Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ochotka
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 18 Gru, 2018 20:30   Ochotka

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
---------------------------------------------
Jesienny poranek, zaspany wolontariusz podjeżdża pod szpitalik na dyżur lekowy - pod drzwiami stoi jakaś kobieta: Dzień dobry, ja tu już kiedyś byłam, pomogliście mi z karmą, teraz mam takiego biednego chorego kotka, leczony, ale kompletnie bez efektu, nie mam auta, żeby tylko zbadać - no to dobry, niedoświadczony wolontariusz pojechał z kotem do weta... Kiedy okazało się, że kot w kwiecie wieku, kompletnie bezzębny, prawie łysy, a resztki futra zrudziałe, charczący i karłowaty i trzeba go leczyć, karmicielka stwierdziła, że przecież ona leków nie będzie podawać, nie ma gdzie trzymać, oczywiście klatki też nie ma gdzie postawić, czyli kot trafi z powrotem na działki... Nie trafił - zasilił naszych podopiecznych, w związku z czym mamy już 130 kotów na stanie:/
Ale pozostawienie tej 10-letniej kotki na dworze równałoby się wyrokowi śmierci - weterynarz powiedziała nam to wprost... Po wielu wizytach mamy komplet wiedzy: hipowolemia, mnóstwo zrostów na płucach po przebytych zapaleniach, nadczynność tarczycy... Nużyca była tylko efektem całości - jej i całej gromady pasożytów już się pozbyliśmy.
Ochotka uwielbia inne koty, człowieka - JESZCZE nieco mniej, ale przecież całe swoje życie nie miała szansy poznać go bliżej - pracujemy, by to się zmieniło!







Ochotka na zdjęciach i filmach.

PS Niestety nie mamy wizualizacji pierwotnego stanu koteczki - cały czas wierzyliśmy, że po wyprowadzeniu na prostą będzie można ją wypuścić... Tak wyglądała po miesiącu leczenia.
Ostatnio zmieniony przez saszka Czw 24 Paź, 2019 22:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 06 Sty, 2019 23:18   

Ochotka to najbardziej kotolubny zwierz w naszym stadzie - dogaduje się ze wszystkimi, każden ją lubi, żaden się nie boi - tu w towarzystwie Jeżyka i Stefcia:)

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 17 Sty, 2019 19:33   

Tu już z bliższej odległości - z imć Nocusiem:



No i przekraczamy kolejne granice - podczas jedzonka, które Ochotka baaaardzo lubi, możemy głaskać:)
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 03 Lut, 2019 17:54   

Żeby udowodnić powyższe:



A poniższe zdjęcie pokazuje, jaka to drobinka (i jeszcze nie w 100% czarna...) - obok wcale nie kocur i wcale nie grubas: rezydentka Praksia...

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 06 Mar, 2019 16:11   

Ochotka zaliczyła ostatnio wizytę u weta - zaczęła się jakoś dziwnie, tak jakby "napadowo" wylizywać, a następnego dnia wyczułam na grzbiecie, w okolicy ogonowej, dwa strupki... Ponadto od kilku dni miała katar, niby immunodol trochę pomógł, ale tym bardziej zmobilizowało mnie ten fakt do działania...
Wiedziałam, że nie będzie łatwo - i nie było;) mam rany szarpane na całej ręce, ale tylko przez własną głupotę - kto to widział, żeby niechętnego koteczka łapać be kocyka??? No ale jak już załapałam to nie puściłam - Ochotka znalazła się w transporterze, ale narobiła takiego rabanu, że zleciało się całe kocie towarzystwo, żeby ją uratować - i dowiedziałam się wtedy, że kotka ma swojego osobistego rycerza - kiedy ją pakowałam, z tyłu poczułam takie stukanie jakby - po wszystkim odwracam się, a tam Miodek, cały nastroszony, syczący wali mnie łapą :: Tak, proszę Państwa, ten sam słodki Miodzio, oaza łagodności i przymilności, czarujący sprzedawczyk, który za głaska od obojętnie kogo pójdzie z tym kimś na koniec świata :twisted: Ten kot dał mi wciry, a później miał focha przez całe 5 minut ::
A Ochotka - no cóż - przyjmuje hołdy od innego...



