Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Dział ADOPCYJNY - Piwniczna Piątka [PP] - Nutka

Peony - Sro 15 Lis, 2017 23:15
Temat postu: Piwniczna Piątka [PP] - Nutka
Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502-111-279 (pon., wt., czw. 18-20)
------

Jeżycka piwnica, jakich w Poznaniu wiele – ciemna , chłodna i brudna. Stanowiła jednak jedyne schronienie dla stadka kotów, dokarmianego przez karmicielkę. Niewysterylizowane kotki rodziły kolejne mioty kociąt, które znikały w tajemniczych okolicznościach – w znikaniu pomagała im „troskliwa” karmicielka... Tego lata narodziły się kolejne maluchy – w sumie 7 ślicznych kociąt. Kiedy o ich istnieniu dowiedziała się osoba współpracująca z fundacją, rozpoczęła starania o ich zdrowie. Maluszki miały zaawansowany koci katar, na szczęście liczne wizyty u weterynarza przyniosły efekty – kociaki wyzdrowiały, jedyną pamiątką po kocim katarze pozostało chore oczko Mroczka. To miał być szczęśliwy finał tej historii, maluchy miały wnet odnaleźć własne domy i żyć w zdrowiu u boku własnego człowieka. Niestety…
Na początku października Fundacja odebrała telefon od karmicielki – do piwnicy zawędrował kolejny kot. „Wygląda na to że przyszedł, aby sobie umrzeć” – oświadczyła kobieta. – „Leży tak już dłuższy czas, ale wcale nie umiera – w takim razie wy „coś” z nią zróbcie!”. Tak oto spełnił się najczarniejszy scenariusz… Nowa lokatorka piwnicy przyniosła ze sobą wirusa panleukopenii, choroby śmiertelnie niebezpiecznej dla nieszczepionych kociąt. Karmicielka nie przestrzegała zaleceń Fundacji, aby do pomieszczenia, w którym przebywają osłabione kocięta, nie wpuszczać innych kotów, nie przestrzegała też podstawowych norm sanitarnych. W ten sposób rozpoczęła się walka o życie kociąt, które nie zdążyły nawet dojść do siebie po przechorowaniu kociego kataru. Walkę tą przegrały 2 kociaki, rodzeństwo Nutki. Wciąż ważyły się losy pozostałych pięciu…
Dzielne maluchy przezwyciężyły chorobę i po tygodniach spędzonych u weterynarza mogły zacząć poszukiwania własnego schronienia. Nadal wymagały jednak profesjonalnej opieki, podawania leków, kontroli samopoczucia. Niestety jedynym miejscem, w jakim mogły zamieszkać koty, była klatka w kolejnej ciemnej piwnicy – tym razem pod troskliwą opieką wolontariuszy.
Kociaki rosną jak na drożdżach, zdrowieją i mają za sobą pierwsze szczepienie – to już najwyższy czas, aby znalazły kochających ludzi którzy zapewnią im ciepły dom, pełną miskę i miłość – aby ta historia mogła zakończyć się prawdziwym happy endem!


Mroczek (wyadoptowany)
Wesoły chłopczyk z chorym prawym oczkiem – choć mógłby radzić sobie gorzej niż reszta rodzeństwa, jest równie żywiołowy i sprawny co jego bracia i siostrzyczka. Wciąż czeka go wizyta u kociego okulisty, który zadecyduje o dalszych losach jego oczka. Mroczek spędza dnie na zapasach ze swoim braciszkiem Kardamonem, podrzucaniu piłeczek i pałaszowaniu chrupek. Kiedy zmęczy się rozrabianiem, słodko zasypia razem z rodzeństwem. Mimo wielu nieprzyjemnych zabiegów weterynaryjnych, nie boi się człowieka, lubi głaskanie, lecz jak każde kocie dziecko od wylegiwania się na kolanach człowieka woli hulanki i swawole!


Kardamon (wyadoptowany)
Prawdziwy czarno-biały wulkan energii. Kocha zabawę, chlapanie wodą z miseczki, zaczepianie swojego braciszka Mroczka. Podobnie jak rodzeństwo jest przyjazny dla człowieka, zwłaszcza że ten przynosi ze sobą przeróżne przysmaki, które znikają w paszczy Kardamonka w rekordowym tempie. Kardamon chciałby mieć okazję pobiegać na większej przestrzeni, niż tylko z jednego końca klatki na drugi. Chciałby także oglądać ptaki przez okno, upolować wędkę z piórkami i gonić piłeczkę. Czy jego marzenia mają szansę się spełnić?


Nutka
Słodkie maleństwo, najdrobniejsze z całej piwnicznej ekipy, jedyna dziewczynka. Prawdopodobnie nie jest spokrewniona w pozostałymi kociakami, jej rodzeństwo niestety przegrało walkę z panleukopenią. Jednak wbrew pozorom, najmniejsza Nutka wcale nie jest najsłabsza i nieporadna. Kiedy w klatce pojawia się miska z jedzeniem, Nutka z łatwością rozpycha się między Pysiem i Pikusiem i zjada swoją część. Nie pozwala większym kolegom odsunąć się na bok, a kiedy ci próbują to zrobić, potrafi nawet cichutko warknąć w obronie swoich racji żywieniowych. Nutka lubi wspinać się po szczebelkach klatki i spadać z niej w różnorodne miejsca – do kuwety, do miski z wodą, na kolegów. Ze względu na długotrwałą hospitalizację, Nutka jest nieco nieufna wobec człowieka, jednak nie jest w żaden sposób agresywna i podoba jej się, kiedy jest miziana.


