Kundera

Podopieczni Fundacji Koci Pazur

Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam, Rita

Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Kundera

Post autor: Erena »

O rany, ale fajnie :*
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
airam
Posty: 1243
Rejestracja: 01 gru 2019, 22:48
Lokalizacja: Poznań

Re: Kundera

Post autor: airam »

Jesteśmy po kontroli u lekarza prowadzącego i zgodnie z naszą wcześniejszą intuicją mamy bardzo dobre wieści. Stan Kundery się ustabilizował, wyniki krwi nie wskazują na znaczące problemy z pracą wątroby, parametry nerkowe się poprawiły, a my skorzystałyśmy z tej okazji, jako że przy tak przewlekle chorym kocie nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi pogorszenie i chłopaka w końcu udało się zaszczepić. Za miesiąc mamy drugą dawkę szczepienia, a za trzy miesiące kontrolę.
Tymczasem Kundera przechodzi samego siebie także w kwestii oferowanej nam miłości. Nie ustaje w byciu pieszczochem i widać po tym, że czuje się bardzo dobrze - jego brzuszek, nieosiągalny przy gorszym samopoczucie, teraz notorycznie wywala się do głaskania. Jednocześnie osiagnęliśmy pełną synchronizację w dziennej dawce zdrowotnych pocałunków, malec sam sobie je kradnie. Wystarczy się do niego nachylić, by tylko zaczął barankować usta i twarz.
Powoli zapoznajemy również stado z Echo i Kundera jest bardzo zaskoczony, bo kicia pokochała go od pierwszego wejrzenia i na jego widok natychmiast chce się w niego wtulać i barankować całym ciałem. To w naszym stadzie rzadki widok, bo nasze koty wzajemną socjalizację ograniczają raczej do wspólnych zabaw czy leżenia na jednym meblu, dlatego proces wprowadzania bezuchej krówki do towarzystwa zapewne wydłużymy, coby ekipa przyzwyczaiła się do otwartości małej. W każdym razie po wstępnym szoku mamy tu potencjał na dużo kociej miłości, jako że i Kundera uwielbia obecność innych futer.
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
Awatar użytkownika
KrisButton
Posty: 3787
Rejestracja: 18 lis 2014, 14:17
Lokalizacja: Luboń

Re: Kundera

Post autor: KrisButton »

Super wiadomości :banan: :serce:
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek,Maksima, Gacuś, Kajtuś P, Inka, Ibis i Lucuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
Awatar użytkownika
airam
Posty: 1243
Rejestracja: 01 gru 2019, 22:48
Lokalizacja: Poznań

Re: Kundera

Post autor: airam »

Właśnie się zorientowałam, jak bezczelnie długo milczałyśmy o naszym małym olbrzymie. Na szczęście w przypadku Kundery brak wieści to dobre wieści, ale już spieszę z nadrobieniem tej haniebnej, dwumiesięcznej ciszy.
Podanie zarówno pierwszej, jak i drugiej dawki szczepienia poskutkowało nasileniem kaszlu i gorzej wyglądającymi oczami, ale standardowo pomogła w tym temacie zwiększona liczba nebulizacji i finalnie chłopaka mogłyśmy zaszczepić zgodnie z harmonogramem. Poza tym - zdrowotnie bez absolutnie żadnych nieprawidłowości, a kolejną kontrolę wet mamy na początku lutego. Kontrola u fizjoterapeuty także pokazała, że zgodnie z naszymi przypuszczeniami masaże dają pozytywne efekty i utrzymują kocurka w dobrej kondycji fizycznej. Mały dzielnie wsuwa nadal niebotyczną ilość supli w karmie, na kroplówkach nie skarży się już wcale i ogląda ze mną youtube'a, a po nieśmiałku z wakacji nie ma już śladu. Kiedy zjawiają się u nas goście, Kundera po chwili zmieszania wychodzi z kąta i zaczyna nachalnie ocierać się o nogi stołu, dopóki nowy człowiek nie zwróci na niego uwagi, na co natychmiast nadstawia ucho albo zad do głaskania, prędko przewalając się na boki w zachwycie. Niezmiennie też wzrusza mnie przywiązanie i zaufanie, jakim mnie obdarzył niemalże od pierwszych dni w naszym domu. Odkąd pojawiła się u nas Echo, spędzam więcej czasu w pokoju, w którym jest odizolowana, a kiedy wychodzę do reszty stada i siadam na jakimkolwiek meblu, Kundera już jest obok i w kilka sekund przewala się na plecy, dając mi brzuszek do drapania. Malec więc kwitnie i oby ten fakt przekładał się na wyniki na kolejnej kontroli.
Jednocześnie nasz olbrzym był w tym roku bardzo grzecznym kotkiem i został hojnie obdarzony prezentami przez obu Miaukołajów <3 Niebawem postaram się dosłać zdjęcia, które o dziwo bez problemowo dał sobie zrobić z darami.
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Kundera

Post autor: Erena »

Oj tak, to molestowanie nóg od stołu :D Mnie też zresztą bardzo zdecydowanie nagabywał o głaski i robił kota trójkątnego prawie(!) tak dobrze jak Alabama.
Niesamowity słodziak z niego.
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
ceviche
Posty: 203
Rejestracja: 03 lis 2021, 19:31
Lokalizacja: Poznań

Re: Kundera

Post autor: ceviche »

Kundera to prawie zdrowy kot - można by rzec. Gdyby nie fala leków, która go codziennie nawiedza przy śniadaniu. Wizyty weterynaryjne stały się jednak jedynie kontrolne - raz na trzy miesiące, co u tego gentlemana jest wynikiem wybitnym. Czasami zdarza mu się ciężej oddychać, ale zazwyczaj wdrożenie drugiej dawki nebulizacji dziennie działa i Kundera dochodzi do siebie. Wciąż uczęszczamy na rehabilitację, wizyty jednak również są ograniczone do jednej na dwa-trzy miesiące; reszta masaży wykonywana jest przeze mnie, żeby ograniczyć mu stres dojazdów. Ze znoszeniem tych “zabiegów” jest różnie, czasami mam wrażenie, że nawet nie zauważa, że go masuję, innym razem mruczy, a jeszcze innym próbuje mnie ugryźć tą swoją szczerbatą mordką - ciężko się bać, ale udaję, żeby nie było mu głupio. Kundera stwierdził również, że nie ma lepszego miejsca do spania niż moja poduszka, więc okazuje się, że muszę się nią dzielić. Jako że Alabama również chce na niej spać, zazwyczaj mam koronę z kotów. No i trzeba również do tego równania dołożyć zakochaną w Kunderze Echo i robi nam się całe stado. Mam dziwne przeczucie, że to ja wychodzę na tym najgorzej, ale nie mam serca ich zdjąć, więc zasypiamy otuleni sobą nawzajem. Kundera nie ma łatwo - miłość, którą czuje do niego Echo widać bez przerwy, gdy tylko się kładzie, Echo już jest obok. Gdy się podnosi, ona również wstaje. Gdy jest miejsce pod jego główką, wciska swoją, żeby mógł ją umyć. Wczoraj zamiast, jak normalny kot, obejść go dookoła, bo stał jej na drodze, stwierdziła, że przejdzie pod nim, bo to przecież całkowicie normalne. Nie widać jednak, żeby Kundera na atencję narzekał, czasami jest tylko zdziwiony, że Echo się nie chce odczepić, ale w końcu wzdycha ciężko i daje jej się umyć, żeby następnie zasnąć z tą małą kluchą wciśniętą w jego brzuszek.

Obrazek
Obrazek
ODPOWIEDZ