Ananasek

Podopieczni Fundacji Koci Pazur

Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam, Rita

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Ananasek

Post autor: miyazawa »

Kontakt w sprawie adopcji:
Ankieta adopcyjna
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon. i czw. 18-20)

---------------------------------
Powitajcie najsłodszego i najbardziej przytulaśnego buraska, jakiego miałam okazję kiedykolwiek poznać. Maluch ma 4 miesiące i został znaleziony w pobliżu galerii Avenida. Biedak błąkał się zagubiony i prosił przechodniów o pomoc. Na szczęście dobra dusza zaopiekowała się nim chwilowo i poprosiła nas o wsparcie. Niestety nikt nie odpowiedział na ogłoszenie o jego znalezieniu, a zanim udało się znaleźć mu dom tymczasowy, trafił do poznańskiego schroniska. Tyle dobrego, że za długo tam nie posiedział, bo zaledwie kilka dni, nim trafił do mnie do garażu.
Obrazek

Jednak nie był to koniec przygód, bo dzień po odebraniu go ze schroniska, gruchnęła informacja o panoszącej się tam panleukopenii oraz zamknięciu przyjęć i odbiorów zwierząt... W te pędy pojechałam z nim do kliniki, żeby podać surowicę. Woleliśmy zadziałać prewencyjnie, żeby nie pozwolić do ewentualnego rozwinięcia się choroby, która dla kociąt jest śmiertelnie niebezpieczna. Na szczęście do tej pory nie wystąpiły żadne objawy, a maluch okazuje wdzięczność setkami przytulasków i mruczeń.

Przed nami jeszcze kilka standardowych zabiegów – pozbycie się świerzba z uszek, badanie kału, kolejna seria odrobaczania i inne podstawowe procedury. Po tym wszystkim kociak wprowadzi się do domu tymczasowego, który już na niego czeka. Na całe szczęście, nie będzie musiał siedzieć w garażu zbyt długo, co jak wiemy, dla żadnego kota nie są to idealne warunki, a tym bardziej dla kociaka.

Imienia jeszcze nie ma – planujemy zabawę ze zbiórką, w której każdy będzie mógł podać swoją propozycję. Jestem bardzo ciekawa, jakie pomysły padną i które imię w końcu zostanie wybrane :)
Obrazek Obrazek

Trzymajcie kciuki za zdrowie tego uroczego szkraba!
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Re: Tymczasowo Bezimienny

Post autor: miyazawa »

Taka to przewrotność, że maluch miał być u mnie dosłownie kilka dni, a sumarycznie będzie z 2 miesiące. Jak nie groźba panleukopenii (całe szczęście objawy się nie pojawiły, więc wielkie uff), to w badaniu kupy wyszła giardia... Trzeba zatem było zakasać rękawy i wrócić do sławetnych czasów ćpania Domestosa. Po ostatniej przygodzie z tym cholerstwem zostało mi PTSD, ale że znowu zachciało mi się kociaka, to ahoj przygodo :loco:
Obrazek

W międzyczasie zauważyłam też u niego dziwne ustawienie tylnych łapek, tak jakby były wywinięte do środka. Byliśmy na kontroli u ortopedy, zrobiliśmy też RTG. Zdjęcia nie wykazały żadnych starych urazów, więc prawdopodobnie ta nieprawidłowa postawa jest skutkiem szybkiego wzrostu i niedożywienia. Lekarz stwierdził, że jest duża szansa, ze przy dobrej diecie i rehabilitacji stan się poprawi wraz z wiekiem i wzrostem.
W związku z tym czeka nas jeszcze wizyta u kociego fizjo ;)
Obrazek

Trzymajcie kciuki za malucha! Izolację w klatce znosi z anielską cierpliwością i nadal nie szczędzi przytulasków za każdym razem jak do niego przychodzę.
Obrazek

No i czekamy jeszcze na wybór docelowego imienia, głosowanie jest do piątku ;)
Awatar użytkownika
saszka
Babcia Wierzba
Posty: 7232
Rejestracja: 30 wrz 2015, 19:52
Lokalizacja: Poznań

Re: Tymczasowo Bezimienny

Post autor: saszka »

miyazawa pisze: 24 wrz 2025, 15:13No i czekamy jeszcze na wybór docelowego imienia, głosowanie jest do piątku ;)
Lud przemówił - powitajcie Ananaska ;)
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Re: Ananasek

Post autor: miyazawa »

Ananasek, Ananasek... Młody niestety nadal kibluje u mnie w garażu, bo zgodnie z prawem Murphiego wszystko idzie nie tak jak powinno.
Pierwsza kuracja na giardie niestety nie przyniosła oczekiwanego skutku i nadal to badziewie się u niego szerzy. Zmieniliśmy substancję czynną i lecimy kolejną turę... Trzymajcie kciuki, żeby tym razem sie udało, bo oszaleje ja jak i on.

W międzyczasie urósł porządnie, długi i dostojny z niego kocurek.
Obrazek Obrazek

Mimo wszelkich przeciwności, pozostaje najmilszym słodziakiem jakiego kiedykolwiek miałam na tymczasie.
Obrazek

Byliśmy też u fizjoterapeutki. Miał nadmierne napięcia w kilku miejscach, więc masażem udało się je rozluźnić. Mamy też zalecenie masaży i ćwiczeń w domu, młody jest na szczęście dość współpracujący w tym zakresie. Docelowo jest duża szansa na poprawę jego postawy i rotacji w tylnych łapkach.