Pikuś (wyadoptowany)
Pikuś stanowi odważniejszą połowę muzycznego duetu, który rozpoczyna koncert za każdym razem, gdy ujrzą człowieka który mógłby napełnić ich bezdenne żołądki. Kiedy już nieco się naje, rozpoczyna harce – kociak nie ma wysokich wymagań, za wspaniałą zabawkę uznaje kawałek kartonu lub ogon Nutki. Pikuś jest również wielkim odkrywcą – bardzo chciałby dowiedzieć się, co ciekawego może napotkać poza doskonale już poznaną klatką. Wielokrotnie próbował wyruszyć w podróż i odkrywać świat, jednak za każdym razem jego wysiłki są niweczone przez rękę człowieka, która wkłada do z powrotem do klatki. Pikuś jednak nie obraża się, lecz liczy że któregoś dnia pozna nowe miejsce, które będzie mógł nazwać swoim domem.


Pysio (wyadoptowany)
Bardziej nieśmiały z dwójki śpiewaków o czarnym futrze. Podobnie jak dla Pikusia, dla Pysia najważniejsze jest napełnienie swojego brzuszka. Kiedy już jest najedzony i szczęśliwy, ma ochotę przede wszystkim na zabawę z rodzeństwem. Wspina się po klatce, zagląda wszędzie, gdzie uda mu się wetknąć czarny nosek. Póki co nie bardzo wie, do czego poza karmieniem właściwie potrzebny jest człowiek – jednak wzięty na ręce i przytulony zaczyna słodko mruczeć, zatem niedługo zapewne sam zacznie tęsknić za takimi pieszczotami. Czy znajdzie własnego człowieka, który mu je zapewni?


WIĘCEJ ZDJĘĆ NUTKI TUTAJ

Więcej zdjęć Piwnicznej Piątki znajdziecie TUTAJ.
Filmiki Nutki TUTAJ.

agusiak - Czw 16 Lis, 2017 10:58

Peony :modly: :serce:
MISIEK - Czw 16 Lis, 2017 11:14

Peony :jebanewalentynki:
BEATA olag - Czw 16 Lis, 2017 16:43

:serce:
KrisButton - Czw 16 Lis, 2017 18:56

:serce: :serce: :serce: :serce: :serce:
MISIEK - Sob 18 Lis, 2017 22:07



Promykowo - Pon 20 Lis, 2017 14:45

Nutka










MISIEK - Pon 20 Lis, 2017 21:16

Wiele osób oglądających zdjęcia maluchów z piwnicy może zastanawiać się dlaczego wolontariusz na zdjęciu stosuje tak restrykcyjne zalecenia odnośnie ubioru: fartuch, rękawiczki, etc. Nasi wolontariusze mają pod opieką wiele kotów, bardzo często chorych lub z obniżoną odpornością. Dlatego, gdy jeden wolontariusz obsługuje wiele kotów, stara się on ograniczyć ryzyko przenoszenia wirusów między kocimi futerkami. Do fundacji rzadko trafiają koty zdrowe. Większość z nich wymaga leczenia, większego lub mniejszego. W dodatku stres związany z trzymaniem w klatce obniża ich odporność. Ale co zrobić, gdy potrzebujących kotów jest tak wielu, a wolontariuszy tak mało...
Morri - Wto 21 Lis, 2017 00:57

MISIEK napisał/a:
Wiele osób oglądających zdjęcia maluchów z piwnicy może zastanawiać się dlaczego wolontariusz na zdjęciu stosuje tak restrykcyjne zalecenia odnośnie ubioru: fartuch, rękawiczki, etc. Nasi wolontariusze mają pod opieką wiele kotów, bardzo często chorych lub z obniżoną odpornością. Dlatego, gdy jeden wolontariusz obsługuje wiele kotów, stara się on ograniczyć ryzyko przenoszenia wirusów między kocimi futerkami. Do fundacji rzadko trafiają koty zdrowe. Większość z nich wymaga leczenia, większego lub mniejszego. W dodatku stres związany z trzymaniem w klatce obniża ich odporność. Ale co zrobić, gdy potrzebujących kotów jest tak wielu, a wolontariuszy tak mało...
ale jakie piękne tło przez to zyskały ::
magda - Pon 27 Lis, 2017 14:30

Farciara, Nutka i Mroczek są u mnie od środy, zamieszkały w łazience. Mroczek od początku przyjął postawę "no problem"- bawi się i bryka, nie protestuje przy zakraplaniu oczka. Nutka była z początku przestraszona, ale teraz już dorównuje w szaleństwie Mroczkowi :twisted: Farciara była strasznie wycofana , pierwszy wieczór spędziła w kuwecie... Potem wiła sobie "barłóg"z kocyka w rogu klatki i się stamtąd nie ruszała. Od soboty wychodzi z klatki, zaczyna sie bawić piłeczkami, patrzy podejrzliwie w lustro, pozwala się głaskać, no i pełni rolę mamusi dla Nutki :wink:
Niedługo będą zdjęcia :D

Peony - Pon 27 Lis, 2017 17:35

Co za wspaniałe wieści od maluchów!!! :banan:
KrisButton - Pon 27 Lis, 2017 21:08

Takie wiadomości sprawiają, że chce się wszystko, głaski dla Maluchów :serce: :serce: :serce:
magda - Sro 27 Gru, 2017 14:22

Mroczek

Niestety nie udało się uratować oczka Mroczka :cry: Właśnie jest na zabiegu usuwania oka... Trzymajcie kciuki!
Ale chore oko nie przeszkadzało Mroczkowi być wesołym i przekochanym kotem. Na zdjęciach z Nutką i Farciarą :aniolek:



