Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: brynia
Pon 07 Gru, 2015 09:30
Mikuś
Autor Wiadomość
marinella 

Wiek: 40
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9202
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 12 Gru, 2014 19:54   Mikuś

Mikuś to rudy kocur który trafił do nas na leczenie.
Pierwsze prognozy nie brzmiały dobrze ale całe szczęście kocur szybko się wylizuje.
Wyglądający groźnie wielki rudas okazał się przylepką i miziakiem
Kiedy poczuł się lepiej zaczął się nawet bawić szmacianymi myszkami
Na inne koty reaguje pozytywnie :)





Mikuś na picasie :arrow: https://picasaweb.google.com/110103969880165520044/Mikus
i na youtube :arrow: https://www.youtube.com/p...fjhgMiRyADpKJSW
_________________
 
 
einfach 

Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 2495
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 13 Gru, 2014 18:26   

ojeej, o ile lepiej już wygląda! coraz bardziej przypomina tego słodkiego misiaczka, który się w środeczku ukrywał :D
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16337
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 16 Gru, 2014 22:44   

co nowego u Mikusia? facebook domaga się informacji :roll:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
marinella 

Wiek: 40
Dołączyła: 01 Sty 1970
Posty: 9202
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 16 Gru, 2014 23:21   

Mikuś dobrzeje i atakuje nogi
dziś dwa razy oberwałam, tak jest słodkim gruchającym miziakiem
może po kastracji mu się poprawi
do kotów jest bradzo miły
_________________
 
 
smellxoxo 

Wiek: 26
Dołączyła: 28 Paź 2013
Posty: 220
Skąd: Yeżyce
Wysłany: Pią 19 Gru, 2014 01:50   

Taki puciakowaty trochę :)
 
 
Agrat 

Dołączyła: 12 Wrz 2014
Posty: 10
Skąd: Góra
Wysłany: Sob 20 Gru, 2014 22:31   

Jak się czuje Mikuś? Już całkiem wyzdrowiał?
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16337
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 20 Gru, 2014 23:18   

Agrat napisał/a:
Jak się czuje Mikuś? Już całkiem wyzdrowiał?
Oj, na pewno nie :( U niego to trochę potrwa. Nawet nie udało się go jeszcze porządnie odrobaczyć, tyle ma w sobie nieproszonych gości :(
 
 
Agrat 

Dołączyła: 12 Wrz 2014
Posty: 10
Skąd: Góra
Wysłany: Nie 21 Gru, 2014 20:35   

Biedny :( oprócz odrobaczania co go jeszcze czeka i kiedy będzie gotowy do adopcji?
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16337
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 22 Gru, 2014 10:54   

Poza powrotem do zdrowia? Kastracja, szczepienie, czipowanie - standardy ;) A kiedy będzie gotowy zależy od tego, kiedy będzie zdrowy :) A tego nie sposób przewidzieć, bo Mikuś zaskakuje od początku ;)
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14583
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 29 Gru, 2014 20:16   

Mikuś już po kastracji.
Przy okazji narkozy miał pobraną krew na badania oraz zrobione USG.
Wyniki krwi jutro, natomiast na USG wyszła trochę powiększona wątroba (przyczyną mogą być robale) i nerka.
Z badania moczu wyszedł natomiast stan zapalny, dlatego Mikuś dostał tez antybiotyk. Jutro powtórka.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14583
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 30 Gru, 2014 20:07   

Zabrałam w niedzielę Mikusia do siebie, bo na pn był umówiony na kastrację.
Teoretycznie miał być po niej lub najpóźniej dzisiaj odwieziony do siedziby.
Ale jak to zwykle bywa, teoria jedno a praktyka drugie.
Dzisiaj okazało się, że Mikuś ma mega stan zapalny w lewym uchu. Zaobserwowałam, że mocno się drapie i poprosiłam dzisiaj wetkę, aby Mu tam zajrzała.
To co tam jest, to głowa boli...
Po lewej stronie ma już opuchliznę wielkości orzecha włoskiego i do tego krew.
To może powodować u Niego te stany agresji.
Dostaje antybiotyk (dzisiaj w zastrzyku, a w czwartek i w piątek rano dostanie tabletki), dostał też tolfedynę przeciwzapalnie oraz raz dziennie muszę Mu aplikować do każdego ucha Oridermyl.

Mikuś pierwszego dnia był bardzo agresywny. Był zamknięty w łazience, z której chciał wyjść. Jak Mu na to nie pozwoliłam, to stanął między drzwiami i mną i nie chciał mnie wypuścić. Do łazienki wchodziłam w butach z cholewkami do kolana, bo atakował nogi.
Ale pomachałam Mu trochę miotła i nabrał respektu.
Wczoraj i dzisiaj jest znacznie lepiej.
Dzisiaj przeniosłam Go do sypialni. Teraz sobie leży koło moich nóg i się myje, a przed chwilą sam wskoczył mi na kolana. Oczywiście ocierał się o moje ręce i barankował. Trochę się bałam, ale nic mi nie zrobił. Na razie głaskam Go tylko trochę po łebku, niżej nie ryzykuję, chociaż wypina tyłek, żeby Go podrapać przy ogonie.
Ogonem też już tak ciągle nie macha.
Mam nadzieję, że to tylko ból jest przyczyną tej agresji.
Od wczoraj jest na antybiotyku i może stąd poprawa.

A z badań krwi wyszło, że ma problemy z wątrobą i trzustką. Musi być na karmie odchudzającej. Dzisiaj wzięłam Mu 0,9 kg suchej. Mokrą będzie dostawał po łyżeczce, żebym mogła podać Mu z nią lekarstwa.
Waga pokazała 5,95 kg.
Do tego z moczu wyszedł jakiś stan zapalny.

Poza tym Mikuś jest bardzo czystym kotem. Z kuwety korzysta perfekcyjnie i myje się bardzo często i dokładnie :)

A dzisiaj u weta był super grzeczny - nawet pazurki obcięłyśmy Mu bez problemu :)
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3077
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 30 Gru, 2014 21:43   

Biedny Mikuś, co też mu się w tym uchu narobiło ... :pociesza:
Podejrzewam, że to już bardzo zaawansowany świerzb.
Oridermyl może nie dać rady i jest dość upierdliwy w podawaniu, bo najlepiej ucho wyczyścić w miarę możliwości, potem wkroplić i wymasować podstawę ucha aby maść dostała się jak najdalej.
Konieczny podał mi coś innego ( oczywiście skleroza i nie pamiętam co to było :? ) , co trzeba było powtórzyć po tyg. albo dwóch i to dopiero dało radę ( a kot jest wychodzący ).
Trzymam za Was kciuki :hug2:
 
 
Agrat 

Dołączyła: 12 Wrz 2014
Posty: 10
Skąd: Góra
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 13:12   

Biedaczysko :( czy Mikuś może być w domu nie wychodzącym?
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14583
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 15:36   

Myślę, że tak.
Tyle że przed Nim chyba długie leczenie...
 
 
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4757
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Czw 01 Sty, 2015 19:32   

powodzenia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]