Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: crestwood
Czw 09 Lis, 2023 09:43
TEIDE
Autor Wiadomość
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 10 Sie, 2023 10:57   

Chciałam powiedzieć, że Teide bardzo wyładniała :) Ładnie się domyła dziewczyna :) Musi jednak nie czuć się tak najgorzej :)
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 15 Sie, 2023 00:40   

Teide była 09-08 na kolejnej dawce wit. B12, a 11-08 na kontroli u lekarza prowadzącego. Klinicznie wyglada dużo lepiej. Miała zrobione usg. Kłaki, które ostatnio wydaliła musiały być tym ciałem.obcym w j. czczym, bo tym razemw obrazie usg żadnych ciał obcych nie było:). Wiekie torbielowate węzly chlonne w brzuszku Teide nie wyglądają dobrze, podobnie jak jelita. Teide musi zostać otwarta, by pobrać Jej wycinki jelit oraz zmienionych węzłów na hp. Nie da się tego zrobić biopsją, ponieważ przy tak zmienionych węzłach pobranie w ten sposób materiału może być niemiarodajne.
Lekarz zalecił konsultację ortopedyczną w związku ze zwyrodnienia mi kręgosłupa. Pobrano też krew.
Konsultacja z ortopedą odbyła się maikowa. Ortopeda po obejrzeniu dokumentacji poinformował:
" [...] jesli to zmiany nowotworowe w jelicie i wezlach chlonnyc to taki pacjent nie kwalifikuje sie na leczenie chirurgiczne spondylomielopatii ktora jest bardzo wyrazna w badaniu RTG -zatem mysle ze najlepiej odroznic zmiany które wystapują w jelicie i w wezłach chłonnych
Jesli to zmiany zapalne-wtedy mozna rozwazyc dalsza diagnostyke kregosłupa i ewentualne zabiegi laminectomii itp [...]
Na pewno w tej sytuacji nie zaszkodzi Solensia [...].
Mysle z całym przekonaniem ze najpierw nalezy wykluczyc tło nowotworowe w/w narzadów a pozniej zając sie przewlekłymi zmianami w kregosłupie."
Wszelkie informacje przekierowano do lekarza prowadzącego.
Tymczasem wyniki Teide nie są aż tak złe. Ma podwyższony m.in. mocznik i potas. Wit. B12 jest powyżej normy. Dziś zatem panna dostała ostatnią dawkę b12. Ponownie zaaplikowani Jej Vectrę, ponieważ w miejscu przebywania koty zdażają się nadal pchły:(. Na kocie ich nie ma.
Teide nadal bardzo ładnie je. Nie jest łakomczuchem. Zjada tyle ile potrzebuje. Jeśli już więcej nie może, zostawia. Nie ma syndromu najadania się na zapas. Dużo siusia (czasem po 6x na dobę). Wypróżnia się bardzo regularnie. Sierść wygląda lepiej. Niestety bardzo się boi. Potrafi posiusiać się przy dotyku. Zaczęła straszyć, alechowa pazury przy pacaniu. Jutro Teide jedzie na wakacje do Nedy, ponieważ mnie przez jakiś czas nie będzie.
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2023 13:56   

Dzień Dobry, piszę informacyjnie, że Teide wróciła już z wakacji u Nedy.
Podczas Jej nieobecności profesjonalna firma przeprowadziła mi dezynsekcję piwnicy, ponieważ pomimo, iż Teide już cały czas była pozbawiona pcheł, niestety bardzo rozlazły się po pomieszczeniu i cały czas się pojawiały.
Postanowiłam jednak nie umieszczać Jej już w piwnicy i w ten sposób Teide trafiła do mnie do łazienki. Oczywiście jest w klatce.
Teide jest kotem bardzo wylęknionym. Tak bardzo, że nawet głód nie zmusi Jej do wyjścia z ukrycia, jeśli w pomieszczeniu obecny jest człowiek. Dlatego też zamieszkanie w łazience, gdzie kręcą Jej się często jacyś ludzie jest dla Niej dużą sytuacją stresową. Zobaczymy jak to się rozwinie.
Tymczasem Teide została odrobaczona 02-09-2023 r. (dostała 1/2 tabletki Milpro).
08-09-2023 r. jadę z Nią na badanie krwi i moczu. Z jednej strony będzie to kontrola po przeleczeniu antybiotykiem, z drugiej strony będą to badania przed czekającą Ją operacją.
12-09-2023 r. Teide będzie miała operacyjnie pobrane wycinki z chorobowo zmienionych węzłów oraz jelit w celu wykonania HP. Musimy wykluczyć nowotwór, by móc podjąć kolejne kroki w celu leczenia dużych zmian w Jej kręgosłupie.
Lekarz nie chce podejmować się operacyjnego leczenia kręgosłupa, jeśli pacjent okaże się onkologiczny.
Trzymajcie za dziewczynę kciuki proszę.
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 05 Wrz, 2023 08:50   