Mroczek - po lewej, po prawej Nutka






Filmik jest z drugiego dnia pobytu u mnie w dt - już trochę się wyluzowały ::

BEATA olag - Sro 27 Gru, 2017 19:36

Kciukuję z całych sił za jednokokiego Mroczkusia :serce:
Peony - Sro 27 Gru, 2017 19:59

Mroczku bądź dzielny! Trzymamy kciuki za Ciebie i Twoją opiekunkę, oby zabieg minął szybko, bezboleśnie, bezproblemowo i zebyś szybciutko wrócił do takiej formy w rozrabianiu jakie ma Twoje rodzeństwo u Beaty;)
magda - Sro 10 Sty, 2018 20:32

Nutka i Farciara zadomowiły się już na dobre. Co prawda Farciara nadal chwilami jest jeszcze bardzo lękliwa, a w Nutce budzi się dzikuska, to są baaardzo kochane :D
Śpią w łóżku, a ich dawne legowiska w łazience zajęli... rezydenci :)
I obie czekają na swój własny domek :aniolek:

Nutka z Mroczkiem



Nutka





____________________________________

Mroczek

Mroczek po zabiegu usunięcia oka. Najgorszy był w tym wszystkim.... kołnierz :twisted:





Mroczek - kot z okiem i bez oka :: Rana pieknie się zagoiła, szwy zdjęte, sierść odrasta. Chłopak szaleje w domu tymczasowym z Nutką i Farciarą.
A niebawem przeprowadza się do domu stałego, który od dłuższego czasu na niego czeka!




magda - Pon 29 Sty, 2018 18:49

Farciara upodobała sobie najbardziej oporną na czułości i uprzejmości rezydentkę Gepardę :twisted: Od jakiegoś czasu chodziła za nią, obwąchiwała i kładła się obok niej. Gaparda była tak zadziwiona, że nawet zapominała prychać, syczeć i bić łapami... Teraz są na etapie ocierania się boczkami, obwąchiwania się i lizania główek :wink:
A Nutka to raczej preferuje chłopaków.... Najbardziej rezydenta Bogdana :lol: Uganiają się za sobą, szczególnie o 3.00 w nocy... Galop, bez końca galop...
Więc ogłaszam, że nudno u nas nie jest :tan: :palacz: :mur: :aniolek:

magda - Sro 07 Lut, 2018 19:27

Farciara w sobotę przeszła sterylizację. Ale jakby nic się nie stało szalała z Nutką all night long...

Z Nutką są nierozlączne



Te oczy....


magda - Pon 19 Lut, 2018 22:18

Farciara od wczoraj chodzi bez kołnierza - rana po sterylizacji słabo się goiła i musiała dosyć długo znosić tę straszną niedogodność... Uwolniona od przeszkody zaprezentowała dziś nową umiejętność - otwiera sobie sama drzwi :cool: - podskakuje i łapkmi wiesza się na klamce i już :cool: A Nutka chodzi za nią i obserwuje :wink: Obie kochają się bardzo, są prawie nierozłączne. Ale są zupełnie inne - Farciara przyjacielska i spokojna zjednała sobie wszystkich rezydentów, a Nutka łobuziara i chuliganka - psoci i zaczepia :twisted:


magda - Nie 11 Mar, 2018 21:28

Nutka i Farciara zintegrowaly się z rezydentami na całego: razem bawią się i dokazują. Szczególnie efektowne są gonitwy po mieszkaniu, w których biorą udział Farciara, Nutka i przeważnie rezydent Bogdan (na zdjęciu). Nutka wymyśliła skoki na biegnące koty z przyczajki :twisted: Mina rezydenta - 11-letniego Miśka - bezcenna :aniolek:



Nutka wyleguje się często, długo i beztrosko :wink:


magda - Wto 10 Kwi, 2018 23:44

10.04.2018
______________________________

Dzisiaj filmik z Farciarą w roli głównej :wink:
Na filmiku jest i Nutka, chyba z dezaprobatą patrzy na zabawkę Farciary :cool:




25.04.2018
______________________________


Nutka
jak zawsze - indywidualistka, zawsze potrafi najlepiej się ustawić. Również w poszukiwaniu ciepłego legowiska :cool:


20.05.2018
________________________

Farciara i Nutka korzystają w pełni z dobrodziejstw domu tymczasowego. Nutka to prawdziwa królewna, obsyczy każdego, kto na nią krzywo spojrzy. Nawet przelatującego za oknem gołębia. Jej ulubione miejsce do wylegiwania się to stół kuchenny :wink:






28.06.2018
____________________________________

Dom tymczasowy miał problemy z nadmiarem spraw do ogarnięcia, stąd opóźnienia w terminowości tu na forum, ale dziewczyny jak najbardziej są zadbane i wychuchane :aniolek: Wtopiły się w stadko rezydentów i choć brzmi to jak sprzeczność, widzę, że są już gotowe do pójścia w świat. Gdzieś przecież czeka na nie ich DOM :D
Nutka szykuje się na sterylizację w przyszłym tygodniu. Będziemy dawać znać :wink:



15.08.2018
_____________________________________

Po sterylizacji u Nutki wszystko dobrze, relacje z Farciarą bez zmian, co widać na poniższym zdjęciu



Nutka jest przyjazna i lubi towarzyszyć nam w domu, chociażby w czasie pracy - jak na zdjęciu :aniolek:



Nutka jest przyjazna wobec reszty kotów, ale ostatnio została "znielubiona" właśnie przez Gepardę... Mam nadzieję, że to jest chwilowe i dziewczęta się dogadają. Z pozostałymi rezydentami relacje są bardzo dobre - tak jak z rezydentem Miśkiem :aniolek:


saszka - Pią 30 Lis, 2018 17:54

A co u jedynej dziewuchy z Piwnicznej Piątki? Jak się ma Nutka?
magda - Wto 01 Sty, 2019 22:48

