Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rita
Autor Wiadomość
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1693
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 26 Cze, 2024 13:59   Rita

Kontakt w sprawie adopcji:
Ankieta adopcyjna
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon. i czw. 18-20)

---------------------------------

Rita była kotką cichą i niewidoczną, dokarmianą jak inne koty przez okolicznych mieszkańców. Tym razem jednak została zauważona. Siedziała przy misce z wielkim ropniem na głowie, podkulała łapkę i trzęsła się. Widok kici zaalarmował naszą wolontariuszkę i kicia została szybko złapana. Rita okazała się oswojona, delikatna i łagodna. Zupełnie niewaleczna. Gadatliwa. Wpatrzona w człowieka. Czyjaś? Nie wiadomo. Każdy kot, który pojawiał się w okolicy, po opublikowaniu ogłoszeń z pytaniem, czy ktoś zna lub widuje, spotykał się z niemym odzewem. Każdego ktoś widuje, ktoś inny dokarmia, ale nie wiadomo czyj. Niczyj.

Rita tego samego wieczoru trafiła do lecznicy. Ropień został zaopatrzony, leki wydane. Kotka została zabezpieczona w garażu wolontariuszki, gdzie była leczona i doglądana. Kotka nieustannie szukała kontaktu z człowiekiem, nawoływała, widać było, że potrzebuje towarzystwa, ufa.

Kolejna wizyta potwierdziła, że stan kotki ulega stałej poprawie. Weterynarz przepłukał dokładnie wszystkie rany płynem Ringera z gentamycyną, aby usunąć resztki ropy i zanieczyszczeń. Ropna rana na głowie znacznie zmniejszyła się, podobnie jak opuchlizna nad okiem. Chociaż opuchlizna nad okiem jeszcze się utrzymywała, nie wypłynęła z niej żadna ropa. Weterynarz wyraził obawy dotyczące uszu Rity. Sama kicia wydawała się być bardziej komfortowa i mniej osowiała.

Trzecia wizyta z pełnymi oględzinami już nie była taka szybka i miła. Rita już wiedziała, o co chodzi z transportem i jazdą, stresowała się bardzo. Testy FIV/FELV wyszły ujemne. Krew została pobrana, a kał oddany do badania. W uszach było brudno, ale nie znaleziono świerzbu pod mikroskopem. Lekarz wyczyścił uszka. W USG widoczne jelita lekko zagazowane. Wiek kotki oceniono na ok. 4-5 lat. Nie wiadomo czy jest kastrowana – będziemy to sprawdzać na kolejnej kontroli. W paszczy stwierdzono ułamany kieł i brak siekacza. Rana dobrze się goi, nic z niej nie wypływa, ale na wszelki wypadek lekarz zalecił kontynuację antybiotyku.

Rita sama domaga się kontaktu z człowiekiem, łasi się, zagaduje, patrzy ufnym wzrokiem… Garaż to nie miejsce dla takiej kruchej istotki. Rita jest zbyt delikatna, zbyt łagodna na bezdomne życie pełne cierpienia. W głębi swego burego serduszka marzy o domu i zasługuje, żeby go mieć.

Szczęście uśmiechnęło się do kruszyny, bo szybko udało się znaleźć jej miejsce w jednym z naszych domów tymczasowych, gdzie Rita będzie kochana i zaopiekowana. Kotka wreszcie pozna, co to spokój i poczucie bezpieczeństwa, będzie mogła beztrosko bawić się i dokazywać, bo każdy kot na takie życie zasługuje.





Rita na zdjęciach i filmach.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 34
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 7419
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 29 Cze, 2024 12:10   

I jak się ma Rita u Rity? :wink:
 
 
Rita 
Rita

Dołączyła: 10 Lut 2020
Posty: 155
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 04 Lip, 2024 10:34   