W najbliższym czasie po pokonaniu giardi planujemy kolejne szczepienie i kompleksową wizytę z USG i badaniem krwi. Myślę, że można go już szykować na kastrację, bo melony to już konkret wyrosly.
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Re: Ananasek

Post autor: miyazawa »

Uuuu trochę się nie odzywałam... Mea culpa, będę klęczeć na brudnym żwirku w ramach pokuty :sado:

U Ananaska się pozmieniało, bo został jednak u mnie na DT i w końcu opuścił garaż (już pominę fakt, że miał być u mnie 3 dni :shock:). Wcześniej ta opcja odpadała, ze względu na mojego 17 letniego rezydenta, który nie zniósłby obecności młodego. Rezydent jednak odszedł 1 listopada... I można powiedzieć, że zrobił miejsce dla Ananaska...

Na początku był to dzikun i diabeł wcielony, totalnie nienauczony granic. Długa izolacja w garażu ze względu na leczenie giardii, nie wpłynęła na niego dobrze. Na szczęście cierpliwość moich czterech już ustatkowanych rezydentów po kilku tygodniach przyniosła oczekiwany skutek. Ananasek zaczął rozumieć czym są granice i że jak kot na niego syczy tzn., że jednak przegina z byciem natrętnym. Nieuchronnie też parę razy edukacyjnego gonga od nich musiał dostać :wink: Cieszę się, że ma taką możliwość, by uczyć się poprawnych zachowań od dorosłych kotów.

Niezmiennie jednak kocha przebywać z człowiekiem, a jego ulubioną miejscówką stał się brzuch mojego TŻ :lol: Czasami też mój, ale znacznie rzadziej, pewnie dlatego, że jest mniejszy <troll_face>.
Obrazek

"Pomaga" mi też każdego dnia w pracy i pilnuje czy robię taski na czas.
Obrazek

W międzyczasie miał też okazję stać się jedną z gwiazd naszego tegorocznego kalendarza dzięki cioci Crestwood i jej świetnej sesji zdjęciowej <3
Obrazek

A gdy pojawił się śnieg, nie krył swojej fascynacji <3
Obrazek

Czeka nas jeszcze niebawem kontrola, żeby sprawdzić czy wszystko już w porządku po giardii, bo mieliśmy małe komplikacje. Trochę go to niestety przeczołgało, bo za pierwszą turą odrobaka nie udało się jej pokonać.

Zobaczcie w ogóle jak on już urósł :cry:
Obrazek

Obrazek

A tu jeszcze content dla stópkarzy:
Obrazek
Awatar użytkownika
crestwood
Posty: 2042
Rejestracja: 03 wrz 2020, 19:50
Lokalizacja: Poznań

Re: Ananasek

Post autor: crestwood »

Ananasku, słodziaku rozrabiako, ciocia życzy samych pomyślnych wieści z kontroli wet ☺️
Awatar użytkownika
SzopPracz
Posty: 28
Rejestracja: 16 sie 2025, 13:08

Re: Ananasek

Post autor: SzopPracz »

Miałam okazję poznać Ananaska osobiście i zostałam od razu ogromną fanką :jebanewalentynki: Imię pasuje idealnie, bo jest niego naprawdę niezły ananas :lol: i ma masę energii. Jest przy tym absolutnie przeuroczy i kochany.
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Re: Ananasek

Post autor: miyazawa »

U Ananaska wielka nowość, bo na początku marca zawitała do stada nowa koleżanka z pingwinkowej rodzinki - Saiki :D
Młodzież jest łączona, aby pójść razem do adopcji i takie rozwiązanie wydało się nam najbardziej sensowne, żeby dzieciaki mogły zsocjalizować się wcześniej, niż dopiero w DS.
Obrazek
Zapoznanie się przebiegło naprawdę gładko i sprawnie. Nie spodziewałam się, że uda się tak szybko. Młody jest zafascynowany Saiki i zaprasza ją do zabawy wielokrotnie w ciągu dnia, zagadując przy tym słodko. Gonią się jak małe szatany i czasami czuje się, jakbym miała w domu stado bawołów, a nie kotów :lol:

Myślę, że będzie z nich naprawdę udany duet. Młody potrafi być natrętny dla moich kotów i tego najbardziej się obawiałam, ale Saiki to charakterna babka i od razu pokazuje granice jak Ananas próbuje za bardzo ananasować. Radzi sobie z nim bez problemu, a młody z pokorą przyjmuje odmowę.

Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to adopcja już za kilka tygodni :banan: Ananasek też zdziwiony, że ten czas tak szybko leci:
Obrazek

A tu patrzcie jaki słodziak:
Obrazek
Awatar użytkownika
crestwood
Posty: 2042
Rejestracja: 03 wrz 2020, 19:50
Lokalizacja: Poznań

Re: Ananasek

Post autor: crestwood »

Uściski od cioci, świetnie, Ananasku, że odnalazłeś w Saiki kumpelę na dobre i na złe! :aniolek:
ODPOWIEDZ