18.10.2018
___________________________________

Relacje w stadzie niestety są zakłócone z powodu rezydentki Gepardy... Mimo, że wg zalecenia weta dostała obróżkę feromonową, to nadal z zapałem przegania i atakuje Nutkę. Więc gdy nikogo nie ma w domu, to niestety koty są rozdzielane w różnych konfiguracjach. Chociażby takich - z rezydentem Miśkiem :aniolek:



Poza tym Nutka bawi się jak mały kociak, przychodzi na głaskanie i zdarza się jej... ssać Farciarę - przeważnie w tylna łapę :wink:

dziewczęta razem... :aniolek:




30.10.2018
___________________________________

Nutka nadal jest na wojennej ścieżce z rezydentką Gepardą, ale dogaduje się z pozostałymi kotami.
A szczególnie z Farciarą :aniolek:




1.01.2019
___________________________________
Ostatnio Farciara i Nutka przez kilka dni musiały zostać same z rezydentami w domu, ale były pod opieką zaglądających do nich dobrych dusz :aniolek:
Farciara narobiła nie lada kłopotu - schowała się głęboko do szuflady, zakopała pod skarpetkami i trzeba było jej szukać, bo nie zgadzała się ilość kotów w domu. Na szczęście jej kryjówka została odnaleziona :D
A Nutka, jak to Nutka - łobuziara po prostu :D Zabawa z Bogdanem i gonitwy po mieszkaniu, to to, co lubi najbardziej :wink:




16.01.2019
__________________________

Nutka... Relaks i zabawa :)



Ups... Zepsuło się :twisted:



Zabawa najważniejsza!! :aniolek:


magda - Nie 17 Mar, 2019 02:18

Nutka wciąż nie dogaduje się z rezydentką Gepardą: Nutka buczy na nią, a Geparda niestety atakuje :( Więc trzeba dziewczęta izolować... Gdy nie ma Gepardy w pobliżu, to Nutka bawi się jak mały kociak, przychodzi na zawołanie - reaguje na drugie imię, którego nie zdradzę :twisted: i wywala brzuszek do góry :aniolek:
Ktoś kiedyś powiedział, że Nutka jest czarna, ale muszę zdementować te pogłoski :wink:
Proszę:

magda - Pon 22 Kwi, 2019 01:53

Nutka jest coraz większym przytulasem :aniolek: Bez przerwy przychodzi na głaskanie, sama wkłada głowę pod rękę :wink:






Tak wyglądają na co dzień relacje Nutki i Farciary:



I zabawy:


magda - Sob 01 Cze, 2019 00:02

U Farciary szystko wygląda dobrze, czasem troszkę poświstuje, ale to przez zwężony kanał nosowy. No i najważniejsze: Farciara mruczy!!! Przed leczeniem nie było to możliwe.
Żeby nie było tak pięknie, to jest problem z Nutką... Wcześniej pisałam, że rezydentka - Geparda atakuje Nutkę. Sytuacja jest na tyle poważna, że kotki cały czas są w osobnych pomieszczeniach. Żadnego innego kota Geparda nie atakuje, tylko Nutkę. Zapadła decyzja, że trzeba obie zbadać. Badania krwi wypadły dobrze, a Geparda dostała psychotropy... Psychotropy zaczęły działać, Geparda stała się spolegliwa i przytulaśna, jak nigdy. Z jednym wyjątkiem: nadal zacięcie atakowała Nutkę, cały czas na nią "polowała", nawet za zamkniętymi drzwiami była gotowa do ataku. Więc zdecydowaliśmy, że zrobimy jeszcze usg jednej i drugiej. Geparda - okaz zdrowia (ma 7 lat). Usg Nutki wykazało zmianę w jamie brzusznej... Na kontrolnym usg to samo - guz w jamie brzusznej i powiększone węzły chłonne. Mimo takich wyników usg Nutka nie wykazuje żadnych objawów problemów ze zdrowiem: ma apetyt, bawi się jak mały kociak, biega z rezydentem Bogdanem i zaczepia Miśka.
Dzisiaj zapadła decyzja o operacji... W najbliższy czwartek Nutka jedzie na zabieg.
Trzymajcie kciuki!!!


kat - Sob 01 Cze, 2019 00:07

Bardzo mocno trzymam kciuki za Nutkę!
Oby wszystko poszło dobrze!

magda - Nie 09 Cze, 2019 18:13

Nutka w czwartek miała zabieg - pobrano wycinki węzłów do badań histopatologicznych, wyniki będą za ok. 2 tygodnie i wtedy dowiemy się, co się dzieje w jej brzuszku.
Okazało się, że Nutka nie miała guza, tylko bardzo powiększone węzły chłonne dawały taki obraz na USG. Więc czekamy na wyniki.
Dziękuje w imieniu Nutki za kciuki :aniolek:
Nutka ma apetyt, ale bardzo nie smakuje jej zalecona przez weterynarza karma gastro... Ma na sobie stylowe wdzianko pooperacyjne. Miała zamiast niego nosić kołnierz, ale tak chciała wyczyścić sobie ranę, że brzegami kołnierza ją drażniła. Więc nie było wyjścia - nadal nosi ubranko i śmiesznie drepcze przy chodzeniu. :aniolek:
Farciara od operacji Nutki trzyma się od niej z daleka.... Przychodzi się z nią przywitać, ale to wszystko....
I niestety - muszę to napisać - Farciara wybiera towarzystwo rezydentki Gepardy, która nienawidzi Nutki. No takie to u nas są skomplikowane relacje międzykocie :wink:

saszka - Nie 09 Cze, 2019 18:30

Kciuki za zdrówko Nutki!
kat - Nie 09 Cze, 2019 18:34

Ja też mocno trzymam kciuki za Nutkę!
magda - Pon 17 Cze, 2019 22:43

Kto to się chowa w skrzynce? :cool:



Nutka wydobrzała po operacji, szwy zostały dzisiaj wyjęte. Jeszcze przez parę dni pochodzi w swoim stylowym wdzianku. Czekamy nadal na wyniki histopatologii...

