Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zahara
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11756
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 08 Lip, 2019 01:46   Zahara

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
----------------------------------------

Wielokropek w podtytule... No bo jak nazwać uczucia matki, która rodzi raz za razem, kilkukrotnie w ciągu roku, martwe dzieci? Do tego dochodzą cierpienia fizyczne, bo przecież gruczoły produkują mleko, którego nie ma komu wypić... Ta sytuacja w końcu zostaje nam zgłoszona i ostatecznie (po perturbacjach o imieniu Brutus) kotka trafia do weterynarza. Wiedząc, że najbardziej prawdopodobny ojciec dzieci Zahary (a także jej ojciec/brat - martwe płody są bardzo często skutkiem chowu wsobnego) jest FIV pozytywny - poprosiliśmy o wykonanie testów - obyło się niestety bez miłej niespodzianki - test wyszedł dodatni:( Dodatkowo Zahara cierpi na lambliozę, co jest dość męczące w aspekcie faktu, że kotka to mistrzyni w pluciu na odległość tabletkami;)
Zahara jest bardzo spokojną, nieagresywną, ale przestraszoną kotką; dużą (pokrewieństwo z Brutusem bankowe)! Mamy nadzieję, że zmieni się to po wyjściu z klatki, a to nastąpi pod dwoma warunkami:
1. pozbycie się pasożytów - to raczej - w bliższej lub nieco dalszej przyszłości, ale jednak - pikuś;)
2. dom tymczasowy... I znowu wielokropek, bo ten to nawet nie majaczy na horyzoncie...





Więcej Zahary na ZDJĘCIACH i FILMACH.
 
 
Sakura 

Wiek: 22
Dołączyła: 02 Kwi 2019
Posty: 49
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 13 Lip, 2019 20:34   

Dziś Zaharka postanowiła pokazać "odmłodzoną" wersję siebie - kota szalała za wędką! Nawet ręka człowiecza pakująca się do klatki i podbierająca miseczkę z jedzeniem, robiąca jakiś raban zmiotką i szufelką nie była taka straszna i wkurzająca, jeśli w zasięgu wzroku była WĘDKA :wink: Dąbrówka była Zaharą bardzo zaciekawiona (co miłe, zaciekawienie obu pań sobą nawzajem przebiegło bez syków i pacanek łapkami, za to z wymianą spojrzeń). Zaha robi wrażenie niedostępnej i próbuje czasem straszyć, ale powoli przyzwyczaja się od obecności człowieka i każdy dzień przynosi miłą Zaharową niespodziankę. Oby tak dalej, panno Zaharo :brawo:
 
 
Sakura 

Wiek: 22
Dołączyła: 02 Kwi 2019
Posty: 49
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 26 Lip, 2019 09:27   

Zahara powoli odzyskuje spokój duszy i równowagę. Chwile, kiedy jest radosna i bawi się, są bezcenne. Wyrozumiałość, cierpliwość i miłość to klucz do serca buraski.

 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2772
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 14:20   

Nasza kochana Zahara awansowała do wyjścia z klatki w kocim biurze ;)
Kupy ok, relacje z kociastymi też ok ;) To po co ma być zakratowana ;) oj tak :)
Nawet dodam, że Zahara robi noski eskimoski z jednym z kocurków ;D zgadnijcie którym ;p

 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4389
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 22:00   

Strzelam - Ryżykiem? ;>
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2889
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 09:39   

saszka napisał/a:
Strzelam - Ryżykiem? ;>


:szok2: co na to Brutus? :szok2:
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4389
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 18:04   

Niebieska napisał/a:
saszka napisał/a:
Strzelam - Ryżykiem? ;>


:szok2: co na to Brutus? :szok2:


Ale trafiłam z tym Ryżykiem? Bo jak tak, to organizatorka konkursu coś się ociąga w oferowaniu mi kotka w nagrodę i odczuwam z tego powodu niepokój! :P

BTW Stopień pokrewieństwa Brutusa z Zaharą został ostatecznie ustalony? Albowiem jeśli to matka lub siostra, to może jednak lepiej, żeby znalazła sobie kogoś innego :turla:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2772
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 19:42   

saszka napisał/a:
Niebieska napisał/a:
saszka napisał/a:
Strzelam - Ryżykiem? ;>


:szok2: co na to Brutus? :szok2:


Ale trafiłam z tym Ryżykiem? Bo jak tak, to organizatorka konkursu coś się ociąga w oferowaniu mi kotka w nagrodę i odczuwam z tego powodu niepokój! :P

