Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Leluś
Autor Wiadomość
Nuria 

Dołączyła: 18 Paź 2016
Posty: 461
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2021 07:29   

Leluś pieszczoch :hug2:

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 32
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 5557
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 02 Paź, 2021 12:59   

Czy Leluś jest grzecznym kotkiem na wizycie u weterynarza? Czy Leluś da się bez problemu zbadać, obejrzeć i osłuchać? :lol: Leluś na każdej wizycie dyktuje swoje warunki i staje się królem tej imprezy :D A podstawową zasadą jest jest to, że kota trzeba najpierw wygłaskać! Leluś podczas osłuchiwania będzie się kładł i dawał brzucho do miziania, przy czym mruczy jak traktor zagłuszając wszelkie szmery. Każdy kto wejdzie do gabinetu nawet na chwilkę zostanie powitany barankiem i zatrzyma gościa na dłuższą chwilę mizianek. Nie spotkaliśmy jeszcze nikogo kto by się głośno Lelusiem nie zachwycał :)






Próbujemy umówić Lelusia na sanacje z ekstrakcją, ale niestety termin nam się odwleka z powodu podniesionych parametrów wątrobowych. Wczoraj ponownie badaliśmy krewi i czekamy na wyniki. trzymajcie kciuki :)
 
 
KrisButton 

Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 3336
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 04 Paź, 2021 22:03   

Kciuki trzymane, bardzo mocno, oby ustabilizowało się i mógł mieć zrobiony porządek z zębami :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek i Maksima w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Nuria 

Dołączyła: 18 Paź 2016
Posty: 461
Skąd: Poznań
  Wysłany: Czw 07 Paź, 2021 06:49   

Jak to, już jesień??


..tup tup tup tup..


czas na miejscówkę przy kaloryferze ::
 
 
Nuria 

Dołączyła: 18 Paź 2016
Posty: 461
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 20 Paź, 2021 07:10   

Kończę dyżur poranny, zbieram się do wyjścia, gaszę światło w kuchni, w biurze, żegnam się z Kłapouchym, z Lelusiem.. zaraz, gdzie jest Leluś? Nie widzę go w klatce, nie ma go na drapaku, ani w żadnym legowisku. Dobra, na pewno gdzieś jest przecież. Gaszę światło na korytarzu, wychodzę. Nie no, kurczę.. muszę go zlokalizować dla świętego spokoju. Leluś.. Leeluuś.. Nie ma kota. Przepadł jak kamfora :hmm: Leluś, gdzie jesteś?!? Zaglądam w każdą budkę, szukam w kuchni, otwieram łazienkę.. może się tam wcisnął i go zamknęłam? Nie ma. Chwila przerażenia.. wszedł do pralki i właśnie ma kąpiel z bąbelkami.. wyprałam kota :...: ale zaraz, chyba bym go słyszała wtedy? :hm: Dobra, tę opcję odrzucam. Leeeeeeluuuuuuś 📣📢🔊 Gdzie jesteś?! :zly: Chodź jeść! Kici, kiciii.. Otwieram drzwi lodówki, stukam w pojemniki z jedzeniem. Nic, zero reakcji, zero kota. Zerkam w dół. Leluś leży między świeżo powieszonym praniem i patrzy na mnie z dziwną miną.. Ale o co chodzi?

 
 
KociTata 
Stanisław

Wiek: 26
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 438
Skąd: Wiry
Wysłany: Nie 24 Paź, 2021 10:03   















 
 
Magdalena 
ZDROWIE

Dołączyła: 21 Lis 2018
Posty: 588
Skąd: Koziegłowy
Wysłany: Nie 31 Paź, 2021 18:27   

Leluś od tygodnia grzeje dupkę w domu tymczasowym :D
Od pierwszej chwili czuł się jak u siebie w domu. Pierwsze dni w kuchni zostały spożytkowane na pałaszowaniu po wszystkich zakamarkach, a otwarcie szafy równało się z tym, że Leluś już był w środku. :lol:
Stado przyjęło Lelusia jak swojego. Duże wsparcie emocjonalne dał mu Andrzej z którym wywiązuje się szczególna więź stabilizacji otoczenia. Teraz chłopak bawi się z innymi kotami, wyleguje się na drapaku czy rozmruczany turla się po łóżku. Dom jest tym czego Chłopakowi brakowało - własne kolanka na które może wskoczyć, w każdej chwili, kocie towarzystwo do którego można zagruchotać czy zachęcić do zabawy :)

Z mniej przyjemnych wieści Leluś ma podniesione znacząco parametry wątrobowe, które pomimo podawania suplementów na zbicie parametrów nie dało pożądanych efektów - co skutkowało po kontroli włączeniem leku w iniekcji podawanego co 2 dni.
We wtorek i czwartek Leluś jedzie na kroplówki, a w piątek czeka go zabieg porządkowania paszczy chłopaka. Niestety stan zapalny hula i trzeba zrobić to jak najszybciej.


Trzymajcie kciuki za chłopaka by wszystko przebiegło jak należy :D






 
 
KrisButton 

Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 3336
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 01 Lis, 2021 12:27   

Bardzo mocno trzymamy kciuki za Leluśka. Jaki On szczęśliwy :serce: :serce: :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek i Maksima w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Magdalena 
ZDROWIE

Dołączyła: 21 Lis 2018
Posty: 588
Skąd: Koziegłowy
Wysłany: Pią 05 Lis, 2021 22:09   

Kolejny tydzień za nami i cóż mamy i dobre i nie dobre wieści..


Zacznijmy od tych dobrych :D
Leluś kocha człowieka i kocha nasze koty :D Jest przeuroczym stworzonkiem, które o nieprzyjemnościach zapomina w mgnieniu oka :D Apetyt za 10 chłopakowi dopisuje !!! To jeden z najmilszych i najsłodszych kotów jakie miałam przyjemność poznać :D


Z tych mniej dobrych wieści to chłopak ma zaawansowane FORL - Odontoklastyczna zmiana resorpcyjna u kotów. Co w najprostszym językiem mówiąc zęby ulegają "wyżarciu" od środka. Zaczyna się od rozpuszczania/uszkadzania korzeni i przenosi się na koronę powodując w niej szereg ubytków.
Jedyną metodą walki z FORL to całkowite usunięcie zębów u kota. Niestety choroba ta jest nieuleczalna i bardzo bolesna, ponieważ w wyniku jej postępowania, tworzą się dziury w zębach powodując ich łamanie/wykruszanie się itp...


Leluś odkąd jest u nas zaliczył maraton wizyt weterynaryjnych, zastrzyków i kroplówkowania. Na kontrolach zaczynając na zabiegu usunięcia wszystkich zębów z lewej strony i 3 siekaczy żuchwy jak również zdjęciach rtg miednicy kończąc.

I znów kolejna z mniej dobrych wiadomości to po wykonaniu kontrolnego rtg miednicy - mamy co prawda zrośnięcie talerza biodrowego lewego, ale.. niestety panewka jest połamana i będzie wymagała zabiegu jej usunięcia w najbliższym czasie.


I może zakończę dobrymi wieściami, że wyniki wątrobowe nam spadły o połowę - są zawyżone, ale już nie tak jak to było do niedawna :D




 
 
KrisButton 

Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 3336
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 05 Lis, 2021 22:53   

Biedactwo, mocno trzymam kciuki za Leluśka, mam nadzieję, że niedobre chwile szybko miną i zdrowotne wiadomości będą równie dobre jak te inne :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek i Maksima w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]