Błażej i Blałka
Moderatorzy: crestwood, Migotka
Wczoraj w Blałce obudził się instynkt "zabójcy" oczywiście poszło o polowanie na nogę pod kołdrą co ją tak zafascynowało, że nawet Błasia przegoniła. Po udanym polowaniu położyła się na ofierze z miną zwycięzcy.
Przed przewiezieniem dzieciaków do nas otrzymaliśmy informację aby nie dawać im miękkich piłek ponieważ je zjadają. Dostosowaliśmy się, ale one szóstym zmysłem znalazły jedną zapomnianą gdzieś w kącie i na zmianę się nią bawią - jest to jedyna tak eksploatowana zabawka, nie jedzą jej tylko ją przenoszą z miejsca na miejsce i zabawom nie ma końca - codziennie piłka jest przez nas przeglądana, ale oprócz uszkodzeń eksploatacyjnych nie widać śladów podgryzania.
Przed przewiezieniem dzieciaków do nas otrzymaliśmy informację aby nie dawać im miękkich piłek ponieważ je zjadają. Dostosowaliśmy się, ale one szóstym zmysłem znalazły jedną zapomnianą gdzieś w kącie i na zmianę się nią bawią - jest to jedyna tak eksploatowana zabawka, nie jedzą jej tylko ją przenoszą z miejsca na miejsce i zabawom nie ma końca - codziennie piłka jest przez nas przeglądana, ale oprócz uszkodzeń eksploatacyjnych nie widać śladów podgryzania.
Monika Włodarczak
Błażejki nam się rozszalały - szaleją w godzinach wczesno-porannych - 4-ta rano jest właściwą godziną do :biegów, zapasów, zabaw piłkami i tym podobnej kociej aktywności. Nadal są dzikuskami (chyba taka ich natura", ale już nie zrywają się w popłochu jak przechodzimy, a one sobie leżą na podłodze, przebywają z nami w jednym pokoju i ogółem zrobiły się mniej histeryczne. 

Monika Włodarczak
Błażejki nam się rozochociły na całego - nadal nie można do nich podejść bo uciekają, ale na widok jedzenia zapominają o każdym strachu. Nauczyły nas sprzątać: na stole , blatach nie może być absolutnie nic do jedzenia i nawet picia bo zaraz się częstują. Blałce ostatnio zabrałam kubek z sokiem bo się do niego dobierała. Każdy posiłek to dla nas opędzanie się bo wskakują na stół i próbują porwać coś z talerza, a Błażej to nawet jak nie chcemy się z nim dzielić to potrafi zdzielić łapką 

Monika Włodarczak
Ostatnio w związku z nieludzkim wręcz zmęczeniem zebrało mi się standardowo na przemyślenia. Zawsze patrzę na Błażejki jako te strachliwe, ale to nie jest strach, to komunikacja , że kontaktu sobie akurat nie życzą. Błażejki są bardziej kocie niż ludzkie. Kociaki są bardzo zainteresowane światem, potrafią chodzić za mną. Błażej dwa razy pozwolił się pogłaskać ot po prostu położył się i jak miał dosyć głasków to sobie poszedł. Blałka też pozwala się pogłaskać jeśli tego chce. Błażeja nie wolno dotykać bez jego zgody bo macha ogonem i potrafi pacnąć łapką, niezbyt mocno ,ale pacnie i patrzy na zasadzie: mówiłem, że nie to nie i nie drąż tematu!
Czyli mamy w domu dwa charakterne tymczasy!

Czyli mamy w domu dwa charakterne tymczasy!

Monika Włodarczak
Zgodnie z moją teorią wiem, że gdzieś w kosmosie do decyzji o adopcji Błażejków dojrzewa przyszły rodzic/rodzice adopcyjni. Informuję, że warunkiem podstawowym takiej osoby/osób powinno być gadulstwo
Błażejki nie preferują kontaktu dotykowego - chyba ,że na ich wyraźne życzenie , ale lubią kontakt wzrokowo-gadany. Jak siadam to one polegują obok mnie i wówczas należy prawić im oczywiście komplementy i zachwycać się ich urodą co nie jest trudne. Według mnie nie ma brzydkich kotów, każdy jest piękny, ale Błażejki to z urodą wręcz przesadziły.
Do Blałki używane określenia to: królewna, księżniczka, maleństwo,serdeńko ,serduszko,kwiatuszek,aniołek.
Do Błażeja:przystojniak,królewicz,książę,aniołek,serduszko,kochanie. Oczywiście lista ulega ciągłej aktualizacji bo powtarzanie tych samych komplementów może znużyć więc wskazana kreatywność w tym zakresie

Błażejki nie preferują kontaktu dotykowego - chyba ,że na ich wyraźne życzenie , ale lubią kontakt wzrokowo-gadany. Jak siadam to one polegują obok mnie i wówczas należy prawić im oczywiście komplementy i zachwycać się ich urodą co nie jest trudne. Według mnie nie ma brzydkich kotów, każdy jest piękny, ale Błażejki to z urodą wręcz przesadziły.

Do Blałki używane określenia to: królewna, księżniczka, maleństwo,serdeńko ,serduszko,kwiatuszek,aniołek.
Do Błażeja:przystojniak,królewicz,książę,aniołek,serduszko,kochanie. Oczywiście lista ulega ciągłej aktualizacji bo powtarzanie tych samych komplementów może znużyć więc wskazana kreatywność w tym zakresie

Monika Włodarczak
bo Błażej jest tygrysem i z małym nosem wyglądałby nieproporcjonalnie, a wiesz jakie łapy ma wielkie? Jak pacnie to się czuje moc!Neda pisze:Chyba GUZIKI? Szczególnie Błażej.MonikaW pisze:Ale one noski to mają jak guziczkiNeda pisze:Jak do nich mówiłam "hej, wielkie nochale", to tez słuchały i nie wyglądały na obrażone.Miłość jest ślepa...

Monika Włodarczak
Zdecydowanie tak,niby chcą ,ale uciekają szczególnie Błażej.Może mają niemiłe wspomnienia.Może człowiek to tylko do podawania jedzenia i sprzątania kuwetyfk pisze:Czy niedotykalność to cecha błażejowych futer?Anielka lubi moje towarzystwo, ale łapy mam trzymać przy sobie. A wyłapana pod tym samym adresem.

Monika Włodarczak
Błażej ma zadatki na damskiego boksera, o poranku atakuje Blałkę i ta w związku z tym ,że kruszynka to aż się kula. Zachęcony sukcesami Błażej przyatakował wczoraj rezydentkę, która tak się składa, że jest większa od niego , dostał dwa razy po nosie i skończyło się chojrakowanie.
Blałkę możemy już w miarę swobodnie głaskać natomiast Błażeja możemy już głaskać przy jedzeniu czyli duży sukces.

Blałkę możemy już w miarę swobodnie głaskać natomiast Błażeja możemy już głaskać przy jedzeniu czyli duży sukces.
Monika Włodarczak
Błażej nam dojrzewa i zaczepia rezydenta albo nie dojrzewa a poczuł się pewniej - w każdym razie odwagi mu przybywa bo rezydent również większy od niego.
Blałka coraz bardziej kontaktowa i wygadana i śmiesznie popiskuje wołając Błażeja na początku myślałam , że coś się nią złego dzieje, a to tylko forma komunikacji.
Blałka coraz bardziej kontaktowa i wygadana i śmiesznie popiskuje wołając Błażeja na początku myślałam , że coś się nią złego dzieje, a to tylko forma komunikacji.
Monika Włodarczak