Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Manjaro
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 44
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13592
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 18 Paź, 2020 18:29   Manjaro

Łapanka - kolejny męczący ranek "skoroświt", tym razem zadanie nieco bardziej bojowe - do złapania czwórka zeszłorocznego rodzeństwa - 3 koteczki i kocurek z mamą... Na tzw. zbiorówkę, do której może wejść nawet i 10 kotów, powinno ze spokojem złapać się całe stadko - o ile wejdzie - weszło czworo... Czekałam aż skończą jeść, ale jako że terminy sterylkowe umówione były - musiałam działać - zwinęłam 2 koteczki i kocurka oraz kocicę.
Poniżej całe stadko jeszcze w komplecie:



Na czwartego młodziaka polowałam DWA tygodnie:/ Inna sprawa, że działkowcy nie współpracowali - bo biedna, bo została, bo smutna - i cały czas dokarmiali (np. makaronem, porażka...). W końcu udało się na podbierak, ale pierwszy raz po łapance byłam tak utytłana w błocie, że na fotelu w aucie rozłożyłam sobie koc ::
Mama była przetrzymana przez karmicielkę, młodziaki trafiły do mnie, do gigaklatki.
Cała czwórka okazała się okazami zdrowia, pełnymi kociakowatej energii i ciekawości; były trochę podziębione, ale szybko doszły do siebie na immunostymulantach - gorzej sprawa przedstawiała się z urobkiem w kuwecie - DRAMAT! Kiedy po drugim odrobaczeniu nie było najmniejszej poprawy - zbadalim kupę - no i wyszły kokcydia:/ Dopiero za trzecim podejściem pierwotniaki zostały wybite, czyli koty siedziały już w klatce ponad dwa miesiące - w międzyczasie czwarta maruderka została oczywiście dołączona do rodzeństwa.
No i tak to czworaczki się oswoiły... Może nie tak szybko i do szczętu jak Manjaro (zwana pieszczotliwie Mandżi):



ale i tak nie sposób było je wypuścić...
I tak Ubuntu (na fotce razem z Mandżi):

(czyli najbardziej grumpy cat jakiego widziałam :twisted: ),

oraz jedyny kawaler - Splunk (zwany pieszczotliwie Skully):



oraz najbardziej oporna Kibana:



zostają na garnuszku FKP i szukają domku!
Jako że wciąż siedzą w klatce - także tego choćby tymczasowego, najlepiej w dwupakach - nie znamy jeszcze ich wzajemnych upodobań...

Jeszcze tylko wyjaśnię, skąd te dziwaczne imiona - no cóż, trzeba było jakoś przekonać pana i władcę domowych pieleszy, że jednak auto nie potrzebuje garażu, więc został ustanowiony ojcem chrzestnym - no i cóż, cel uświęca środki, no nie???

Cała czwórka na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez Niebieska Pią 07 Sty, 2022 20:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 44
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13592
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 12 Lis, 2020 17:47   

18.10.2020
Młodziaki w klatce - co prawda wielkiej, ale to wciąż tylko klatka:/ Do tego to już w pełni wyrośnięte koty, z kociakowatą, rozpierającą je energią - to że klatka drży w posadach - to nic; gorzej, że boję się o ich bezpieczeństwo... Ostatnio uwalniałam łapkę Kibany spomiędzy prętów - dobrze, że nic się jej nie stało - zaalarmowało mnie potworne miauczenie - dobrze, że byłam w domu...
A na filmiku właśnie Kiba - łączenie jej z rodzeństwem po dwutygodniowej kwarantannie...


