Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: brynia
Nie 16 Sie, 2015 21:59
Odyn
Autor Wiadomość
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15674
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 28 Mar, 2015 19:21   Odyn

DS Odyna na facebooku.
------

Odyn jest bardzo przyjazny wobec ludzi. Lubi siadać obok nóg stojącego człowieka. Być może właśnie to sprawiło, że został kopnięty w głowę. Z licznymi złamaniami czaszki i uszkodzonym okiem błąkał się przez 7 dni, widywany m.in. przez karmicielkę kotów. Dopiero 7 dnia przypadkowa osoba zareagowała i zabrała go do weterynarza. Tam zaczyna się jego historia z Fundacją.

Tak wygląda kot kopnięty w głowę:


Tygodniowa głodówka zamieniła całkiem sporego kocura w worek kosteczek:


Jeszcze tego samego wieczora, Odyn trafił na stół operacyjny u specjalisty-stomatologa. Wykonano zespolenie podniebienia, oraz stabilizację zwichniętej i pękniętej w dwóch miejscach żuchwy. Przy okazji z oka odpadł strup.



Więcej zdjęć Odyna na picasie oraz filmy.
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15674
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 28 Mar, 2015 19:28   

Nie wiem, gdzie spędzał ostatni tydzień Odyn, ale był tak niemożliwie brudny, że zdecydowałam się trochę go odświeżyć. Powalał zapachem :/ Jednocześnie jest tak ufny wobec człowieka i tak nastawiony na przebywanie obok niego, że bardzo, ale to bardzo zastanawiam się, czy był kotem wolno żyjącym :(

Apetyt mamy bardzo średni, choć na śniadanie zjadł sporo. Pyszczek cały obolały, marudzi, powarkuje, żeby nie dotykać.
Uszkodzone oko wygląda gorzej niż wczoraj - wizyta u Dąbrowskiego w poniedziałek. Odyn na razie ma dt przechodni - nie chciałam, by siedział sam w szpitaliku :(

Gdy zdrowe oko jest otwarte, Odynek wygląda ślicznie, choć po psiemu ;)
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
paula_kropcia 

Dołączyła: 27 Mar 2013
Posty: 1359
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 28 Mar, 2015 19:50   

piękna krówka, będzie dobrze :kwiatek:
 
 
m_adzik 

Dołączyła: 16 Paź 2014
Posty: 326
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 28 Mar, 2015 21:25   

trzymajcie się, Morri :serce:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15674
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 29 Mar, 2015 21:45   

Byliśmy dziś na kontroli - wszystko w jak najlepszym porządku. Stabilizacja musi pozostać na zębach przez 4-6 tygodni. Przy okazji, w gabinecie, zaliczyliśmy pierwszą kupę :good:
Teoretycznie Odyn ma jeść sam, ale szybko się zniechęca i wygląda po tych próbach jakby wpadł do budyniu. Nie muszę mówić, że otrząsa się przy tym jak pies? Mam już wszystko w karmie - ściany, tapczan, nie nadążam z praniem ;) Strzykawa jest jednak najoptymalniejszym sposobem karmienia kotów w tym stanie ;)
https://www.facebook.com/...&type=2&theater
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Eva 
EVA_GEN

Wiek: 34
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 8812
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Nie 29 Mar, 2015 22:04   

Morri :serce: :serce:
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 12747
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 29 Mar, 2015 22:45   

Biedaczek:(
Na tym filmiku dopiero widać, jakie biedne ma to pysio :(
 
 
Asia_B 

Wiek: 46
Dołączyła: 02 Sty 2013
Posty: 2844
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 30 Mar, 2015 09:25   

Morri Ty juz chyba masz doktorat z ciężkich przypadków :kwiatek:
Podziwiam.

Życzę zdrówka Kochany.... :serce:
_________________
Do zobaczenia Aniele
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10401
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2015 22:06   

Mamy do nadrobienia dwa dni, zatem trochę dłuższy post nam się pewnie zrobi...
Odynek u nas od poniedziałkowego wieczoru. Wtedy był jeszcze czysty - Morri go wykąpała z podwórkowego brudu i smrodu. I wyglądał naprawdę ładnie - tu w trakcie pierwszego karmienia:


teraz wygląda mniej więcej tak:

to wersja już po naszej toalecie;)

Karma ląduje na Odynku nie tylko z pyszczka (mimo iż karmimy go metodą "na pisklaka"), ale też (a może zwłaszcza) podczas prób samodzielnej toalety... A jako że Odynek należy do ogromnych czyściochów - próbuje się myć cały czas:) - resztki karmy są po prostu wszędzie.

