Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kłaczek
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12139
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 21 Sty, 2020 19:07   Kłaczek

Kłaczek to kot-zagadka... Pojawił się w kompleksie działek nagle, już w zaawansowanym wieku, i przyłączył do stada dokarmianego przez Dobrą Duszę... Jako że przepędzał koty, a wyglądał tak:



trudno było zidentyfikować obecność przyrodzenia - został zatem złapany do łapki i zawieziony do lekarza na oględziny. Okazało się, że to pełnojajeczny koci senior - został pozbawiony tego i owego spod ogona oraz kilku zębów... I od razu zmienił się też jego stosunek do wszystkich istot - tak dwu-, jak i czworonożnych. Z dzikuna, syczącego i pacającego łapą, stał się miłośnikiem nakolankowych pieszczot i gruchania do uszka. Na bank musiał mieć dom - i go stracił...
Po kilku miesiącach od pierwszego zabiegu pojawiły się objawy, mogące świadczyć o tym, że w paszczy znowu coś się dzieje - i tak było w istocie - niestety niezbędna stała się "powtórka z rozrywki", tym razem usunięto wszystkie zęby... Szkoda, że nie podjęto takiej decyzji już za pierwszym podejściem:/ Już w lipcu parametry nerkowe były podwyższone, więc kiedy w listopadzie kot zaczął dziwnie dużo pić, Karmicielka przyszła z Kłaczkiem do lekarza - zrobiono usg, zbadano mocz i krew - wszyscy przeżyli szok: "kółko z dziurką" - tak można opisać po laicku obraz nerki:(((( Parametry są wysokie, ale powinny być o 100% wyższe jeśli weźmie się pod uwagę to, co Kłaczek ma w brzuszku:(((((
Póki co - kocur je, nie wymiotuje, wygląda naprawdę dobrze. Ale z doświadczenia wiemy, że wystarczy chwila i wszystko się posypie - nie wiemy tylko kiedy i jak szybko...
Kota nerkowego na dworze czeka śmierć głodowa - z drugiej strony skazywać kota na pobyt do końca życia w klatce???? Co to za życie??? Nie wspominając o tym, że stres wpływa zabójczo na nerki... A nie wiemy przecież, ile Kłaczkowi zostało: miesiąc, 2 miesiące? Pół roku? Domów tymczasowych ciągle mało... No i stał się cud - znalazło się miejsce w naszym domu tymczasowym; domu idealnym, bo przez rok wolontariuszka z tego domu opiekowała się kotem nerkowym, naszym Filipem, któremu dawano maksymalnie kilka miesięcy życia... Dom ma już dwóch nowych lokatorów, ale w takiej sytuacji wolontariuszka się nie zawahała...
Teraz Kłaczek przechodzi kwarantannę - trzeba chłopaka przede wszystkim odrobaczyć, bo w stadzie panuje lamblioza, oraz ustawić lekowo. Trzymajcie kciuki, za tydzień badania krwi!







Kłaczek na ZDJĘCIACH i FILMACH.
 
 
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4748
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Czw 23 Sty, 2020 19:36   

:serce:
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2689
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 09:28   

O! Kłaczek-sraczek-kudłaczek :serce:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14242
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 14:27   

No wiesz! :shock:
Zobacz jaki on śliczny! :)





 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2689
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 16:18   

Niestety kupkowo nadal źle. A wiesz jak się kończy sraczka lejąca się z tyłka kudłaczka... ekhm
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14242
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 16:20   

Neda napisał/a:
Niestety kupkowo nadal źle. A wiesz jak się kończy sraczka lejąca się z tyłka kudłaczka... ekhm


:(
A może na mięsie byłoby u niego lepiej...?
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2689
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 16:37   

Ma zbierane kupy do badania, więc zobaczymy, co w nich jeszcze siedzi i zobaczymy.
 
 
wiedźma 

Wiek: 37
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3314
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 18:07   

To może by Kłaczkowi kłaczki na zadku nieco ciach-ciach?
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12139
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 21:12   

Znalazło się foto zębów Kłaczka - tak wyglądała paszcza przed pierwszą sanacją:



I druga sprawa - nie wierzę, że to przypadek... Najprawdopodobniej Kłaczek jest ojcem naszego... Zresztą zobaczcie sami :lol:

 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 4871
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 24 Sty, 2020 22:42   

kotekmamrotek napisał/a:
I druga sprawa - nie wierzę, że to przypadek... Najprawdopodobniej Kłaczek jest ojcem naszego... Zresztą zobaczcie sami :lol:


:jump:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2689
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Nie 26 Sty, 2020 21:30   

wiedźma napisał/a:
To może by Kłaczkowi kłaczki na zadku nieco ciach-ciach?


Nie bez przyczyny nożyczki leżą na klatce 😉
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 182
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 02 Lut, 2020 10:16   

Wczoraj miałam zabrać Kłaczka do siebie, ale przenosiny zostały wstrzymane.
Niestety wielkolud ma ciągle rozwolnienie mimo, że pozbył się już wszystkiego co niepotrzebne. Pani doktor powiedziała, że lepiej najpierw dowiedzieć się z czego to wynika, a potem przenosić bo tak zmian otoczenia może zaburzyć reakcję i się nie dowiemy co z czego i dlaczego.
Natomiast badanie krwi wyszły rewelacyjnie, no sami zobaczcie:
kreatynina 1,49
mocznik 73
fosfor 4,2
:D
Może on ściemnia z tą chorobą bo chciał na zimę i starość na kanapie posiedzieć ::
Kanapę ma zarezerwowaną, będzie się nią musiał dzielić oczywiście, no ale rezerwacja jest wiec trzymajcie kciuki żeby się w końcu kupnie unormowało.
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2779
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 03 Lut, 2020 12:49   

Z całych sił trzymamy, oby jak najszybciej unormowało się i piękności trafiły na kanapę i salony :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 182
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Lut, 2020 12:19   

No więc Kłaczek, nasza "kupka" nieszczęścia, nadal ma problemy. Ciągle nie wiadomo skąd te nieszczęsne rozwolnienie.
Dostał już tabletki na zakażenie w układzie pokarmowym. Potem poszedł antybiotyk na bakterie w jelitach. I ciągle nic.
Obecnie przeszedł na dietę gastryczną
Powoli zaczynają nam się kończyć pomysły i opcje :niestety:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14242
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Lut, 2020 12:22   

Spróbujcie z czystym miesem z królika.
Jeśli bedzie ok, stawialabym na alergię/nietolerancje.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]