Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Piena
Pon 02 Wrz, 2019 19:12
Poniedziałek
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 09 Lip, 2019 02:11   Poniedziałek

Pod naszą opiekę trafiła ostatnia dwójka z tego licznego onegdaj stada, zdziesiątkowanego przez pojazdy na bardzo ruchliwej szosie - Piątek i Poniedziałek. Niestety Piątka już nie ma z nami:( Ale Poniedziałek jest - i jak ten pierwszy dzień tygodnia, nie wyróżnia się niczym szczególnym (właściwie to trza by powiedzieć wprost - nikt nie lubi poniedziałków :evil: ) - jest zwykły, chciałoby się rzec szary - ale nie, czarny (co to za różnica u kota? chyba jeszcze bardziej przeciętny niż szary...), dość nieufny w stosunku do człowieka (jeszcze nieufny - mamy przynajmniej taką nadzieję...), ze śladami po przejściach: uszy zeżarte przez świerzbowca, wyłysienia, blizny po ranach i pasożytach skórnych, ślady po złamaniach kończyn i żeber (pewnie urazy komunikacyjne), uzębienie mocno niekompletne... Karmicielka próbowała koty przeprowadzić na ogródki działkowe - część została (ich leczenie też finansowaliśmy), ale część stada zawsze wracała... Poniedziałek zostanie pod naszą opieką i będziemy dla niego szukać domu, aby finał jego historii był szczęśliwy.



Poniedziałek na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez kotekmamrotek Wto 28 Kwi, 2020 23:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 28 Lip, 2019 22:09   

Szósty tydzień bujamy się ze świerzbowcem:( Jest po prostu wżarty w uszy, bidny kot...
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 02:24   

W uszach Poniedziałka bardzo niewesoło:( Musimy umówić się do specjalisty z lepszym sprzętem laryngologicznym, by mógł pobrać zeskrobiny, a może i nawet materiał do biopsji (bez sedacji raczej się nie obędzie...) - skóra w uszach wygląda jakby była pokryta opryszczką; kocur odczuwa na bank ból; szczęście w nieszczęściu zmiany są w obu uszach, więc nowotwór raczej wykluczony...
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 06 Paź, 2019 21:11   

Nie mamy dobrych wieści - w obu uszach kocura znajdują się polipy, których trzeba się pozbyć operacyjnie - póki co raczej obędzie się bez usunięcia kanałów słuchowych, ale tak naprawdę wszystko wyjdzie podczas operacji... Bardzo poważnej i bardzo drogiej (nawet lekarce trudno było oszacować kwotę) - póki co koszt samej wizyty wraz z tomografem wyniósł 750 zł! Teraz czekamy na wynik posiewu, by wybić wszelkie świństwo bytujące w uszach - zapewni to optymalne warunki podczas operacji... Trzymajcie kciuki za bidulka!
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2869
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 06 Paź, 2019 21:25   

Kciuki mocno trzymamy, życzymy Poniedziałkowi, żeby udało się usunąć polipy bez usunięcia kanałów słuchowych.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14577
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 07 Paź, 2019 01:18   

Bardzo mocno trzymam kciuki!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 27 Paź, 2019 23:19   

To jest jakaś paranoja - Pankrac ma w nosie Enterobactera, a Poniedziałek w uchu - E. coli!!! Naprawdę nie wiem, jak to wytłumaczyć sobie...
Od środy dostaje już celowany antybiotyk oraz ma zakraplane uszy, a jutro big day - operacja! Trzymajcie kciuki, by obyło się bez usuwania kanałów słuchowych!
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2853
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pon 28 Paź, 2019 08:58   

O kurcze :neutral: KCIUKI!!!!
 
 
Filemon 

Dołączyła: 05 Wrz 2017
Posty: 169
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 03 Lis, 2019 12:07   

Poniedziałek juz po operacji. Uszy pozszywane kapelut założony. Pierwsze 2 dni były koszmarne , biedak zdezorientowany , obolale uszy i okropny kapelut ktory przeszkadza w jedzeniu. Ale leki przeciwbolowe zadziałały ale przyplątało sie zapalenie spojowki. Tobrex do oka i ucha i ucha i wieczorne kroplowki i antybiotyk i w koncu jest lepiej. Poniedzialek codziennie wieczorem grzecznie zawiniety w kocyk poddawał się zabiegom. Chętnie je i powoli wraca do zdrowia.
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 5229
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 03 Lis, 2019 19:10   

A co tam ostatecznie się zadziało podczas tej operacji biedaka :( ?
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 05 Lis, 2019 22:17   

Podczas operacji nic się nie działo - na szczęście;) Jeszcze przed zabiegiem inny lekarz spojrzał na wynik badania tomograficznego i okazało się, że Poniedziałek w uszach ma faktycznie coś - ale nie są to polipy, tylko płyn... Zatem na szczęście nie trzeba było niczego wycinać - po prostu poszerzono zewnętrzny kanał słuchowy, który u Poniedziałka był szczególnie wąski, by ułatwić czyszczenie uszu i uniemożliwić gromadzenie się wysięku. Miejmy nadzieję, że to pomoże...
A tak biedulek znosił kroplówki:

 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 5229
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 06 Lis, 2019 08:30   

kotekmamrotek napisał/a:
Zatem na szczęście nie trzeba było niczego wycinać - po prostu poszerzono zewnętrzny kanał słuchowy, który u Poniedziałka był szczególnie wąski, by ułatwić czyszczenie uszu i uniemożliwić gromadzenie się wysięku.


Czyli trzymanie kciuków poniekąd poskutkowało ;)
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 06 Lis, 2019 11:27   

Bankowo ::
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 23 Lis, 2019 00:37   

Szwy ściągnięte, na dniach ściągamy też kapelon - ciekawe, jak po takim czasie kocur się odnajdzie bez tego ustrojstwa...
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 02:32   

Ostatnio zaliczylim przegląd weterynaryjny - Poniedziałek niby ma apetyt, niby usznie wszystko w porządku, niby przytył (w końcu! aż do... 3,8 kg :twisted: ), ale sierść ciągle zrudziała, na skórze łupież, po główce też nie bardzo lubi być głaskany... No i wyszło szydło z worka - a raczej szew z ucha:/ Okazało się, że w uchu został szewek, który podrażnia ścianki, do tego stopnia, że badanie krwi pokazało stan zaplany:/ Zatem kocur wrócił do antybiotyku, a w styczniu musi pokazać się dr od operacji - nie wiadomo, czy czasem nie obędzie konieczna sedacja - szew jest bardzo głęboko... Oprócz tego wszystko wydaje się być w porządku.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]