Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pianka i Bianka
Autor Wiadomość
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6809
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 02 Gru, 2022 01:08   Pianka i Bianka

Kontakt w sprawie adopcji:
Ankieta adopcyjna
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon. i czw. 18-20)
---------------------------------------

Pianka i Bianka, łudząco do siebie podobne koteczki, bytowały przy jednej z Kierskich działek. Były zaopiekowane przez Dobrą Duszę, która dokarmiała je i doglądała, a w przeszłości także wykastrowała z naszą pomocą finansową. Po zabiegu kastracji wróciły na dwór, były wolne od trudów macierzyństwa i trzymając się blisko, mogły skupić się na typowych zajęciach wolnobytujących kotów w okolicy i wygrzewały się na słońcu. W międzyczasie oswoiły się i raczej trzymały blisko swojej karmicielki. Zdarzało się, że Bianka znikała na jakiś czas i wracała utytłana czymś czarnym, jakby spała na węglu.
Mimo młodego wieku z czasem przyszła po nie choroba… Ich uszka zaczęły wykręcać się w nienaturalny sposób na drugą stronę. Pojawiły się na nich trudno gojące rany. A gdy nadeszły tegoroczne mrozy choroba nagle się nasiliła. Udało się wygospodarować dla koteczek miejsce w szpitaliku na leczenie i właśnie zaczynamy diagnostykę. Widząc ich uszka drżymy ze strachu i niepewności, czy zmiany te nie okażą się rakowe, jednak gdzieś w głębi serca tli się nadzieja, że wszystko będzie dobrze, wszak kotki są zaopiekowane i bezpieczne. Trzymajcie kciuki za nasze siostry bliźniaczki :)

PIANKA


WIĘCEJ ZDJĘĆ PIANKI
PIANKA NA FILMACH

BIANKA



WIĘCEJ ZDJĘĆ BIANKI
BIANKA NA FILMACH

Trudno powiedzieć, która koteczka ma uszy w gorszym stanie. Pianka ma je mocno powykręcane i pozrastane w dziwny sposób, a Bianka pod strupami miała ropę i bardzo ją to boli.

Ostatnie zdjęcie by wszyscy uwierzyli, że to dwa różne koty ;)
Ostatnio zmieniony przez crestwood Sro 25 Sty, 2023 13:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Lida 
LidaZ

Wiek: 37
Dołączyła: 18 Sie 2022
Posty: 53
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 04 Gru, 2022 17:35   

Pianka i Bianka czyli lewa/prawa lub prawa/lewa bez kartki nie pamiętam :P . Przeurocze dziewczyny otwarte . Który kotek jak tylko was zobaczy a jeszcze go nie dotkniesz juz ugniata posłanko one tak mają. To śliczne małe ale jak puchate kulki. Jedna jest bardziej śmiała druga lekko wycofana ale gdy tylko podrapiesz kuperek delikatnie się ośmiela i chce więcej. To mega ciągnące do człowieka siostry trzymamy kciuki za ich zdrowie
_________________
pozdrawiam ,
Lidia
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6809
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 04 Gru, 2022 23:09   

Pianka i Bianka po wstępnych oględzinach weterynaryjnych wypadły całkiem nieźle :aniolek:
Wyniki krwi prawie idealne, jedynie Bianka ma nieco zaburzoną fruktozaminę, więc sprawdzimy to jeszcze raz za miesiąc. Testy FIV/FeLV na szczęście ujemne. Obraz USG w porządku. Obie mają do zrobienia porządek w paszczach, ale bez tragedii, to może poczekać, aż uporamy się z problemem na uszkach. A jeśli o uszka chodzi to obie dziewczynki dostały leki przeciwzapalne i steryd, Pianka ma dodatkowo maść na uszka, a Bianka antybiotyk doustnie. Po około 2 tygodniach leczenia uszka wyglądają znacznie lepiej, choć do ideału im brakuje. Fakt, że strupki na uszkach znikają, ranki się leczą jeszcze nie wyklucza nam to raka, nie wiadomo czy w wyniku ciągłego rozbabrania tych ran, tkanki nie zaczęły nowotworzyć. Czas pokaże, a już jutro kolejna kontrola wet.

