Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Niebieska
Sro 19 Sty, 2022 19:39
Kot nerkowy Pytania
Autor Wiadomość
marinella 

Wiek: 42
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9201
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 20:32   Kot nerkowy Pytania

Byłam u Ani
kroplówke kotu podałyśmy
żarcia i leków nie udało nam się wmusić, kot jest bardzo waleczny i zestresowany

ja nigdy nie miałam kota nerkowego, nie wiem co doradzić


z kropłówkami mogę pomóc do niedzieli , w poniedziałek wyjezdzamy

z tabletkami sie poddaję
tzn jest to realne zeby je podawać ale jest to walka z kotem, masakrycznie go to stresuje
i pytanie co wazniejsze a co mozna odpuścić

Poprosiłam Anię żeby się zalogowała i wszytsko opisała
_________________
 
 
Ania Z 

Wiek: 53
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 3869
Skąd: Lwia Ziemia ;)
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 21:00   

Ja mam tabletkowe niejadki
Zawsze proszę o zastrzyki i na 100 % jest jakis wariant iglowy
_________________
 
 
fuerstathos 
czyli Ania Fufu ;)

Wiek: 26
Dołączyła: 15 Cze 2006
Posty: 8460
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 21:01   

odpuścić rubenal, nie odpuszczać kroplówek

kotu - koncert życzeń, podstawiać wszystko, może czegoś liźnie
nie jest ważne co je, ważne aby jadł
_________________
 
 
Aniak 

Dołączyła: 16 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 22:09   

Witam wszystkich,
bardzo dziękuję za błyskawiczną reakcję i wszystkie rady.
Kotek zanim go przygarnęłam znany był na osiedlu jako Brudasek. Pozostałam więc przy tym ładnie brzmiącym imieniu.

Kotkowi niestety nie wraca apetyt. Nawet nie pije, co nie zdarzało się nigdy wcześniej.
Jak Natalia pisała - nie ma możliwości podac mu jedzenia na siłę. Z rodzajem jedzenia eksperymentuję cały czas. Wszystko na nic, choć kotek interesuje się jedzeniem. Czasem coś liźnie. Doktor wyjaśnił mi oględnie, że ma mdłości od mocznicy i nie udało mi się uzyskac niestety informacji, czy jest jakiś zastrzyk na złagodzenie objawów lub przywrócenie apetytu. Powtarzał, że to wynik mocznicy i przy tych wynikach nic nie można zrobić i szykować się na najgorsze. Kotek ma też podobno nadżerkę na języku.

Oprócz tego załatwia się często, nie wymiatuje, nie ma biegunki i zrobił się osowiały, ale dalej jest kontaktowy i skory do zabawy.

Nie mam pojęcia jak mu pomóc.
Nie wiem też czy wrócić do kroplówek dożylnych, które go baardzo, baardzo stresują, czy moge pozostać przy podskórnych.
I przede wszystkim co zrobić, żeby wrócił mu apetyt.

PS. I
Krótka historia choroby:
Choroba PNN została zdiagnozowana w polowie lutego tego roku zaraz po operacji usunięcia wszystkich zębów. Jego wyniki wtedy to mocznik 112, kreatynina 3. Jedyne zalecenie lekarza to karma Renal i woda. 3 tygodnie temu kotkowi spadło samopoczucie. Okazało się, że ma zapalenie pęcherza i wyniki mocznik 270, kreatynina 5. Dostał antybiotyk i 2 ktoplówki dożylne. Wyrażnie spadła mu po tym forma. W niedzielę rano pierwszy raz zwymiotował i przestał jeść i pić. Badania pokazały mocznik 300 kreatynina 4,8. Dostał 4 kroplówki dożylne i już z pomocą Natalii 2 podskórne. Poprawy na oko nie widać.

PS II. Akurat w czasie kiedy piszę właśnie wylizał prawie cały sos z połowy saszetki Kitekata!
 
 
fuerstathos 
czyli Ania Fufu ;)

Wiek: 26
Dołączyła: 15 Cze 2006
Posty: 8460
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 22:23   

Stevie przy kryzysie wątrobowo-nerkowym jadł tacki specific http://animalia.pl/produk...rt_(tacka).html

i smakowała mu karma wątrobowa trovetu http://animalia.pl/produk...LD_hepatic.html

Kidnej jak nie chciała jeść pobudzaliśmmy apetyt pastą http://animalia.pl/produk..._Cat_pasta.html
jednak pasta ta zawiera dużo białka i nie można jej długo u nerkowców stosować

Kidnej miała jednak dużo lepsze wyniki, ale na początku wylizywała tylko sos z saszetek

Sovelo zaskoczyła z saszetkami renala, ale nie pamiętam, który smak jadła (są 3)

Cała trójka wcina teraz suchą karmę dla nerkowców.


Koty mają bardzo dobrą wchłanialność płynów podanych podskórnie, jednak decyzję jakie płyny i jak długo podawać musi podjąć lekarz. Moim zdaniem łatwiej podawać podskórnie.

No i niestety prawda jest taka, że nerki się nie regenerują i kot z PNN zdrowy nigdy nie będzie. Może się jednak zdarzyć, że po płukaniu spadnie mu poziom mocznika, zaleczą się nadżerki w jamie ustnej, zacznie jeść. Na jakiś czas... :(
_________________
 
 
fuerstathos 
czyli Ania Fufu ;)

Wiek: 26
Dołączyła: 15 Cze 2006
Posty: 8460
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 23:58   

Przejrzałam wyniki naszych nerkowców - ani Kidnej, ani Sowelo nie miały tak fatalnych :?

