14 Cze, 2017 15:47

Minął gorący okres, w którym zaginęłą Ira i na szczęście zdążyła się odnaleźć..
Byle tylko dała się wreszcie złapać, kocisko jedne.

A Szerida zdaje się, że nie zanotowała nieobecności mamci. Bawi się jak zawsze wesoło z Parysem.
Ostatnio nawet Parys przyjął ją oficjalnie do swojego (teraz dwukociego) stada, co objawiło się częstym a gęstym myciem Małej Szczurzycy (jak zwykliśmy nazywać Szeridę w naszym gronie :shock: )

Z przykrością też donoszę, że jakieś turbo-pchły zapanowały w tym domu, bo frontline combo nie uporał się z nimi! Trzeba będzie powtórzyć kurację..

A Szczurzyca Szer ma nową zabawkę. Jest nią zielona myszka z dzwoneczkiem na patyku. Uwielbia za nią latać, ale ewidentnie uważa, że upolowanie polega na tym, że zdobycz przestaje się ruszać. Wcale nie trzeba już potem do niej podchodzić. Wystarczy na nią patrzeć, a to zapewni bezruch i śmierć jej ostateczną.

jaggal - Pią 30 Cze, 2017 16:01

Irę udało się złapać i od trzech dni jest znów na łonie fundacji :D

Historia Iry to rewelacyjny materiał na taki disneyowski film drogi ze zwierzakiem w roli głównej. Mamy tu wszystko: ciężkie życie "na wolności", okaleczenie, trafienie w ręce człowieka, uczenie się jak mu zaufać i życie w ciepłym bezpiecznym domu, a później niespodziewany cios w postaci zgubienia się na obcym terenie, lęk przed światem, powrót do miejsca, gdzie wiedziała, że będzie bezpieczna, a później dramatyczna akcja ratunkowa i happy end :) Nawet nie trzeba by było wiele koloryzować pewnie, chociaż szczegółów wędrówki tej okropnej koty, która z Piątkowa zawędrowała na Sołacz, możemy się tylko domyślać... W każdym razie wróciła, brudna, okleszczona, ze znacznymi ubytkami w tkance tłuszczowej, ale wróciła :love:

Conwalie - Pią 30 Cze, 2017 16:26

Fantastyczne wieści:)
Mój koszmar jak gdziekolwiek jadę z kotami- że mi jakimś cudem zwieją...

medyczka - Sob 01 Lip, 2017 13:03

Hmm, coraz trudniej myśli mi się o tym, że Szerida jest tylko na tymczasie.
Z Parysem ganiają się przez pół dnia zaczajając na siebie to zza szafy, to spod łóżka.
Małe, kocie szaleństwo z popielatą końcówką ogona jednak uwielbia głaski, ostatnio udało jej się nawet włączyć mruczenie podczas drapania po brzusiu. No ale to tylko podczas odpoczynku.

Acha, a żeby ganiać za piłeczką, to ona musi mieć kuleczki w środku.
Inaczej to nie piłka.


BEATA olag - Sro 05 Lip, 2017 12:20

IRA jak wiecie przechodzi kwarantannę w szpitaliku, czekając na dom stały a na początek na dom tymczasowy.
Poniżej filmiki, które pokazują jaka jest kochana, miziasta. Jedyne co zauważyłam to boi się głaskania po główce.
Pewnie blizny po rankach, które załapała na "wolności" mogą świadczyć, że łatwo nie miała. Z czasem ludzka ręka miziająca policzki, będzie dla niej tą bezpieczną.

jeśli nie słychać kociego terkotu to proszę mi wierzyć na słowo, że jest :aniolek:

Ugniatanko i terkuterku :serce:


A co tam, jeszcze jeden ::

agula.s - Sro 05 Lip, 2017 13:18

Zawsze mialam w glowie, ze Ira to taka niedotykalska i zdystansowana dziewczyna a to prosze- miziadlo. 😄
Stworzylam sobie jej nieprawdziwy obraz. ::

BEATA olag - Czw 20 Lip, 2017 11:20

Irunia, niesamowita puchatość futerkowa już nie boi się głasków po główce :D .
Niesamowite jak potrzebuje kontaktu z człowiekiem, do kociastych też lgnie.
Gdyby nie kwarantanna Manfreda vel Maniusia, baranków byłoby co niemiara...

kat - Czw 20 Lip, 2017 11:22

Jak Ira mnie dzisiaj przywoływała do swojej klatki :)
Wpadłam tylko na chwilę do szpitalika po Manfreda, ale nie dało się nie wygłaskać Iruni :)

kat - Czw 20 Lip, 2017 11:23

A wczoraj widziałam Szeridę. Jest mega zabawowym kotem. Nosi wędki w pyszczku i uwielbia zabawy z Parysem. Kot pełen życia :)
Basik - Czw 20 Lip, 2017 11:27

BEATA olag napisał/a:
Irunia, niesamowita puchatość futerkowa już nie boi się głasków po główce :D .
Niesamowite jak potrzebuje kontaktu z człowiekiem, do kociastych też lgnie.
Gdyby nie kwarantanna Manfreda vel Maniusia, baranków byłoby co niemiara...