Usa, dziękuję Ci za tę łazienkę :hug: to ogromna zmiana na lepsze :serce:

Mocno trzymamy kciuki!!!
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2023 13:54   

Dzień Dobry, dzisiaj odwiozłam rano Teide na zabieg pobrania wycinków z jelit oraz z powiększonych węzłów chłonnych. Zobaczymy, jak się będzie dziewczyna czuła. Wyniki zrobione w piątek niestety nie napawały optymizmem (mocznik powyżej 20, wysoki potas, wysoka alfa-amylaza), ale też było napisane, że doszło do hemolizy w pobranej próbce, co może fałszować obraz m.in tych parametrów.
Za 2h odbieram ją z lecznicy, no i pozostanie nam czekać na wyniki HP.
Może uda mi się dzisiaj dowiedzieć, co lekarz zobaczył po otwarciu brzucha.
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2023 06:03   

Dzień Dobry, Teide bardzo ładnie zniosła otwarcie brzucha i pobranie wycinków.
Jak wróciłyśmy do domu wyprysła z transportera jak szalona. Przez 10 min. zdążyła zrobić siusiu, załatwić się i zjeść lekki posiłek:)
Od zabiegu minęły 3 doby. Nie widzę nic niepokojącego. Kotka ładnie je, pije i się załatwia.
Niestety powtórzone badanie krwi podtrzymało wynik mocznika około 20, podwyższoną alfa-amylazę i potas. A w moczu nadal są liczne bakterie. Czekamy na posiew, ale myślę, że znowu będzie to E. Coli, podejrzewam, że Ona się nadkaża leżąc często w kuwecie.
Czekamy.
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2023 06:05   

Dzień Dobry, nadal czekamy na HP wycinków, które pobrano Teide.
Na wizycie kontrolnej rany (20-09-2023), Pani dr postanowiła, że Teide nadal musi być w kaftaniku.
Tak naprawdę już teraz mógłby zostać zdjęty, ale ponieważ ja się Jej boję (Teide dość mocno wprawiła się w gryzieniu), to czekamy na Ciocię Magdę, która w niedziele przyjedzie rozebrać kotę:)
Tymczasem progres jest taki, że Teide potrafi już wynurzyć się z transportera w obecności człowieka (co prawda tylko do jedzenia i to nie zawsze, ale ja to nazywam w Jej przypadku dużym progresem).
 
 
sun_day 
sun_day

Dołączyła: 16 Sie 2023
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 08 Paź, 2023 11:06   

Prosimy o nowe zdjęcia Teide :)
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 10 Paź, 2023 11:23   

Dzień Dobry, w końcu dzisiaj przyszły wyniki histopatologii.
W obrazie mikroskopowym obserwowano nacieki komórek limfocytarnych, komórek plazmatycznych oraz pojedynczych granulocytów obojętnochłonnych w błonie śluzowej i w mniejszym stopniu podśluzowej jelita.
Węzeł chłonny reaktywny, bez komórek atypowych.
Rozpoznanie: toczący się stan zapalny jelita o trudnej do jednoznacznego określenia etiologii (możliwe nieswoiste zapalenie jelit -IBD).
Rokowania ostrożne.
Wskazana intensywna farmakoterapia oraz obserwacja i cykliczne kontrole u lekarza weterynarii. Przy braku skuteczności leczenia wskazane powtórzenie badania HP.

Nie jest lekko, ale jednak myślę, że łałłłł, że nie mamy do czynienia z nowotworem.