A tymczasem Nutka eksploruje balkon i bawi się z Bogdanem ::




saszka - Pią 19 Lip, 2019 10:12

Jak mijają wakacje naszej pozostałej piwnicznej dwójce (i honorowych piwniczakom Jacusiowi i Farciarze przy okazji też)? ;)
magda - Czw 25 Lip, 2019 13:22

Uffff!!! :aniolek:
Nutka nie ma nowotworu!!!! Nie chciałam wcześniej używać tego słowa, ale było oczywiste, że takie było zagrożenie. Nie wiadomo dlaczego węzły chłonne są tak bardzo powiększone. Być może jest to spowodowane alergią pokarmową, albo stresem.... Pisałam już wcześniej, że rezydentka Geparda atakuje Nutkę. Mimo podawania Gepardzie leków wyciszających sytuacja się nie polepszyła, a wręcz jest gorzej. Nutka jest izolowana od Gepardy i na odwrót. Geparda jest w gotowości do ataku cały czas - tylko czeka, aż nie domkniemy drzwi.... Napiszę wprost - to nie jest atak, żeby ją pobić, czy nastraszyć, to wygląda jakby Geparda chciała Nutkę zabić... Więc niestety jest tak, że często Geparda siedzi w klatce....
Nutka jest zestresowana, nawet gdy są zamknięte drzwi do pokoju i Geparda jest zamknięta w łazience, to dopiero po godzinie wychodzi ze swojej kryjówki pod stołem.
Z rezydentami Miśkiem i Bogdanem Nutka bawi się zgodnie, nawet śpią obok siebie.
Niestety Nutkę trzeba przenieść do innego dt, wiem to od jakiegoś czasu, a teraz potwierdził to wet. Nutka nie może się stresować, gdyż m.in. to właśnie może być powodem jej problemów z węzłami. Nutka jest przekochana :aniolek: Przychodzi na głaskanie i tulenie.
Niestety to nie koniec problemów.... Nutka i Farciara przestały być dwupakiem... Farciara trzyma z Gepardą, są najlepszymi przyjaciółkami... Farciara unika Nutki, odchodzi, gdy Nutka chce z nią pobyć...
Na zdjęciu - w jednym ze swoich kryjówek - półka pod ławą :wink:


magda - Pon 16 Wrz, 2019 00:13

Dzisiaj Nutka zamieszkała w nowym domu tymczasowym. Agresja rezydentki wobec niej nie malała i Nutka żyła w ciągłym stresie, co źle wpływało na jej stan zdrowia. Dla jej dobra została przeniesiona do innego dt z dwójką rezydentów. Wkrótce pojawi się relacja, jak przebiega proces socjalizacji.
Dzisiaj jeszcze parę zdjęć ze starego dt.

Baza na krzesłach pod stołem - kryjówka i jednocześnie punkt obserwacyjny. No i jej ulubiony kocyk, z którym przeprowadziła się do nowego dt.





Następna miejscówka - z "grzejnikiem" pod brzuszkiem :D



To zdjęcie jakby prorocze - zbliża się przeprowadzka....



Z rezydentami Bogdanem i Miśkiem Nutka zawsze się dogadywała. Na poprzednim zdjęciu - z Miśkiem, na filmiku - też Misiek :aniolek:



Trzymam kciuki za Ciebie Nutko, abyś była szczęśliwa i spokojna, jak na tym zdjęciu :serce:


Migotka - Sro 18 Wrz, 2019 21:05

Nutka jest już trzeci dzień w nowym dt i dziewczyna robi postępy :aniolek: Jest w dalszym ciągu wycofana i przemyka niczym cień, kiedy jesteśmy w pokoju, ale zaczęła jeść, a wieczorami słychać jej harce w pokoju. Wdała się już nawet w miłą pogawędkę przez drzwi z rezydentką Migotką :) Rezydent Steven nie przejawia natomiast zainteresowania nową lokatorką. Mamy nadzieję, że Nutka niebawem poczuje się pewniej. Charakterek ma - przy próbie zrobienia fotki ostentacyjnie obraca się tyłem do fotografa :)
saszka - Sro 18 Wrz, 2019 21:13

Super! Trzymamy kciuki za dalsze obiecujące wieści! ::
Migotka - Pon 30 Wrz, 2019 21:59

Nutka czuje się już pewniej w nowym miejscu. Kiedy wchodzimy do pokoju, w którym na razie przebywa, Nutka od razu przybiega i nie wie, jak ma wyrazić radość, że będzie mizianko, zabawa i jedzonko, więc wije się, ociera, ugniata, chodzi dookoła, kładzie się obok i zaczepia łapkami, wkłada łepek pod rękę, a przy tym wszystkim mruczy tak intensywnie, że słychać ją przez drzwi. Mówimy wtedy, że Nutka tańczy ;) Poza tym Nutka okazuje się świetnym łowczym. Żadne piórko nie ujdzie jej uwadze i zostanie schwytane nawet w locie. Nutka uwielbia się bawić. W zabawie jest niesamowicie zwinna, szybka i przebiegła, oj potrafi się czaić na swoją ofiarę.
Kiedy tylko Nutka słyszy rezydentów za drzwiami, od razu podchodzi, mruczy, nawołuje, drapie w drzwi, dając sygnał, że chce wyjść. Nie możemy jednak póki co połączyć jej z naszym stadem, bo gdy Nutka zwiedza pozostałą część mieszkania nie czuje się jeszcze zbyt bezpiecznie. Ale powolutku, małymi kroczkami ciekawość zwycięża nad strachem. A Nutka widać, że potrzebuje towarzystwa, zarówno człowieka, jak i innych kotów.
Pracujemy więc z kotami powoli, nie zmuszając ich do niczego. Jesteśmy dobrej myśli.

