Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Borisse
Autor Wiadomość
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 04 Lis, 2019 21:14   Borisse

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
----------------------------------

Pierwszy raz zobaczyłam Borisse ponad 8 lat temu. Była już wtedy dorosłym kotem, który wydawał mi się duży. Dlatego została nazwana Borysem ;) Dość szybko okazało się jednak, że pierwsze wrażenia były mylne i wcale nie mamy do czynienia z kocurem ;) Imię trzeba było jakoś zmienić, ale nie za bardzo, bo zawsze mówiliśmy na nia per Borysowa ;)

Borisse po sterylizacji spędziła kilka lat na wolności radzac sobie nienajgorzej. Nigdy nie widzieliśmy, by chorowała, a jedyne, co jej zaniemogło to zęby. Dziś pozostał jej już tylko jeden - tak mocno osadzony, że wet poddał się podczas sanacji jamy ustnej ;)
Zamieszkała z nami, gdy jej azyl - stara, opuszczona kamienica - zmienił się w plac budowy. W tamtym czasie okolicę rozkopano w trzech miejscach, a także bezpowrotnie skoszono łakę, której kawałek się tu wcześniej jakoś ostawał.



Dziś Borisse szuka nowego domu - nie znajduje u nas szczęścia - źle znoszac zakocenie i zmiany w kocim towarzystwie. Jest uległa i bezkonfliktowa - atakowana przez innego kota, po prostu się chowa....
Niestety należy do tych futer, które nie znajdują przyjemności w kontaktach z człowiekiem, choć można ja zachęcić do wspólnej zabawy i zlizania przysmaku wprost z palców. Nie jest agresywna, ale chroni się przed ludzkim dotykiem. Być może w mniej zakoconym domu miałaby szansę się otworzyć...

Nawiązała za to głęboka przyjaźń z dużymi kocurami - Guzikiem i Docentem, którzy ośmielają ja do eksploracji mieszkania, a nawet wspólnych zabaw.



Album Borisse i playlista.
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Ostatnio zmieniony przez kotekmamrotek Pią 28 Lut, 2020 23:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kikin 

Dołączyła: 12 Gru 2013
Posty: 7950
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 05 Lis, 2019 10:45   

co za oczy!!!!!!!! :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:
_________________
Moje Tymczaski kochane :love: Lilianka, Della, Dakota, Alaska, Carlos, Santana, Sherlock, Watson, Koko, Bertil, Penelopa, Ebba, Alabama, Nebraska, Dastan, Tristan, Grafit, Kismet, Buffon, Bonucci, Okaka, Zaza, Tymek, Melisa, Fiesta
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 11 Lis, 2019 20:35   

Borisse ciężko znosi zagęszczenie stada w naszym domu. Wcześniej radziła sobie dobrze, ale też kotów było mniej. W tej chwili mamy ich rekordową liczbę i dla niej jest to już za dużo :( Mimo wszystko w relacjach z człowiekiem zrobiliśmy duży progres - przynajmniej na tyle, że można jej pod nos podstawić miskę, a ona na to czeka, nie uciekając. Przestała też na każde dotknięcie reagować nerwowym posikaniem się, więc zaczęliśmy z nią pracować. Codziennie, małymi krokami, po kilka głasków. Może jeśli zaprzyjaźni się z nami, łatwiej jej będzie wrócić na psychiczną prostą...


Borisse jest uległa, stara się nikomu nie wadzić. Dlatego znajduje sympatię u podobnych, łagodnych kotów, takich jak Marvel :aniolek:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 26 Lis, 2019 02:51   

Doszłam do wniosku, że skoro Borisse nie może liczyć na wsparcie kotów, musi to wsparcie dostać ode mnie. Męczę ją głaskaniem po 2-3 razy dziennie, biorąc ją również na ręce. Po paru sesjach zauważyłam, że wcale nie wraca spłoszona do kryjówki, a bywa, że przeciągnie się, pójdzie podrapać drapak i siądzie całkiem na widoku... Ośmiela się też wtedy wobec innych kotów...

Tutaj z synem:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 09 Gru, 2019 00:33   

Niestety ostatnimi czasy wracam z pracy tak późno, że Borisse stresuje się mną tylko raz dziennie. I na na ogół tylko głaskaniem. Widzę, że idzie nam coraz lepiej. Widzę tę nić porozumienia w jej spojrzeniu, nie błądzącym już gdzieś w niebycie, a w pełni świadomym, że jestem i nie zamierzam jej skrzywdzić :aniolek:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Gru, 2019 18:45   

Lekko nie jest. Borisse z jednej strony już dawno powinna wyciągnąć wnioski z naszego zachowania wobec niej, a także z obserwacji innych kotów, które się nas nie boją i same domagają się uwagi.. Ona jednak jest wiecznie odmiennego zdania... Z drugiej - pamiętam, jak od zawsze reagowała na swoje imię i potrafiła przejść za mną kilkaset metrów po takim właśnie zawołaniu... Ciężko zgadnąć, co jej w duszy gra...

Ale pracujemy...


i się nagradzamy :aniolek:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 17 Sty, 2020 00:16   

Praca trwa :) Taka zabawa to naprawdę mega postęp u niej - wcześniej bawiła się tylko w ukryciu...

Ukochaną zabawką jest zwykły sznurek... Niby nic, a tyle radości!


jestem przekonana, że nie widzi już we mnie zagrożenia :)
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 27 Sty, 2020 19:40   

Niektórzy pewnie wiedzą, że Borisse darzy wielkim uczuciem wielkiego kota. Kot ten jest dość oziębły w wyrażaniu uczuć, co jej jednak nie zniechęca...


Jego obecność od początku motywowała ją do wyjścia z kryjówek, choć nagradza ją za to nader skąpo...
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 27 Sty, 2020 20:49   

W ostatni weekend chyba nastąpił przełom :aaa: Borisse śpi na widoku, prawie wcale się nie chowa (przynajmniej nie odnotowałam tego), uczestniczy w zabawie, gdy bawimy się piórkami z całym stadem, przychodzi do nas na tapczan, nawet, gdy na nim siedzimy... Przeszła samą siebie :tan: :tan: :tan:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Johanna 
Johanna

Dołączyła: 30 Cze 2019
Posty: 39
Skąd: Poznan
Wysłany: Sob 01 Lut, 2020 20:02   

Borisse to jedna najpiękniejszych kocich pan w średnim wieku, jaka miałam okazje poznać :serce:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16213
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 15 Lut, 2020 21:08   

Borisse zaskoczyła na dobre :) Od 3 tygodni stała się kotem żyjącym w świetle dziennym :) Bardzo rzadko już nasza obecność skłania ją do zmiany lokalizacji - najczęściej po prostu obserwuje co robimy. Możemy podejść naprawdę bardzo blisko i robić coś obok niej. Zdarza się, że pozwoli na głaski nie zrywając się natychmiast do ucieczki.
Teraz można ją zastać w naprawdę różnych miejscach w obrębie całego mieszkania :)

Jakość zdjęcia jest słaba, ale czasem śpi tak słodko, że nie chcę jej tego psuć podchodząc zbyt blisko...


Staram się przechodząc obok co jakiś czas dotknąć ją, by oswajała się i z tym. Nie robię jego tego zbyt często, by czuła się bezpiecznie i nie odczuwała potrzeby chowania się :)

Więcej się bawi sama wychodząc do zabawek :) I do nas! Wcześniej trzeba ją było zachęcać w miejscu, w którym się aktualnie chowała. Jest postęp. W jej przypadku - naprawdę gigantyczny :) :) :)



Na ugniatanie też pozwala sobie dopiero od niedawna...
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]