Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Nie 05 Cze, 2022 16:05
Astor i Cody - maluchy ze Szpitalnej
Autor Wiadomość
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 18:39   

Hej,
Kupsztale lepsze. Lizyny nie dostają. Codziennie probiotyk i od wczoraj Gastro Intestinal.

Byliśmy dziś u Dąbrowskiego i potwierdziła się moja zła opinia o Akademickiej. Każdy szkrab dostał wczoraj po 2 antybiotyki o takim samym spektrum działania, jak się okazuje...
No mniejsza z tym.

Cody dostał RTG. Dobre wieści takie, że miednica i cała reszta gnatków cacy.Dziwny chód to nie przez to. On trochę kica jak króliczek. Na razie trudno stwierdzić czemu, może jakiś zastrzyk trafił w nerw, może jakieś niedobory czegoś, może coś neurologiczne - na razie obserwować.

Złe newsy są takie, że te zmiany na mordce u Codiego to są głębokie nadżerki, widać też zmiany skórne w uszku, i dużo w sierści na nóżkach. Nie świeci w lampie UV, ale podobno świecące grzyby to mniejszość tego, co na kocie grzybiczo może wyrosnąć. Dąbrowski stawia na grzyba, zwłaszcza, że mała Astor też ma zmiany tylko w dużo mniejszym stopniu.

Antybiotyk z tabsach do poniedziałku, plus Fluconazol na grzyba. Przy czym flukonazolem to tak ze 2-4 tygodnie minimum zejdzie.

No i klops - bo ja kotów z grzybicą trzymać nie mogę. :( To był jedyny warunek naszego awaryjnego DT. Kasia wstępnie koty przejmie od jutra, ale 15 wyjeżdża. Jak nie urok to :rzygi:
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 19:29   

jeśli moge podpowiedzieć co do grzyba
zaszczepcie je od razu biocanem M albo felisvackiem
Flukonazol w tabletkach ?
a dostaliscie imaverol ?
i coś na odporność ? (scanumone najlepsze ponoć)

u mnie tabsy +szczepionka+imaverol+ podnoszące odporność złatwiały grzyba w dwa tygodnie ( a tez kilka razy miałam grzybole )
do tego jeszcze nizoral i kapiel w nim raz na tydzien
najgorsze co można zrobić to słuchać rad żeby nie dawać niczego od srodka bo to ciezkie na watrobę
kończy się i tak na podawanie tabletek a buja się kilka tygodni dłuzej
_________________
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 19:54   

Dzieciaki przez ostatni tydzień dostawały raz dziennie coś na wzmocnienie odporności w paście w takich śmiesznych brązowych kapsułkach z dzyndzlem.

Co do reszty odpowiem, co powiedział mi Dąbrowski

Po pierwsze szczepionki są na jeden konkretny rodzaj grzyba, którego maluchy na pewno nie mają, bo to ten co świeci w UV.
Przeciwgrzybiczo dostają Fluconazol w syropie czyli wewnętrznie. Na ich wagę dzielenie tabletek byłoby karkołomne. Na razie przy problemach żołądkowych i tej baterii zastrzyków, którą dostały wczoraj oraz konieczności kontynuowania antybiotyku dopaszczowo, dostały probiotyk w paście. Kontrola za tydzień. O Nizoral dopytam, swoje ryje tez w tym kąpałam.

Ja niestety nie mogę zatrzymać grzybiczych kotów ze względów zdrowotnych...
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 20:45   

ja bym do tego dorzuciła zestawu leków dodała scanumone i imaverol
_________________
 
 
Ania Z 

Wiek: 56
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 3855
Skąd: Lwia Ziemia ;)
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 20:54   

Może warto popytać weta o te leki,
Natka ma za sobą naprawdę bogate doświadczenie
Tylko czy stan ogólny maluchów pozwoli na ich użycie to już lepiej niech wet oceni
_________________
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 21:33   

szczerze
weci nie wiedzieć czemu zazwyczaj bardzo się opierają w kwestii intensywnego leczenia grzyba
nie wiem czemu
wiem ze leki sa silne i jadą po watrobie ale mozna podawać osłonowo hepatil a moim zdaniem gorsza jest grzybica która jest oznaką niskiej odpornosci niż dwa tygodnie konkretnego leczenia
u ilu wetów nie byłam zawsze jest to samo :? dlatego ja żądam zawsze podania szczepienia, nawet jesli nie działa na danego grzyba to nie zaszkodzi a chroni ok roku przed innymi
imaverol mam na stale w apteczce, nizoral mozna samemu kupić, scanumone weci dają bez wielkiej łaski, a leki tez zawsze mam w duzym zapasie w razie jak wet nie widzi potrzeby podawania :oops:

dzięki temu przy znajdkach ( ostatnia sprzed roku) mam grzyba z głowy w dwa tygodnie i nie zarazam innych kotów i siebie

niestety za pierwszym razem jak dostałam grzybola czekałam. słuchałam, chroniłam watrobę i dzieki temu bujałam się z grzybem ponad pół roku z osmioma kotami i sobą :/
ale nie namawiam, bo ja w sumie w kwestii grzyba zazwyczaj uprawiam wolną amerykankę często wbrew zaleceniom wetów :oops: ale skuteczną, żadnemu kotu też nie stała się jakakolwiek krzywda
_________________
 
 
Kri 
Hip-hop, nigdy bęc!!!