Po śmierci naszej fundacyjnej Alusi, nie wiedziałam czy jestem gotowa na kolejnego kota.. ale pomyślałam, że bardziej gotowa już nie będę. Wiedziałam, że cierpienie i żałoba po Alusi nie spowodują, że nie dam odpowiednio dużo miłości i opieki Ritce.
W sercu mam dużo miejsca dla kotów, a Ritka była w klatce i czekała na DT. Tak więc Rita jest u mnie od nieco ponad tygodnia. Kicia od razu po przyjeździe do mnie odważnie zaczęła zwiedzać swój pokój, obwąchiwać mnie, ocierać się o moją rękę.
Ritka jest PRZEUROCZA. To delikatna koteczka, nieco nieśmiała, ale jak wspomniałam wyżej - odważna. Dużo mruczy, zarówno podczas mizianka, jak i podczas podawania jej jedzenia/ smaczków. Na początku jadła szybciej, jakby bała się, że ktoś jej to jedzenie zje. Teraz jest dużo spokojniejsza przy jedzeniu.
To totalny czyścioch, myje się często i dokładnie.
Koteczka leży czasem na moich kolanach, na mojej klatce piersiowej, chociaż najczęściej lubi leżeć i spać na łóżku, obok, a rzadziej gdzieś dalej ode mnie. Upodobała sobie moją poduszkę mimo, że ma również swoją. :patyk:
Widzę, że kotka czuje się u mnie coraz bezpieczniej. Czasami hałasy zza okna powodują u niej duże skupienie i czujność, jednak szybko orientuje się, że jest w bezpiecznej przestrzeni. :king:

Wczoraj odbyłyśmy pierwszą wspólną wizytę u weterynarza.
Rita spokojnie przetrwała podróż, u weterynarza była naprawdę dzielna.
Jej wiek oszacowano początkowo na 5 lat. Stan nerek i wątroby, choć nie jest na ten moment niepokojący, może sugerować albo wiek 6-7 lat koteczki albo kiepskie odżywianie w przeszłości - co nie jest takie nadzwyczajne w przypadku kota bezdomnego.

Rana na głowie jest w pełni zagojona. W uszach mamy wydzielinę, na którą dostaniemy kolejny preparat (jeśli się nie sprawdzi, być może konieczna będzie wizyta u dermatologa). Kły są złamane, będzie potrzebna konsultacja z dentystą, natomiast nie jest to priorytet w tym momencie. Węzły chłonne mamy powiększone (podkolanowe nawet mocno).
Osłuchowo mamy szmery nad górnymi drogami oddechowymi (Rita ma oznaki kataru/zatkanego nosa). Jelita są mocno pogrubione, w związku z tym przechodzimy na dietę mono, zweryfikujemy, czy dieta okaże się pomocna, czy jednak trzeba będzie wdrożyć steryd.
Na wątrobie mamy widoczną zmianę (może to być np blizna lub krwiak, na przykład od upadku).
W celu sprawdzenia, czy zmiana na wątrobie nacieka na przeponę czy może jej obecność jest efektem odbicia lustrzanego widzianego na obrazie USG, a także w celu sprawdzenia płuc w kontekście szmerów, wykonane zostało także zdjęcie RTG. Na RTG płuca wyglądają dobrze, na przeponie nic nie ma (a więc zmiana na wątrobie nie nacieka na przeponę).
Z wyników badań krwi wynika, że Rita ma obniżony poziom B12, wdrożymy zatem iniekcyjne podawanie witaminy.

Wpis już jest - zdjęcia lada moment dodam, abyście mogli nacieszyć oko Ritką :banan:
 
 
Rita 
Rita

Dołączyła: 10 Lut 2020
Posty: 155
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 09 Lip, 2024 23:09   

Ritka lubi dotykać swoje łapeczki


Chętnie korzysta z maty chłodzącej, a nie każdy kot ją lubi :brawa:
Z matami, które są wypełnione żelem, należy być ostrożnym - są koty, które lubią przegryzać tego typu materiały, co może skończyć się np. zatruciem.


Zwróćcie uwagę, jak na tym zdjęciu Rita słodko przyłożyła łapki do ściany :serce: :kwiatek:
Kto by schrupał? :D


Leżonko na człowieku, to też super sprawa! :modly:


Kici zachciało się pić w nocy i naturalnie moja woda była bliżej od jej wody :D :tan:


Ritka jest czyściochem, bez dwóch zdań.


:banan: :heya2: :jump:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]