 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3111
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 06 Mar, 2019 16:19   

Cudna koteczka :serce:
A że charakterna po tylu latach na wolności, no nie ma się co dziwić ;)
Tulaski dla Ochotki i dużo zdrówka :kiss:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 10 Kwi, 2019 02:13   

Ochotka w wersji mitologicznej - jako Hydra Lubońska ::



Ostatnio znowu nam trochę kicha, ale to normalna utrata odporności po sterydzie - Ochocia musiała go brać przez dłuższy czas ze względu na prosówkowe zapalenie skóry, którego się nabawiła... Steryd odstawiony już tydzień temu, świądu i wylizywania póki co - odpukać! - nie zauważono!Oby tak dalej!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 12 Maj, 2019 20:32   

Ochotka staje się coraz odważniejsza - wczoraj w nocy przeżyłam szok, że Praksia wskoczyła do łóżka, gdzie rozwalił się Dżidżi (ta para działa na siebie jak płachta na byka - w obu konfiguracjach) - kiedy jednak ta niby-Praksia ułożyła się obok rudzielca i zaczęła głośno mruczeć aż usiadłam - i wtedy mój kreci wzrok rozpoznał Ochotkę - i przeżyłam jeszcze większy szok ::
Rano koteczka tak jak całe stado czeka w sypialni, zawsze już sprawdza, kto przyszedł (Nocek do tej pory się dematerializuje w takiej sytuacji)... No po prostu dumnam z małej :aniolek:

A to ostatnia ulubiona miejscówka Ochotki - i nieważne, że jest zajęta - ta kocia kruszynka zawsze znajdzie odrobinę wolnej (a jak nie to zajętej) przestrzeni, by się wcisnąć!



 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 02 Cze, 2019 15:27   

A my znowu walczymy z zapaleniem górnych dróg oddechowych:/ Po kilku dniach antybiotyku jest gigantyczna poprawa - po prostu smark się zdematerializował;) No ale tak objawia się obniżona odporność kotki potęgowana podeszłym wiekiem, zmianami w płucach, generalnie: długoletnim bytowaniem na działkach... Przy okazji zrobiliśmy badanie krwi - i to jest niesamowite - ta kocia seniorka ma wyniki niemal idealne (tylko jeden parametr nieco obniżony)!!! Bardzo się cieszymy zwłaszcza z prawidłowego jonogramu - w przypadku hipowolemii to bardzo istotne. A najfajniejsze jest to, że mimo falstartu z transporterem (po prostu zwiała mi z niego:/) Ochocia pozwoliła po minucie podejść do siebie znowu i ze spokojem wziąć w ręce (no dobra, w rękawicach, ale prób drapania nie zauważono :twisted: )
I jak ktoś ma wątpliwości, czy nastoletni kot się bawi, to proszę luknąć:



PS Bawi się tak najstarszy kot w stadzie!
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 14 Lip, 2019 21:53   

Po chorobie nie ma już śladu! Na wszelki wypadek suplementujemy jeszcze, by podnieść odporność...
A Ochotka coraz bardziej się spoufala... z kotami :D Następny przyczółek zdobyty!


No dobra - z ludźmi też! Poniżej to wcale nie ręka któregoś z domowników! No ale wolontariusza, więc swój jakby nie było ::

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 29 Lip, 2019 02:38   

No i znowu mamy smarka:(((( Niestety wiek i lata na wolności zrobiły swoje, standardowa suplementacja odporności nie daje rady... Pewnie nie obędzie się bez antybiotyku (to już trzeci raz w przeciągu kilku miesięcy). Być może seria zylexisu pomogłaby, ale to koszt prawie 200 zł...
Bidna kicia, na wolności już by jej nie było :?

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 02:21   

No i jesteśmy po trzeciej dawce specyfiku - jakby lepiej - na nieuzbrojone ucho nawet! Doktorka zaleca jeszcze jeden strzał po tygodniu - waham się, bo dziś Ochocia ze strachu przed ładowaniem do transportera posiusiała się:(((((
Ale tak jest obstawiana po powrocie, więc w ogóle nie wiem, czy dam radę ją porwać spod tej męskiej kurateli...

 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2890
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 10:56   

No to nie ma innego wyjścia, trzeba Doktorkę do Ochotki sprowadzić :lol: Zdrówka dla czarnej śliczności :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5169
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 22:00   

kotekmamrotek napisał/a:
No i jesteśmy po trzeciej dawce specyfiku

w sensie zylexisu? :)
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12704
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 02:22   

jaggal napisał/a:
kotekmamrotek napisał/a:
No i jesteśmy po trzeciej dawce specyfiku

w sensie zylexisu? :)


Tak jest - Ochotka dostała nawet 4 dawki - i owszem, katar zniknął - na 2 tygodnie :evil: Znowu pociąga nosem, póki co wypływ jest wodnisty, ale pewnie za czas jakiś (tą porą roku pewnie za niedługi) pojawi się ropa... Rozmawiałam już wstępnie z laryngologiem o rynoskopii, ale chyba spróbujemy jeszcze z posiewem - choć stosowaliśmy już niemal wszystkie antybiotyki... Tak bardzo chciałabym oszczędzić naszej drobince tak dalekiej wyprawy i gigantycznego stresu...
A na fotce zdecydowana mniejszość naszego stada - dwie pannice - jedynie Ochotce nasza hrabini Prakseda pozwala na jako takie spoufalanie się;)

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]