Błażej i Blałka

Nasi podopieczni szczęśliwie wyadoptowani :)

Moderatorzy: crestwood, Migotka

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kat
Posty: 15131
Rejestracja: 18 mar 2013, 10:19
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kat »

Cudownie! :serce:
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

No to pierwsze koty za płoty czyli pierwsza doba za nami. Dzisiaj rano nałożyłam mokrej karmy na miseczki i poszłam do jaskini lwa. Błasiu nadal w kącie zabarykadowany , a Blałka na kanapce i bździągwa mała syczy na mnie. Podeszłam pomimo to i dałam miseczkę do powąchania, aby dziewczę poinformować iż przybywam w pokojowych zamiarach niosąc ze sobą dary. :wink: Przekazałam również informację, iż niezależnie od zachowania i tak pretenduje do miana mojej ulubienicy. W odpowiedzi dała się pogłaskać. Błasia również pogłaskałam i zostawiłam mu miseczkę w jego kąciku. Przy wychodzeniu z pokoju koło nóg przemknął mi histeryk Okuś, ale podbiegł do okna , zobaczył Blałkę , wyhamował i uciekł. :D Jak później uchyliłam drzwi to Blałka ładnie jadła - jest dziewczyna ciekawa i coraz bardziej odważna.

Po powrocie z pracy wieczorową porą zaczęliśmy wszystko od nowa zostałam osyczana przez Blałkę, ale dwie minuty później panna siedziała mi na kolanach. Od Błasia oberwałam dwa razy z łapy, ale później i tak dał się głaskać. Widzę, że on się ośmiela jak widzi, że Blałke miziam i ona staje się rozluźniona bo nawet łepek wystawiał zza swojej barykady, później razem leżeli więc i razem ich głaskałam. Oczywiście miałam kilka podejść do pożegnania ich przez nocą, a i tak oczywiście jeszcze wróciłam do pokoju. Oglądanie ich i głaskanie staje się uzależniające.

Dziękuję wszystkim za miłe słowa - ale przecież wszyscy robimy to samo dla tych kociaków, Wy nawet więcej :serce:
Monika Włodarczak
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

Kociaki są ewidentnie nocnymi stworzeniami. Dnie spędzają w kącie natomiast nocą chodzą , jedzą i korzystają z kuwety. Często tam wchodzę i uczę, że wchodzący człowiek oznacza głaski. Mamy pierwszy sukces bo już porzuciły azyl pod szafą na wcześniej wymieniony kąt gdzie są bardziej na widoku. Wczoraj ten ich kącik wyposażyłam w koc aby na podłodze nie leżały i samochód zabawkę , do którego się tuliły wymieniłam im na misie. Dzisiaj znów udało mi się umieścić Blałkę na kolanach i dziewczyna rozluźniła się dopiero .....przy śpiewaniu :) Sukcesem jest również to, że Błażej obserwował nas nie spod szafy tylko usadowił się w pozycji bardzo rozluźnionej w pewnym oddaleniu, ale na widoku. Wczoraj Błażej przede wszystkim się trząsł, a dzisiaj już tego nie robi. No i nawet poranny posiłek dzisiaj już w połowie zjedzony i pierwszy urobek w kuwecie już sprzątnięty. :D
Monika Włodarczak
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

Kociaki nocą są coraz bardziej aktywne wczoraj słyszałam z pokoju dźwięki kulających się wszystkich zabawek. Maluchy w końcu ładnie i regularnie jedzą. Dzisiaj zaniosłam im motyla i oczywiście niepozorna zabawka tak zainteresowała kociaki, że aż wyszły z kryjówki. Szczególnie Błażej był zaintrygowany tym wynalazkiem i kilka razy pacnął łapką. A tak a propos Błażej jest niesamowicie "męski" łapy to ma jak tygrys , Błałka to przy nim drobniusia koteczka :D
Błażej dzisiaj przy głaskach to mi się nawet na boczek położył. Oczywiście nadal rządzi kąt i nadal są nieufne, ale w końcu nie od razu Rzym zbudowano, a z każdym dniem widzę różnicę w porównaniu do dnia poprzedniego.
Monika Włodarczak
Awatar użytkownika
wiedźma
Posty: 3394
Rejestracja: 17 gru 2015, 9:35
Lokalizacja: Biskupice

Post autor: wiedźma »

Fotki! Prosimy!!!
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

ale ja mam tylko jedną niestety kociaki są zabunkrowane w kącie i ciężko im tam zrobić zdjęcie w miarę czytelne, one wychodzą jak nikogo nie ma w pokoju. Czekam aż chociaż zaczną się przemieszczać w moim towarzystwie.
Monika Włodarczak
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

pierwsze zdjęcia niestety żadne nawet w 50% nie oddaje ich urody

ulubiony kąt teraz coraz częściej pusty bo zaczynają się poruszać

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=Lq6V2Gu ... e=youtu.be
Monika Włodarczak
Awatar użytkownika
saszka
Babcia Wierzba
Posty: 7123
Rejestracja: 30 wrz 2015, 19:52
Lokalizacja: Poznań

