Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jaggal
Wto 24 Kwi, 2018 14:49
Sylwan
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10083
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 00:37   Sylwan

Naszym życiem rządzi przypadek - kocim życiem też... Dostajemy mailowe zgłoszenie, że na jednym z poznańskich osiedli przebywa bardzo chory kot - próbujemy skontaktować się z kobietą, ale na prośbę o numer telefonu przestaje się odzywać. Mimo wszystko jedziemy - znajdujemy tylko miejsce postoju budki, kota ani śladu; próbujemy czegoś sie dowiedzieć od innej pani, z którą współpracowaliśmy dwa lata temu odławiając tam innego kota w potrzebie - niestety, jest Ona za granicą... Po kilku dniach przychodzi kolejne zgłoszenie - jak się okazuje - tego samego kota - tym razem na fb. Z tą karmicielką spotykamy się na miejscu - nawet widzimy kota! Jednak podsumowując nasze trzytygodniowe starania - kot siedzi w krzakach, podchodzi do karmy tylko, kiedy ludzie znikają mu z oczu, łapkę (nawet zbiorówkę!) omija szerokim łukiem... Mamy na niego inny plan, który być może zadziała, o ile nie będzie go przeganiał inny kot - Karmicielka mówi, że to Zuzia - wychodząca kotka, którą wszyscy znają... Ma Ona poprosić właścicieli Zuzi, by przestali ją wypuszczać - może wtedy uda się złapać choruszka... Następnego dnia telefon - to nie jest Zuzia! Kotka w mrozy nie jest wypuszczana! Dla dobra choruszka postanawiamy złapać napastnika, bo z nim w okolicy budek nie uda nam się pomóc... No ale znowu pod górkę - kot omija łapkę szerokim łukiem... No to jedziemy z podbierakiem - no i bingo! Mamy go!
Już przy przekładaniu do klatki okazało się, że kot jest bardzo łagodny i bardzo chudy... Po prostu rozwalił się na posłanku, pokazując dorodne przyrodzenie. Następnego dnia już barankował... O ile w ciągu pierwszego tygodnia jadł dużo, to przez ostatnie kilka dni coraz to mniej, wczoraj zaczęłam go dokarmiać... Ma też bardzo nieładne kupy, kilka razy wymiotował; póki co zachowuje się normalnie, ale od początku w ogóle się nie myje, nie śmierdzi kocurem, bardzo dużo pije...
Oczywiście podczas pierwszej wizyty zrobiliśmy badania krwi - wyszedł podwyższony mocznik i dość wysoka leukocytoza - nic strasznego! Wdrożono antybiotyk. Niestety Sylwan jest FIV dodatni, ale jak wiemy nie wpływa to na poziom apetytu czy stan kup...
Wczoraj i dziś, po konsultacji z weterynarzem, podaliśmy kroplówkę, jutro rano pędzimy do weta na krew... Trzymajcie kciuki, bo nie jest dobrze, a to przekochany kot - nie będę ściemniać - Tajgi wyjechał, witaj, Tajgi - yyy... Sylwan!







Sylwan na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez saszka Wto 24 Kwi, 2018 14:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 12663
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 11:02   

Bardzo mocno trzymam kciuki za Sylwana!!!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10083
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 12:34   

z Sylwanem nie jest dobrze...
Mocznik, amylaza i leukocytoza wzrosły mimo leków; wczoraj bardzo ładnie zjadł, ale dziś rano już nic... Mimo leków - w kuwecie płynna biegunka, bardzo przelewa się w jelitach; poprosiłam o stosunek albumin do globulin - niestety zaniżony:(((( W USG wyszła "tylko" jedna bardzo brzydka nerka, ale druga jest ok, na szczęście płynu nie ma; pojawiła się za to gorączka - nie ukrywam, jestem przerażona... Normalnie deja vu...
 
 
wiedźma 

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 2532
Skąd: Biskupice
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 12:37   

kotekmamrotek napisał/a:
z Sylwanem nie jest dobrze...
Mocznik, amylaza i leukocytoza wzrosły mimo leków; wczoraj bardzo ładnie zjadł, ale dziś rano już nic... Mimo leków - w kuwecie płynna biegunka, bardzo przelewa się w jelitach; poprosiłam o stosunek albumin do globulin - niestety zaniżony:(((( W USG wyszła "tylko" jedna bardzo brzydka nerka, ale druga jest ok, na szczęście płynu nie ma; pojawiła się za to gorączka - nie ukrywam, jestem przerażona... Normalnie deja vu...