Historia Sowelo :arrow: http://forum.kocipazur.org/viewtopic.php?t=1305
_________________
 
 
Kri 
Hip-hop, nigdy bęc!!!

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 4233
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 06:34   Re: Kot nerkowy Pytania

marinella napisał/a:

żarcia i leków nie udało nam się wmusić, kot jest bardzo waleczny i zestresowany



A Covalescenca strzykawą do paszczy by się nie dało?
_________________
:)
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą,
a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.

Robert A. Heinlein

http://www.ezopoznan.pl/
 
 
Aniak 

Dołączyła: 16 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 06:51   

Fuerstathos, dziękuję za linkni, zaraz zamówię jedzenie i pastę. Czyli kroplówki podskórne nie są bezuzyteczne? Twoim kotom pomagały?

Wiem, że PNN to nieuleczalna choroba. Widzę tylko, że kotek cały czas jest aktywny więc chyba nie umierający i tylko głodówkę trzeba byłoby mu wybić z głowy zanim będzie za późno. Żaden z 3 lekarzy nie pomógł mi w tym temacie niestety.
Tylko od dr Dąbrowksiego dostałam Famogast, ale jak mówiłam tabletek nie ma jak podać.
 
 
Katarzyna 
Katarzyna

Wiek: 55
Dołączyła: 28 Kwi 2010
Posty: 1904
Skąd: Internet
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 09:44   

A może spróbować proszek Ipaktine? dosypuje się go do jedzenia, jest bez smaku i stwory go jedza, a pomaga na nerki. W pażdzierniku przyniosłam prowie całe duże opakowanie tego leku dr Żanecie, może jeszcze coś ma? Naszemu kochanemu psu Atosowi ['] bardzo pomógł i mimo, że był bardzo wybredny jadł go bez kłopotu. Atosiu też miał nadżerki na języczku i po badaniach krwi przeprowadzonych w Berlinie okazało się , że to jakaś mało typowa bakteria, podano antybiotyk i stan Tosia bardzo się poprawił, zniknęły nadżerki i parametry nerkowe też wróziły do normy.
Trzymam kciuki za kotka.
 
 
marinella 

Wiek: 42
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9201
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 10:36   Re: Kot nerkowy Pytania

Kri napisał/a:
marinella napisał/a:

żarcia i leków nie udało nam się wmusić, kot jest bardzo waleczny i zestresowany



A Covalescenca strzykawą do paszczy by się nie dało?


po raz pierwszy widzę takiego kota któremu sie nie dało
tzn da się ale jest to bardzo ale to bardzo stresującego dla kota
walczy jak lew
_________________
 
 
Villemo7 
Wiedźma feministka

Wiek: 41
Dołączyła: 10 Maj 2006
Posty: 3491
Skąd: Poznań- Grunwald
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 12:06   

Jakby co mieszkam blisko i mogę podwieźć do weta. Wlewy podskórne to niestety póki co ponad moją wytrzymałość.
_________________
KOT NIE PRZYJDZIE NA ZAWOŁANIE. ODBIERZE WIADOMOŚĆ I SKONTAKTUJE SIĘ Z TOBĄ W WOLNEJ CHWILI.
Księżniczka Martini, bandyta Fifi (za TM) i glizdowypłosz
 
 
Aniak 

Dołączyła: 16 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 18:06   

Kri - nic co podaje się na siłę nie wchodzi w grę, ale zapytałam weterynarza - bardzo nie polecał, ze względu na zawartość białka.

Katarzyna - miło słyszeć, że zwierzakom się udało. A o możliwości ustalenia przyczyny PNN i pogarszających się wyników weci mnie nigdy nie informowali. Ipakitine podaję o ile kotek je.

Willemo7 - bardzo dziękuje za propozycję. Akurat mam problem z transportem. Na razie powalcze jeszcze w domu przy asyscie Natalii.

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie.

Kotek jest nadal w dobrym nastroju i zjadl wreszcie troszkę. Wybral Wiskasa.
 
 
marinella 

Wiek: 42
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9201
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 20:22   

Ania ma na zbyciu karmę dla nerkowców
niedługo kończy się termin spożycia
przyda nam się, może Vill by odebrała , ja mogę ale zaraz mnie nie bedzie wiec nie bedzie jej jak dalej przekazać
_________________
 
 
Villemo7 
Wiedźma feministka

Wiek: 41
Dołączyła: 10 Maj 2006
Posty: 3491
Skąd: Poznań- Grunwald
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 20:40   

Jasne, mogę podejść.
_________________
KOT NIE PRZYJDZIE NA ZAWOŁANIE. ODBIERZE WIADOMOŚĆ I SKONTAKTUJE SIĘ Z TOBĄ W WOLNEJ CHWILI.
Księżniczka Martini, bandyta Fifi (za TM) i glizdowypłosz
 
 
Aniak 

Dołączyła: 16 Cze 2011
Posty: 7
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 13:31   

Witam,

Brudasek ma się na oko lepiej. Najabrdziej odczuły to moje dwa pozostałe koty - niestety zdązyły już od niego zarobić!
Kotek troszkę podajada, znów pije, bawi się. Kroplówki najwyraźniej działają, pomimo że tylko pdoskórne.
Btw. zostałam przez Natalię przeszkolona i kroplówki podaję sama. Wszystko okazało się dużo łatwiejsze niż wyglądało. Poza tym - dla kota te kropłówki prawie nie są stresujące.
Gdyby więc była potrzebna pomoc w tym temacie - polecam się na przyszłość.

Willemo - mogłabym dziś podjejść podrzucić Ci tą karmę?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]