12.11.2020
Mandżi - jesuuuu, co to za słodziak!!!! Można z nią zrobić wszystko - nosić na rękach, miętolić po brzuszku, zaglądać w paszczę - a ona cały czas próbuje barankować i lizać nasze ręce - no po prostu ideał kociej miłości :aniolek:
Myślę, że ze spokojem odnajdzie się w domu, gdzie jest dziecko - nawet malutkie. Pytanie - z kim ją połączyć? Najczęściej widuję ją przytuloną do Kibany, która jest największym strachulcem, więc taki układ wzajemnie by się dopełniał... Ale jeszcze zobaczymy!
A na drugim planie Ubunciak;)


27.12.2020
Rodzeństwo przeszło przegląd weterynaryjny - wszystko jest w jak najlepszym porządku - z jednym wyjątkiem: zęby... Ta pięta achillesowa kociego gatunku i u tych podrostków zaczęła się ujawniać - najgorzej sprawa wygląda u Kibany i niestety ją czeka w najbliższej przyszłości zabieg sanacji. Reszcie zafundujemy kontrolę za pół roku i zobaczymy, w którym kierunku sprawa paszczowa się potoczy... Oby w tym nieinwazyjnym!
Generalnie wizyta przebiegła sprawnie i w dobrym nastroju, z obu stron - kolejka została zachowana;)
Ostatnio zmieniony przez Niebieska Pią 07 Sty, 2022 20:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 44
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13592
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 28 Cze, 2021 22:43   

28.06.2021
U młodziaków nic się nie dzieje... Rozrabiają, rozpiera je energia - czasem mam wrażenie, że rozwalą klatkę - to straszne, ale niedługo minie rok - ROK - jak w niej tkwią... Czy nie znajdzie sie nikt, kto zechciałby dać im choc dom tymczasowy?
W lipcu wyjdą z klatki - na czas wizyty lekarskiej:/ Trzeba sprawdzić, co też się dzieje z ich paszczami - oby nie trzeba było wprowadzać radykalnych metod leczenia, tak jak to było już w przypadku Kibci...
A tym razem do fotek pozują nam Manji:

i przystojniak Splunky:


4.08.2021
Wykrakałam - paszcza Manji do naprawy:/ Może nie wygląda tragicznie, ale smród jest naprawdę powalający... Trzymajcie kciuki - sanacja za tydzień!
Na wizytę udała się też Kibcia - u niej na nic strasznego się nie dzieje - w zębach; natomiast musimy wdrożyć antybiotyk z powodu zapalenia spojówek: niestety suplementy odpornościowe i przemywanie nic nie pomogło - na szczęście jest to jedno oczko, ale bez ingerencji "gruborurnej" się nie obędzie... Pozostała dwójka będzie miała "rozrywkę" za tydzień.

7.11.2021
U całej czwórki po rewolucjach przełomu lata i jesieni (wizyty weterynaryjne, badania krwi u co poniektórych i porządki paszczowe) nic się nie dzieje... Nuda, ogólna degrengolada i beznadzieja:( Sytuację ratuje jedynie fakt, że cała czwórka ma siebie nawzajem - co skrzętnie wykorzystują demolując swoje malutkie M1 w zasadzie codziennie;)
A jeśli chodzi o zdrowie, to na "zęby" załapał się też Splunk, ostała jedynie Ubuntu, ale ją to zapewne czeka na początku roku, kiedy to umówieni jesteśmy na kontrolę...
U Kibany oko w jak najlepszym porządku!
Trochę niepokoi mnie kuweta - urobek jednej sztuki (nie mam pojęcia której niestety) czasami bardzo dalece odbiega od kształtu idealnego - jak tak dalej pójdzie trza będzie zbadać zawartość - niby kokcydia zostały wytępione całe wieki temu, ale wiadomo jak to jest z badaniami parazytologicznymi...
Ostatnio zmieniony przez Niebieska Pią 07 Sty, 2022 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 32
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6127
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 03 Lut, 2022 12:38   

Manjaro to przeurocza puchata gapa :serce: Jest bardzo łagodna i rozczula wszystkich dyżurnych soja gapkowatością. Gdy otwieramy klatkę, Manji siedzi cichutko z tył, ale gdy po pierwszym dotyku zorientuje się, że człowiek przyszedł głaskać nieśmiało podchodzi bliżej i barankuje twarz, pokazuje puchaty, biały brzuszek, ugniata powietrze, robi w klatce fikołki przez głowę. Jest słodka i rozmruczana.
Często zaczepia swoją siostrę Ubuntu z klatki obok i próbuje polować na jej ogon.

