Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Nie 05 Cze, 2022 16:05
Astor i Cody - maluchy ze Szpitalnej
Autor Wiadomość
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 11:29   



 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 12:40   

Podczas zabawy



 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 13:39   

Kat, każdy kociak musi mieć przynajmniej po jednym ładnym zdjęciu - takim przy świetle dziennym - no co ja mam ludziom pokazać :cry3:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 13:44   

Na razie nie będzie takich zdjęć, bo warunki nie pozwalają, nie mam Ich gdzie wypuścić i tylko w klatce mogę zrobić zdjęcie, a tam jest mało światła dziennego. Nic na to nie poradzę :(
Są u mnie awaryjnie.
Pewnie dopiero w docelowym dt uda się zrobić coś porządnego...
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 13:45   

kat napisał/a:
Na razie nie będzie takich zdjęć, bo warunki nie pozwalają, nie mam Ich gdzie wypuścić i tylko w klatce mogę zrobić zdjęcie, a tam jest mało światła dziennego. Nic na to nie poradzę :(
Są u mnie awaryjnie.
Pewnie dopiero w docelowym dt uda się zrobić coś porządnego...


No chyba, że na ręce i do okna i ktoś inny fotę strzela? Chyba, że na ręce się nie da :hm:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 29 Sie, 2013 13:48   

Na razie oswajam Je z braniem na ręce. Dadzą się wziąć, ale są przerażone. Nie wychodzi to za dobrze na zdjęciu :(
Naprawdę trzeba z tym poczekać.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 30 Sie, 2013 11:38   

Maluchy pojechały do felinity, a po drodze zaliczą kontrolę u weta.
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 30 Sie, 2013 14:50   

Zdam relację wieczorem, jak się trochę pogapię na dzieciaki i dojdę do ładu z książeczkami zdrowia. :diabel:
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 30 Sie, 2013 20:22   

Maluchy najedzone rybową Smillą.
Lekarstwa podane bez większych problemów. Kontrola u weta w niedzielę. Obie chudzinki, a brzuszki mocno wzdęte.

Dziewczynka jest bardziej energiczna, pierwsza do syczenia, ale i do zabawy.

Chłopak, kojarzy mi się w takim małym, ponurym dzieckiem z poprawczaka. :evil: Jest wycofany, nieufny. Bardzo długo zachęcałam go do zabawy, zanim się przełamał. Za to do miski jest pierwszy. Po jakimś czasie maluch odpuścił, i przydrzemał przy głaskaniu po łebku i pleckach.

Malutka mniej chętna dzisiaj do głaskania, ale troszeczkę się dało.

W klatce wisi sizalowa kulka z piórkiem. Myślę, że zainteresują się nią jutro, bo dziś było dużo wrażeń i dużo strachu.

C.D.N :)
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 31 Sie, 2013 00:03   

zdjęcia jeszcze od kat:



_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 31 Sie, 2013 00:07   

I jeszcze takie:


tu wygląda słodko:
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 01 Wrz, 2013 12:32   

Dobra, czas na porcje newsów.

Dzieciaki z oczkami większych problemów nie mają. Spojówki si, ropy brak, jaki fafoł w kącikach się robi, ale bez tragedii.
Kłopot to uporczywa biegunka u obu szkrabów. Nie pomogły piątkowe zastrzyki ani 2 dni Nifuroksazydu. Dzisiaj krew w kupalu - trudno stwierdzić czyim.

W związku z tym dzieciaki dostały dziś baterię zastrzyków (w tym antybiotyk) i zalecenie diety ścisłej - gastro intestinal w małych ilościach. Na razie wzięłam dwie saszetki, ale będą na tym minimum tydzień. Brzuszki wielkie i rozdęte. Temperatura w normie, ale Cody ma brzydko powiększone węzły chłonne na szyi, a Astor ma zmiany osłuchowe w oskrzelach. Jutro kolejna kontrola.

Dzieciaki osowiałe. Nie męczę bawieniem piórkiem. Astor jest pierwsza do syczenia, będzie charakterna dziewusia. Cody chyba czuje się gorzej od małej, nawet nie syknie.
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 08:03   

Chyba juz wiem, czemu Cody taki powściągliwy w zabawach i ruszaniu się.
Udało mi się wczoraj wywabić dzieciaki z klatki w pogoni za piórkiem.
Cody ma jakiś problem z tylnymi nóżkami, jakby się pod nim uginały, chodzi kołysząc dupką jak kaczka. Coś tam nie gra. :( Dodatkowo zdetektowane też wieczorem mocno czerwone zgrubienie w kącie pyszczka, jak taki wielki zajad, wydaje mi się, że może być tam jakieś ropsko.

Będziemy próbować wbić się na wizytę do Dąbrowskiego, może będzie mądry.
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 14:54   

felinity napisał/a:
Chyba juz wiem, czemu Cody taki powściągliwy w zabawach i ruszaniu się.
Udało mi się wczoraj wywabić dzieciaki z klatki w pogoni za piórkiem.
Cody ma jakiś problem z tylnymi nóżkami, jakby się pod nim uginały, chodzi kołysząc dupką jak kaczka. Coś tam nie gra. :( Dodatkowo zdetektowane też wieczorem mocno czerwone zgrubienie w kącie pyszczka, jak taki wielki zajad, wydaje mi się, że może być tam jakieś ropsko.

Będziemy próbować wbić się na wizytę do Dąbrowskiego, może będzie mądry.


Jak koci katar kaliciwirusowy, to objawy jaknajnormalniejsze - u mojej Sary też się robią zajady, jak ma nawrót :neutral: do tego trudność w poruszaniu się spowodowana bolesnością stawów. Widać, że są spuchnięte?
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 17236
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 14:56   

A propos biegunki: dostają Lizynę? U Aszki i Daszy po dłuższym przyjmowaniu pojawiły się luźne kupsztale. Pomogło odstawienie + kilka dni probiotyku
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]