Dołączyła: 15 Paź 2007
Posty: 4238
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 21:42   

marinella napisał/a:
weci nie wiedzieć czemu zazwyczaj bardzo się opierają w kwestii intensywnego leczenia grzyba nie wiem czemu

Też totalnie nie kumam tej jazdy. Mam wrażenie, że ciągłe maczanki i przecieranki gorzej się na psychice kociej odbijają niż leki na wątrobie. Ja leczyłam kota i siebie TerbiGenem. Po wprowadzeniu tablet minęło jak ręką odjął.
_________________
:)
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą,
a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.

Robert A. Heinlein

http://www.ezopoznan.pl/
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 21:47   

Kri napisał/a:
Mam wrażenie, że ciągłe maczanki i przecieranki gorzej się na psychice kociej odbijają niż leki na wątrobie. J


dokładnie też tak uważam dlatego leczę zawsze po swojemu
jeszcze zeby te maczanki były skuteczne
ale najczesciej po kilkunastu dniach tego maczania, jest coraz gorzej, przenosi się to na inne koty ( bo cieżko zachować kwarantanne ) i kończy się na podaniu leków :/

ja jeszcze w ramach walki z grzybem
po kazdym własnym prysznicu czy kąpieli spryskuje się od góry do dołu imaverolem
i co dwa dni chodzę i spryskuje nim całą chatę
to nie smierdzi ani nie zmienia kolor tapicerek, mebli skórzanych i innych
_________________
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2013 21:48   

Kri napisał/a:
Po wprowadzeniu tablet minęło jak ręką odjął.


po wprowadzeniu tabletek , grzyba nie ma zazwyczaj już po tygodniu ale dla pewnosci lepiej podawać dwa
_________________
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013 07:38   

Kochane, zapytam weta o to Scanomune i Imaverol.
Co do intensywnego leczenie grzyba, pisze porzecież, że dostają dopaszczowoFlocunazol, nie bawimy się w żadne tam maczanki. ;)
 
 
marinella 

Wiek: 44
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9176
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013 08:35   

felinity napisał/a:
Co do intensywnego leczenie grzyba, pisze porzecież, że dostają dopaszczowoFlocunazol, nie bawimy się w żadne tam maczanki. ;)


tak wiem

to był taki mój komentarz ogólny :) nie dotyczył tego przypadku
_________________
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013 09:50   

:aniolek:

A tak abstrahując od zdrowia, dzieciaki fajne są. :)
Od wczoraj musza czuć się lepiej, bo chcą się bawić. Gonitwa za piórkiem na patyku to radość w stanie czystym. Zwłaszcza Cody rozczula, jak na tych chwiejących się tylnych łapkach szura za zabawką.
Szybko się oswajają, już wczoraj nie było żadnych ostrzegawczych syczków przy wkładaniu rąk do klatki. Same się nie łaszą, ale dają się głaskać, zwłaszcza przy pełnej misce. :) Ani razu u nas (od piątku) nie było żandej próby ugryzienia ani pacnięcia łapka, a robimy im dużo niefajnych rzeczy - czyszczenie oczek, tablety to ryjka, Fluzonazol w strzykawce. U nich ostatnia deska ratunku to ucieczka, ale nie agresja.

Mała jest odważniejsza, bardziej żarłoczna i pierwsza wyszła z klatki. Ona syczała dłużej.
Cody jest ciutek nieśmiały, łagodny. Myślę, że będzie fajnym kanapowcem.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013 21:30   

Maluchy znów u mnie - dokazują w klatce ;)
Cody próbował zjeść Astor, a Astor nie pozostała Mu dłużna i dostał mocnego kopniaka ;)
Teraz szaleją z piłeczką, jakby w ogóle nie zauważyły kolejnej zmiany miejsca.
Cody też z pasją wychlapuje wodę z miski.
Dostały saszetkę Gastro, którą wcięły w tempie ekspresowym, chociaż przed wyjazdem felinity dała Im kolację ;)
Coraz fajniejsze się robią. Tylko kilka dni Ich nie widziałam, a tak bardzo się zmieniły na plus.

Jeśli chodzi o zmiany na skórze, to miały je wcześniej, tylko na pierwszej wizycie wetka zrzuciła to na karb pogryzienia przez pchły i kleszcze...
Cody rzeczywiście tak dziwnie chodzi, wcześniej tego nie zaobserwowałam, ale może rzeczywiście dlatego, że nie biegał tyle w klatce...
 
 
Ania Z 

Wiek: 56
Dołączyła: 11 Kwi 2006
Posty: 3855
Skąd: Lwia Ziemia ;)
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013 21:39   

Kat tak jak rozmawiałyśmy kontynuuj leczenie i wizyty dr Dąbrowskiego, trzeba je szybko na koty wyprowadzić
::
_________________
 
 
felinity 
felinity

Dołączyła: 29 Mar 2013
Posty: 1159
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 04 Wrz, 2013 07:52   

One są w stanie pożreć każdą ilość jedzenia. Wszytko co znajda w misce ich w ciągu minuty. Niezależnie ile razy dziennie tę miskę napełniać. :)

Kasiu, zapomniałąm jeszcze dodać, że w poniedziałek trzeba smarki małe po raz drugi odrobaczyć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]