Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bubu
Autor Wiadomość
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Sro 28 Cze, 2017 09:24   Bubu

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502-111-279 (pon., wt., czw. 18-20)
------

Historia Bubu wywołać może oburzenie, ale smutna prawda jest taka, że kotów podobnych do niego są w Polsce setki tysięcy :( Bubu nie był bowiem bezdomny, wolno żyjący też nie. Był "czyjś" - jednak wiek, zakorzenione przez lata przesądy i brak elementarnej wiedzy na temat kotów sprawiły, że kiedy zobaczyła go nasza wolontariuszka, kocurek prezentował się gorzej niż większość bezdomniaków - przerażająco wyrudziały, zasmarkany, osłabiony, leżał jak szmatka, z radością jednak reagując na dotyk. Próby rozmowy z opiekunami nic nie dały, nie mieliśmy zatem wyjścia, gdybyśmy go tam zostawili, na pewno by nie przeżył.

Bubu ma ogromny apetyt zarówno na jedzenie, jak i na mizianie. Jest przekochany, próbuje już czmychnąć z klatki. Kwarantanna niedługo się kończy. Robimy wszystko, aby wyprowadzić go zdrowotnie na prostą, jednak po latach zaniedbań nie jest lekko - ma takie małe przecinki na sierści (koci łupież? jakieś jajeczka owada?), raz gdy siusiał to pojawiła się piana. Na razie zbieramy wyniki wszystkich badań - zobaczymy, czy jest coś, co powinno nas jakoś niepokoić...



Bubu na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez jaggal Pon 15 Lip, 2019 15:59, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Eva 

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 9089
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Sro 28 Cze, 2017 09:28   

Jest na to patent: pozbierac te przecinki na papierowy recznik i zalac woda, jesli sie rozpuszcza na brązowo czerwono, to są to odchody robali jakis
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Sro 28 Cze, 2017 20:47   

zalałam.....nie zmieniły koloru
Żaba mówi, że wygląda jak łupież ;-)
tak czy siak kotek nie zostanie dołączony do stada dopóki wet nie da zielonego światła, że pozostałe moje futra nie są zagrożone
 
 
Eva 

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 9089
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Sro 28 Cze, 2017 21:10   

Łupież moze byc oznaką zarobaczenia w środku kota, zapewne odrobaczenie tego bidoka to kilka cykli roznymi preparatami :(
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 29 Cze, 2017 00:35   

łupież tez może być objawem bytowania takiego roztocza - Cheyletielli - miały to Pętelka i Tupito...
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pon 03 Lip, 2017 21:24   

W weekend było czyszczenie klatki. Bubu został umieszczony na balkonie. Biedulek bał się tak strasznie, że pazurami trzymał się kurczowo krat klatki-nie chciał jej opuścić. Jednak musiałam klatkę odkazić. Substancja jest trująca więc kot nie mógł mi towarzyszyć. Bubu schował się na balkonie pod deskami.
Chyba odczuł ulgę gdy znów mógł wejść do klatki :(
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pon 03 Lip, 2017 21:35   

Jak już kot docenia nawet klatkę, to łatwo w życiu nie miał. Biedne stworzenie :( Oby teraz miał w życiu zawsze pełny brzuszek i ciepłe posłanko. No i oczywiście kochającego człowieka.
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
filo 

Dołączyła: 23 Wrz 2010
Posty: 3729
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 03 Lip, 2017 22:58   

Wiesz, on jest jak Batiś . Bati też tygodniami nie chciał opuszczać klatki, chociaż była od pewnego momentu otwarta.
A teraz, odpicowany, próbuje rządzić w moim stadzie.
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Nie 16 Lip, 2017 15:15   

U Bubu tragedia w paszczy. Nadżerka plus krwawiące dziąsła. Przy smarowaniu dziąseł przez weterynarza biedulek miał cały pyszczek we krwi. W środę idziemy na kontrolę i weterynarz będzie oceniać ile zębów będzie do wyrwania. Być może wszystkie...
 
 
Conwalie 

Wiek: 37
Dołączyła: 04 Sie 2010
Posty: 280
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 17 Lip, 2017 13:26   

Ech... Człowiek rozpanoszył się wszędzie, zaburzył równowagę w środowisku, udomowił dziki gatunek, ale odpowiedzialności za niego już nie przyjmuje. To nie dotyczy oczywiście wszystkich, ale czasami słów brakuje. Dodatkowo fakt, że taki zwierzak może potrzebować trochę uczuć to już w ogóle nie mieści się niektórym w głowie. Ciekawe co oni rozumieją przez słowo "człowieczeństwo". Mam nadzieję, że biedakowi nie zajmie wiele czasu zrozumienie, że nie każdy ludź jest be.
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Nie 23 Lip, 2017 12:36   

Bubulek został wypuszczony do salonu. Biedak bardzo się boi i często przesiada za kanapą. Ale jak Żaba wraca do domu to kładzie się koło niej.
Mnie niestety nie lubi bo albo mu daję leki, dłubię w uszach lub podaję zastrzyki.
Uszy są czyste ;-) Wcześniej zużywałam po 2 waciki na ucho. Teraz jest 1 wacik na oba uszka i nie widzę świerzbu ;-)
Ostatnio podaję zastrzyki podskórnie. Za pierwszym razem poszło gładko ale wczoraj jak się wbiłam to nie mogłam wstrzyknąć płynu jakby było zatkane. Więc wyjęłam igłę, sprawdziłam i próbowałam ponownie się wbić i nie mogłam się przebić przez skórę. Wczoraj był jakiś masakryczny dzień.
Też tak macie z igłami?

 
 
żabcia 

Wiek: 56
Dołączyła: 30 Kwi 2016
Posty: 124
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pon 24 Lip, 2017 23:50   

Bubu okazał się słodkim miziakiem. Oczywiście tylko dla mnie. Misiek i syn mają raczej marne szanse na mizianie. Kotek od razy paca łapką i zębiskami. Ale robi to bardzo delikatnie. Pazury pochowane a zębów używa bardzo leciutko. Taki dżentelmen. I uwielbia leżeć obok mnie gdy oglądam TV lub robię coś na komputerze. :P
_________________
Violetta
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16338
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 25 Lip, 2017 03:11   

Z igłami może nie, ale kocury krótko po kastracji miewają bardzo grubą skórę ;)
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16338
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 25 Lip, 2017 03:12   

Conwalie napisał/a:
Ech... Człowiek rozpanoszył się wszędzie, zaburzył równowagę w środowisku, udomowił dziki gatunek, ale odpowiedzialności za niego już nie przyjmuje. To nie dotyczy oczywiście wszystkich, ale czasami słów brakuje. Dodatkowo fakt, że taki zwierzak może potrzebować trochę uczuć to już w ogóle nie mieści się niektórym w głowie. Ciekawe co oni rozumieją przez słowo "człowieczeństwo". Mam nadzieję, że biedakowi nie zajmie wiele czasu zrozumienie, że nie każdy ludź jest be.
:jebanewalentynki:
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2145
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Sob 29 Lip, 2017 21:09   

Pytałam jakiś czas temu o przecinki na grzbiecie Bubu. Okazało się, że to są jajeczka wszołów. Ku mojemu zdziwieniu (wolontariusz uczy się całe życie), że szamponem tego nie usunę. Dlatego Bubu został ogolony.
A to filmik jak biedak wyglądał po wizycie w salonie fryzjerskim u weterynarza.


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]