Pierwsze dni nie należały do najłatwiejszych:


Jednak stopniowo zaczęliśmy przełamywać lody, a Nutka zdecydowała się na odważniejsze prezentowanie swoich wdzięków:


Po tygodniu mogliśmy zbliżyć się na tyle, żeby Nutka zechciała obwąchać łapki nowych opiekunów:


Gdy okazało się, że opiekunowie nie są tacy źli, Nutka z radością oddała się ich pieszczotom i zaczęła swobodnie wylegiwać się tuż obok:


Pojawiło się też zainteresowanie miaukami rezydentów dochodzącymi zza drzwi:


"Czy ktoś mnie tam wołał?":


Taka jestem piękna:

Zurha - Wto 01 Paź, 2019 02:10

Ależ ona ma imponujący ogon :shock:
Niebieska - Wto 01 Paź, 2019 16:39

A jak tam sprawy kuwetkowe? :)
Migotka - Wto 01 Paź, 2019 21:03

Ogon jest prawie tak długi jak Nutka, a jaki mięciutki :)

Nutka nie chciała jeść u nas suchej karmy, z którą przyjechała, więc dostawała same mokre wysoko mięsne (dostała trochę z poprzedniego dt, a teraz je te same, co rezydenci). Apetyt ma spory, a w kuwecie idealnie :) Stosowana dieta zdecydowanie jej służy.

Migotka - Wto 15 Paź, 2019 11:49

Nutka każdego dnia otwiera się coraz bardziej i pokazuje swój charakter. Jest niesamowicie radosną koteczką, która uwielbia głaskanie i przytulanie. Ostatnio próbuje nieśmiało wchodzić opiekunce na kolana i dopraszać się łapką o głaskanie główki. Czysta słodycz.





Ostatnio Nutka zaczęła spotykać się z rezydentami, najpierw przez siatkę, później już na wspólnym terenie.
Na razie jednak bardziej niż rezydentami interesuje się otoczeniem dookoła, a ciekawa wszystkiego jest bardzo. Zagląda w każdy kąt, próbuje zbadać każdą powierzchnię, szczególnie atrakcyjne są te, na które można wskoczyć.





Relacja z rezydentem Stevenem jest poprawna. Nutka zwiedza mieszkanie, a Steven jej towarzyszy, czasem jej pogrozi, czasem pogoni, poobserwuje. Nutka jest raczej zrelaksowana w jego towarzystwie. Musimy natomiast pracować nad relacją Nutki z rezydentką Migotką. Pojawia się tutaj spory stres ze strony Migotki, syczenie, unikanie miejsc, w których bywa Nutka. Ewidentnie Migotka nie czuje się komfortowo w towarzystwie Nutki. Będziemy więc przekonywać Migotkę, że Nutka jest fajna i nie trzeba jej się bać.





Nutka ma się dobrze, czego potwierdzeniem jest jej spory apetyt. Dokładek mogłoby być jak najwięcej, czego zresztą bardzo wymownie się domaga. Nutka uwielbia mięsko :)


kat - Wto 15 Paź, 2019 12:41

Może pomogłoby założenie obróżki feromonowej Migotce/podawanie obu kotkom Kalmvetu/Feliway Friends do kontaktu.
Czasami warto zastosować jakiś wspomagacz :)
Trzymam kciuki!

Migotka - Wto 15 Paź, 2019 12:55

Obroża feromonowa dla Migotki zamówiona, czekamy na dostawę :)
Mamy ustalony plan działania, a kciuki bardzo się przydadzą!

Migotka - Pon 21 Paź, 2019 17:06

Nutka się zdecydowanie nie nudzi. Bywa, że nie może się zdecydować, czy pora na poranną toaletę czy może jednak pogoń za myszkami...


misiosoft - Wto 22 Paź, 2019 09:11

bawić się czy myć? jak żyć?! ::
saszka - Wto 22 Paź, 2019 09:48

Super to ostatnie foto :lol:

I ogromny szacun za to, jak świetnie (mądrze i cierpliwie) ogarniacie sytuację w kwestii wprowadzania Nutki do stada :modly:

Migotka - Czw 24 Paź, 2019 11:37

Mamy dobre wieści! Rezydentka Migotka robi postępy i powolutku pokonuje strach wobec nowej lokatorki. Wczoraj kilka razy dziewczyny wąchały nawzajem swoje noski. Atmosfera między kotkami była pozytywna. Rezydentka już nie ucieka i z zainteresowaniem obserwuje Nutkę z bezpiecznej odległości. A Nutka? Jak to Nutka, nie przejmuje się niczym i eksploruje zakamarki mieszkania. Na tyle skutecznie, że zniknęła ostatnio na dłuższy czas z oczu opiekunki i nie odpowiadała na wołanie... Rozpoczęły się więc poszukiwania, oczywiście owocne. Nutka ulokowała się wygodnie w szafie na ubrania i zadowolona leżała na ręcznikach, niczym księżniczka czekająca na oklaski :) Nutka nie jest wymagającą koteczką, absolutnie wszystko nadaje się na miejscówkę dla niej :)

