Czuję się jak ostatnia okrutnica, tak wydzierają się przy miskach i patrzą na mnie z wyrzutem
Odchudzanie
Najgorzej mam z Greebo, bo ta karma dla nerkowcow jest wysokokaloryczna, wiec naprawde dostaje pol garstki rano i odrobine wieczorem
Boje sie isc do wetki, bo mi zmyje glowe, ze sie tak kot zapasł
Boje sie isc do wetki, bo mi zmyje glowe, ze sie tak kot zapasł

– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
Jakby ktos wiedzial jak względnie bezbolesnie i skutecznie odchudzic koty, to prosze o rady.
Zabawki na smakolyki zostaly blyskawicznie rozpracowane, rzucanie karmy przy 4 nie wchodzi w gre, gdyż nie ma opcji biegania za chrupkami, bo koty sa strategicznie rozstawione
Zabawki na smakolyki zostaly blyskawicznie rozpracowane, rzucanie karmy przy 4 nie wchodzi w gre, gdyż nie ma opcji biegania za chrupkami, bo koty sa strategicznie rozstawione
– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
Tak myślę, czy temat o odchudzaniu nie byłoby lepiej przenieść do Kociego zdrowia?perdo pisze:Jakby ktos wiedzial jak względnie bezbolesnie i skutecznie odchudzic koty, to prosze o rady.
Zabawki na smakolyki zostaly blyskawicznie rozpracowane, rzucanie karmy przy 4 nie wchodzi w gre, gdyż nie ma opcji biegania za chrupkami, bo koty sa strategicznie rozstawione
Odchudzać należy ostrożnie, podawanie za małych dawek jedzenia może spowodować niedobory różnych składników. Warto posiłkować się liczydłem barfowym, żeby dokładnie wyliczyć ilości potrzebnych składników oraz kalorii dostosowanych do wieku i aktywności kota.
Ja też mam 4 kłety, rzucam Zuzi chrupki i goni za nimi krurzgalopkiem, dla innych też to jest dobra zabawa
W odchudzaniu Zuzi mamy wzloty i upadki... Przed upałami było widać postępy jakoweś. W czasie upałów w domu miałam temperaturę powyżej 35 stopni...więc odpuściłam kocie bieganie, bo i tak wszyscy ledwie zipali. No i ...wróciło....
Teraz znowu mamy treningi biegowe i widać malutkie rezultaty.
NIestety trzeba wszystko liczyć (suchą karmę, puszki, świeże mięso) , dużo ruchu no i 484754 ton konsekwencji oraz cierpliwości.
Życzę powodzenia.
w kwestii odchudzania Katarzyna ma rację. Porcji żywnościowych nie zmniejsza się na oko tylko po określeniu zapotrzebowania kota. Przy odchudzaniu najlepszy jest rygor żywieniowy - czyli godziny karmienia i wydzielone porcje karmy.
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
Nikt Cię nie posądza o bestialskie, okrutnie, bezsercowe głodzenie fjuter!
Sama walczę z wagą u Zuzi i... u siebie
Z doświadczenia wiem, że czasem to co nam się wydaje, że już jest ok. jako porcja, okazuje się nie do końca prawdziwe.
Znajomi mają 2 koty, jeden niejadek, drugi łakomczuch. Ich metoda jest taka, że rozdzielają chłopaków na czas jedzenia.
To też jest metoda.
Sama walczę z wagą u Zuzi i... u siebie
Z doświadczenia wiem, że czasem to co nam się wydaje, że już jest ok. jako porcja, okazuje się nie do końca prawdziwe.
Znajomi mają 2 koty, jeden niejadek, drugi łakomczuch. Ich metoda jest taka, że rozdzielają chłopaków na czas jedzenia.
To też jest metoda.
My się wzięliśmy za odchudzanie Fiony.
Nutek jest dość wybredny, a Fiona bardzo chętnie dojadała po nim resztki, oczywiście po zjedzeniu całej swojej porcji
teraz koty są rozdzielane na czas karmienia.
No i staramy się zagwarantować jej więcej ruchu ( a przy okazji sobie też
) czyli nowe zabawki - wędki i latanie za nimi po całej chacie 
Nutek jest dość wybredny, a Fiona bardzo chętnie dojadała po nim resztki, oczywiście po zjedzeniu całej swojej porcji
teraz koty są rozdzielane na czas karmienia.
No i staramy się zagwarantować jej więcej ruchu ( a przy okazji sobie też
No to się chwalimy!!!!!!
Zuzia schudła 500 g czyli całe pół kilograma!!!!!!!!!
5 miesięcy z małym zawirowaniem i voila!
Niby nie tak wiele, ale nawet dr Żaneta nam pogratulowała!
Byłoby więcej gdybym latem ze względu na upały w mieszkaniu nie odpuściła gimnastyki.
Idzie ku dobremu! Prosimy o dalsze trzymanie kciuków! Z góry dziękujemy!
Teraz czekamy na wyniki krwi, dzisiaj była toczona, oby były dobre u Zuzi i ekstremalnego Vespirka!
BARDZO BARDZO dziękujemy Ucie (kurde, jak to napisać??? Uta, wiesz, że chodzi o Ciebie
) za mądre rady, liczydło i cierpliwość

Zuzia schudła 500 g czyli całe pół kilograma!!!!!!!!!
5 miesięcy z małym zawirowaniem i voila!
Niby nie tak wiele, ale nawet dr Żaneta nam pogratulowała!
Byłoby więcej gdybym latem ze względu na upały w mieszkaniu nie odpuściła gimnastyki.
Idzie ku dobremu! Prosimy o dalsze trzymanie kciuków! Z góry dziękujemy!
Teraz czekamy na wyniki krwi, dzisiaj była toczona, oby były dobre u Zuzi i ekstremalnego Vespirka!
BARDZO BARDZO dziękujemy Ucie (kurde, jak to napisać??? Uta, wiesz, że chodzi o Ciebie
Wow!!! Gratulacje 
Dlaczego mnie nikt nie gratuluje, kiedy chudnę pół kilograma?
Dlaczego mnie nikt nie gratuluje, kiedy chudnę pół kilograma?
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą,
a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
Robert A. Heinlein
http://www.ezopoznan.pl/
Gratuluję
Bardzo bardzo
Wyobrażam sobie, co to za wysiłek, choć ja akurat miałam terapię tuczącą u Sary. W tę stronę poszło znacznie szybciej, ale co się naklęczałam nad kotem, karmiąc z ręki, to moje 
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