Olu oby było dobrze! Musi! Trzymam mocno kciuki!
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 12663
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 14:34   

Olu, przy biegunkach stosunek albumin do globulin bywa zaniżony.
Cały czas mocno trzymam kciuki!!!
 
 
Peony 

Dołączyła: 18 Maj 2017
Posty: 236
Skąd: Wrocław / Poznań
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 16:14   

Mocno trzymam kciuki za Sylwana!
 
 
agusiak 

Dołączyła: 17 Maj 2015
Posty: 1708
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 14 Mar, 2018 08:52   

Bardzo trzymamy kciuki, dawaj znać Olu jak się trzyma Sylwan!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10083
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 14 Mar, 2018 15:04   

Mam dalsze wyniki: jednak zapalenie trzustki - lipaza ponad normę (w ciągu tygodnia tak wzrosła!), no i wit. B12 zdecydowanie za niska - ale to coś więcej, na bank! Dziś nie dostał cerenii i już nie je, kupa jedna, ale stan - masakra... Wieczorem podskoczę po cerenię; najważniejsze - jutro USG z dr Sobieralską...
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10083
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 15 Mar, 2018 20:30   

Na USG wszystkie węzły krezkowe powiększone... Jedna nerka faktycznie bardzo brzydka, ale tragedii nie ma. Płynu brak - to nas najbardziej ucieszyło! Ale w dalszym ciągu nie wiemy, co jest grane... Apetytu brak mimo cerenii. Czyli wracamy do karmienia na siłę; wdrażamy też ranigast - może to pobudzi apetyt??? No i mimo kroplówkowania kocur jest wyraźnie odwodniony:( A więcej płynów podać nie możemy ze względu na anemię... Od jutra zaczynamy też suplementować wit. B12, która jest na drastycznie niskim poziomie. No i jest nowy antybiotyk dedykowany trzustce. No i pozostaje nam czekać - planowana kontrola w poniedziałek...
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16795
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 15 Mar, 2018 23:11   

Olu, mocno trzymamy kciuki!
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 12663
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 15 Mar, 2018 23:18   

Ja również! I cały czas ciepło myślę o Sylwanie!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 10083
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 15 Mar, 2018 23:49   

JE!!!!! Chyba steryd zadziałał - wciągnął już drugą porcję gotowanego kurczaka - i chciałby jeszcze:) Z ciężkim sercem, ale muszę mu odmówić - właśnie wstawiłam rosół, co by na jutro chłopaki mieli :: Marcin zostanie w domu żeby go karmić co 2 godziny - oby tyko mu nie minęło...
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16795
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 16 Mar, 2018 00:29   

Super! Z Tarą, przy zapaleniu trzustki też tak było :) Pamiętam, jak Basik przynosiła jej lepsiejszego kurczaka niż ja ;) Gotowanego tylko chwilkę i jeszcze przed gotowaniem pokrojonego w kosteczkę :)
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
wiedźma 

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 2532
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pią 16 Mar, 2018 08:10   

Bardzo dobra wiadomość! :) Moc ciepłych myśli dla Sylwana wysyłam! :)
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16795
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 17 Mar, 2018 22:13   

Dziś poznałam Sylwana. Bardzo przelotnie. Nasze spotkanie trwało minutę, może dwie... Jest absolutnie wyjątkowy :serce: To jeden z tych kotów, które spojrzeniem nawet na kiepskim zdjęciu, potrafią powiedzieć wszystko...



A gdyby kogoś zdjęcie nie przekonało....
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]