Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moni
Autor Wiadomość
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 21 Lis, 2018 17:46   Moni

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)

W październiku została złapana "tylko" na sterylizację, kiedy razem ze swoim dzieciakiem dołączyła do dokarmianego stada na ogródkach działkowych. Dla malucha szybko znaleźliśmy dom, a kotka po zabiegu miała wrócić na działki. Stan koteczki jednak nie pozwolił, i nadal nie pozwala na zabieg. Do dziś trwa walka z kocim katarem...Od ponad miesiąca kotka przebywa w klatce, dostaje kolejne antybiotyki a choroba nie odpuszcza :( Zmniejszyły się na szczęście trudności z oddychaniem i coraz rzadziej słychać charczenie przez drzwi łazienki, ale ropna wydzielina z nosa i załzawione oczy to jej codzienność. Ona natomiast ociera o klatkę, mruczy, ugniata i domaga się uwagi człowieka. Po takim czasie w domu i informacji od weterynarza, że kotka w przeszłości mogła zostać skopana, nie możemy inaczej...Powitajmy zatem oficjalnie - zagluconą Moni ;)









Moni na ZDJĘCIACH i FILMACH
Dom tymczasowy Moni na FACEBOOKU
Ostatnio zmieniony przez saszka Sro 17 Lip, 2019 21:45, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 21 Lis, 2018 17:54   

Moni pomimo miesiąca w domu nadal wygląda tak :(



Mamy już czwarty antybiotyk...Dodatkowo od początku widziałam, ze Monkę coś boli w okolicach brzucha, zrobiliśmy USG, w jamie brzusznej wszystko raczej ok, bolesność jest w boczkach. Weterynarz oceniła, że to prawdopodobnie wynik urazu w postaci... skopania :cry2:

Trzymajcie kciuki za tę kruszynkę! Bo Moni jest o taka...

 
 
Cotleone 
Don Vito & co

Dołączyła: 11 Maj 2015
Posty: 2348
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 21 Lis, 2018 18:07   

Przesłodka! Trzymam kciuki!
_________________
Mruczenie jest bardzo ważne. Mruczenie wygrywa za każdym razem. (T. Pratchett)
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4357
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 21 Lis, 2018 18:26   

:serce:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
einfach 

Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 2495
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 22 Lis, 2018 09:20   

:serce:

Zuzk, a próbowałyście inhalacji? w kennelu powinno być dość łatwo.
Kiedy moja Tosia zachorowała na katar i problemy z drogami oddechowymi, to zapętlała się przez kilka miesięcy w chorobie, dopóki nie oczyściłyśmy jej dróg oddechowych właśnie inhalacjami, a właściwie takimi "parówkami" w łazience. Zamykałam się z nią i jeszcze pod kocem jak się dała utrzymać (bo w transporterze strasznie płakała) i robiłam taką "parówkę", jak się robi jak się jest przeziębionym, nawet bez żadnych dodatków. Może to by Moni jakoś pomogło?
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13932
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 22 Lis, 2018 09:26   

Potwierdzam. Też mam dobre doświadczenia z parówkami.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11747
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 22 Lis, 2018 14:43   

Były inhalacje - zero efektu...
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 25 Lis, 2018 21:24   

Moni ma rujkę :<
 
 
wiedźma 

Wiek: 37
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3198
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pon 26 Lis, 2018 12:12   

Czyli kolędowanie rozpoczęte zdecydowanie długo przed świętami?
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 26 Lis, 2018 13:11   

wiedźma napisał/a:
Czyli kolędowanie rozpoczęte zdecydowanie długo przed świętami?


Dokładnie. Biedna kruszynka
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Lis, 2018 19:45   

Moni się rozgadała


Czarnulka jest przekochana, ale wciąż zawalona w nosku :<


Ostatni zdarza jej się coś takiego, myślałam, że kłaczek, ale może jednak kaszel?


No i myślałam, że mnie kocha, a to jednak inna miłość jej potrzebna ...
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13932
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Lis, 2018 20:07   

Zuzk, a ona była odrobaczana?
Jakie ma eozynofile? W normie?
 
 
zuzk 
DŻUNIOR

Dołączyła: 06 Kwi 2017
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Lis, 2018 20:16   

kat napisał/a:
Zuzk, a ona była odrobaczana?
Jakie ma eozynofile? W normie?


Jest po pierwszej dawce odrobaczenia, za jakiś tydzien druga.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13932
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Lis, 2018 23:18   

To może od robali ten kaszel...
 
 
einfach 

Dołączyła: 04 Wrz 2013
Posty: 2495
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 28 Lis, 2018 10:18   

a robiłyście rtg klatki piersiowej?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]