Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Nie 05 Cze, 2022 16:05
Astor i Cody - maluchy ze Szpitalnej
Autor Wiadomość
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 16 Sty, 2020 21:20   

Rzeczywiście Coduś wygląda tu przesłodko, zupełnie jak mały kociak.

Ja oczywiście znowu smarkam i leżę pod kołdrą, ale kociaste nie odstępują mnie na krok - terapeuci jak nic :)

Kiedy lubisz leżeć w pudłach, ale JAK ZWYKLE ktoś musi się ustawić w kolejce...



No, nareszcie chwila spokoju!

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 02 Lut, 2020 18:28   

Cody stwierdził, że skoro za oknem leje, to On nie zamierza się wysilać i wchodzi do budki. I nie zamierza wyjść - kto to widział, żeby dzień w dzień tak lało...

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Mar, 2020 16:02   

U Codusia wszystko w porządku - standardowo oddaje się amorom i nie dopuszcza do siebie myśli, że jakiś inny kot mógłby być głaskany w tej samej chwili co On sam. Coduś obudził w sobie również cechy rzezimieszka - próbuje cichaczem dostać się do karmy, której nie może jeść. Na szczęście jesteśmy czujni i wszelkie formy rzezimieszkowania są niemile widziane w naszym domu ;)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 22 Mar, 2020 17:22   

Cody w pełni korzysta z tego, że Duża pracuje z domu i może spędzać więcej czasu z kociastymi. Kiedyś zapytał mi się wprost: "Codziennie wychodzisz i wychodzisz... Czy możesz mnie łaskawie poinformować, co ciągle robisz za tymi drzwiami?". Próbowałam tłumaczyć coś o pracy, ale szczerze mówiąc Coduś dość sceptycznie przyjął moje wynurzenia ;) To się dopiero zdziwi, kiedy znowu zacznę codziennie wychodzić. :diabel: Z racji tego, że niedziela służy wypoczynkowi, Cody oddaje się drzemce - najpierw była drzemka przedpołudniowa, a teraz mamy drzemkę popołudniową. Akurat zje się kolację i będzie można rozpocząć drzemkę wieczorną. :palacz:
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2020 13:52   

Dla wszystkich stęsknionych - oto nasz Coduś, władca mórz i oceanów, Maharadża Babul we własnej osobie. Łamacz kocich serc, pogromca barfa i polujący na zakazane jedzenie (wciąż myśli, że uda Mu się nas przechytrzyć ;) )





 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 05 Kwi, 2020 15:31   

Głaski dla Codusia :)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2020 10:35   

Coduś dziękuje i baranuje z całej siły. To dopiero jest aparat... Ostatnio goni naszą szarą wariatkę rezydentkę, co więcej zaczepia najmłodszych z ekipy i wszyscy radośnie biegają po mieszkaniu. Kto uwierzy, że ten poważny kocur ma już prawie siedem lat? Ale w sercu to wciąż mały kociak. Wczoraj Cody rzucił na nas focha - znowu chcieli mi wyciągnąć śpiocha z oka??? Oboje??? Na pewno przyszykowali gdzieś płatek zagłady i chcą mnie natrzeć jakimś lekarstwem!


 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15128
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2020 13:08   

A jak jego łapki? wszystko ok?

Płatek zagłady ciagle wywołuje u mnie uśmiech ;)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2020 21:29   

Na razie odpukać wszystko jest ok :)
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 03 Maj, 2020 16:52   

Cody, jak to Cody, wciąż podrywa urocze kocice. Wiem, że już o tym pisałam, ale zawsze, gdy wchodzę do pokoju, jest otoczony co najmniej jedną puchatą koleżanką, wczoraj natomiast leżał pomiędzy dwoma pannicami, a każda mruczała niczym traktor. Nena ugniatała Codula po brzuchu, natomiast najmłodsza ze stada zwinęła się w kulkę, położyła łapę na ukochanym i zasnęła. No po prostu życie jak w Madrycie!


Po wygibasach należy rzecz jasna wypocząć. Co mi tu człowieku z aparatem wyskakujesz?


 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 31 Maj, 2020 18:10   

Stęskniliśmy się za wszystkimi, którzy podziwiają piękno Codusia. Piękniś ostatnio zakochał się na zabój w mojej "pracowniczej" bluzie, w ogóle nie chce z niej schodzić i wszystkie posłanka poszły w odstawkę. No cóż mogłam zrobić ;-) :diabel:

Łapki Codiego mają się bardzo dobrze, nie widać żadnych oznak alergii. Mamy natomiast mały problem techniczny - przystojniakowi urosły pazury i nie wykazuje chęci na mały zabieg mani-pedi. Będziemy działać, żeby wszystko było w porządku :)

Pingwin, co Ty mi tu robisz, co? :D



Oj, ja tu śpię, co się dzieje?

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 11 Cze, 2020 20:21   

A któż to spogląda na nas z wysokości? Czyżby najprzystojniejszy z kocich mężczyzn? :D

 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 21 Cze, 2020 17:18   

Cody rozwija się niesamowicie w dziedzinie lizania swetrów i tiulu. Dziś został przyłapany na bliskim kontakcie ze spódnicą... Jegomość przytulał się do owej tak intensywnie, że aż Scarlett poczuła się dotknięta ;-)


 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 05 Lip, 2020 15:38   

Poduszki, kocyki, kołdra, głośnik - tak, to wszystko legowiska Codiego... Szary absztyfikant stwierdził nawet, że skrypt dotyczący zmian w podatkach też jest całkiem wygodny, więc nawet, gdybym miała silną potrzebę poczytania to i tak nie dam rady :D

Dodatkowo Codulasty wciąż zachowuje pewną dozę niepewności, kiedy zbyt szybko się ruszamy. Dziś szukałam Neny - Codul myślał, że nadciągam z płatkiem zagłady, owarczał mnie i zwiał pod łóżko :D
 
 
come-here 

Wiek: 35
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1290
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 09 Sie, 2020 13:35   

No photos please!



Tak reaguje każdy piękny kot, kiedy aparat wyjeżdża znienacka... Coduś ma dość tych paskudnych upałów, leży schowany gdzieś w zacisznym miejscu i odpoczywa. Ma nieco wrażliwą jedną łapkę, mamy nadzieję, że to tylko przejściowe małe kłopoty.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]