BTW Stopień pokrewieństwa Brutusa z Zaharą został ostatecznie ustalony? Albowiem jeśli to matka lub siostra, to może jednak lepiej, żeby znalazła sobie kogoś innego :turla:


No zobacz jak na przetrzymanie Ciebie wzięłam :) :) tak nasza ostoja spokoju Ryzulek :) no chyba nie podejrzewaliscie Lęborka :)
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4389
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 19:54   

Chitos napisał/a:
saszka napisał/a:
Niebieska napisał/a:
saszka napisał/a:
Strzelam - Ryżykiem? ;>


:szok2: co na to Brutus? :szok2:


Ale trafiłam z tym Ryżykiem? Bo jak tak, to organizatorka konkursu coś się ociąga w oferowaniu mi kotka w nagrodę i odczuwam z tego powodu niepokój! :P

BTW Stopień pokrewieństwa Brutusa z Zaharą został ostatecznie ustalony? Albowiem jeśli to matka lub siostra, to może jednak lepiej, żeby znalazła sobie kogoś innego :turla:


No zobacz jak na przetrzymanie Ciebie wzięłam :) :) tak nasza ostoja spokoju Ryzulek :) no chyba nie podejrzewaliscie Lęborka :)


No suspens pierwsza klasa ::
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2889
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 25 Sie, 2019 11:41   

Zszka... kolejna bura kulka w naszej fivkarni ;) Piękna dama o pełnych kształtach ;)
Zaharka jeszcze nie przyjaźni się z nami, ale jesteśmy na dobrej drodze i kroczek po kroczku zbliżamy się do siebie. Niezawodnym narzędziem do skracania odległości jest wędka, za która Zaszka szaleje i czasem zapomni, że miała trzymać się z daleka ;)

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2889
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 05 Wrz, 2019 21:24   

Zaszka ostatnio mnie zaskoczyła :) Poznałyśmy się całkiem niedawno, w zasadzie dopiero co. Przy pierwszym spotkaniu, Zaharka raczej omijała mnie, chodziła wzdłuż ściany i spoglądała ukradkiem, z kolei prz drugi spotkaniu w ogóle się mną nie przejęła... zajęła wygodna miejscówkę i nie wzruszyło jej wcale to, ze akurat tamtędy przechodzę ;)



 
 
Nuria 

Dołączyła: 18 Paź 2016
Posty: 251
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 06 Wrz, 2019 07:31   

To prawda, Zahara robi coraz większe postępy. Już nie boi się tak jak na początku. Ciągle jest ostrożna i nieco nieufna, ale już pewniej porusza się po pokoju w obecności człowieka i z zainteresowaniem nas obserwuje wyczekując na swoją porcję jedzonka :jesc:
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2889
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 16 Wrz, 2019 23:49   

Dotknęłam noska, pogładziłam po pleckach :hura: Niestety nie udokumentowałam, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że choć Zaszka była zdziwiona moim spoufalaniem się, to nie uciekła, nie pacnęła, nie syknęła, ani w ogóle się nie wystraszyła... Tylko się zdziwiła, tak samo z reszta jak ja :P Kiedy wyciągałam rękę nie sądziłam, że mi się uda ;)
 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2772
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 10 Paź, 2019 18:00   

Zaharka nasza kochana rozkręca się coraz mocniej. Przebywa już na widoku praktycznie cały czas. Zagląda ukradkiem co robimy w biurze. Niestety gwałtowne ruchy ja nadal paraliżują, i wtedy ucieka. Aby po chwili znowu się wyłonić i znowu patrzeć czy przypadkiem miski nie napełniamy jedzonkiem które Zaharka bardzo lubi oj bardzo :)
Chodzą słuchy, że nawet za bardzo :) :)
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 93
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 21 Paź, 2019 11:59   

Stoję ja sobie w fundacyjnej kuchni i nakładam jedzenie do miseczek. I nagle zza pleców słyszę miaukniecie.
Niby nic niezwykłego, tam ciągle jakieś futro pogania opieszałych wolontariuszy :scold: .
No to odwracam się ze słowami, że no przecież spieszę się i jeszcze tylko chwila. I nagła zawiecha. :shock2:
Patrzę, oglądam i oczom nie wierzę. Stoi sobie za mną jakby nigdy nic Zaharka, wpatruje się we mnie i "MIAŁ MIĄŁ - szybciej człowieku bo ja głodna" :jesc:

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]