W poniedziałek jadę z Teide do specjalisty w sprawie powyższego wyniku, a potem może w końcu będzie można działać w sprawie kręgosłupa.
 
 
usa 

Dołączyła: 11 Paź 2022
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 19 Paź, 2023 08:17   

Dzień Dobry, Teide jest już po wizycie u specjalisty. Wczoraj otrzymałam wyniki badań krwi i moczu oraz zalecenia lekarza. Mocznik jest bardzo wysoki, cały czas oscyluje w okolicy 20. Znowu pojawiły się znaczne niedobory witaminy B12 i Pani Doktor przypuszcza, że kota prawdopodobnie będzie potrzebowała już stałej suplementacji tej witaminy. na chwilę obecną Teide musi dostawać Porus one (1 saszetkę na dobę). czekamy na wyniki posiewu, by wiedzieć co z E. Coli. Jak posiew będzie ujemny zostaną wdrożone leki przeciwzapalne i po 4 tygodniach kontrola.
 
 
jankers 

Dołączył: 26 Lis 2022
Posty: 156
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Lis, 2023 07:05   

Za 10 dni kończy się zbiórka na RatujemyZwierzaki na Teide. Dałoby radę o aktualizację info, co słychać u Teide? :roll:
 
 
airam 
airam

Wiek: 29
Dołączyła: 01 Gru 2019
Posty: 1003
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Lis, 2023 14:04   

Teide pod koniec października przeprowadziła się do fundacyjnego szpitalika. Wbrew naszym obawom wsparta suplementami uspokajającymi mała znosi tę zmianę bez większych rewolucji, powoli też otwiera się przed częścią dyżurnych szpitalikowych.
Kotka miała wdrożony steryd w celu uspokojenia stanu zapalnego jelit i po kontrolnej wizycie lekarka prowadząca stwierdziła zauważalną poprawę. Wyniki krwi wykazały z kolei, że porus one skutecznie wspomaga nas w walce z mocznicą. Priorytetem staje się więc obecnie planowana tomografia komputerowa oraz szczegółowa diagnostyka urazu kręgosłupa. Stres w związku z przeprowadzką oraz obciążający układ odpornościowy steryd zmuszają nas jednak do poczekania z tym tematem, dopóki nie zejdziemy do najniższej dawki leku. Najprawdopodobniej uda nam się to osiągnąć z początkiem grudnia - wówczas Teide czeka też kontrola, która jednocześnie powie nam, czy mała jest gotowa na tomograf.
_________________
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
 
 
3łapcie 

Dołączyła: 24 Lis 2020
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Lis, 2023 12:28   

Gdy usłyszałam, że do szpitalika trafi kotka z problemami ortopedycznymi, pomyślałam, że w końcu będę mogła wykorzystać w fundacji wiedzę i umiejętności nabyte przy moich własnych dwóch niepełnosprawnych kotkach. Zderzenie z rzeczywistością było jednak bolesne, bowiem kręgosłup to tylko jedna z pozycji na długiej liście problemów Teide i jesteśmy całe lata świetlne od masaży, ćwiczeń stawów, wzmacniania mięśni czy pracy nad równowagą. Dopiero po ustabilizowaniu jej stanu możemy liczyć na zielone światło na badanie tomografem, po którym poznamy szczegóły jej niepełnosprawności ruchowej.

Przyznam szczerze, że Teide to pierwszy głuchy kot jakiego miałam okazję poznać. Słuch to niezwykle ważny zmysł, który pozwala kotom przygotować się na zagrożenie. Pozbawiona tej możliwości Teide może zareagować dopiero gdy coś zobaczy, co tylko potęguje jej stres. Nigdy też nie może wrócić na wolność. Uczę się więc postępowania z naszą niesłyszącą przyjaciółką, próbując zminimalizować towarzyszące jej przerażenie.