Księżniczka Nutka prezentuje swoje wdzięki:


magda - Wto 29 Paź, 2019 15:57

Bardzo mnie cieszą takie wieści :aniolek:
Migotka - Nie 10 Lis, 2019 15:37

Nutka już na stałe przebywa z rezydentami. Póki co docierają się i próbują dogadać. Nawet kilka razy Nutka myła głowy rezydentom :) . Nutka zaczepia rezydentów i inicjuje dzikie gonitwy po mieszkaniu, a czasem nawet bójki. Jest kotką bardzo aktywną i żywiołową, co czasem przytłacza z natury spokojnych rezydentów. Za piórkami na wędce szaleje i nie odpuszcza zabawy nawet, kiedy brak jej sił i oddechu.

Nutka chętnie wyleguje się na hamaku czy kanapie. Zdarzyło się jej kilka razy przyjść w nocy do łóżka opiekunów, żeby przytulić się i chwilę pospać lub pomruczeć do ucha. Nutka jest tak miłą koteczką, że pod poduszką zostawia słodki prezent w postaci upolowanej myszki lub piłeczki.

Kanapa to najlepszy punkt widokowy i miejsce do pozowania:




Migotka - Pon 18 Lis, 2019 14:03

Nutka ma dwie twarze. Szaloną i romantyczną.

Jej żywiołowość rozruszała leniwych rezydentów, z którymi bawi się w najlepsze. Gonitwy i przyczajki są u nas na porządku dziennym. Najśmieszniejsze są jednak sesje głupawki w wykonaniu Nutki. Biega i podskakuje bokiem (dosłownie!), galopuje niczym rumak przez korytarz, tupot jej łapek słychać wszędzie, a dźwięki jakie przy tym wydaje rozłożą każdego na łopatki.

Nutka jest też romantyczką. Zalotnie ociera się i barankuje słodko mrucząc, szuka bliskiego kontaktu z opiekunami i rezydentami, bo nie lubi być sama, wtula się w rezydentkę Migotkę podczas snu i obejmuje łapkami.

Często przyłapuję Nutkę jak wygląda przez okno, jakby była taka zamyślona :)

Ta koteczka ma w sobie wiele uroku, jest niesamowita!


saszka - Pon 18 Lis, 2019 15:01

Migotko, aż mi się oczy zaszkliły po przeczytaniu tego wpisu :serce:
Migotka - Pon 02 Gru, 2019 21:23

Opiekunowie są spokojniejsi, od kiedy nad bezpieczeństwem całego stada czuwa nasza Bat-Nutka :) Kamery czy ochrona mogą się schować przy naszym prywatnym Nutka-Patrolu :) Nutka jest niezastąpiona.


Migotka - Wto 03 Gru, 2019 13:55

Czas mija bardzo szybko. Nutka jest już u nas prawie 3 miesiące. Zadomowiła się w pełni. Z rezydentem Stevenem urządzają szalone wyścigi i gonitwy po całym mieszkaniu, a z rezydentką Migotką się przytula. Nutka podchodzi do rezydentów podczas ich snu lub wylegiwania się i myje im łebki, uszy, oczka, ogony :) Rezydent Steven nie toleruje żadnych czułości od kotów, a Nutce daje się wylizać przez dłuższą chwilę. Ma koteczka siłę przebicia :) Migotka natomiast uwielbia ten sposób czułości od Nutki i mruczy zadowolona. Już kilka razy przyłapałam całe stado liczące trzy koty na wspólnym spaniu i odpoczywaniu. Teraz kanapa okazuje się za mała, żebyśmy wszyscy mogli się na niej pomieścić. Całe szczęście łóżko jest wystarczająco duże :)



Nutka ma uszy duże i spiczaste jak ryś, nawet końcówki są z futerkiem :)


Migotka - Sro 18 Gru, 2019 13:05

Nutka jest kotem towarzyszącym. Jest zawsze pierwszym kotem, który czeka na mnie pod drzwiami, kiedy wracam do domu. Wije się jak szalona pod moimi nogami, wywracając się na podłogę i wyciągając brzuszek do głaskania. Rzucam więc wszystko i głaszczę mruczącą panienkę aż uzna, że na razie wystarczy. Kiedy gotuję, ona leży w kuchni pod nogami. Kiedy się kąpię, leży czekając aż skończę. Koteczka nie opuszcza mnie na krok. Nutka uwielbia się wylegiwać razem z nami i kotami na kanapie. Jest tylko jeden warunek – jakakolwiek część jej małego ciałka musi dotykać opiekunki. Inaczej nie da rady :) Nutka zaskoczyła mnie ostatnio – weszła mi na kolana (!), przytulia się, ułożyła się wygodnie i zasnęła twardym snem. Bardzo mnie ucieszyła i wzruszyła taką czułością z jej strony. Mimo zdrętwiałych nóg nie ruszyłam się, dopóki Nuteczka się nie wyspała :) Na tyle spodobało się jej leżenie na kolanach, że praktykuje to prawie codziennie. Bardzo cieszy mnie jej rosnące zaufanie, a nade wszystko to, że czuje się z nami bezpiecznie. Nutka od początku stawiała wyraźne granice, na co możemy sobie pozwolić. Kiedy robiliśmy coś, co się jej nie podobało, w ruch szły zęby i ostre pazurki bez taryfy ulgowej. Zdarza się, że czasem oberwiemy od Nutki :wink: Ale jej pewność siebie rośnie i koteczka jest coraz bardziej wyrozumiała i delikatniejsza dla nas.


