Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
leczenie pół-dzikiej kotki
Autor Wiadomość
nixx 

Dołączyła: 13 Paź 2016
Posty: 4
Skąd: Pzn
Wysłany: Czw 13 Paź, 2016 20:50   leczenie pół-dzikiej kotki

cześć! piszę w poszukiwaniu rady, bo nie mam pomysłu co mogę zrobić.

sprawa wygląda następująco: w moim rodzinnym domu od kilkunastu lat opiekujemy się półdziką kotką. zaczęło się od niewinnego dokarmiania, teraz praktycznie większość czasu spędza na naszym balkonie gdzie ma regularnie uzupełnianą michę i ciepły kąt.
kilka lat temu udało nam się z dużą pomocą znajomej ją wysterylizować, ale było to skomplikowane logistycznie przedsięwzięcie i od tego czasu trochę się zmieniło (ja i siostra już tam nie mieszkamy, kotka na co dzień dopatrują rodzice).

w międzyczasie zdarzały się drobne urazy i przeziębienia, ale kocina sama bądź z naszą małą pomocą z tego wychodziła. teraz, być może ze względu na wiek, już ok 1-2 miesiące chodzi zakatarzona, kicha, smarka i niestety samo nie przechodzi :( martwimy się bo mamy świadomość że tu już sama opieka nie-medyczna nie wystarczy.

tylko co zrobić? jak pomóc? koteczka jest pół-dzika, podchodzi, daje się pogłaskać, ale panikuje przy próbie złapania. byliśmy u weterynarza bez kotka, ale powiedział, że nie może nic zapisać na odległość i trzeba przyjść ze zwierzątkiem. jak?
może ktoś z was, doświadczonych coś podpowie, jak zadziałać z nie do końca swoim kotem w takiej sytuacji.
martwię się też o kwestię praktyczną, bo w mieszkaniu mamy własne 2 kotki i jeżeli okaże się, że kota będzie wymagać rekonwalescencji w warunkach domowych, to może być problemowe. ale o tym będziemy myśleć później, na razie chciałabym wiedzieć czy i jak można próbować jej jakkolwiek pomóc.
bo to trwa już za długo, kotka ma już swoje lata i idzie zima, więc może nie wytrzymać tej walki sama a tego nie chcemy...

pozdrawiam
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12125
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 13 Paź, 2016 21:25   

a próbowaliście łapać kotkę na klatkę łapkę?
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14241
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 13 Paź, 2016 23:15   

ja bym spróbowała podać Jej na początek jakieś supelmenty typu lizyna czy betaglukan do karmy. Moze to Jej trochę podniesie odporność...
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16222
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 00:28   

Betaglukan znajdziecie w takich preparatach, jak Immunodol, Scanomune, Vetomune, Genomune.

Jeśli zdecydujecie się kotkę odłowić na leczenie, trzeba też od razu pomyśleć o zapewnieniu jej miejsca na rekonwalescencję. Postawiłabym na łazienkę. Gdy trzeba podawać antybiotyk, kota powinno się mieć w domu, by dostawał go regularnie i na pewno zjadł. Podawanie leku co któryś dzień lub o nieregularnych porach nie ma sensu, a wręcz szkodzi.
Jeśli kotka jest dzika, warto zawczasu pomyśleć o wypożyczeniu klaki kenelowej (takiej, w jakiej siedzą koty na wystawach kotów rasowych) - to takie prowizoryczne kocie M1, które otula się prześcieradłem, a do środka wkłada się posłanko, miseczki i kuwetę. Cały sprzęt można wypożyczyć. Przy okazji odłowienia warto kotu wykonać kompleksowe badania krwi, by dowiedzieć się czegoś więcej o jego stanie zdrowia.
Nie zaszkodziłoby wykonać testy na FIV i FeLV, jeśli do tej pory kot radził sobie z infekcjami i nagle zaczęło mu to sprawiać problem.
 
 
Eva 

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 9024
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 09:01   

Suplementy czy leki możecie podawać w karmie - proszki z kapsułek można wysypać i wymieszać, tabletki pokruszyć. Najlepiej podawać leki w karmie mokrej, aby wykluczyć ryzyko zachłyśnięcia (kotom nie można podawać suchych proszków).
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
nixx 

Dołączyła: 13 Paź 2016
Posty: 4
Skąd: Pzn
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 09:08   

dzięki za odpowiedzi.

nie próbowaliśmy łapać kotki z klatką - nie mamy do niej dostępu.
przy sterylce chyba łapaliśmy na taką klatkę, ale wtedy bardzo pomogła nam doświadczona w tych sprawach koleżanka.
teraz musiałabym spróbować, ale czy mogę wypożyczyć taką klatkę od Kociego Pazura? jeśli tak, to na jakich zasadach?

czy myślicie że podanie wspomnianych suplementów pomoże w (wydaje mi się) zaawansowanym stadium infekcji? próbować oczywiście warto, ale chodzi mi o to, że poniekąd walczymy z czasem i nie wiem czy to nie będzie jak podawanie witaminy C na grypę. to się ciągnie długo, kotka ma całkowicie zawalony nos, wydaje mi się, że nie czuje już zapachów.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12125
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 13:38   

nixx, a gdzie bytuje kotka? mogłabym pomóc Tobie ja złapać, klatkę na rekonwalescencje tez bym przywiozała, tylko terminy trzeba by było zgrać...
 
 
nixx 

Dołączyła: 13 Paź 2016
Posty: 4
Skąd: Pzn
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 18:32   

@kotekmamrotek - Swarzędz.

myślę, że moglibyśmy spróbować ją sami złapać w tą klatkę, bo całkiem dzika nie jest - no chyba, że nie będzie chciała wejść tam żadnym sposobem, to wtedy poproszę o pomoc.
na razie sama klatka ułatwiłaby sprawę :) w kwestii terminu też muszę się zgadać z rodziną, ale jestem otwarta na współpracę, dzięki!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12125
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016 18:51   

oko, to co - rezerwować Tobie łapkę i klatkę wystawową na rekonwalescencję?
Bo jest kolejka...
 
 
nixx 

Dołączyła: 13 Paź 2016
Posty: 4
Skąd: Pzn
Wysłany: Sob 05 Lis, 2016 17:09   

Jako że ciąg dalszy ustaleń odbywał się na PW, napiszę tylko, że cała akcja zakończyła się powodzeniem i sprawcą wszystkich problemów okazały się ZĘBY.

Tak dla informacji: 15-letniej koci zostały 3 psujące się ząbki powodujące nieustępującą infekcję górnych dróg oddechowych.
Dzięki pomocy i współpracy z kotekmamrotek (jeszcze raz wielkie dzięki!!!), udało się ją złapać na klatkę-łapkę. U weta diagnoza była szybka, szybko pozbyto się problemu, zapisano antybiotyk i zostało nam jeszcze 3 dni podawania.

Podobno kot wygląda już bardzo dobrze, znów biega po okolicy, ale stawia się co najmniej 2 razy dziennie na jedzonko i zasłużoną dawkę leku ::

Jak widać czasem nie warto tworzyć scenariusze jak trudne coś może być, tylko działać i tak jak w tym przypadku może się okazać, że rozwiązanie jest bardzo proste - aż żałuję, że nie zabrałam się za to wcześniej i musiała się z tym tyle męczyć, ale cieszę się, że już jej ulżyło :)

Jeszcze raz dziękuję za pomoc, jesteście wielkie!!! :aniolek:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14241
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Lis, 2016 22:00   

Super, że udało się pomóc kotu! :)
 
 
Bastianka 

Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 969
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 06 Lis, 2016 20:57   

:hura:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]