Uszka Bianki:


Uszka Pianki:


Mimo, że kuwetowy urobek na oko idealny, to wyniki badań ukazały nam jak bogate życie wewnętrzne mają nasze podopieczne. W natarciu mamy glisty, giardię i cryptosporidium :shock: Ale Ciociom Wolontariuszkom żadne potwory nie straszne, nie jedną wojnę z nimi stoczyły i ZAWSZE wygrywały! :wink:
 
 
Rita 

Dołączyła: 10 Lut 2020
Posty: 5
Skąd: Jarocin
Wysłany: Czw 15 Gru, 2022 21:52   

Pianka na pierwszy rzut oka wydaje się nieśmiała, nie jest jednak wycofana w kontaktach z człowiekiem. Kiedy natomiast opiekun ofiaruje jej głaski, ta chętnie je przyjmuje. Powoli oswaja się z tym, że nie każdy dźwięk oznacza zagrożenie. Jest cichutkim, ale dobrym towarzyszem. Lubi kontakt z człowiekiem, gdy tylko poczuje ludzką rękę za uchem, jest gotowa do miziania. Dla niektóych potrafi odsłonić brzuszek.
Podczas kąpieli odbywającej się po odrobaczaniu, zachowywała się spokojnie mimo, że kąpiel ewidentnie nie należy do przyjemnych dla Pianki.





Bianka, kiedy tylko na horyzoncie pojawia się człowiek, wita go kocią rozmową. Z przyjemnością, a także z niecierpliwością czeka na mizianie. Po czym zwykle następuje ugniatanie posłanka. W moim przekonaniu to odważna kotka, która upomina się o swoje.
W trakcie kąpieli po odrobaczaniu należało stanowczo trzymać kicię, ponieważ uciekała.



 
 
3łapcie 

Dołączyła: 24 Lis 2020
Posty: 128
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 20 Gru, 2022 10:58   

Każdy koci rodzic może napisać książkę na temat wyjazdów do weterynarza, zaś wolontariusz od razu całą trylogię. Pianka i Bianka dorzuciły do niej ostatnio rozdział, na który chyba nikt nie był gotowy - jak pojechać do doktora z dwoma identycznymi kotami o niemalże identycznych problemach zdrowotnych i… ich nie pomylić? Sama mam w domu dwie czarne kotki i zawsze bawi mnie, gdy ktoś nie może ich rozróżnić, jednak w przypadku kierskich bliźniaczek nawet ja poległam. Opisane transportery, szczegółowa, przygotowana wcześniej rozpiska wizyty, powtarzane co dwie minuty pytanie „to Pianka czy Bianka?” i aż dwóch wolontariuszy… cóż to były za emocje! Oprócz oczywistego podobieństwa fizycznego, dziewczynki podobne mają nawet imiona, co wymagało ogromnej uważności w trakcie rozmów z weterynarzem, żeby „P” lub „B” na początku ich imion wybrzmiało wystarczająco wyraźnie. Czy się udało? Najprawdopodobniej ::

Wracając jednak do samej wizyty, życie wewnętrzne Pianki i Bianki jest tak bogate, że ich odrobaczanie zostało rozpisane na cztery etapy trwające łącznie aż pięć tygodni, zaś używać będziemy nie jednego, a dwóch środków do odrobaczania. W międzyczasie standardowe okołoodrobaczeniowe atrakcje, czyli kąpiele, dezynfekcje i obowiązkowy probiotyk, żeby wraz ze złymi mikrognojami nie pozbyć się niechcący dobrych bakterii.

Uszy dziewczynek powoli wyglądają… lepiej? Nie, mniej źle. Tu nie mamy podstaw do optymizmu, bowiem wszystko wskazuje na to, iż obie mają nowotwór małżowin usznych tak, ja nasza słodka Beti. Przed nimi jeszcze trochę leczenia uszu, zaś już w nowym roku wybiorą się na kolejną kontrolę i wtedy poznamy więcej szczegółów oraz dalszy plan leczenia.

Po powrocie do klatek dziewczynki już łatwiej było rozróżnić. Bianka, jak zwykle na widok wolontariusza, ugniatała łapkami swoje posłanie z zaangażowaniem godnym ubijania masła z teledysku Donatana. Do rąk wolontariusza rzuca się jak Szczęsny do karnych, zaś karmą delektuje niczym Robert Makłowicz.

