Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Pią 04 Paź, 2019 22:17
Lęborek
Autor Wiadomość
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2689
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pon 08 Lip, 2019 15:14   

Na szczęście paskudztwa pomagają, bo kolega ma uszy w coraz lepszym stanie. :wink:
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3389
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 13 Lip, 2019 12:28   

W ciągu mojej miesięcznej nieobecności w szpitaliku niewiele się zmieniło u Lęborka... Wciąż kocha człowieka, wciąż kocha jedzenie, wciąż nie kocha innych koteczków ;) Stosunki z Bono faktycznie poukładane, choć nie okłamujmy się, to tylko dlatego, że Bono odpuścił walkę o tron ;) Niestety jeszcze jest ten znienawidzony przystojniak Chmielu... wprowadził się już dawno temu i od tego czasu wolontariacka uwaga i głaski rozdzielane są również na niego... Lęborek nie lubi go dla zasady.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12139
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 29 Lip, 2019 02:26   

Lęborek był na wizycie kontrolnej u lekarza - o ile poziom mocznika jest w końcu w normie - hurrrraaaaa!, to niestety kreatynina podskoczyła do ponad 2:( A zatem wprowadziliśmy leki, ale przede wszystkim musimy pomyśleć o zmianie diety - BARF wyłącznie króliczy nie służy nerkom, a kocur powinien być na monoproteinie ze względu na problemy skórne i trawienne... Będziemy zatem próbować z...kangurem - oby u Lęborka się sprawdził! Niestety znowu pojawił się niedobór wit. B12, zatem musimy wrócić do bolesnej suplementacji:( I wciąż czekamy na szczegółowe wyniki trzustkowe. I tyle wieści z frontu walki o zdrowe futra :wink:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12139
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 08 Sie, 2019 14:52   

Trzustka w porządku:) Natomiast pojawił się jeszcze brak kwasu foliowego - dlatego biedny Leborek musi przyjmować kolejną tabletę - na szczęście dla kocura jeśli coś jest w karmie, to tak jakby tego nie było - jestem pewna, że on nawet nie zauważył, że bierze coś dodatkowego:)
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14242
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 08 Sie, 2019 15:23   

Olu, a co to za tabletka?
U Uszatki też niedobór kwasu foliowego i dr poleciła nam borówki liofilizowane, ale niekoniecznie jestem w stanie je podawać Uszatce :(
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12139
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 08 Sie, 2019 16:15   

Nieee! Kwas foliowy 5 mg, 1/2 tabsa raz dziennie, kontrola po ok. miesiącu - powinna być poprawa! Aaaa - lek na receptę niestety...
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14242
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 08 Sie, 2019 16:29   

Dzięki!
Zapytam o to, bo tabletkę łatwiej mi podać Uszatce.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3389
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 18 Sie, 2019 22:55   

Lęborek od jakiegoś czasu stołuje się mięsem z kangura, dzielimy mu dzienną porcje na dwa żeby nie pochłaniał za szybko wszystkiego. Początkowo zdarzały mu się wymioty i teraz czasem się zdarzają, ale nie tak często jak się tego obawialiśmy. W gruncie rzeczy jest całkiem nieźle zważywszy na jego wcześniejsze przeboje i rewolucje żołądkowe ;) Ale kciuków jeszcze nie puszczajcie...
Cała reszta bez zmian ;) Miłość do człowieka i jedzenia, niechęć do kotów i zabiegów pielęgnacyjnych. Lęborek forever ;)

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3389
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 25 Sie, 2019 12:22   

Uszy zaczęły paskudzić się bardziej, Lęborek natrętnie wydrapywał się po głowie i ranił skórę za uszami, z oka pojawił się wyciek... alergia = Nie jest dobrze.
Kangura zamieniamy na owce.. tyle możemy na tę chwilę zrobić... i obserwujemy.

Tymczasem Lęborek czeka. Czeka na siedząco, czeka na leżąco. Czeka w milczeniu, czeka głośno miaucząc lub cicho pomiaukując. Czeka w klatce i czeka poza nią... czeka, ale nic się nie zmienia.
Ludzie przychodzą, głaszczą, karmią i odchodzą. Zamykają i otwierają... drzwi, klatkę, puszkę.
Klucz w drzwiach obraca się w lewo na dzień dobry i w prawo na do widzenia. Słońce wschodzi, słońce zachodzi.. Mijają dni, tygodnie, miesiące, a o Lęborka nikt nie pyta. Lęborek utknął.

 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4871
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 26 Sie, 2019 11:33   

:cry:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2881
Skąd: Poznań

Wysłany: Pon 26 Sie, 2019 15:24   

Utknął i niestety nadal czeka... :(
 
 
pandka 

Dołączyła: 24 Lis 2018
Posty: 67
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 13:43   

Niestety owca też nie podeszła Lęborkowi - bardzo często wymiotował. Dlatego znowu zmiana, tym razem na wołowinę. Oczywiście kocurek wszystko szamie ze smakiem, w końcu jedzenie i człowiek to dwie największe miłości jego życia :D
Choć to jeden z bardziej marudzących kotów w szpitaliku (konkuruje głównie z Kruszonkiem :P ) i ignoruje zasady życia społecznego (po prostu robi, co mu się podoba) nie sposób go nie lubić. To jest mądry kot z bagażem doświadczeń, które wciąż ma cichą nadzieję, że pewnego dnia ten wyczekiwany Ktoś przyjdzie i zabierze do prawdziwego domu.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3389
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 22 Wrz, 2019 23:34   

Wołowina również nie podeszła... jeśli chodzi o żywienie to zatoczyliśmy koło i aktualnie znów serwujemy królika. Lęborek nie wybrzydza, zjadłby wszystko, niestety nie wszystko może.
Dieta, która zawsze była problematyczna i o której tak często wspominaliśmy odeszła na drugi plan. Nie jest to dobra wiadomość :( Przy okazji badania USG odkryliśmy jak bardzo Lęborek ma zniszczone nerki :( Z zewnątrz jeszcze tego nie widać... Lęborek ma apetyt, bawi się, szuka kontaktu z człowiekiem i pragnie się przytulać. Jego potrzeby nie zmieniły się, jedynie skrócił się czas w jakim te potrzeby będziemy mogli spełniać :(

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3389
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 02 Paź, 2019 12:19   

Dziś dobre wieści :) Komuś zmiękło serce na widok Lęborka, ktoś się nad Lęborkiem ulitował :) Jeszcze wczoraj rano Lęborek siedział w klatce i tupał przednimi łapkami niecierpliwie czekając aż podejdę i kotka utulę i nakarmię, a zaledwie kilka godzin później Lęborek został zapakowany i teleportowany do domu na kanapę :) Wszystko dzięki temu, że dołączył do nas nowy dom tymczasowy :) W nowym domu będzie miał do dyspozycji troje ludzi, co daje nam trzy pary kolan do siedzenia i aż 6 rąk do głaskania! :)
Miejmy nadzieję, że dla Leborka to już ostatnia przeprowadzka :)

Powodzenia mój kochany złośniku, bądź szczęśliwy :*



 
 
Eva 

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 9025
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Sro 02 Paź, 2019 13:21   

:love: :love: :love: cudowne wieści! :love: :love: :love:
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]