Wczoraj było wpychanie łebka pod rękę :lol:

BEATA olag - Czw 20 Lip, 2017 11:27

kat napisał/a:
Jak Ira mnie dzisiaj przywoływała do swojej klatki :)
Wpadłam tylko na chwilę do szpitalika po Manfreda, ale nie dało się nie wygłaskać Iruni :)


Oj tak, otwieram drzwi, witam się z nimi a Ira i Manfred zawsze odpowiadają po kociemu ::

medyczka - Sob 22 Lip, 2017 18:47

Na Szeridę można patrzeć całymi godzinami.
Jest radosnym kociakiem, który potrafi zarówno bawić się sam ze sobą, jak i z innym kotem.
Z innym kotem jest jednak mimo wszystko duuużo lepiej. Uwielbia futrzaste towarzystwo, a człowieka traktuje dość chłodno :P
choć przywitać się zawsze przybiegnie z podniesionym ogonem!
Tak jak kat napisała, nosi w pyszczku wędkę, sama kopie sobie myszkę po podłodze, żeby zaraz ruszyć za nią w pościg :twisted:
A najbardziej lubi lizanie futerka przez Parysia <3

Szopen - Sro 02 Sie, 2017 11:51

Szerida jest dziwna (czy wszystkie koty nie są trochę dziwne? A jeśli tak, to czy nie znaczy to, że wcale nie są dziwne?).
Generalnie jest niedotykalska. Ucieka przed fizycznym kontaktem z człowiekiem. Wydawałoby się, że po prostu, jak wiele innych kotów, nie potrzebuje miziania. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy kot leży - przysypia/rozmyśla o myszach, a człowiek położy się obok niego, zacznie drapać i smyrać twarzą (nie, nie, TO na pewno nie jest dziwne). Wtedy kotka mruczy jak traktor.
Co innego w kontaktach z innymi kotami. Do Parysa łasi się, obija, podstawia pod lizanie, śpi obok niego, jest wiecznie chętna do wspólnej zabawy. Nie mam wątpliwości, że bardzo potrzebuje kociego towarzystwa i nie ma opcji, by była jedynym kotem "na fyrtlu".
Na koniec ciekawostka z innej beczki - Szerida jest bardzo wymagającym konsumentem. Nie żre wszystkiego jak leci (jak Parys), nie wpycha w siebie żarcia dopóki cokolwiek znajduje się w misce (jak Parys). Jak jej nie smakuje, to nie zje, a jak się naje to po prostu odejdzie od miski.

Co do Iry - z tego, co kojarzę, kiedy pierwszy raz była w klatce, to też była miziakiem. Sytuacja zmieniła się diametralnie w momencie, gdy pojawiła się u nas. Ciekaw jestem, jak będzie się zachowywać w innym miejscu.

BEATA olag - Czw 10 Sie, 2017 14:55

Ira ma szansę na swoich osobistych człowieków.
Dlatego też by spakować plecaczek, trza było wykonać kolejny test F/F i szczegółowe badanie krwi.
Wynik testu NEGATYWNY, krew ok, :tan: .
Jedyne do czego można się przyczepić, to mały stan zapalny dziąsełka. Na to mamy sposób - Stomodine - oj będzie smarowanko :evil:

Czekamy tylko na info od przyszłego, osobistego człowieka Iry - Pani Ewy - jaki wynik testu bedzie miała rezydentka - trikolorka :aniolek: .

