Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Czw 10 Sty, 2019 20:55
Irina
Autor Wiadomość
monka 

Wiek: 30
Dołączyła: 21 Cze 2012
Posty: 2232
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015 21:37   Irina

Irina to duża, pełna uroku ok. 2 letnia kocica, która pojawiła się w okolicach Chaty Polskiej ma Smochowicach. Od miesiąca przychodziła na jedzenie do Pani, która ją do nas zgłosiła. Kotka jest zadbana, gdy trafiła do nas, okazało się, że również wysterylizowana. Niestety mimo ogłoszeń właściciel się nie znalazł. Na razie, z racji braku domu tymczasowego, niestety przebywa w szpitaliku. Karmicielka zauważyła , że nie boi się psów - dawała się nawet ze spokojem obwąchiwać jednemu. Bardzo nie podoba jej się zamknięcie w klatce, więc szuka pilnie choćby domu tymczasowego.





Irina na ZDJĘCIACH i FILMACH.
 
 
Eva 

Wiek: 34
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 8820
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015 22:05   

Irina jest kotką przepiękną! Jej furto lśni i jest bardzo przyjemne w dotyku :serce: Kotka bardzo lubi czesanie, dobrze też czuje się u człowieka na rękach. Jest żywo zainteresowana terenem za drzwiami, dlatego dom wychodzący byłby dla niej najbardziej komfortowy.




_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
jaggal 
Admin Samo Zło

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 4656
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pią 07 Sie, 2015 11:52   

widziałam ją w środę drugi raz, tym razem tak na dłużej i powiem, że Irina nieprzypadkowo ma imię rosyjskiej księżnej - w tej kocie jest coś niesamowicie arystokratycznego, od układu prążków po sposób, w jaki się rusza. no i to futro, mięciutkie jak jedwab!.. jest bardzo grzeczna i kochana, doprasza się uwagi, ale w sposób stonowany i z godnością, chociaż widać, że potrzeba jej człowieka, nawet jedzenie woli wsuwać, kiedy miseczka jest poza klatką... i bardzo, ale to bardzo ciągnie ją do okna, chociaż nie pcha się tam na siłę, nie szarpie, nie wyrywa - przesłodka jest!
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
monka 

Wiek: 30
Dołączyła: 21 Cze 2012
Posty: 2232
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 19 Sie, 2015 14:42   

Irince nie straszne wysokości:



Tęskne spojrzenie za okno:



 
 
jaggal 
Admin Samo Zło

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 4656
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 31 Sie, 2015 20:48   

Irina bardzo potrzebuje swojego człowieka - dawno nie widziałam tak smutnego i przygaszonego kota :( Jest coraz bardziej zamknięta w sobie i apatyczna, ale wystarczy troszkę zainteresowania i czułości, a natychmiast zaczyna cicho mruczeć i się łasić. Postanowiłyśmy ją dziś wypuścić do pomieszczenia, w którym rezydują maluchy, z nadzieją, że udzieli się jej nieco ich energii, ale Irinie nie w głowie igraszki, za bardzo dokucza jej samotność :( Próbowałam zajmować ją zabawkami, ale nie była zbyt zainteresowana, przy każdym głośniejszym szeleście z korytarza uciekała do drzwi, jakby miała nadzieję, że wreszcie przyjdzie ktoś, kto się nią zaopiekuje tak naprawdę, na dobre i na złe, komu nigdy nie przyjdzie do głowy, żeby ją wyrzucić...

W końcu usiadłyśmy sobie przy drzwiach, ona pod kaloryferem, ja oparta o ścianę. Głaskałam ją i mówiłam do niej, bo było widać, że nawet sam dźwięk ludzkiego głosu sprawia jej ogromną przyjemność. Serce mi pękało, kiedy wtulała łepek w moją dłoń i nadstawiała policzki do miziania - dlaczego taki cudowny, tak bardzo spragniony miłości kot musi marnieć w szpitalikowej klatce? Mogłaby przecież być dla kogoś wspaniałym towarzyszem i przyjacielem, ma ogromny potencjał - jest łagodna, cierpliwa, przyjazna, a do tego, mimo wszystkich przejść, niezwykle piękna.

A jednak nadal samotna... :cry:
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
kiniek 

Wiek: 32
Dołączyła: 01 Sie 2007
Posty: 3474
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 23:03   

Irina jest cudowna. I jak już wcześniej pisano odrobina człowieka jej wystarcza do szczęścia. Dziś miałam okazję spędzić z nią dość dużo czasu i nawet udało nam się ją na tyle zrelaksować, że się pobawiła :D
Ale czas pobytu w szpitaliku był mocno niestandardowy i nie ma szans aby ktoś spędzał tam tyle godzin :(
_________________
"Pies: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - są bogami!
Kot: karmią mnie, kochają, troszczą się o mnie - jestem bogiem!"
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 04 Wrz, 2015 19:28   