Niestety na jej pyszczku zauważyłam małą rankę, po dokładniejszym obejrzeniu pyszczka widać , że obciera ją dolny kieł, który nie ma żądnego podparcia (górny został usunięty latem podczas zabiegu sanacji z ekstrakcją). Zatem nasza puchata śnieżynka czym prędzej musi zaliczyć wizytę u kociego dentysty, nie wykluczone, że dolny kieł także trzeba będzie usunąć.

 
 
airam 
airam

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Gru 2019
Posty: 468
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 04 Lut, 2022 01:34   

Gdyby ktoś wątpił, czy Manjaro faktycznie głupolem jest, to załączam filmiki na dowód:

_________________
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
 
 
Pietri 
Piet

Dołączyła: 06 Lip 2020
Posty: 161
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 04 Lut, 2022 08:49   

Słodki ten głupol
 
 
crestwood 
crestwood

Dołączyła: 03 Wrz 2020
Posty: 272
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Lut, 2022 15:50   

Manjaro urzekła mnie tym, że przyglądała mi się z ciekawością, przywitała się, nie bała się dotyku, a pod moją ręką wiła się, ocierała i całą sobą pokazywała, że chce więcej :serce: Poznamy się troszkę lepiej już wkrótce przy wizycie u dentysty... Trzymam kciuki, by jak najszybciej wyszła na prostą zdrowotnie i znalazła swój dom.

 
 
Johanna 
Johanna

Wiek: 28
Dołączyła: 30 Cze 2019
Posty: 246
Skąd: Poznan
Wysłany: Wto 15 Lut, 2022 11:54   

Manjaro jest niesamowicie piękną i niezwykłą koteczką, niewątpliwie najbardziej otwartą z całego rodzeństwa. Podczas mizianek pokazywała nawet swój brzuch! <3

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 32
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6127
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 16 Lut, 2022 16:36   

Manjaro udało się wcisnąć na zabieg już w zeszłym tygodniu. Brak zębów przeciwstawnych spowodował urazowość podniebienia, zęby z dołu jakby wyżłobiły korytarz/rów w jej podniebieniu, przez wystający kieł pojawiła się urazowość pliczka, a do tego już pojawił się stan zapalny dziąseł przy trzonowcach i przedtrzonowcach. Do wyboru mieliśmy dwie opcje. Założenie kulki kompozytowej na koniec zęba, co sprawiłoby, że kieł nie będzie urażał pliczka oaz amputowanie koron zębów, albo usunięcie zębów jakie jej pozostały. W związku z tym, że jama ustna Manjaro i tak była dysfunkcyjna - zęby trzonowe zamiast pomagać w gryzieniu, miażdżeniu i rozdrabnianiu pokarmy robiły jej dziurę w podniebieniu, zdecydowaliśmy się na usunięcie zębów.
Koteczka przez 4 dni dostawała lek przeciwbólowy, który wolontariuszki dyżurne podawały jej dopaszczowo, a dziś koteczka pojedzie na kontrolę pozabiegową.
 
 
3łapcie 

Dołączyła: 24 Lis 2020
Posty: 72
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 19 Lut, 2022 11:25   

Bez bicia przyznaję, że Manji-Jumanji to moja szpitalikowa ulubienica. Jest tak słodka i gapciowata, że każdy jej ruch dosłownie roztapia moje serce. Manjaro jest jak najlepszy kanał w TV - można na nią patrzeć godzinami i nie ma żadnych reklam ::
Wizyta kontrola u dentysty poszła nam świetnie. To znaczy Manjaro wypadła świetnie, za to ja ciężko zniosłam oglądanie jej buźki pełnej szwów, w której nie ma już ani jednego zęba :( Taka młoda i to jeszcze moja faworytka, a już taka doświadczona przez życie :oops: Dentysta twierdzi jednak, że w przypadku braku zębów, wszystko jest w głowie kota, a Manjaro to przypadek najlepszy z możliwych, bo Manji zdaje się nie zauważać, że w ogóle czegoś jej w ryjku brakuje.
Dziś mam dyżur i nie mogę się doczekać aż znów spędzę trochę czasu z tym wyjątkowym, figlarnym bubulkiem :serce:

Zobaczcie sami, jak to jest słodziak nad słodziaki!

