Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sob 27 Kwi, 2019 15:46
Rudzik
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 27 Mar, 2019 14:03   Rudzik

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
------

Rudzik należał do stada kotów, zgłoszonych nam do leczenia i kastracji.
U Rudzika pierwotnie stwierdzono chlamydiozę. Gdy mimo leczenia nie było poprawy, zasięgnęliśmy konsultacji okulistycznej - specjalista postawił zupełnie inną diagnozę - zapalenie brzegu powiek... Kiedy stan ogólny kocura się bardzo poprawił, natomiast zmiana na jednej z powiek nie znikała, a dodatkowo w związku z tym, że jeden z kotów z rudzikowego stada odszedł w wyniku raka płaskonabłonkowego - zapadła decyzja o biopsji powieki. Niestety wynik potwierdził nasze najgorsze obawy...
Ale nie poddajemy się, mimo że u Rudzika zaobserwowaliśmy też zmianę na uchu. Kocur jest w bardzo dobrym stanie ogólnym, rzadko kiedy też udaje się zdiagnozować ten typ nowotworu w tak wczesnym stadium - zatem walczymy!
Kontakt z onkologami weterynaryjnymi nawiązany, czekamy na wytyczne i działamy!
Na pewno będzie potrzeba sporo pieniędzy - ale chyba nie pozwolimy z tak ważnego, ale jednak prozaicznego powodu odejść Rudzikowi, prawda????
Rudzik jest niesamowicie kochanym stworkiem, przełagodnym, przemiziastym, niesprawiającym żadnego problemu - kocha człowieka całym sobą... I liczy na nas...





Rudzik na ZDJĘCIACH i FILMACH
Ostatnio zmieniony przez Niebieska Wto 02 Lip, 2019 21:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sro 27 Mar, 2019 22:13   

A co z tym guzkiem na prawej łopatce?
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1875
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 27 Mar, 2019 22:15   

wiedźma napisał/a:
A co z tym guzkiem na prawej łopatce?


zmienił się w strupek - najpewniej był to odczyn po iniekcji.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 01 Kwi, 2019 08:09   

Mocno trzymamy kciuki za Rudzika! :serce:
Walcz koteczku!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 03 Kwi, 2019 00:34   

Byliśmy z Rudzikiem u weta - osłuchowo jest czyściutko, cięższy oddech jest taki jakby z nosa, następna rynoskopia :wink: A tak seryjnie - nic strasznego się nie dzieje póki co, mimo że spojówki nadal rozpulchnione, to operowane oko nie wygląda za szczególnie:/ Uszy - dla pani dr te zmiany przebarwienione wyglądają na zmiany przebarwieniowe - po prostu... Natomiast mając z tyłu głowy nowotwór - będziemy je badać - spojówka też wyglądała tylko na zmiany pozapalne. Kiedy - zależy wszystko od wizyty u okulisty w przyszłą środę.
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3921
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 10 Kwi, 2019 21:29   

Rudziolek jest przekochany :) Cały czas marzy o tym żeby poprzytulać się do człowieka i nie ważne co ten człowiek mu wtedy robi ;) Obcinanie pazurów? Super! To świetna okazja o przytulania ;)



 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 12 Kwi, 2019 14:24   

W środę byliśmy na kontroli okulistycznej - niestety nie mamy dobrych wieści - guz na pewno się rozwija i to w bardzo szybkim tempie, wokół blizny pojawiły się nowe patologiczne naczynia krwionośne... Nie ma na co czekać - doktor odwołał jakiś mniej pilny zabieg i Rudzik właśnie jest na stole. To będzie bardzo drastyczny zabieg - kocurek straci niestety oko - zupełnie zdrowe - bo nie będzie ono mogło funkcjonować bez powieki, którą trzeba wyciąć z bardzo dużym marginesem; ale z drugiej strony - może uda się ocalić mu życie... Jak powiedział weterynarz: to porażka okulistyczna, ale być może zwycięstwo dla życia - trzymajmy kciuki, by to "być może" zmieniło się na "z pewnością"...
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14604
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 12 Kwi, 2019 17:25   

Bardzo mocno trzymam kciuki!!!
Bardzo!!!
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2019 09:17   

Z całych sił trzymamy i życzymy, żeby tak stało się :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
tajga 

Wiek: 39
Dołączyła: 02 Paź 2016
Posty: 349
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2019 21:31   

No i ????
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1875
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2019 22:02   

Zabieg przeprowadzony, przebiegł bez komplikacji. Rudzik czuje się dobrze, nie stracił nic z radości życia i miłości do człowieka. Szew jest duży i straszy, ale wycięcie jak największego możliwego marginesu zwiększa szansę Rudzika na długie życie.
Teraz czekamy na wyniki histopatologii zmiany z ucha, doleczamy pozostałe oko (jak na złość koci katar) i obserwujemy, głaszczemy i tulimy.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14604
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2019 22:05   

Cały czas trzymam mocno kciuki!
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2019 22:44   

Paskudne raczysko :( Trzymaj się Rudzik i walcz! :serce:
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1875
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 16 Kwi, 2019 22:19   

Rudzio po operacji wygląda jak kot frankensteina, ale trzeba pamiętać, że operacja była konieczna, żeby dać mu szansę na przeżycie. Kocur póki co dostaje leki przeciwbólowe i antybiotyki, które przyjmuje bez szemrania. Jest bardzo dzielny i grzeczny. Do ręki nie przestaje się tulić, na rękach wtula się w szyję, a mordowanie pluszowych myszek to jego życiowa pasja. W niczym nie przypomina chorego kota, a my wypatrujemy dla niego domu stałego, który zapewni mu miłość, spokój i dostęp do opieki weterynaryjnej. Wskazany byłby dom, w którym nie ma innych kotów lub są takie o stabilnym i spokojnym charakterze, gdyż ze względu na chorobę, może wzbudzać w innych kotach agresję.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14604
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 16 Kwi, 2019 23:12   

Trzymam mocno kciuki za Rudzika!!!
I żeby znalazł najlepszy dom na świecie!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]