Ponieważ kotka jest czysta, "obsługuję" ją bez rękawiczek tak, by poznała zapach i dotyk ludzkiej skóry, a nie tylko woń i chłód rękawiczek. Przerażona i obolała, najczęściej pozostaje zupełnie nieruchoma w nadziei, że sobie pójdę. Głaszczę ją wtedy po łebku, nie sięgając nigdzie dalej, bo z kolei ja mam nadzieję, że Teide w końcu się przełamie :cry: Raz nawet wydawało mi się, że zaczyna mruczeć, ale chyba to sobie wyobraziłam :wink:

Z racji tego, że Teide uparcie leżała w kuwecie, a nie w posłanku, zamieniłyśmy jej posłanko na drugą kuwetę z kocykiem. To poprawiło trochę sytuację, jednak mała wciąż czasem robi siusiu pod siebie, więc kocyk trzeba jej regularnie zmieniać. Miała też zrobiony w klatce "namiot" z koca, co miało poprawić komfort Teide poprzez zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. Skutek był odwrotny do zamierzonego i kicia bunkrowała się w namiocie, jednak straciła apetyt. Namiot został więc zdemontowany, a Teide wrócił apetycik. Brak problemów z jedzeniem to jedna z nielicznych rzeczy będących "na plus".

Czasem tylko jak coś zrobi hałas podczas sprzątania czy dyżuru myślę sobie "dobrze, że Teide tego nie słyszy, przynajmniej się nie denerwuje" - i wiem, że może to brzmieć okropnie, ale przy takim chorym kocie pocieszam się jak mogę :(
 
 
3łapcie 

Dołączyła: 24 Lis 2020
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 03 Gru, 2023 12:22   

W środę w trakcie porannego dyżuru postanowiłam przy okazji zajrzeć, co u naszej gwiazdeczki. Teide nie wymaga od rana podawania leków czy innych zabiegów, dlatego chciałam tylko "kontrolnie" ;) rzucić okiem, czy wszystko w porządku. Nie było :shock: Zawsze czujna Teide (a brak słuchu to jakieś +50 do czujności) leżała zwinięta w bułeczkę i kompletnie nie reagowała. Z sercem w gardle dotknęłam jej kilka razy - była ciepła, ale wciąż nie reagowała. Wpatrywałam się w jej boczek, czy aby na pewno oddycha - oddychała normalnie. Nieco bardziej stanowczo dźgnęłam ją palcem i księżniczka w końcu raczyła się obudzić :p Spojrzała na mnie z urazą w oku, oblizała się ze złości, że człowiek miał czelność przerwać jej kocie spanko, rzuciła mi jeszcze jedno pogardliwe spojrzenie, nakryła pyszczek ogonkiem i wróciła do spania ;)
Gdy kot, który jest zawsze czujny i gotowy do walki lub ucieczki, nagle leży nieruchomo w klatce, łatwo z automatu założyć czarny scenariusz - tymczasem Teide po prostu zaczęła się rozluźniać i czuć coraz bezpiecznej ;)
Z pewnych źródeł wiem też, że jeszcze w tym samym tygodniu Teide zaliczyła wizytę u weterynarz prowadzącej, która orzekła, że jest to zupełnie inny kot oraz że widać naszą pracę nad oswajaniem jej :banan: Na tej samej wizycie Teide dostała zielone światło na TK, na który zabieram ją już w najbliższy czwartek.

A oto jak Teide niemalże przyprawiła mnie o zawał serca :D


Tu już obudzona i co za tym idzie - deko obrażona ;)
 
 
3łapcie 

Dołączyła: 24 Lis 2020
Posty: 254
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 09 Gru, 2023 15:22   

Ostatnio Teide postawiła kolejny krok na swojej drodze ku lepszej przyszłości - wybrała się na TK. Niestety ze względów organizacyjnych musiałam ją zawieźć do kliniki przed pracą i odebrać po, przez co kotka spędziła w klinice aż 10h między 8 rano na 18.
Na początku wizyty Teide dostała drugie zielone światło na zabieg (pierwsze dała jej weterynarz prowadząca, jednak weterynarz przeprowadzająca badanie też musiała się zgodzić). Uwagę zwróciły parametry nerkowe Teide, ale badania się odbyło. Gdy tylko kotka się obudziła, dostałam telefon z kliniki z tą pozytywną informacją.
Po powrocie do szpitalika Teide szybko skorzystała z kuwety i zaszyła się na kocyku.
Na opis TK musimy chwilę poczekać. Z wcześniejszych wpisów na forum wynika, że ortopeda konsultujący Teide uważał, że kotka cierpi na spondylomielopatię - jest to termin medyczny obejmujący różne stadia zaawansowania patologii kręgosłupa. Miejmy nadzieję, że TK pozwoli poznać szczegóły stanu kręgosłupa Teide, a co za tym idzie - zaplanować leczenie, które podniesie komfort życia koteczki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]