Kolorki
Moderatorzy: Migotka, crestwood
Z ostatniej chwili: Fiona znalazła stały dom!. Daleko nawet nie będzie miała bo... zostaje u nas
. Stopień nocnego rozrabiania który osiągnęła wyraźnie wskazuje na to że czuje się u nas jak u siebie, przy mrukliwej aprobacie rezydenta. Nakolankowość i głaskotliwość już jej się chyba nie zmienią, jest cudnym zwierzakiem na wszelkie doły i inne smutki.
Wszyscy którzy zakładali się że tak właśnie się to skończy - czas na wypłaty ^^
Wszyscy którzy zakładali się że tak właśnie się to skończy - czas na wypłaty ^^
stwierdzam, że już kompletnie nie wiem, jaki charakter ma Fionamisiosoft pisze:Z ostatniej chwili: Fiona znalazła stały dom!. Daleko nawet nie będzie miała bo... zostaje u nas. Stopień nocnego rozrabiania który osiągnęła wyraźnie wskazuje na to że czuje się u nas jak u siebie, przy mrukliwej aprobacie rezydenta. Nakolankowość i głaskotliwość już jej się chyba nie zmienią, jest cudnym zwierzakiem na wszelkie doły i inne smutki.
Wszyscy którzy zakładali się że tak właśnie się to skończy - czas na wypłaty ^^
Ale cieszę się, że kolejna kocia bieda ma swoich człowieków
Tylko, czy będziecie jeszcze dt?
hm... jaka jest Fiona... jak przystało na kobietę - zmienna i humorzastaMorri pisze:
stwierdzam, że już kompletnie nie wiem, jaki charakter ma Fiona
Ale cieszę się, że kolejna kocia bieda ma swoich człowieków![]()
gdy w domu pojawia się ktoś nowy chowa się pod łóżkiem i udaje, że jej nie ma. Po około 3-4 godzinach zaczyna podglądać co to za goście się zjawili.
Jeśli ktoś zostaje na dłużej, to 2-3 dnia przychodzi i się łasi
dla nas domowników wygląda to nieco inaczej - popołudniu jestem słodka, śpiąca, taka idealna do nynania. Wieczór to dobry czas na zabawy - gonienie za myszką, nakrętką, korkiem.
5 nad ranem to idealny czas by poskakać trochę po ludziach, pośpiewać im nad głowami, podenerwować Nutka, żeby też ludziom zaczął marudzić.
Jeśli to nie jest wystarczająca fajne pora na zrzucanie przedmiotów. Zrzuca absolutnie wszystko z każdego miejsca - monety, klucze, talerze, kubki, kwiaty (razem z doniczkami)...
taka jest właśnie nasza kochana Fiona
Dostaliśmy nowe fotki Kolorków.
Rodzeństwo jest ze sobą coraz bardziej zżyte. Jak jedno zobaczy coś ciekawego np. za oknem, to zaraz nawołuje i przybiega drugie. Razem śpią, co widać na zdjęciach
Oboje niestrudzenie i na wyścigi polują na owady. Żadna ćma nie ma prawa latać wieczorem koło lampy



Więcej i większe zdjęcia można obejrzeć w ich albumie
Rodzeństwo jest ze sobą coraz bardziej zżyte. Jak jedno zobaczy coś ciekawego np. za oknem, to zaraz nawołuje i przybiega drugie. Razem śpią, co widać na zdjęciach
Oboje niestrudzenie i na wyścigi polują na owady. Żadna ćma nie ma prawa latać wieczorem koło lampy
Więcej i większe zdjęcia można obejrzeć w ich albumie
na wystawie odwiedziła nas duża Neli (Chiquity). Bardzo fajnie było usłyszeć, że Nelka miewa się dobrze. Nawet filmik z głupawką Neli widziałam
Mała świetnie trafiła. Oby reszcie rodzeństwa też się tak poszczęściło.
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
Niteczka i Leoś przeprowadzili się w zeszły piątek do nowego DT.
Na początku, jak to zwykle bywa, byli trochę przepłoszeni - zupełnie nowe miejsce, nieznani ludzie, więc zamelinowali się pod łóżkami i zwiedzili wszystkie kąty, w których można się było schować
Ale w końcu do odważnych świat należy. Z dnia na dzień było coraz lepiej, a dziś już dostaliśmy zdjęcia m.in. z zabawy piórkami

Jedno piórko się wyrwało, no ale wiecie, ono chyba samo wypadło, bo nikt się do niego nie przyznaje

Leosiowe portretówki:

Duże zdjęcia można zobaczyć TUTAJ
Na początku, jak to zwykle bywa, byli trochę przepłoszeni - zupełnie nowe miejsce, nieznani ludzie, więc zamelinowali się pod łóżkami i zwiedzili wszystkie kąty, w których można się było schować
Ale w końcu do odważnych świat należy. Z dnia na dzień było coraz lepiej, a dziś już dostaliśmy zdjęcia m.in. z zabawy piórkami
Jedno piórko się wyrwało, no ale wiecie, ono chyba samo wypadło, bo nikt się do niego nie przyznaje
Leosiowe portretówki:
Duże zdjęcia można zobaczyć TUTAJ
Ano poznali Tygrysa vel Okruszka
Wprawdzie kontaktują się tylko przez szybę, ale widać że gdyby mogli, chętnie nawiązaliby bliższą znajomość.
Generalnie Nitka i Leoś są bardzo pozytywnie nastawieni do kontaktów z innymi kotami i bez problemu mogą trafić do domu gdzie jest już kot.
Oczywiście siebie nawzajem uwielbiają.

A tu Niteczka prezentuje, jak powinien się błyszczeć czarny kot:

Nitce trudno zrobić ładne zdjęcie, a na żywo to jeden z najbardziej eleganckich kotów jakie widziałam. Jest smukła, pięknie czarna i porusza się z gracją - powiedziałabym kwintesencja i wzorzec czarnej kotki
Z nowych zdjęć mamy do pokazania jeszcze portretówki, ale tym razem średnio udane, rodzeństwo jest zdecydowanie ładniejsze niż na zdjęciach
.
Leoś
Niteczka

Wprawdzie kontaktują się tylko przez szybę, ale widać że gdyby mogli, chętnie nawiązaliby bliższą znajomość.
Generalnie Nitka i Leoś są bardzo pozytywnie nastawieni do kontaktów z innymi kotami i bez problemu mogą trafić do domu gdzie jest już kot.
Oczywiście siebie nawzajem uwielbiają.

A tu Niteczka prezentuje, jak powinien się błyszczeć czarny kot:
Nitce trudno zrobić ładne zdjęcie, a na żywo to jeden z najbardziej eleganckich kotów jakie widziałam. Jest smukła, pięknie czarna i porusza się z gracją - powiedziałabym kwintesencja i wzorzec czarnej kotki
Z nowych zdjęć mamy do pokazania jeszcze portretówki, ale tym razem średnio udane, rodzeństwo jest zdecydowanie ładniejsze niż na zdjęciach
Leoś
Niteczka