Post autor: saszka »

Monika, a Ty ich rozróżniasz? :D I jeśli tak, to w jaki sposób? Poproszę o podpowiedź, bo wg mnie na wszystkich zdjęciach jest Błażej, przy czym na niektórych aż dwa razy, hihi :P
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

po przeprawie z Wilczkami i Princeską problem rozróżniania zniknął :D
zdjęcia:
1-razem
2-Blałka
3,4 Błażej
5-Blałka
6-razem
7-Blałka
8,9 Błażej :D
Blałka jest drobniutka i ma ostrzejsze barwy, głowa bardziej okrągła
Błażej jest jak tygrys, jest duży i ma bardziej rozmyte barwy, głowa smukła

ale łatwo nie jest :wink: :)
Monika Włodarczak
Neda
Posty: 3062
Rejestracja: 05 wrz 2016, 10:59
Lokalizacja: Suchy Las

Post autor: Neda »

Informuję, że zdałam test! :)
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

z Błażejkami mamy jeden kroczek do przodu i dwa do tyłu, niestety nadal jest panika jak wchodzimy do pokoju - chociaż udaje nam się czasami uniknąć tej histerii. Niby są rozluźnione , ładnie sobie leżą, ale podejść nie pozwalają. Czasami pozwolą i dzisiaj uczyłam Błażejka co to znaczy całowanie po głowie i widać, że trochę go zadziwiłam. Blałka już zna to uczucie :D W pokoju poczynają sobie swobodnie skaczą i biegają jak nas nie ma. Ładnie jedzą, korzystają z kuwety, bawią się i coraz częściej przebywają pod drzwiami czyli szykujemy się do otwarcia pokoju. Chcielibyśmy tylko przyciąć im pazurki przed wypuszczeniem , ale to zobaczymy.
Monika Włodarczak
Awatar użytkownika
Morri
Posty: 17421
Rejestracja: 24 maja 2010, 21:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Morri »

Jak ja się cieszę, że ich już nie zobaczę za prętami klatki :) Monika :hug:

Trzymam kciuki za postępy :good:
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

Dzisiaj pierwszy raz otwarłam drzwi do pokoju, pierwszy wszedł się przywitać tradycyjnie Buffon i pokazał oczywiście, że łóżko piętrowe to wynalazek , na który można sobie wskakiwać. Później wszedł Okuś, jak Wilczki się zapoznały to wszedł rezydent i o dziwo rezydentka. Blałka już nawet przekroczyła próg pokoju, ale się wycofała. Powolutku będziemy otwierać i czekać aż towarzystwo się ośmieli, ale jest dobrze. Jestem z nich dumna. Błażej jest bardziej nieśmiały, ale ja lubię wyzwania więc od dzisiaj jest moim pupilem. :)
Monika Włodarczak
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

Kociaki dwa razy wyszły z pokoju, ale uciekają z powrotem do znanego terenu. Wczoraj było u nich w pokoju tłoczno bo wszystkie koty się z nimi witały. Rezydentowi Blałka wpadła w oko ,ale panna go osyczała i chłopak później chodził dość niepewnie :D Błażej jest dżentelmenem w każdym calu i nie syczy na nikogo. Dzisiaj Błażej nawet przyszedł do pokoju i raz poszedł do sypialni. Na razie jak wychodzą to w pozycji żurawia czyli głowy się poruszają góra/dół. Jeśli jutro Wilczki spakują walizki i wyjadą do swojego domu to zostawimy otwarte drzwi na noc może wówczas się bardziej ośmielą.Na chwilę obecną mają drzwi otwarte cały czas w dzień więc zobaczymy jak będzie.
Monika Włodarczak
MonikaW
Posty: 712
Rejestracja: 25 lis 2016, 8:55
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: MonikaW »

Dzisiaj dzień pełen wrażeń - zaczepiający dzieciaki Okuś wyprowadził się na swoje. Dzieciaki coraz częściej chodzą po mieszkaniu. Nawet widziałam Błażeja wylegującego się na łóżku w sypialni!! Czyli zastępstwo za Okusia się szykuje. Blałka ...dzisiaj się poryczałam sama podeszła do mnie i nastawiła się do głasków, prężyła się, nawet zaczepiała, delikatnie podgryzała. Będzie super miziasta kobitka z niej. Błasiu nadal na dystans, ale jak tylko się go zacznie głaskać to sam głowę wtula w rękę. Jest wieczór, my jesteśmy w pokoju , normalna aktywność rodzinna, a przede mną właśnie przespacerował Błażej i poszedł na balkon. Dzisiaj już kociaki nie będą mieć zamykanego pokoju, dzisiaj przełamujemy lęki. :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Monika Włodarczak
ODPOWIEDZ