Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: brynia
Sro 17 Maj, 2017 19:53
Marcelina
Autor Wiadomość
jaggal 
Admin Samo Zło

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 4872
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Sob 04 Lut, 2017 05:49   

przy Marcelinie rozważałam nabycie chusty dla niemowląt, może powinnaś też się nad tym zastanowić? :D
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15944
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 04 Lut, 2017 14:48   

Cynamon napisał/a:
Marcelinka dziś spędza drugą noc u nas w łóżku :: :sleepy: a dokładniej na poduszce Marcina :D
Wczoraj na głowie Marcin miał Marcyśkę a ja Kitkę, w nogach Cześnik a pod kołdrą Kasztelanka :love:
Tyyyyllleeee kociego szczęścia :serce:
Kicia jest niesamowitym miziakiem :hug2:
przytula się, zagaduje o głaski, wdrapuje się delikatnie i uwielbia być noszona na rękach lub ramionach (plecach).
Na towarzystwo reaguje jeszcze z dystansem :wink:

A takie oto mam refleksy na całym futerku :D
Obrazek
i tyle z Waszych planów izolacji ;)
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 04 Lut, 2017 15:57   

Morri, ale co ja mogłam, tak łapkami drapała i miauczała żeby drzwi były otwarte.
No nie mogłam przecież spać na korytarzu :P
Teraz kota poszła sobie na korytarz do drapaka, bo rano Kitka za dużo krążyła po pokoju i syczała :twisted:
Także jakaś izolacja jest :wink: a my latamy za Marcyśką z kuwetą raz na korytarz raz do pokoju :lol:
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 12 Lut, 2017 21:30   

Kota jest po zabiegu usunięcia paskudnych zmian, które po otwarciu zalały się ropą :?
Wyniki krwi ok, pacjentka w dobrej formie :good: ale tabletek to ona nie lubi dostawać :evil:
Strzykawka i pill pockets nie zdały egzaminu, więc wtykam prosto do paszczy, choć i przy tym dzielnie się wyrywa :twisted:
Kołnierz został zdjęty i kicia została przywdziana w prowizoryczny kubraczek z moich leginsów :D
Niestety nie mieliśmy żadnej tak sporej skarpety :lol:
Marcysia zaanektowała miejsce koło człowieka i niezadowolona Kitka śpi teraz na fotelu :P
 
 
kikin 

Dołączyła: 12 Gru 2013
Posty: 7805
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 13 Lut, 2017 08:21   

Cynamon napisał/a:

Niestety nie mieliśmy żadnej tak sporej skarpety :lol:


:rotfl:

zdrówka :D :D :D
_________________
Moje Tymczaski kochane :love: Lilianka, Della, Dakota, Alaska, Carlos, Santana, Sherlock, Watson, Koko, Bertil, Penelopa, Ebba, Alabama, Nebraska, Dastan, Tristan, Grafit, Kismet, Buffon, Bonucci, Okaka, Zaza, Tymek, Melisa, Fiesta
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 3963
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 13 Lut, 2017 09:41   

Zdrowiej, Marcysiu :serce:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Bastianka 

Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 855
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 13 Lut, 2017 11:12   

Marcelinko - zdrowiej koteńko ;)
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15944
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 14 Lut, 2017 00:55   

Wiem, że macie duże doświadczenie, ale uważajcie na to, co dzieje się pod kubraczkiem. Ostatnio Marcysi taki kostium nie posłużył i pod spodem bakterie zrobiły sobie imprezę :rzygi:
Może warto zainwestować w coś bardziej przewiewnego?
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 14 Lut, 2017 02:10   

Morri, dzięki za wskazówki :good: w takim razie jutro robię zmianę na coś bardziej przewiewnego.
Mam nadzieję, że nie będą jej za bardzo interesować szwy,
bo Kitka jak gdzieś kawałek wyczuła to chciała sobie wyrwać :shock:
Mam nadzieję, że Marcysia zagoi nam się bez problemów :modly:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15944
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 14 Lut, 2017 03:43   

trzymam kciuki za rekonwalescencję bez komplikacji :good: bo opiekę ma najlepszą :good:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 24 Lut, 2017 22:07   



Marcelinka jest po ściągnięciu szwów :) Wszystko pięknie się zagoiło, nic się nie babrało i wynik badania histopatologicznego nie wykazał obecności niczego złośliwego! :hura:
Reszta zmian do obserwacji.
Koteczka jest przecudowna :love: przyklejona do łóżka i często też do człowieka :serce:
Nie wchodząca za bardzo w drogę innym kotom, a drogi naszych tymczasów przecinają się i nakładają bardzo często :P
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 06 Mar, 2017 10:40   

Marcelinka napędziła nam stracha, bo okazało się że, kreatynina była znacznie podwyższona.
Po 6 dniach intensywnego nawadniania na szczęście wynik znowu w normie :hura:
Kicia jest cudowna, uwielbia zabawę z piórkiem, cudnie udeptuje i mruczy :love:
i jest stałym gościem w łóżku :) Upatrzyła sobie szczególnie nogi Marcina ::
Niestety zdarza jej się atakować Kitkę :?
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Mar, 2017 20:30   

Serce mi pęka :( , ale nie mieliśmy wyboru :hmm:
Marcelinka jest już u Saszki, biedulka tęskni a ja siedzę rozdarta :cry:
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 3963
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Mar, 2017 20:49   

Z tym tęsknieniem to sytuacja zmienia się dynamicznie ;) Na początku rzeczywiście siedziała pod drzwiami i płakała, potem zaszyła się w tapczanie, ale teraz już zwiedza. Nawet wskoczyła na łóżko i chwilę pomruczała. Obecnie buszuje po szafkach w kuchni. Będzie dobrze :good:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2670
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Mar, 2017 20:56   

saszka, ona jest cudowna! :serce: trzeba tylko uważać, żeby przyswajała odpowiednią ilość płynów i będzie ok :good: Myślę, że szybko zagości w łóżku i poranki będzie umilać cudownym mruczeniem i tuptaniem :tup: :)
Tulinki ode mnie :kiss:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]