Krokus

Podopieczni Fundacji Koci Pazur

Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam, Rita

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Migotka
Posty: 2067
Rejestracja: 01 wrz 2019, 15:05
Lokalizacja: Poznań

Krokus

Post autor: Migotka »

Kontakt w sprawie adopcji:
Ankieta adopcyjna
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon. i czw. 18-20)

---------------------------------

W piątkowy wieczór otrzymujemy wiadomość o treści "Pomocy! Kocurek podczas strasznych mrozów pojawił się na klatce schodowej w bloku, zniknął na jakiś czas, teraz znów się pojawił. Syczy i warczy przy próbie podejścia. Nikt go nie szuka i nie zgłasza się po niego. Chyba został porzucony... Tkwi na klatce już kilka dni, mieszkańcy zorganizowali mu kuwetę, kocyk i karmę…”.

Obrazek

Obrazek

Widok przerażonego kota na klatce jest przykry. Udaje się nam zorganizować awaryjne miejsce w kotłowni wolontariusza, żeby kota jak najszybciej zabezpieczyć - z klatki schodowej może uciec lub zostać wyrzucony. Inny wolontariusz z samego rana łapie kotka do transportera, przypłacając krwią własnych rąk ten czyn, ale każde poświęcenie jest warte, żeby nasz nowy podopieczny został zabezpieczony. I tak Krokus (imię od ulicy, na której się pojawił) stał się częścią kociopazurowej rodziny. Krokus jest kotem oswojonym, który boi się i stresuje nowymi ludźmi czy otoczeniem, jednak już po kilku dniach widać, że czuje się pewniej i lepiej - dostaje dodatkowo suplementy na lepsze samopoczucie. Apetyt Krokusowi dopisuje. Czekamy aż rozkwitnie na dobre. Przed Krokusem pełna profilaktyka, szczepienia i w zależności od wyników ewentualne leczenie. Najważniejsze, że jest bezpieczny, ma pełny brzuszek, ciepłe legowisko i wokół grono ludzi, którzy o niego zadbają. Po naszego kwiateczka można się ustawiać w kolejce, bo ten pysio rozkocha w sobie niejedną osobę.

Obrazek

Krokus na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Awatar użytkownika
Niebieska
Posty: 7499
Rejestracja: 13 paź 2017, 17:44
Lokalizacja: Poznań

Re: Krokus

Post autor: Niebieska »

Co to za nowa moda, porzucanie kotów na klatkach schodowych :/
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Krokus

Post autor: Erena »

W sumie pytanie: porzucony czy sam się tam z dworu przybłąkał i został "zabezpieczony". Bo ja zrozumiałam, że to drugie. Chociaż po jego podejrzanie dobrym i zadbanym wyglądzie sama już nie wiem...
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Rita
Posty: 287
Rejestracja: 10 lut 2020, 23:14
Lokalizacja: Poznań

Re: Krokus

Post autor: Rita »

Krokus to cudowny kocurek. Przy pierwszym podejściu syczy na człowieka i boi się dotyku, zastyga ze strachu, nie atakuje. Natomiast po kilku - kilkunastu minutach głaskania, potrafi się rozluźnić - ugniata wtedy łapkami, mruczy, a jego ciało przestaje być spięte.
Jest naprawdę dzielnym, po wstępnych oględzinach około rocznym, kotkiem.
Miałam niewątpliwą przyjemność być z nim dwa razy u weterynarza - jak to w naszym żargonie mówimy - Krokus jest w pełni obsługiwalnym kotem.
Zdrowotnie: póki co był odrobaczany i jest w trakcie leczenia Giardii. Ściany jelit są pogrubione, jednak może być to skutek wcześniejszego zarobaczenia i/lub właśnie Giardii. Z oczu mamy wydzielinę, dlatego codziennie rano i wieczorem kilka razy zakraplany kotu oczy - po dzisiejszej wizycie weterynaryjnej wiemy już, że jest poprawa.
Dziąsła są w stanie zapalnym, dlatego Krokus jest umówiony do stomatologa na przyszły tydzień.
ODPOWIEDZ