 
 
airam 
airam

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Gru 2019
Posty: 468
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 19 Mar, 2022 15:27   

Nasza puchata chmurka Manjaro zaczęła z nami rozmawiać <3 Wczoraj po moim przybyciu do szpitalika domagała się głośno pieszczot jeszcze po otwarciu klatki, a kiedy została pogłaskana, wydała z siebie jedno pełne aprobaty miauknięcie, po czym rozmruczała się na dobre w klasycznym dla siebie stylu przewracając się na wszystkie strony, coby każda część jej ciałka dostała taką samą porcję głasków. Niezmiennie zadziwia mnie, jakim cudem tak bezproblemowy, miziasty i zdrowy kotek tkwi jeszcze w klatce i szczerze liczę, że los wkrótce się do tej małej uśmiechnie i znajdzie wreszcie stały, kochający dom.

Pieszczoty nakolnakowe:



_________________
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
 
 
crestwood 
crestwood

Dołączyła: 03 Wrz 2020
Posty: 272
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 24 Mar, 2022 11:13   

W poniedziałek Manjaro zaliczyła wizytę kontrolną u dentysty. Po drodze Mandżi odśpiewała mi wszystkie możliwe serenady o trudnym życiu kotka w transporterze :wink: Podczas wizyty współpracowała bez zarzutu :D Pan doktor orzekł, że paszcza się pięknie zaleczyła i, sam zauroczony łagodnością i urodą koteczki, życzył Manjaro jak najszybszego znalezienia domu na stałe ::

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 32
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6127
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 05 Maj, 2022 13:16   

Manjaro od jakiegoś czasu hasa sobie luzem po biurze :) Zawsze gdy przychodzi się w odwiedziny można liczyć na jej prztulaski, baranki i łasy :) Oczywiście nie powinno się przychodzić z pustymi rękoma, płynne smaczki są bardzo mile widziane. z całego rodzeństwa Mandżi z największym utęsknieniem wypatruje swojego człowieka, widać to za każdym razem gdy spragniona miłości i czułości próbuje się przytulić każdą stroną, każdym boczkiem do odwiedzających dyżurnych. Wciska główkę pod rękę, robi fikołki lądując między nogami, czasem przytuli się do stopy :lol:
Bywa, że stojący, szybko poruszający się człowiek jeszcze ją wystraszy, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, a wkrótce zrozumie już na pewno, że to nic strasznego :)
Mandźi bardzo potrzebuje domku. Mimo, że już nie siedzi w klatce to jednak wciąż większość czasu spędza sama z innymi kotami, a ona bardzo tęskni za człowiekiem. Przecież tak jak każdy kot, zasługuje na podusię na kanapie obok ukochanych ludzi.



 
 
Johanna 
Johanna

Wiek: 28
Dołączyła: 30 Cze 2019
Posty: 246
Skąd: Poznan
Wysłany: Pią 06 Maj, 2022 12:46   

Najpiękniejsza :serce:
 
 
airam 
airam

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Gru 2019
Posty: 468
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 16 Maj, 2022 18:47   

Update: Manjaro już nie boi się poruszającego, stojącego człowieka. Gdy tylko otwierają się drzwi kociarni, pierwsza jest przy naszych nogach, obdarowując nas serią serdeczności. Jakim cudem ten przekochany baranek jeszcze nie ma domu stałego?



Kto jej powie, że nie jest kurą i nie ma potrzeby wysiadywania żwiru?
_________________
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]