Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Pią 26 Mar, 2021 21:05
Anatol
Autor Wiadomość
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3336
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 07 Sie, 2020 12:44   

kotekmamrotek, giga kciuki za kontrolę krwi! :kiss:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 43
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13505
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 13 Wrz, 2020 21:51   

U Anatola wszystko - hmmm... Chciałam napisać, że jest suuuper, ale to by było zbyt mało - bo kocur w najbliższym czasie przeprowadza się do domu, do LUDZI, dla których stanie się tym jedynym, wymarzonym i ukochanym :aniolek: Póki co będzie to dom tymczasowy, bo wciąż jeszcze drżymy o stan Anatolowego zdrowia, ale ja i tak myślę o tym z pełnym wzruszeniem i trochę niedowierzaniem...

 
 
Misia 
PRAWO / złoty wolo

Dołączyła: 04 Lut 2019
Posty: 506
Skąd: Rydzyna
Wysłany: Pon 14 Wrz, 2020 09:22   

Trzymam kciuki za chłopaka! ;)
 
 
Mayugo 
Opiekunka Anatola

Dołączyła: 19 Wrz 2020
Posty: 21
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2020 20:08   

Zgodnie z zapowiedziami kotkamamrotka, Toluś od soboty jest u nas - w nowym domu "tymczasowym". Jak widać na zdjęciach, pierwsze dni Anatol spędził na poszukiwaniu idealnego miejsca do spania. :wink: Chyba nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, bo ucina sobie drzemki gdzie tylko się da.
Ponadto do dyspozycji ma dwoje zakochanych w nim ludzi. Zarówno dla mnie, jak i dla mojego męża Tolek jest spełnieniem marzeń, ideałem kota, uwielbiamy go. <3 On też nas chyba polubił, bo od pierwszego dnia nie opuszcza nas ani na krok, chodząc za nami nawet do łazienki i głośno przypominając o swojej obecności, gdy tylko nieopatrznie skupimy się na chwilę na czymś innym. :D Jest przesłodkim miziakiem, mruczy prawie bez przerwy, nic nie jest dla niego ważniejsze od człowieka - ani miska, ani spanko, ani zabawa. Bo ten staruszek potrafi w sobie wykrzesać iskrę szaleństwa i poganiać za wędką! Oczywiście w przerwach między miziankami. Ma swoje priorytety. :cool:






 
 
Misia 
PRAWO / złoty wolo

Dołączyła: 04 Lut 2019
Posty: 506
Skąd: Rydzyna
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2020 21:45   

Piękny widok! :aniolek:
 
 
misiosoft 
The Pasiuczers

Dołączyła: 24 Lut 2013
Posty: 4405
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2020 08:02   

cudnie się czyta takie wieści :serce:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 43
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13505
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 26 Wrz, 2020 16:39   

Dla takich zdjęć wolontariusz żyje :aniolek:
Kot, który kocha człowieka całym sobą, ale ma pecha, bo jest stary, chory, nie za piękny, czarny - a mimo to zostaje dostrzeżony i pokochany od razu, bezwarunkowo, bez bezpośredniego kontaktu, bo na to po prostu zasługuje - to niesamowite, to niewiarygodne, to cudowne - Tolusiu, Maju, Pawle - trzymam za Was kciuki, za wszystko :serce:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15101
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 26 Wrz, 2020 18:38   

:serce:
 
 
KrisButton 

Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 3205
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 26 Wrz, 2020 19:01   

Cudownie, wszystkiego dobrego i zdrówka dla całej trójki
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek i Maksima w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Mayugo 
Opiekunka Anatola

Dołączyła: 19 Wrz 2020
Posty: 21
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sro 21 Paź, 2020 08:23   

Niedawno Tolusiowi stuknął miesiąc w nowym domu i muszę przyznać, że kotek zadomowił się już na dobre i nawet zaczął trochę broić. :wink: Każdego dnia poznajemy jego zwyczaje, a on poznaje nasze i wypróbowuje, co mu wolno, a czego nie. Przede wszystkim - jest naszym testerem potraw. Nieważne, czy jemy obiad, czy banana, Tolek musi powąchać co to takiego - ale spokojnie, tylko wącha, nie próbuje. :D Czasem, gdy wydaje mu się, że nikt nie patrzy, wskoczy na blat lub stół, ale pod naszym gromiącym wzrokiem szybko ucieka, przybierając minę niewiniątka. :aniolek:
Jakiś czas temu Anatol pokazał, że pod warstwą ciepłej kluchy drzemie dusza osiedlowego dresa! :twisted: Odwiedziła nas moja siostra z pieskiem, a Anatol - zupełnie przez Tito nie zaczepiany! - pognał za nim do drugiego pokoju i natrzaskał mu po głowie... Tego to się nie spodziewaliśmy, przyznaję. Na szczęście to starcie ustaliło stosunki między zwierzakami i teraz Tito (3 razy większy od Tolka...) chowa się przed Anatolem, a Anatol obserwuje go tylko z daleka, nie posuwa się już do rękoczynów.
Poza tym jednak jest przekochany - wykorzysta każdą okazję do miziania, wtulając się człowiekowi w pachę lub zagłębienie łokcia i ugniatając łapkami jak szalony. Widać, że nabrał pewności siebie - przez pierwsze dwa tygodnie trochę mało jadł, ale teraz już wylizuje miseczki, obojętnie, czy z suchą karmą, czy z mokrą. Ze względu na jego problemy jelitowe musi dostawać karmę gastro intestinal, ale nie jest to kłopotliwe, wsuwa aż mu się uszy trzęsą. Nawet mimo tego, że brakuje mu paru zębów. ::
Dzielnie pomaga mi też w pracy zdalnej, spacerując po klawiaturze lub kładąc się na dokumentach... Ale bez niego byłoby tak smutno! Sami zobaczcie, jaki to uroczy kot!





Temu urokowi osobistemu nie oparł się żaden nasz gość i trudno się dziwić! ::

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 43
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 13505
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 21 Paź, 2020 10:30   

No na ostatnim zdjęciu to ja nie wiem, czy Wy aby na pewno kota macie ::
 
 
Mayugo 
Opiekunka Anatola

Dołączyła: 19 Wrz 2020
Posty: 21
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sro 21 Paź, 2020 22:42   

No taki trochę Nosferatu, fakt. :lol:
 
 
Mayugo 
Opiekunka Anatola

Dołączyła: 19 Wrz 2020
Posty: 21
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Wto 10 Lis, 2020 10:24   

Trzymajcie proszę kciuki za Anatolka - pojechał dzisiaj na badania krwi i bardzo się martwimy. :( Od niedzieli przestał jeść, zupełnie nie miał apetytu, nawet na surowego indyka, na którego dotąd się rzucał. Wczoraj karmiliśmy go strzykawką do pyszczka, co mu się bardzo, ale to bardzo nie podobało. Nie ma gorączki, wymiotów ani biegunki, zobaczymy, co weterynarz powie na to jego niejedzenie.
 
 
Misia 
PRAWO / złoty wolo

Dołączyła: 04 Lut 2019
Posty: 506
Skąd: Rydzyna
Wysłany: Wto 10 Lis, 2020 10:30   

Kciuki mocno zaciśnięte!
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 15101
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 10 Lis, 2020 10:31   

Również mocno trzymam kciuki!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]