Od dzisiaj Irinka jest u mnie. Boże jaki to jest cudowny kot. Jaki piękny :aniolek:
Na początek Irinka się schowała w ciemne miejsce. Widać, że jest zestresowana. W pewnym momencie miałam wrażenie, że płacze. Dosłownie łza jej popłynęła z oka, aż się sama popłakałam. Później zjadła troszkę kolacji a po niej był czas na zabawę. Wędka wzbudziła zainteresowanie kotecka... ale ale... Irina uwielbia się głaskać. Po dłuższym mizianiu sama się do niego nadstawiała... by później stojąc ugniatać posciel swoimi łapuszkami :aniolek: a nawet mojemu TŻ podczas głaskania położyła się na ręce! Ona jest cudowna :love:
_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
kikin 

Dołączyła: 12 Gru 2013
Posty: 7636
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 04 Wrz, 2015 19:43   

:love:
_________________
Moje Tymczaski kochane :love: Lilianka, Della, Dakota, Alaska, Carlos, Santana, Sherlock, Watson, Koko, Bertil, Penelopa, Ebba, Alabama, Nebraska, Dastan, Tristan, Grafit, Kismet, Buffon, Bonucci, Okaka, Zaza, Tymek, Melisa, Fiesta
 
 
KrisButton 

Wiek: 55
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2346
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 04 Wrz, 2015 19:55   

Na każdym dyżurze, głaskanie Iriny było za każdym razem gdy przechodziłem koło niej, a było to często, w przerwie czy po skończeniu, nie mógłbym spokojnie pójść do domy gdybym nie posiedział z nią (ostatnio już na kanapie a wcześniej na krześle) i nie głaskał, drapał gdy siedziała na kolanach. Nawet po brzusiu dawała się drapać. Przyznaję, że to jeden z niestety kilku, "kamieni" na sercu, gdy takie koty są i jeden z tych "kamieni" właśnie spadł :-), dzięki Kurciak Ci za to. Ta kotka na pewno podziękuje Ci, to przy wielu zaletach, bardzo mądry kot. Dziś byłem przez chwilę tylko ale na szczęście głaski były bo jakby inaczej więc jutro choć będzie mi jej brak, to z radością pomyślę, że jest u Ciebie. :serce: :serce: (po jednym dla Iriny i dla Ciebie :P )
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 11:21   

Krzysiu, jak tylko będziesz chciał ją odwiedzic to zapraszamy:) a kotka jest cudowna :D miałam w planie, że pierwszy dzień i noc spędzi sama w sypialni.. ale gdzie tam, nie z Irinką. Jak tylko się zorientowała, że za drzwiami sypialni jest coś jeszcze od razu chciała z niej wyjść. I tak opanowała mieszkanie. Zwiedziła wszystkie kąty, a po zwiedzaniu położyła się w rogu salonu i obserwowała świat. Irina po chwili zachowywała się jakby mieszkała u nas kiedyś, tylko wróciła po chwilowej przerwie. Dziś rano przyszła do łóżka na mizianki :D Dziewczynka bardzo dobrze wie do czego służy ludzka ręka :D
Ogólnie mam wrażenie, że Irina boi się pewnych zachowań ludzkich. Wczoraj jak pochodziła sobie po mieszkaniu, zwiedziła szafki schowała się pod regały w pokoju i nie chciała wyjść tak jakby bała się, że coś złego zrobiła. Ogólnie dziewczyna cud miód i malina :aniolek:

P.s.
Mam problem ze zdjęciami-aparat odmówił współpracy
_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
KrisButton 

Wiek: 55
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2346
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 14:06   

Pewnie z wielką przyjemnością odwiedzę Irinę, ciekawe czy pozna zapach :-). Ona przede wszystkim boi się hałasów, ostatnio przenosiłem klatkę, złożoną i rozłożoną, z tą drugą nie dałbym inaczej samemu rady tylko ją przesuwałem. Irina była i znikła, po czasie przed wyjściem sprawdzałem stan liczebny i Iriny wciąż nie widzę. Szukałem jej pól godziny, nie tylko w tej części ale sądząc że w czasie przesuwania klatki mogła wyjść przeszukałem drugą część. Pewny byłem że nie wyszła poza budynek bo kratki w oknach nieuszkodzone więc dalej, porządek przy okazji zrobiłem bo np. kuwety i transportery odsuwałem :-). No i co... Irina siedziała sobie cichutko w jednym miejscu przy szafie, gdzie wcześniej zatkałem żeby maludy nie wchodziły a ona znalazła sobie lukę choć 3 razy większa :-). Monka chyba zauważyła, że imię do niej bardzo pasuje, bo porusza się i zachowuje z godnością rosyjskiej hrabiny :-) i jak na hrabinę przystało ma swoje dąsy i strachy :-).
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 15:49   

Wiem, że od wczoraj zdążyłam już to napisać ale Irina jest niesamowita!!!! Przychodzi do nas sama na kolana na mizianki! a i nawet się na nogach uwaliła i wzięła sobie na nich drzemkę!!! :tan: a jeszcze doby u nas nie jest :D :D :D
_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15674
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 18:41   

Kurciak, a jak relacje z innymi futrami?
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 18:56   

Ona jest ciekawa innych futer. Z Achajką sobie noski dają, z Hanną też jest ok. Tylko Chomiki na nią burczą ale ona jakby się tym nie przejmowała i dalej próbuje je obwąchać :)
_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
Kurciak 

Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 1539
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 07 Wrz, 2015 10:09   

Piękna Ona :aniolek:



_________________
"friends are angels who lift us to our feet when our wings have trouble remembering how to fly"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]