Z Pianką historia jest nieco inna. Sami przyznajcie, że słowo „pianka” automatycznie kojarzy się z czymś dobrym. Pianka na porannej kawie pitej jeszcze przed pracą… Pianka w wannie pełnej gorącej wody w trakcie relaksującej kąpieli… Słodka pianka pieczona nad ogniskiem w ciepły, letni wieczór… O tak, każda pianka niesie ze sobą ogromny ładunek pozytywnych emocji i nasza Pianka z Kiekrza wcale nie jest w tym względzie gorsza! Rozkoszna i delikatna stanowi introwertyczną część bliźniaczego duetu, jednak pogłaskana szybko się przełamuje i zaczyna łasić.

Przed Pianką i Bianką (oraz wolontariuszami) jeszcze wiele przygód, więc stay tuned, żeby nic nie ominąć ::
 
 
crestwood 
crestwood

Dołączyła: 03 Wrz 2020
Posty: 436
Skąd: Poznań

Wysłany: Wto 10 Sty, 2023 14:52   

3łapcie, co za talent pisarski! Cudnie przedstawiona historia, poleci na social media. :aniolek:
A co słychać u dziewczynek? Odrobaczanie zakończone sukcesem?
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6809
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 10 Sty, 2023 19:00   

Dziewczynki mają się dobrze, w niedzielę przyjęły ostatnie dawki odrobaków, więc teraz musimy odczekać 2 tygodnie do zbiórek z urobków kuwetowych, a więc jeszcze trochę zanim się dowiemy czy się udało :wink: W międzyczasie koteczki zaliczyły kontrolę wet na której oglądaliśmy uszy i pobraliśmy krew. Uszka wyglądają lepiej, ale nie idealnie. Wciąż pojawiają się strupki. Badania krwi wyszły ok, a więc możemy poddać je zabiegowi - kawałeczki z końcówek ich uszu zostaną pobrane i wysłane do badania histopatologicznego, które ostatecznie wykluczy lub potwierdzi raka płaskonabłonkowego.


 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6809
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 18 Sty, 2023 12:53   

Pianka i Bianka wczoraj wybrały się na zabieg mający na celu pobrać próbki z końcówek uszek by móc je zbadać i ostatecznie wykluczyć lub potwierdzić nowotwór. Na wyniki będziemy musieli trochę poczekać, by nie myśleć o tym za dużo, dalej robimy swoje. Koteczki po wybudzeniu z narkozy czuły się dobrze, a dziś rano, po długiej głodówce, zjadły z apetytem śniadanie.
Dziewczynkom zalecono kolejny lek doustny i maść do smarowania zmienionych miejsc.

Uszka po zabiegu nieco zaczerwienione, ale wkrótce się to wszystko zagoi :)
Pianka


Bianka
 
 
crestwood 
crestwood

Dołączyła: 03 Wrz 2020
Posty: 436
Skąd: Poznań

Wysłany: Sro 18 Sty, 2023 13:20   

Dzielne kuleczki puchate! Czekamy niecierpliwie na wyniki...
 
 
Johanna 
Johanna

Wiek: 29
Dołączyła: 30 Cze 2019
Posty: 307
Skąd: Poznan
Wysłany: Czw 19 Sty, 2023 14:19   

Trzymam kciuki za nasze dziewczynki…
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 33
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 6809
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 25 Sty, 2023 12:53   

Dziewczynki zaliczyły wizytę kontrolną i wygląda na to, że uszka ładnie się goją i ogólnie wyglądają coraz lepiej. Dwa razy dziennie smarujemy je maścią, z czego nie są zbyt zadowolone :roll: Kolejna kontrola za niecały miesiąc.
Bianka czuje się wyśmienicie, na sam widok człowieka ugniata posłanko, ma apetyt i całkiem nieźle kuwetkuje dlatego udało się zebrać urobek i wysłać do badania. Pianka natomiast totalnie zastrajkowała i przez 3 dni nie robiła kupy... Po weekendzie apetyt znacznie jej osłabł i w poniedziałek praktycznie nic nie zjadła. Na szczęście po interwencji wet, kroplówce i paru szczypiących zastrzykach, postanowiła wejść do kuwety i zrobić tam co trzeba :wink: zatem mamy pierwsza próbkę do badania i czekamy na kolejne :twisted:

Pianka:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]