Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

Dział ADOPCYJNY - Miłorad

kotekmamrotek - Czw 09 Kwi, 2020 22:39
Temat postu: Miłorad
Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
------

Już od zeszłego roku próbujemy zaprowadzić "koci" porządek w jednej z podpoznańskich wsi... Efektem pierwszej tegorocznej łapanki było troje kotów, określonych po prostu numerami, bo po kastracjach miały wrócić na miejsce bytowania. Już pierwszy rzut oka na nie w dziennym świetle postawił ich powrót pod dużym znakiem zapytania: każde przeraźliwie chude, wyrudziałe, z galopującym świerzbowcem, do tego wszoły, pchły i tasiemce... W takim stanie konieczne stało się badanie krwi, zwłaszcza że każdy kot musiał mieć przeprowadzoną także sanację paszczy...
Radzio to najmłodszy kot, około 4-letni, i najbardziej tulaśny - można go nosić, ściskać i całować:) Jego największym problemem (obok wolnościowego "standardu") była gigantyczna bulwa na dziąśle - na szczęście okazało się, że to gigantyczny korzeń po ułamanym kle - stan zapalny musiał być jednak naprawdę potężny, bo w zasadzie dopiero miesiąc po ekstrakcji dziąsło przestało być opuchnięte... Poza tym cały czas walczymy ze stanem zapalnym uszu - mamy nadzieję, że to będzie "tylko" prozaiczny - ale bardzo upierdliwy- świerzbowiec...
Miłorad czeka na dom, choćby tymczasowy, bo ze względu na niejako awaryjne przyjęcie (a już na bank nieplanowane) - utkwił w klatce...



Radzio na ZDJĘCIACH i FILMACH.

kotekmamrotek - Nie 26 Kwi, 2020 22:38

Miłoradzio jest bardzo odważnym kotem - w nowym otoczeniu rozgląda się ciekawie i ze stojącymi uszami i ogonem zaczyna zwiedzać. Nie straszne mu dzieci, psa na tę okoliczność jeszcze nie testowano - to będzie następny krok, ale jesteśmy dobrej myśli! Szkoda, że to nowe otoczenie to tylko na potrzebę sesji zdjęciowo-filmowej - w piwnicy, gdzie stoi na co dzień klatka z Miłoradkiem, jest po prostu zbyt ciemno...


kotekmamrotek - Czw 28 Maj, 2020 15:07

Radzio przyjechał na nowe włości - od prawie dwóch tygodni jest w szpitaliku - i nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia - tak samo otwarty, uwielbiający i lgnący do człowieka, złakniony głasków... Odwiedziliśmy też w końcu lekarza, by "skonsumować" szczepienie - to się udało; natomiast w uszach - ciągle maniana:/ Badanie cytologiczne pokazało, że to na bank nie roztocza, bakteriologicznie i mykologicznie też czyściutko - doktorka stawia na alergię pokarmową - zatem jak tylko karma mono dojedzie - przestawiamy chłopaków i za 6 tygodni kontrol. No i problem z pasożytami - niestety trza sporego czasu, by wytępić to, co najprawdopodobniej siedzi w chłopaku - czyli nicienie płucne i kokcydia...


Niebieska - Sob 30 Maj, 2020 18:06

Jeśli chodzi o charakter to Miłorad jest kotem, którego szuka prawie każdy! Bardzo pro-ludzki, wita się entuzjastycznie z ludźmi, których widzi pierwszy raz. Woła i domaga się uwagi każdego kto wejdzie do szpitalika. Dla tego kota liczą się tylko głaski, przytulanki i człowiek... No i może miska z karmą też mile widziana, ale jednak na drugim miejscu :)

Moje pierwsze spotkanie z Miłoradem ;) Później już nie nagrywałam bo ręce miałam obie zajęte mizianiem tego przytulaka.

Niebieska - Pon 08 Cze, 2020 15:46

Zaczęło się zwyczajnie, jak przeziębienie. W piątek Miłorad zaczął kichać (nie było w tym nic nadzwyczajnego, niedawno miał szczepienie, mógł się rozłożyć). W sobotę zaczęło łzawić mu prawe oczko (nie było w tym nic nadzwyczajnego, Miłorad ma podejrzenie alergii pokarmowej, od początku miesiąca bierze Pirition). Apetyt jak zawsze, zachowanie też niczego sobie. W niedzielę rano łzawiły już oba oczka, a my pomału planowaliśmy wizytę wet wciąż podejrzewając zwykle przeziębienie. W niedzielę wieczorem zastałam Miłorada apetycznego, ze strumieniami cieknącej śliny. Wyglądał fatalnie, oczka małe, pyszczek zapuchnięty, nos mokry i zasmarkany. Nie chciał żebym go dotykała, cofał się od ręki. Krztusił się śliną i panikował tym, ze coś mu zwisa z pyszczka :( Zajrzałam na szybko do gardła - wyglądało normalnie. Szybka konsultacja, transporter i do weta. Niedziela, więc bez możliwości wyboru pojechaliśmy do całodobowej kliniki Wet. Kolejka kilometrowa, wiec przyszło nam czekać kilka godzin w aucie aż nas ktoś przyjmie. W tym czasie Miłorad, zaślinił cały transporter i siebie (dosłownie). Podkład był cały mokry, tak jakby osikany, ale to była ślina. Kot ośliniony od łap do ogona :(

