Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sob 23 Mar, 2019 23:50
Dusia
Autor Wiadomość
Nasta 
Nasta

Dołączyła: 17 Gru 2020
Posty: 100
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 16 Kwi, 2021 11:19   

Cudownie, że mimo swojego wieku ma takich opiekunów :) I cały czas okazuje kocie czułostki <3 Życzę Dusi dużo zdrówka!
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Pon 19 Kwi, 2021 13:34   

Dziękujemy :D , buziak Duśce przekazany.
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Pią 18 Cze, 2021 12:22   

Ciepło, a jak lato, to żaden szanujący się kot nie będzie spać w szafie albo pod łóżkiem. Jeśli nie musi. A Dusia nie musi…
Na balkonie jest taki wiklinowy domek. Taki akurat dla kotów. To znaczy. Dwa trzy koty to by się tam spokojnie zmieściły, ale TE koty razem nie są spokojne. Gdy są razem, to prychają, warczą, jęczą… Dlatego ten kot, który pierwszy wejdzie do domku, jest w nim sam. Dopóty, dopóki z niego nie wyjdzie.
Dusia jest jak rasowa emerytka, które już o brzasku stawały w kolejce po pralkę lub do mięsnego. Dusia zaś skoro świt, tup tup tup, drepcze do wiklinowego domku. I tam może dalej spać. Aż do…
Jedynym domownikiem, który nie szanuje siwych wibrysów Dusi, to najmłodszy domownik. Zawsze znajdzie powód, by iść do jej legowiska, by asystować jej podczas jedzenia, albo próbować wyciągnąć ją właśnie z wiklinowego domku. Skoro więc tylko rano wstanie, zanim jeszcze zmieni pieluchę, pędzi na balkon sprawdzić, czy tak jak zawsze w domku jest Dusia. A potem jak zawsze schyla się i sprawdza, czy w domku jest też echo. No, jak zawsze nie ma go tam. Przykuca więc i jak zawsze wsadza rączkę by pogłaskać futerko/wyczochrać uszy/ wydłużyć ogonek. Dusia jak zawsze mruczy niezadowolona. A maluch jak zawsze nic z tego sobie nie robi, pomimo mojego ciągłego zwracania uwagi. Potem jak zawsze sięga głębiej do wiklinowego domku, a Dusia jak zawsze syczy i PAC – uderza go łapką po rączce. Wtedy maluch jak zawsze wstaje i z wielkimi pretensjami na bezwzględność przyrody i brutalność życia, biegnie do mamy. Taka to od niedawna letnia tradycja.

Ostatnio zmieniony przez jaggal Czw 15 Lip, 2021 11:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Czw 15 Lip, 2021 08:47   

Duśka była na badaniach kontrolnych u Pani dokor. Wyniki jak na wiel koteczki dobre. Musimy osłaniać woreczek żółciowy, pnieważ zmiana która została stwierdzona wczesniej nie zmniejszyła się.
Wynik tarczyca w gónrych granicach normy, pozostajemy cały czas przy sterydzie.

By odstresować kociastą gromadkę, kupiliśmy im kocimiętkę w doniczce.

Rozczarowanie i satysfakcja. Rozczarowanie, bo kocimiętka nie wzbudziła większego zainteresowania wśród kocich rezydentów. Satysfakcja, bo jedynym wyjątkiem była Dusia. Kuśtykała wokół doniczki, kręciła kanciaste ósemki, ocierała o nią boczki, kulała się obok na grzbiecie, miziała liście pyszczkiem i gruchała, mruczała i terkotała.

Młodym się nie dogodzi. Starsi wiedzą co dobre.
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 3058
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Sro 28 Lip, 2021 18:47   

BEATA olag napisał/a:
Młodym się nie dogodzi. Starsi wiedzą co dobre.


Oj, tak. :D Jestem pełna podziwu dla Dusi. Całuski dla niej :serce:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 11 Sie, 2021 07:23   

całuski przekazane :good:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 11 Sie, 2021 07:34   