Migotka - Pią 20 Gru, 2019 19:30

Człowieku, mówię Ci, podkręć ten kaloryfer, bo coś słabo grzeje...


Migotka - Pią 03 Sty, 2020 18:25

Nutka była dzisiaj na wizycie kontrolnej i usg. Węzły chłonne są dalej powiększone, ale już nie w takim stopniu jak ostatnio, a co najważniejsze są niereaktywne!
Kilka dni temu zauważyłam u Nutki łupież. Weterynarz stwierdził, że to może być stres lub alergia pokarmowa. Kocie relacje są bez zmian, a jedzonka nie zmienialiśmy. Może kilka nowych smakołyków tak wpłynęło na ten stan? Będziemy dalej obserwować.

Muszę Nutkę pochwalić. Sama weszła spokojnie do transportera, a podczas badania była bardzo grzeczna. Po prostu ideał :) Teraz odpoczywa po przeżytym stresie na ulubionym kocyku.



Poza tym u Nutki wszystko dobrze. Dalej hasa jak szalona po domu, bawi się radośnie, jest ciekawska, przytula się słodko i mruczy do ucha :aniolek:

Nasza puchata modelka pozdrawia wszystkich noworocznie!


Migotka - Wto 14 Sty, 2020 12:51

Nutka zrobiła kolejny krok w naszą stronę i zaczęła spać z nami w łóżku :) Obłożenie trzema kotami podnosi temperaturę znacznie, a jak kociastym dobrze się śpi to jakoś tak mało miejsca dla opiekunów... Co tam niedogodności, kiedy spotyka nas taki zaszczyt :) Nutka lubi leżeć na ciepłej kołderce, którą wcześniej układa sobie łapkami, żeby było wygodnie. Nad ranem Nutka budzi swoim mruczeniem do ucha, a jak się ją pogłaszcze to grucha jak gołąbek. Sama słodycz.

Lekko zaspana, nieuczesana... Takie tam z rana...


Migotka - Czw 30 Sty, 2020 12:46

U Nutki spokojnie i stabilnie. Dobrze dogaduje się z rezydentami, wobec opiekunów jest coraz bardziej ufna. Cały czas pracujemy nad oswojeniem przy czynnościach higienicznych. W różnych sytuacjach dotykam jej łapek, lekko naciskam opuszki, bo podcięcie pazurków u Nutki to podrapane i pogryzione ręce oraz panika lub ucieczka w popłochu. Tak samo próbuję ją przekonać, że dotyk dwoma rękoma nie jest zły. No i nieszczęsne czesanie... Zaczyna jej się podobać rękawica do czesania. Może tutaj też osiągniemy sukces :) We wszystkich aspektach Nutka robi powolutku postępy. Jestem z niej bardzo dumna.

Spojrzenie Nutki nr 101 - kobieto, daj mi spokój :)



A kuku spod choinki (która bardzo się Nutce podobała):


saszka - Czw 30 Sty, 2020 13:04

Kciuki za te małe kroczki - żeby doprowadziły do celu ;)
Migotka - Czw 30 Sty, 2020 15:25

saszka, Dziękujemy :serce: Obserwowanie jej zmieniającego się zachowania sprawia nam dużo radości. Jesteśmy na dobrej drodze :)
Migotka - Wto 25 Lut, 2020 21:10

Nutka jest pełną energii kotką. Gdzieś te zapasy sił i emocji trzeba wyładować. Jako że Nutka jest niesamowicie zwinnym kotem, szczególnie spodobał jej się sizalowy słup na ścianie. Akcje na słupie i umiejętności Nutki możemy podziwiać codziennie.





Po kilku miesiącach podglądania rezydentów Nutka zajarzyła, o co chodzi w zabawach na szukanie smakołyków. Przy okazji odkryła także, że można sabotować szukanie smakołyków przez rezydentów, kładąc się na nie, a gdy teren wokół maty jest już bezpieczny i nikt się nie kręci w pobliżu, można samemu w spokoju poszukać smakołyków i zjeść je z nieukrywaną satysfakcją.




Migotka - Wto 25 Lut, 2020 21:15

Dodaję pierwszy filmik jeszcze raz, bo pojawia się błąd w poście wyżej.


misiosoft - Sro 26 Lut, 2020 07:39

niby Nutka a małpka ::
Migotka - Nie 15 Mar, 2020 18:00

W dniu dzisiejszym mija dokładnie pół roku, od kiedy Nutka jest z nami. Nutka to mała urwiska, która codziennie biega jak szalona po całym mieszkaniu i zaczepia rezydentów do wspólnych gonitw lub judo. Nutka to też empatyczna koteczka. Kiedy rezydent miewa gorsze dni ze względu na astmę, Nutka jest cichutka i spokojna. Udało się jej też zaprzyjaźnić z rezydentką. Dziewczyny śpią obok siebie, myją się nawzajem. Nutka nie przejdzie obok rezydentki bez chociaż jednego liźnięcia jej główki. Nutka lubi też nasze towarzystwo, przychodzi na tulenie, śpi w łóżku lub na kolanach. W trakcie snu budzi się, żeby przyjść do nas i się tulić. W nocy czasem podgryza palce, żeby ją pogłaskać. Jak siedzę przy stole, wskakuje między mnie a oparcie krzesła, wtula się i zasypia. Dwa dni temu pierwszy raz ugniatała mnie zadowolona. Uznałam to za wyróżnienie. Słodzinka się nam zrobiła.





Na kolanach najlepiej:


Migotka - Czw 26 Mar, 2020 10:57

Nawet siedząc w domu można zażywać "kąpieli" słonecznych:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group