Co wyniknęło z wizyty.. płuca czyste, temperatura w normie, krtań tkliwa. Wstępna diagnoza mówi, że kot nie połyka śliny bo boli go gardło. Dostał w zastrzyku antybiotyk, lek przeciwzapalny i atropinę. To ostatnie po to by zahamować ślinienie.
Na nocną obserwację wylądował w mojej łazience. W nocy widać było, że leki działają - kocurek ożywił się, zjadł coś, rozglądał się zaciekawiony i prosił o głaski, wyglądał okropnie, ale i tak lepiej. Dziś nad ranem niestety znów był osowiały i nie chciał dać się dotknąć :( A kiedy przed południem planowałam go do transportera wrócił mu ślinotok :( Dziś kolejna wizyta Wet. Trzymajcie kciuki :(

Johanna - Pon 08 Cze, 2020 17:40

Będziemy trzymać! I kciuki i łapki! :hug:
kat - Nie 14 Cze, 2020 21:47

Miłorad w czwartek chyba czuł się bardzo kiepsko. Byłam ok południa i jedzenie było nieruszone, a on leżał jak szmatka na posłanku, które było aż mokre od wydzieliny z nosa/ust. Nie poruszył się nawet na mój widok.
Nakarmiłam go Convą ze strzykawki. Zjadł ok 20 ml i po jedzeniu troszkę się ożywił. Nawet zaczął sobie ostrzyć pazurki na klatce, więc włożyłam mu do środka wiszący drapak.
Tutaj już po jedzeniu, widać, że straszny bidulek i słychać ciężki oddech :(


Piena - Sob 27 Cze, 2020 20:35

Po załamaniu zdrowotnym Miłorada nie ma już śladu. Ciężkie działa antybiotykowe pokonały infekcję i chłopak znów czaruje słodkimi oczkami. Przez jakiś czas będziemy jeszcze wspomagać odporność i odbudowywać florę jelitową, ale zdecydowanie najgorsze mamy za sobą. Kamień z serca!
Słodkie zdjęcia czekają na oprawę i na dniach wrzucę dowody! :)

Piena - Nie 28 Cze, 2020 17:07

O, taki jestem teraz piękny! Przystojniak poleca się do adopcji!

Johanna - Sro 01 Lip, 2020 20:00



Oprócz Gacka Miłorad jest najbardziej przytulaśnym kocurkiem na świecie! Wtula się całym sobą w człowieka a bliskość z nim sprawia mu ogromną przyjemność ;)

Chitos - Sro 29 Lip, 2020 13:53

Nie wiem dlaczego ale zawsze jak podchodzę do klatki kawalera mówię sobie pod nosem idzie rak Miłorad jak ugryzie będzie znak :???: :???: :???: Ja przecież Miłorad nie gryzie ? :gupi: :gupi:
A już tak na poważnie, Boże czy tylko jak ja przychodzę to ta gaduła tak u Was też gada? Ale nie jest to takie zwykłe gadanie, ponieważ jest ono podzielone na fazy:
I FAZA :prey
"Cześć człowiek! Powiedz ty na dłużej czy tylko na szybko wpadłeś? No powiedz, powiedz, powiedz!"
II FAZA :prey
"O człowiek widzę, że jest na dłużej! Pamiętaj daj jeść! Daj jeść! Ja miesiąc nie jadłem!!! Serio miesiąc dasz wiarę?! Karygodne!!!!"
III FAZA :prey
"No człowiek chyba sobie jaja robisz! Najpierw kuweta?! Serio? Jeść!!
IV FAZA :prey
"No nareszcie! :jesc: :jesc: :jesc: I wtedy zapada cisza... słychać tylko mlaskanie :mniam: :mniam: :mniam:
V FAZA :prey
"Skończyłem! Jesteś pewna, że nie dostane drugiego dania?!!! :patyk: :patyk:
VI FAZA: :prey
"Ciociu ja Ciebie kocham!!! Poprzytulamy się?! :kiss: :kiss: :hug2: :hug2: :hug2:
VII FAZA :prey
"Ciociu a pobawimy się!!!!??? :tan: :axe: :axe: ::s ::s :girl: :girl: " (PS siekierka oznacza zabawę wędką)
VIII FAZA :prey
"Ciociu ja chce spać!!! Spadaj! :heya: :heya: "

I Znowu zapada cisza i Miłorad idzie się wykąpać (bardzo dokładnie) i idzie spać:) :O: :O:

Uwaga im więcej wykrzykników tym więcej miałków Miłorada! :) :: :: :: ::

Chitos - Sro 29 Lip, 2020 13:57




Żywia - Czw 06 Sie, 2020 09:58

Buzi? :love:

misiosoft - Czw 06 Sie, 2020 11:21

buziaczek w różowy noseczek ::
kotekmamrotek - Nie 09 Sie, 2020 18:17

Teraz będzie o sprawach kupnych - u Radochny, która pochodzi z tego samego stada, co Miłorad, wykryto nicienie płucne i kokcydia - zatem kocur został poddany odrobaczaniu i standardowemu badaniu kału - u niego wynik był wzorowy - niczego nie stwierdzono! Dlaczego zatem się nie cieszymy? Bo u jego kolegi zza ściany obecnie, a towarzysza mściszewskiej niedoli onegdaj, Mściwuja, wykryto lamblie :rzygi: Faktycznie - stan kup był średni... Dlatego oboje musieli zostać znowu poddani odrobaczeniu - tym razem jeszcze innym specyfikiem, który działa na te konkretnie pierwotniaki. No i mamy powtórkę z rozrywki, czyli kolejną zbiórkę urobku... Oby tym razem niczego nowego nie znaleźć! Zobaczcie sami - nawet Miłorad jest zdegustowany tą sytuacją;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group