Tara
Moderatorzy: Migotka, crestwood
U Tary dobrze
Nawet bardzo dobrze
Czuje się świetnie, co widać po dobrym apetycie i chęci do zabawy
Codziennie wynajduje jakąś zabawkę i bryka z nią jak szalona
Wdrożona suplementacja bardzo jej służy
Znów w jej zachowaniu nie można odnaleźć żadnych śladów choroby...
Potrafi zjeść tyle na jeden raz, że aż beka z obżarstwa...

"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Ostatni miesiąc minął bez żadnych rewolucji. Tara czuje się dobrze, ale niestety kontrola parametrów nerkowych z ostatniego tygodnia wykazała pogorszenie
Kreatynina 5,9, mocznik 230
Mimo wszystkich suplementów.
W okresie ostatnich upałów Tara zaczęła też gorzej jeść. Ale gorzej jadły też wszystkie nasze koty. Ciężko czasem oddzielić, co może być objawem pogorszenia, a co wpływem ogólnej aury, która wpływa na wszystkich
Na usg nerki wyglądają bez zmian, co może odrobinę cieszyć. Ale też fosfor nadal podwyższony mimo trzech wyłapywaczy... Mamy zalecenie zmienić Renalvet na Nefrokrill oraz podawania większej ilości płynów podskórnie - ze 100 do 150 ml dziennie.
Na szczęście po zachowaniu Tary nie można zauważyć, że cokolwiek się zmieniło - nadal jest pogodna, rozmiziakowana, chętnie się bawi, podrzucając sobie zabawki i niezmiennie jest zawadiacko nastawiona do kociego towarzystwa, z Docentem włącznie (sic!)


W okresie ostatnich upałów Tara zaczęła też gorzej jeść. Ale gorzej jadły też wszystkie nasze koty. Ciężko czasem oddzielić, co może być objawem pogorszenia, a co wpływem ogólnej aury, która wpływa na wszystkich
Na usg nerki wyglądają bez zmian, co może odrobinę cieszyć. Ale też fosfor nadal podwyższony mimo trzech wyłapywaczy... Mamy zalecenie zmienić Renalvet na Nefrokrill oraz podawania większej ilości płynów podskórnie - ze 100 do 150 ml dziennie.
Na szczęście po zachowaniu Tary nie można zauważyć, że cokolwiek się zmieniło - nadal jest pogodna, rozmiziakowana, chętnie się bawi, podrzucając sobie zabawki i niezmiennie jest zawadiacko nastawiona do kociego towarzystwa, z Docentem włącznie (sic!)
Ostatnio zmieniony 23 lip 2020, 12:44 przez Morri, łącznie zmieniany 1 raz.
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Pogorszenie wyników Tary mocno nas przybiło - mimo, że jej samopoczucie nie wskazywało na nic niepokojącego. Mieliśmy mały epizod z załamaniem apetytu i czarne myśli uderzyły w nas z całą mocą. Okazało się jednak, że winna była za duża dawka lactulosy... Tarę po prostu bolał brzuch... A myśmy myśleli, że to już koniec
Powrót to pierwotnej dawki leku przywrócił Tarze dobry humor i apetyt
Niezmiennie ma też ochotę na zabawę
Ostatnie pół roku przyniosło jednak tę zmianę, że nawiązała z nami jeszcze silniejszą więź - poświęcamy jej znacznie więcej czasu i uwagi, towarzysząc na przykład przy jedzeniu i chwaląc ją za każdy kęs. Ta zmiana bardzo przypadła jej do gustu, więc odwzajemnia się jeszcze bardziej natężonymi barankami, mruczeniem, ocieraniem się i przymilaniem
Jest po prostu cudowna


Powrót to pierwotnej dawki leku przywrócił Tarze dobry humor i apetyt
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Zważyliśmy Tarę i okazało się, że wzrok nas nie myli - waga zeszła poniżej 4 kg
Tara waży 3,9
Czyli od początku całego epizodu z wodonerczem i dalszej związanej z nim historii, ubyło jej 200 g. Biorąc pod uwagę, że przez kilka poprzednich lat kota trzymała wagę 4,6, zmiana jest tym bardziej widoczna
Tara je za mało
Wprowadzamy więc plan wspomagania Renal liquid - oprócz normalnych posiłków. Mamy nadzieję, że dzięki temu odzyska trochę ciała

Wprowadzamy więc plan wspomagania Renal liquid - oprócz normalnych posiłków. Mamy nadzieję, że dzięki temu odzyska trochę ciała
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Zaliczyliśmy kolejną kontrolę. Kreatynina cały czas w górę
6,7
Cieszymy się jednak, że mocznik nie wzrasta (223), opanowaliśmy fosfor, morfologia idealna.
No i wrócił apetyt
Oczywiście w stylu Tary - czyli tylko w godzinach popołudniowo-wieczornych, ale za to dość spory
Do południa popija Renal Liquid.
Jest naprawdę dzielna w przyjmowaniu wszystkich leków
Nie mogę się jej nachwalić - jest idealna 
Widać, że ma dobry humor, czuje się dobrze, w jej zachowaniu nic się nie zmieniło na gorsze
Cieszmy się z tego, co jest

Cieszymy się jednak, że mocznik nie wzrasta (223), opanowaliśmy fosfor, morfologia idealna.
No i wrócił apetyt
Jest naprawdę dzielna w przyjmowaniu wszystkich leków
Widać, że ma dobry humor, czuje się dobrze, w jej zachowaniu nic się nie zmieniło na gorsze
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
U Tary bez zmian. Z apetytem - bardzo różnie, ale zawsze przynajmniej wypije RC Renal Liquid. Przyznam, że bardzo nas to ratuje - Tara zrobiła się bardzo wybredna :/ Cały czas walczymy o to, żeby waga nie spadała... W jej zachowaniu zmieniło się tylko to. Chęć do zabawy i szeryfowania pozostała na niezmiennie wysokim poziomie
Chęć na tulanki znacznie większa, ale to pewnie dlatego, że Tara jest obecnie naszym numerem jeden i poświęcamy jej najwięcej uwagi 

"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."