Na nas również, nie wspominając o ścianach i całej reszcie - kiedy takie funfle ślinowo-pokarmowe zwisają z pyszczka wiadomo, że denerwują - trzeba ich się pozbyć - czyli mamy otrząsanko, którego nic wcześniej nie zapowiada:) mamy specjalne uniformy wyposażone w kaptury tylko na czas karmienia, bo byśmy nie nadążali z praniem...

Generalnie Odynek je (kocha jeść, dziś musieliśmy powiedzieć Mu stop po drugim dosadnym beknięciu, ale karmimy co 2 godziny i zawsze jest apetyt! Wręcz staje na dwóch łapkach tak się dopomina strzykawki), śpi i tyje i zdrowieje - umieram z ciekawości, ile przytył (to słowo w odniesieniu do Odynka brzmi co najmniej dziwnie - przecie to wciąż skóra i kości:(



Odyn jest niesamowicie cierpliwym kotem - pozwala sobie dotykac pyszczka, ewentualnie mruknie, jeśli Go bardziej zaboli, ale najbardziej niesamowite dla mnie jest to, jak nadstawia łapki, żeby Mu je umyć po posiłku - po prostu kładzie na moją dłoń taką wyciągniętą na maksa i cierpliwie znosi bardzo mokrą gąbkę; po jakimś czasie zmienia łapkę:)

Aaaa - Odynek jeszcze bardzo lubi się wspinać - zaczął skromnie - od wanny:


Ale dziś już wylądował na oknie - żadnemu z rezydentów i tymczasków to się jeszcze nie udało - nie dość, że wysoko, to jeszcze ciasno...

Nie ma to jak naprawdę niezapomniany urlop spędzony w łazience ::

PS Jutro trzymajcie bardzo mocno kciuki - o 13 Odyn ma zabieg usunięcia oka (a w zasadzie resztki, która pozostała w oczodole); przy okazji zostanie też ciachnięty; teraz niestety od razu wiemy, kiedy kocurro skorzystał z toalety - koty też to czują:( Właśnie - zapomniałam napisać, że Odyn bezbłędnie korzysta z kuwety:))))
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10401
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 01:42   

No i jestem w szoku - po nie bardzo miłych doświadczeniach (Odyn wylądował jednak w wannie, niespecjalnie Mu się to podobało, ale jednak wytrwał chłopak) ułożył mi się na kolanach tak jak to On lubi - pyszczkiem na mej dłoni - teraz oczywiście mam odmoczoną, bo koteł się slini przecie - no i zrobił TO - najpierw poczułam delikatne wibracje ręką, a później usłyszałam - piękne, głębokie, głośne i wyraźne mruczenie...
Ach, jaki ten świat jest cudowny jednak...
 
 
Eva 
EVA_GEN

Wiek: 34
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 8812
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 06:59   

ooooooooo :love: <wzruszyłamsięteraziryczę> :love: :love:
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
Lunix 
The Pasiuczers

Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 884
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 07:42   

kotek :brawo:
Odyn :love:

Eva => ja też :cry3: ze wzruszenia! aż chce się żyć! ::
_________________
if you want the best seat in the house... move the cat.
 
 
Katarzyna 
Katarzyna

Wiek: 52
Dołączyła: 28 Kwi 2010
Posty: 1897
Skąd: Internet
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 10:35   

Noooooo.......też się pobeczałam.... :oops: :oops: :oops: :oops: :) :) :)
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 16:02   

Jaka niesamowita wdzięczność... Piękne
_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10401
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2015 17:44   

no to jesteśmy po zabiegu:) Odynek jest słabiutki jeszcze, nie pomaga Mu anemia, ale już dzielnie myje sobie podogonie:) Oczko zasrebrzone, nic za bardzo nie widać, kołnierz mamy założyć gdyby naprawdę mocno zabierał się za wylizywanie - ze względu na stabilizację. Zapewniono nas, że ta trzyma się mocno:) Niestety koteła nie zważono - sugerując się wagą w wypisie od dra Karasia, ale jutro jedziemy na kontrolę - dopilnuję!
Jesli wszystko będzie ok - zdjęcie szwów za ok. 10 dni.
Najlepsza wiadomość - i dla nas, ale myślę, że dla Odynka to jeszcze ważniejsze - chłopak może już jeść:))) Zaraz idę karmować :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]