Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Nie 05 Cze, 2022 16:05
Astor i Cody - maluchy ze Szpitalnej
Autor Wiadomość
Misia 
PRAWO / złoty wolo

Dołączyła: 04 Lut 2019
Posty: 586
Skąd: Rydzyna
Wysłany: Sob 10 Paź, 2020 13:36   

Co u Cody'ego? ;)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Paź, 2020 22:13   

Duzi przesadzili z tym nie pisaniem, ale na swoje wytłumaczenie mają to, że mieli taką jedną dużą imprezę po drodze i teraz wciąż dochodzą do siebie. Codulek ma się bardzo dobrze, muszę pochwalić Dużego, że ostatnio sam złożył stół i krzesła i nasz szary przystojniak uwielbia odpoczywać sobie po dzikich harcach na stole albo na miękkiej podusi... Ten to ma dobrze. Ostatnio ze względu na zmianę diety niektórych kociastych musieliśmy porozdzielać miejsca wydawania posiłków. Tak się zdarzyło, że Codul zazwyczaj je w sypialni, a tam pognała nasza Nenucha... Szarak od razu wyczuł spisek i owarczał nas dokumentnie. Na szczęście zrozumiał, że to żaden podstęp i w spokoju pochłonął barfa ;-)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Lis, 2020 22:57   

Myślę, że wszyscy są spragnieni nowych zdjęć Codusia. Oto i one, uwaga z niespodzianką, bo Duzi kupili nowy stół i Coduś uwielbia odpoczywać na krzesłach.



Szaraki-starszaki kochają drzemki na nowych poduchach! :diabel:

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Lis, 2020 22:57   

Myślę, że wszyscy są spragnieni nowych zdjęć Codusia. Oto i one, uwaga z niespodzianką, bo Duzi kupili nowy stół i Coduś uwielbia odpoczywać na krzesłach.



Szaraki-starszaki kochają drzemki na nowych poduchach! :diabel:

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 17 Lis, 2020 20:28   

Z kotami tak to już jest, chcesz się położyć na drzemkę, a niestety jest problem z miejscem.



Niektórym taka ingerencja w leżakowanie nie za bardzo się podoba...

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 22 Lis, 2020 22:07   

Dawno nie było niemiłych niespodzianek :( parę dni temu na pyszczku Codiego pojawił się on - strup. Początkowo działaliśmy jedynie z płatkiem zagłady, Cody od razu wyczuł, że coś się święci. Profilaktycznie warczał i syczał za każdym razem, kiedy Duzi pojawiali się obok razem...

W czwartek przestraszyliśmy się, bo strup powiększył się i było widać, że Coduś źle się czuje. Wizyta u weterynarza, dzielny pacjent twardo łyka antybiotyk, ale musimy poczekać na powrót do normalności. Prosimy o trzymanie kciuków, żeby przystojniak wrócił do zdrowia.

Nie muszę chyba mówić, że w lecznicy Cody pokazał, jaki z Niego duży i waleczny mężczyzna? ;-)



 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 23 Lis, 2020 10:10   

Codusiu, dużo zdrówka!
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 03 Gru, 2020 20:51   

Dziękuję w imieniu przystojniaka! My powolutku wychodzimy na prostą. Cody skończył już brać antybiotyk, ma jeszcze rankę, ale wszystko idzie ku dobremu. Niestety musimy poczekać na odrośniecie wąsików... Cody wciąż jest trochę nerwowy, wszelkie próby przetarcia pyszczka Płatkiem Zagłady kończą się sykiem, obrazą i ucieczką pod łóżko. Na szczęście mamy już sposób na delikwenta :)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 07 Gru, 2020 22:53   

Codulasty jest chyba jakimś torbaczem... a to w środku poleży, a to wejdzie do środka ;-)




 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 20 Gru, 2020 13:12   

Cody to się jednak umie ustawić.

Na poduszce zazwyczaj śpi ta mała szara wariatka. No cóż, nie tym razem...



A tutaj Duzi kupili czołg dla kotów. Cody ma w nosie konwenanse i położył się obok.

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 05 Sty, 2021 17:46   

Coduś wszedł w nowy rok pełen energii, ale żeby nie było tak radośnie to na pyszczku pojawił się mały zajadzik. Pokonamy tego nieproszonego gościa raz-dwa.

Jeśli chodzi o święta, Cody jak na poważnego mężczyznę przystało pomagał sprzątać, lepić pierogi i gotować kapustę - tzn. widziałam to w Jego wspierającym wzroku, kiedy podnosił głowę pomiędzy drzemkami. :diabel:

Najprzystojniejszy z kotów jasno wyraził się na temat Sylwestra i ludzi puszczających fajerwerki, przez grzeczność nie będę tu powtarzać Jego słów. :palacz:
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 11 Sty, 2021 23:01   

Cody naprawdę ma w nosie konwenanse i zawsze robi to, co uważa za słuszne. Kilka dni temu uznałam, że to najwyższa pora, aby usunąć z balkonu pozostałości po kwiatkach. Wyrzucam resztki, porządkuję balkon, pod oknem zebrała się cała kocia ferajna i PACZOM co ta duża robi. Oczy mają większe niż 5 złotych. Pomyślałam, że Codicjusz, który zajął moją matę do akupresury może chociaż na mnie spojrzy... Nawet dyskretnie zapukałam przez szybę. Cody spojrzał na mnie z pogardą, oczy wyrażały "Kobieto, tym chcesz zwrócić moją uwagę, no proszę...". Po tej akcji przeciągnął się i zaczął kolejną drzemkę. Tak trzeba żyć. :diabel:
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 28 Sty, 2021 21:44   

Pora na kilka nowych zdjęć baboka:



 
 
Nasta 
Nasta

Dołączyła: 17 Gru 2020
Posty: 99
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 31 Sty, 2021 11:41   

Haha, zdjęcie z czołgiem pokazuje 'kto tu rządzi', na pewno macie wesoło! :D Cudowne szaraczki :roll:
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 21 Lut, 2021 12:19   

Oj tak, na pewno jest wesoło i nie można narzekać na nudę. Niestety w ostatnim tygodniu Cody dał nam trochę smutniejszy powód do braku nudy.

W zeszłą niedzielę coś zaszkodziło Codiemu żołądkowo - pojawiły się wymioty. Na początku myśleliśmy, że to tylko zakłaczenie, niestety Coduś zwymiotował powtórnie. Nie myśleliśmy wiele - raz dwa i pojechaliśmy na niedzielny dyżur do kliniki. Pacjent otrzymał leki rozkurczające i przeciwwymiotne, na szczęście brzuszek był miękki, a temperatura w normie. Trochę strachu było, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]