Ja już trzymam kciuki :good: :good: :good:

wiedźma - Czw 10 Sie, 2017 17:19

To ja dołączam do tego trzymania!
medyczka - Czw 17 Sie, 2017 11:58

ttps://www.youtube.com/pl...zKz6Z6sl6bw5QgD

Trochę jestem dzika, i trochę nie dotykam się z człowiekami.
Ale bawić to ja się lubię, o tak.
A najbardziej, to galopować przez całe mieszkanie i wskakiwać na parapet w sypialni po głowie leżącego na łóżku człowieka.
To jest najlepsze.
Lubię też zjadać muchy i komary, a codziennie o 6:00, 15:00 i 22:00 bawię się z kocim rezydentem w ganianego.
Gdy mnie nie może znaleźć, to zawodzi żałośnie. Bardzo mnie to bawi. Szydzę z niego pod wąsem.
Trzeba także oddzielać nas drzwiami podczas szamy, bo koci rezydent wpycha pyszczek do mej miski. Bo ja wolno jem. I jestem taką damą trochę, a trochę chłopczycą.
Kocham Kocie życie.

medyczka - Czw 24 Sie, 2017 17:05

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

"Możesz paczeć, ale nie tykać. No chyba że drapaj-drap po dupci. To trochę możesz".

Czy Pani ma jakieś szczególne zainteresowania?

"O tak, uwielbiam uganiać się za komarami i innymi latającymi świństwami. Jestem w tym najlepsza. Taki trochę eksterminator. Hm.. Co jeszcze mogę o sobie powiedzieć?"

Może jakieś plany na przyszłość?

" Nie rozstawać się z piłeczką i kocykiem ułożonym na najwyższej półce w domu."

BEATA olag - Czw 24 Sie, 2017 18:11

::
BEATA olag - Sro 06 Wrz, 2017 20:22

Rejs na nieznane wody

Miłość miłością, ale świat wzywa. Przyszedł czas, gdy trzeba żegnać się z Manfredem i stanąć naprzeciw nowym wyzwaniom. Już jutro Ira spakuje swoje marzenia, zwinie ogonek do kuferka i pójdzie w świat szeroki. Tam, gdzie czeka już na nią ciepłe posłanko, gdzie trikolorowa wypatruje jej koleżanka, gdzie niecierpliwie oczekuje jej przybycia nowa rodzina. A więc żegnam Manfredzie, witaj daleki, nieznany acz przyjacielski świecie.


Zurha - Sro 06 Wrz, 2017 23:03

Powodzenia dla Iry!
Basik - Czw 07 Wrz, 2017 10:05

Już za nią tęsknię i życzę, żeby to był już ostatnia tak radykalna zmiana w jej kocim życiu. :serce: Pa Irenko!
BEATA olag - Pon 11 Wrz, 2017 21:10

Taką wiadomość dostałam dziś od byłej sponsorki wirtualnej Iruni:

"Dziękuję za najlepszą wiadomość! <3 Kto by pomyślał jeszcze niedawno, że spotka ją taki happy-end"

Szopen - Pon 11 Wrz, 2017 21:41

Bosko!
Oby Ira dogadała się z nową koleżanką lepiej niż z Parysem...
U Szeridy po staremu - albo to przytula się do Parysa, albo gania za piłką/myszką/komarem/muchą/wyimaginowanym stworem. Ciekaw jestem, czy ona się kiedykolwiek rozleniwi :wink:

Morri - Wto 12 Wrz, 2017 00:59

Wiadomo, co u Iry? Jak się odnajduje?
BEATA olag - Wto 12 Wrz, 2017 06:45

Pozytywna Ira szybko odnalazła się w swoim domu. Nic sobie nie robi z prześlicznej rezydentki, jeszcze troszkę posykującej.
Jak dla mnie jest to reakcja - nowy kot - duża niewiadoma.

Ira + kochająca ją rodzina = szczęśliwe zakończenie.

medyczka - Wto 12 Wrz, 2017 11:12



Cieszą się z tego również śpiochy, Parys (rezydent) i Szerida.

Marianna - Wto 12 Wrz, 2017 23:56

Dla wszystkich :love:
ewulap - Sro 13 Wrz, 2017 10:11
Temat postu: Ira
Witam! :)

Tu Ewa, czyli - zachwycona Irunią - jej nowa pani. :)

Śpieszę wszystkich uspokoić - dziewczyna rozkwita, eksploruje całe mieszkanie, korzysta chętnie z infrastruktury przynależnej wcześniej naszej trójkolorowej Felicji (tzn. - jada w kuchni, siusia itp. w łazience, śpi na razie na kanapie w dużym pokoju - tak sobie wybrała...

Nie byłaby sobą, gdyby nie przemykała tu i ówdzie, zwłaszcza na próbę pogłaskania "znienacka", ale - wychodzi jej to chyba na dobre, bo ta tłusta pupcia jakby nieco schudła, mimo świetnego apetytu. :)

Głaskać pozwala się głównie na swoim legowisku oraz przy jedzeniu.