Miejsce akcji: sypialnia
Czas akcji: wieczór
Prolog: Spieszę się. Jestem spóźniona. Jest już ciemno. Miał być romantyczny wieczór, a wyszło jak zawsze. Nie wiem, czy towarzystwo w domu zastanę jeszcze na nogach, czy już leżące pokotem.
Akcja:
Ciemno. Rozmyty obły kształt na łóżku. Kształt wydaje dźwieki: chrrrrrr.... chrrrrr... chrrrrr.... uchr... yyy! tłłl! chrrrr...
Bez komentarza. Zgodnie z prawem odmawiam ujawnienia tożsamości kształtu wydającego odgłosy, ze względu na prawo do odmowy zeznań mogących zaszkodzić lub postawić w złym świetle członków najbliższej rodziny.
U wezgłowia kształtu leży ciemny kłębek robiący użytek z mezosopranu w formie: iiiyyy... iiiyyyy... iiiyyyy
Nie łączą mnie z nim/nią więży rodzinne, więc powiem - to Dusia. To dama, więc nie chrapie. Ale to starsza dama, więc nieco już skrzypi. Nawet przez sen.
W nogach Obłego leży inny ciemny kłębek z włączonym głośniczkiem: chriii... chriii.... chriii... iiiipipipi... iiipipi...
Ebi, która miała być kotem, a jest kotką, do tego ostatbniego faktu jakoś zbytnio nie przywiązuje wagi i chrapie jak chłop. Znaczy... jak kot.
Podchodzę bliżej do wezgłowia. U wezgłowia Obłego na podłodze kolejny leżący kształt, na mój widok, choć to ciemności, dzikim sopranikiem ostrzega: mmmrrrpchchchiii!!! łaaaaał!
W ten sposób daje znać, że o tak haniebnej godzinie, to ja się mogę gryznąć, bo czekała wcześniej. A teraz już nie.
Przez chwilę się zastanawiam, czy i jak się ułożyć wśród tej chrapiąco-skrzypiąco-piszcząco-warczącej gromadki.
Ale nie. To zbyt duża kara za spóźnienie. Wystarczającą karą, wysoki sądzie, będzie noc na kanapie pod kocem.
Noc z taką kocią orkiestrą to tylko dla morderców. A ja morderczynią nie jestem, wysoki sądzie. Za to po nieprzespanej nocy w takim towarzystwie, z pewnością bym się nią stała.
Epilog:
Śniło mi się, że przez całą noc jakaś zmora mnie dusiła i tarmosiła mi policzki.
Rano przebudziłam się z Ebi leżącą na wysokości piersi i Dusią liżącą mi twarz.
Sąd nie był jednak miłosierny.

Ostatnio zmieniony przez jaggal Czw 23 Wrz, 2021 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3378
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Sie, 2021 05:36   

Świetnie napisane i jakie życiowe! :: Uściski dla całej gromadki :kiss:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Wto 17 Sie, 2021 10:50   

:kiss:
 
 
Cotleone 
Don Vito & co

Dołączyła: 11 Maj 2015
Posty: 2537
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 17 Sie, 2021 19:10   

Z taką orkiestrą też bym nie próbowała zasypiać :wink:
A pobudka chyba i tak nie najgorsza. Vito był kiedyś tak miły, że postanowił mnie obudzić zrzucając doniczkę z parapetu, jakieś 20 cm od mojej głowy. Lizanie po twarzy wydaje się mniej niebezpieczne dla życia i zdrowia... :wink: peeling gratis ::
_________________
Mruczenie jest bardzo ważne. Mruczenie wygrywa za każdym razem. (T. Pratchett)
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 18 Sie, 2021 10:49   

::
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2021 09:08   

U Dusieński robokoci jakoś do przodu.
W zeszłym tygodniu byłam z Dusia u weta, kontrolnie trzeba było zbadać tarczycę.
Dodatkowo Pani doktor zbadała nerki, pęcherz moczowy i serduszko.
Z tarczycą nie jest gorzej, wyniki w górnej granicy normy, ogólnie wyniki dobre jak na wiekową pacjętkę.
Przy badaniu seruszka zostały usłyszane szmery, zmierzono ciśnienie.
Ciśnienie też w górnej granicy, musimy obserować i za miesiąc udać się na wizytę.
Wtedy też doktor zadecyduje czy trzeba będzie wykonac echo serduszka.
Ogólnie Dusieńka jak to Ona nie sprawia żadnego problemu, nie wadzi nikomu, a terkocze jak pijany gołąb, w dobrym tego słowa znaczeniu oczywiście :: .
Poniższe fotki to znak, że bywają też dni pozytywne... na czele z Ebusią :diabel:
Ostatnio zmieniony przez jaggal Czw 23 Wrz, 2021 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KrisButton 

Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 3336
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2021 16:28   

Szanownej seniorce dużo głasków i drapków pod bródką proszę przekazać, życzymy zdrówka i niezmiennej kondycji (Ebi oczywiście także) :serce: :serce: :serce: :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek i Maksima w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sro 22 Wrz, 2021 08:11   

dziękujemy :serce:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 50
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4847
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Pią 15 Paź, 2021 13:39   

Wieczór. Wszyscy już się powoli wyciszają. Wszyscy szykują się już do snu. Wszyscy szukają już miejsc dogodnych do spania. Dusia też podąża ścieżką Morfeusza. Tup-tup, po poduszkach drepcze. Hyc-hyc, skacze po nich na sofę. Hop-hop, na poręcz fotela. Hyc-hyc, na komodę. Drap-drap, pazurkami po blacie stuka. Łup-Łup, na parapet. I siup… wreszcie na podusi na parapecie. Długi spacer przed snem dobrze na niego wpływa. i… pac! Pada na podusię, chwile się pomości, oczka zmruży i… śpi.
A potem w nocy… łup-łup po parapecie, hyc-hyc na komodę, drap-drap po blacie; hop-hop na poręcz fotela, szast-prast i na fotelu.
I znów gdzieś nad ranem: szast-prast na poręcz fotela, hop-hop na kanapę, hyc-na most z poduszek, stuku-puku po panelach i leżanka kartonowa do rana ugości.
Jak dobrze mieć tyle kocich sypialni
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]