Fela już ją lubi, a przynajmniej - interesuje się nią bez złości - bawią się różnymi sprzętami, ganiają, na zasadzie: "najpierw ty mnie, potem - ja ciebie.." :) . Jest akcja, jest pozytywna dynamika, ale na razie bez tuli-tuli (bardzo bym chciała kiedyś doczekać ich komitywy....)

Ircia baaardzo lubi przegryźć trawkę z balkonowej doniczki - mam nadzieję, że nie wynika to z żadnych niedoborów...

Kicia pozdrawia wszystkie znajome Ciocie i Wujków z FKP i zaprasza do siebie, na Chrobrego! :)

Basik - Sro 13 Wrz, 2017 10:14

:serce: :serce: :serce: Dzielna Dziewczynka! Opowiem wszystko Maniusiowi ;)
ewulap - Sro 13 Wrz, 2017 10:18
Temat postu: Ira jest u mnie :D
Morri napisał/a:
Wiadomo, co u Iry? Jak się odnajduje?


Witam w imieniu Iruni i własnym! :)
Zapraszamy do działu "Znalazły dom"... :D

Ewa

BEATA olag - Sro 13 Wrz, 2017 10:49
Temat postu: Re: Ira jest u mnie :D
ewulap napisał/a:
Morri napisał/a:
Wiadomo, co u Iry? Jak się odnajduje?


Witam w imieniu Iruni i własnym! :)
Zapraszamy do działu "Znalazły dom"... :D

Ewa


Brawo dla tych Człowieków.
:brawo: :brawo: :brawo:

saszka - Sro 13 Wrz, 2017 10:50

Jakie miłe wieści :)
Najfajniej, że już się dziewczyny dogadują. Skoro jest tak dobrze, to dalej może być tylko lepiej ;)

BEATA olag - Sro 13 Wrz, 2017 10:51

:serce: :serce: :serce: :good: :love:
kat - Sro 13 Wrz, 2017 10:56

Super wieści! :)
Przesyłam mnóstwo głasków dla obu dziewczynek! :aniolek:

Zurha - Sro 13 Wrz, 2017 11:34

Wspaniałe wieści :love: Super że dziewczyny mają taki pozytywny start i dogadują się ładnie!
medyczka - Czw 14 Wrz, 2017 11:28

Były dom tymczasowy prosi o możliwość odwiedzenia tej koty dnia pewnego. ;)
ewulap - Czw 14 Wrz, 2017 12:06

medyczka napisał/a:
Były dom tymczasowy prosi o możliwość odwiedzenia tej koty dnia pewnego. ;)


Jasne, zapraszamy!! :)

medyczka - Wto 03 Paź, 2017 18:00

Mała kocica, co zwie się Szerida, bardzo lubi pomagać w myciu podłogi.
Jednak nie człowiekom.
Parysowi.

Najlepsza zabawa ostatnich dni dla moich kocich to wrzucanie jednej z dwóch pozostałych, futrzanych piłeczek do misek z wodą, popychanie łapą, a następnie wyławianie przy użyciu paszczy.
No tak, Andrzejki za całkiem niedługo, trzeba już ćwiczyć..
Więc po wyłowieniu całkiem mokrej piłeczki następuje zmywanie podłogi przy użyciu Parysa i Szeridy jako osób zmywających.
Robi się to tak: nadać trzeba pęd piłeczce łapą kota nr 1. Ona toczy się wtedy i zbiera śmieci i brudy z podłogi.
Kot nr 2 przejmuje już zabrudzoną piłeczkę chwytając ją w pysk, po czym prędko biegnie do najbliższej miseczki z wodą, by tam dokonać ablucji piłeczki.
Czynność powtarza się.

wiedźma - Nie 18 Mar, 2018 20:29

Po pół roku w swoim ds pozdrowienia przesyła Ira :love:


Cytat:
Coraz bardziej zasymilowana, mimo pewnego zapasu sadełka (trudnego do zbicia, mimo naszych starań) Irenka jest bardzo żywa, szybka, inteligentna... Koleżankę Felę przeważanie wyprzedza w gonitwach. Lubi się przytulać, aktywizuje się szczególnie nocą, zapamiętale liżąc męża po głowie 😀 ... Ma tylko opory przed wejściem na kolana, ale - to jej prawo. Pozdrawiamy.!

Morri - Pon 19 Mar, 2018 02:20

Cudownie :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek: :aniolek:
kikin - Pon 19 Mar, 2018 08:14

::s i takie zakończenia to my lubimy

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group